Jump to content

SzalonyMściciel

Zarejestrowani
  • Content count

    290
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About SzalonyMściciel

  • Rank
    Stary Znajomy
  1. To jest internet i każdy pies może tutaj szczekać do woli. Kogo może to bulwersować?
  2. Więzienie za uwodzenie dzieci przez Internet

    Rzeczywiście - ma znaczenie kto wypowiada słowa i w jakim kontekście. Hitler może i miał kuku na muniu, nie był zbyt miłym starszym panem, ale w kwestii sprawowania dyktatury i ogłupiania mas niewielu mogło się z nim równać. Przytoczony akurat cytat należy traktować więc jak najbardziej poważnie, zaś wypowiadającego te słowa - jako najlepszego z możliwych eskperta. Pewnie nie każdy wie, ale np. w Szwecji widząc zapłakanego i porzuconego dzieciaka na ulicy bezpieczniej jest kopnąć go w d*.* żeby leciał dalej, niż zatrzymać się przy nim, postarać się go uspokoić (np. głaskając po głowie) i zapytać co się stało. W tej samej Szwecji, w imię dobra "najwiekszego skarbu ludzkości" ma się rozumieć, odbieranych jest rocznie około 20 tysięcy dzieci rodzicom, pod byle pretekstem (głupie dziecko może samo złożyć donos na rodzica, co gorsza, tratkowane jest bardziej wiarygodnie od dorosłego). Takich przypadków jest cała masa. Polecam zapoznać się choćby z tym artykułem: http://www.rp.pl/artykul/480850.html Zresztą w tym socjalistycznym raju słowo "rodzina" już dawno przestało mieć choćby zbliżone do pierwotnego znaczenie. O ile nic się nie zmieni, u nas też będzie to tylko kwestia czasu. Aparat prawny dostosowuje się do tej roli coraz lepiej. Niedoszła cenzura internetu (która jeszcze sobie "dojdzie", o nic się nie martwcie), autorstwa Partii miłościwie nam panującej, też w założeniu miała chronić "dobro naszych dzieci". No bo przecież co rusz można napotkać tutaj pedofila i zboczeńca. Dzieci będą bezpieczniejsze. A że przy okazji będzie można rozprawić się z kimkolwiek, kto będzie głosił niewygodne treści i że ucierpi na tym parę innych przywilejów każdego człowieka? Cóż... To tylko kolejne drobne "uszczuplenie wolności" i mało znaczący "niedostatek". Każdy rządzacy dobrze wie, że z porad wujka Adolfa powinno się czerpać garściami. Dziecko samo w sobie NIE JEST najcenniejszym skarbem ludzkości. Jak najbardziej może być najcenniejszym skarbem rodziny. I to ona powinna się o nie martwić. Każda rodzina o każde swoje dziecko, indywidualnie. Jeżeli chodzi o ludzkość, to wydaje mi się, że jest wiele cenniejszych skarbów - chociażby wolność. Za to jestem przekonany co jest największym przekleństwem ludzkości. Głupota większości jej przedstawicieli. Dzięki czemu typowy niewolniczny tok rozumowania kwitnie sobie w najlepsze. Dziękuję za uwagę.
  3. Więzienie za uwodzenie dzieci przez Internet

    "Państwo musi ogłosić, że dziecko jest najcenniejszym skarbem ludzkości. Tak długo, jak rząd będzie postrzegany jako pracujący dla dobra dzieci, ludzie [chętnie] wytrzymają prawie każde uszczuplenie wolności i prawie każdy niedostatek." Adolf Hitler
  4. Panowie, dzisiejszym magistrem można sobie co najwyżej podetrzeć swoje cztery litery. Od wielu lat na jakimkolwiek kierunku studiów można spotkać takich osłów, że głowa mała. Kiedyś matura była bardziej satysfakcjonującym osiągnięciem niż dzisiejsze ukończenie studiów. Osobie na jakimkolwiek kierowniczym stanowisku jest potrzebna przede wszystkim charyzma, zdolność do trzeźwego osądu i umiejętność podejmowania stanowczych decyzji. A pan doktorek i profesorek rzadko kiedy posiadają te cechy charakteru.
  5. Chrześcijaństwo nie jest przed islamem, ani islam nie jest za chrześcijaństwem. Jest dokładnie obok, różni się natomiast znacząco charakterem, nie będąc stricte religią a faszystowsko totalitarnym systemem politycznym, który ulokował się pod tymczasowo bezpiecznym płaszczykiem firmowanym hasłami takimi jak "multi-kulti", "stop rasizmowi" i tym podobnymi bzdetami. Kolejne Srebrenice to tylko kwestia czasu, niestety. Ciekawe tylko kto weźmie za to odpowiedzialność.
  6. Alkoholizm - to dotyka i CIEBIE!!!

    A płacisz tym ludziom składkę czy zatrudniasz ich na czarno...
  7. Zaproszenie do Łańcuta - filmik z JoeMonster

    Po prawdzie, to nie było mnie w Łańcucie ponad dwa lata i ze smutkiem stwierdzam, że zmiany są tylko na gorsze. Syf i mentalna wiocha, to pierwsze co mi się nasuwa po ponownym kilkutygodniowym pobycie tutaj. W perspektywie moich obserwacji ten filmik z linka powyżej (leciwy już zresztą), jest tylko łagodnie "zakręcony" i tak naprawdę w niczym Łańcutowi nie uwłacza. Gdyby ktoś nakręcił realny obraz tego np. jak bawi się i zachowuje kwiat łańcuckiej młodzieży, to dopiero mielibyście antyreklamę conajmniej na szczeblu międzymiastowym. p.s. nie, nie udzielałem się na zmywaku lub w innych tego typu ambitnych projektach poza granicą naszego kraju.
  8. Jak w temacie Za dość niecodzienną atrakcję odpowiedzialne były te dwie urodziwe niewiasty (oraz dżentelmen, już nie tak urodziwy, ale za to puszczał największe i najładniejsze bańki ). Było przyjemnie i wesoło, pomimo pochurnej pogody. Poniżej kilka fotek: Pozdrawiam!
  9. Nowa PIZZERIA VENECJA

    Gdyby jeszcze tylko można było dostać nóż, którym pokrojenie tej pizzy nie stanowi większego problemu, to było by całkiem przyjemnie. No i talerz, z którego duża pizza nie "wylewa" się na boki. Sama pizza to też nie jest żadna rewelacja. Przede wszystkim wątpliwej jakości mięso, składające się z drobno pokrojonych kawałków. Do pizzerii "u Joanny" moim zdaniem nie ma porównania. Aczkolwiek - mimo wszystko, pizza jest nawet całkiem smaczna. Cena wcale nie jest konkurencyjna, mógłbym powiedzieć, że nawet wręcz przeciwnie - 12zł za małą pizzę to dużo, przynajmniej jeśli chodzi o inne pizzerie w Łańcucie, które oferują taniej i lepiej. Za dużą kilka dni temu zapłaciłem 18zł, więc pewnie pizza podrożała? A że obsługa miła? - no pewnie. Tylko tego jeszcze brakowało żeby było inaczej . No, ale dopiero zaczynają więc nie można za bardzo narzekać. A swoją drogą - kiedyś w Łańcucie również była pizzeria Wenecja, lub o podobnie brzmiącej nazwie. Ulica Piłsudskiego - czy ktoś jeszcze tę pizzerię pamięta?
  10. Czy czujesz się wolny?

    Ja bym jeszcze trochę ten manifest rozszerzył. 2. Precz z płatną policją. Zero pieniędzy z naszych podatków dla policji. Policję zastąpić wolontariatem. 5. Precz z McDonaldem i Nike gdyż jak wiadomo są to firmy nie respektujące praw wolnego rynku. Przywrócić centralne sterowanie gospodarką nie dopuszczające do istnienia tego typu zagrożeń dla polskiego rynku. 6. Precz z prawem do obrony własnego dobrego imienia. Każdego powinno się móc obrzucić błotem wedle własnego uznania. Im mniej fakty zgadzają się z tym co zgodnie z wolnością słowa sobie wymyślimy, tym gorzej dla faktów. 7. Nakazuje się nie nakazywać. 10. Zakazuje się zakazywać. I w ogóle - precz z preczem. A tak na poważnie - prawo do pracy, a nawet obowiązek pracy dla rozmaitej maści lewaków i anarchistów, którzy pod płaszczykiem pseudowolnościowców starają się zburzyć istniejący porządek - o! to przydałoby się z całą pewnością. Może wreszcie zajęliby się czymś pożytecznym zamiast snuć utopijne wizje bezludnej wyspy dla każdego z osobna .
  11. czy nowe forum znaczy dobre??

    Można ze spokojnym sumieniem już teraz powiedzieć, że nowe forum znaczy dobre forum, ale dobrze by było gdybyście zmienili te przęklęte "subfora" na "podfora". Subforum - co to w ogóle za potworek językowy?
  12. Czy czujesz się wolny?

    No właśnie. Efekty są takie, że dzisiejsza młodzież nie widzi różnicy pomiędzy wyznaniem sięgającym dwa tysiące lat wstecz, całą jego historią, wybitnymi ludźmi którzy mieli wpływ na jego rozwój; właściwie czymś co przerasta tę młodzież pod każdym względem, a pomiędzy "wcinaniem grzybków halo-halo", czy raczej halu halu , przez jakiegoś domorosłego grzybiarza - o! przepraszam - konesera!. Ostatecznie ktoś kto stawia znak równości pomiędzy jednym a drugim zarzuca mi jeszcze arogancję i szyderstwo... no cóż, c'est la vie, jak mawiają ciemiężcy płaziego rodu . Temat o emo zdaje się, że wisi gdzieś niżej, więc może rzeczywiście dość kłócenia się o banialuki . Pozdrawiam serdecznie
  13. Czy czujesz się wolny?

    Proszę? Możesz rozwinąć? W jaki sposób ta inna osoba miałaby pomóc? Moim zdaniem jednak pewne znaczenie ma. Chcesz użytkować drogi jako kierowca - przestrzegaj zasad obowiązujących na drogach. A jeżeli bicie żony jest elementem religii? A jeżeli religia sankcjonuje kamieniowanienie kobiety za cudzołóstwo? Co Ty, Kuru, śmieszny jesteś? To chyba trzeba z takimi elementami religii, które są niezgodne z prawem walczyć, a nie dostosowywać prawo do religii. Jeśli rastafarianie chcą się na swój sposób "uduchawiać", to niech wracają z pielgrzymką na pustynię do wielbłądów i niech nie robią zamieszania w cywilizowanym świecie . Ale może być przyczyną dyskryminacji, która w znacznym stopniu ograniczy Twoją wolność. Pokaż mi wolne państwo, w którym nie wolno komuś trzymać Biblli czy innych religijnych ksiąg. Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy państwami totalitarnymi a wolnymi demokracjami, to w zasadzie ucina jakąkolwiek dyskusję. Bo chyba jest różnica między policją religijną, czy orwellowską "Policją Myśli" , a policjantami z oddziałów antynarkotykowych? Widzisz tę subtelną różnicę pomiędzy "głoszeniem słowa bożego", a handlowaniem prochami? A jaki to ma związek z tym o czym jest mowa w tym temacie? Mówimy chyba o "nienormalnościach" szkodliwych? Czy naprawdę uważasz, że samobójstwo człowieka nie jest szkodliwe dla innych? Osobom chcącym popełnić samobójstwo należy pomóc i pokazać, że istnieje inne wyjście, właśnie dlatego, że samobójstwo zawsze jest czymś negatywnym. Depresja, która do tego doprowadza też. Co ma wspólnego matematyka z depresją, to nie wiem. Chyba, że wybitne zdolności w tym kierunku również uznamy za schorzenie psychiczne. Odnoszę czasem wrażenie, że niektórzy tej wolności mają zbyt dużo i z nudów po prostu w głowach im się poprzewracało. Albo narzekają bo inaczej nie potrafią . Tylko czekam aż zawiąże się Obywatelska Rada Ocalenia Narodowego zajmująca się propagowaniem wolności na skalę krajową. W państwie, w którym ucisk jest tak niewyobrażalnie dotkliwy, z całą pewnością jest to tylko kwestią czasu...
  14. Czy czujesz się wolny?

    I tak też jest w rzeczywistości. Jeśli nie zapniesz pasów i stracisz trochę przez to na zdrowiu podczas wypadku to z ubezpieczenia i tak dostaniesz takie samo odszkodowanie jak wtedy kiedy pasy miałbyś zapięte. Możesz też jak najbardziej nie zapiąć pasów, przez co rzeczywiście pewnie trochę bardziej Cię połamie. Możesz też się naćpać i wyskoczyć z okna. Wszystko gra? No bo nie powiesz mi chyba, że na dzień dzisiejszy tego nie możesz? Już nie mówię o tym, że nie zapinanie pasów to nic mądrego i chyba każdy się z tym zgodzi. O tym też przypominają od czasu do czasu mandaty z brak zapiętych pasów, które to jednak nie stanowią ograniczenia wolności. Zasada jest prosta - chcesz jako kierowca być uczestnikiem ruchu drogowego? - zapinaj pasy. W przeciwnym wypadku Twoja wolność i tak nie zostanie Ci odebrana, ale poniesiesz finansowe konsekwencje nie dostosowania się przepisów. Jeśli się komuś nie podoba, to zawsze pozostają mu autobusy, tramwaje, itp. . Państwo nie każe Ci zapinać pasów czegokolwiek byś nie robił, co byłoby rzeczywistym ograniczeniem wolności. Obowiązuje Cię to jedynie w przypadku korzystania z państwowych nota bene dróg, jako indywidualny ich użytkownik. Według mnie również przepis, który zobowiązuje kierowcę do tego, ażeby zatroszczył się o to czy każdy z pasażerów prowadzonego przez niego pojazdu ma zapięte pasy jest bardzo dobry i trudno jest mi się doszukać w nim czegokolwiek niewłaściwego. Nawet nie, że chce. Po prostu w pewnym stopniu decyduje i tego nie zmienisz. Równie dobrze mógłbyś narzekać, że kiedy napiszesz "ja nielóbić kiedy społeczęstwo mnie ograniczać", to z uwagi na złamane reguły ortografii i gramatyki większość z tego społeczeństwa weźmie Cię za conajmniej upośledzonego . Co przecież też w jakimś stopniu Cię ograniczy. No bo jak to? Ktoś taki będzie dyskryminowany w wielu różnych dziedzinach życia. A jeśli tego nie chce, to musi dostosować się do społeczeństwa, w tym wypadku do zasad poprawnej pisowni języka polskiego. Społeczeństwo po raz kolejny wpływa okrutnie na życie jednostki? . Na podstawie tego, że przytłaczająca większość ludzi nie popełnia samobójstw, a pomimo niejednokrotnie niewyobrażalnie trudnych sytuacji - stara się szukać innego rozwiązania dla swoich problemów? Tak, pewnie własnie na takiej podstawie wyznaczam różnicę między normalnością a jej brakiem (w różnym stopniu). Oczywiście, że samobójstwo jest prywatną sprawą każdej osoby, ale to nie znaczy, że mamy w tym "pomagać" każdemu kto poczuje się zmęczony życiem. Skrajne przypadki niemal całkowicie sparaliżowanych osób (wylewy, uszkodzenie pierwszych kręgów szyjnych) - o, to jest temat do dyskusji. Ale bez przesady - nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie rozpatrywał sensu istnienia "eutanazji na życzenie" dla osoby z depresją, czy dla ofiary wypadku, która straciła rękę lub nogę. Tia. Zapomniałeś dodać pewną istotną rzecz. Jako obywatel Chin czy Iranu, tak łatwo byś się ze "swojego" kraju nie wydostał, nie wspominając o tym, czy uzyskałbyś prawo do osiedlenia się w kraju, w którym byś tego sobie zażyczył. Jako wolny obywatel Polski masz prawo zamieszkać w dowolnym kraju wspólnoty i nikt nie będzie stwarzał Ci jakichkolwiek trudności. Skoro brak legalności dla narkotyków jest według Ciebie takim niesłusznym ograniczeniem wolności, to jak nazwiesz wycieczkę do Holandii tylko po to żeby sobie "zajarać"? Uchodźstwem politycznym? A w ogóle to czy prawo do posiadania narkotyków jest według Ciebie tak samo istotne co podstawowe prawo do wolności wyznania i przekonań?
  15. Czy czujesz się wolny?

    Cytaty mają tę pożyteczną cechę, że pozwalają odnieść się do czyjejś konkretnej wypowiedzi. Odpowiadając na Twoje pytanie - podejrzewam, że możemy, tylko po co? Czytaj to co na niebieskim, a na białym pomijaj .
×