Jump to content

kalka3dbms

Zarejestrowani
  • Content count

    220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

kalka3dbms last won the day on November 3 2012

kalka3dbms had the most liked content!

Community Reputation

3 Neutralna

About kalka3dbms

  • Rank
    Stary Znajomy

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.lastfm.pl/user/blackrose2411

Profile Information

  • Miejscowość
    Łańcut
  1. Polecam przejechać/przejść się ulicą Polną - to dopiero wrażenia! Nie pamiętam kiedy tam był jakiś poważniejszy remont...
  2. MUZYKA - Ostanio słuchałem/polecam/odradzam

    Ode mnie trochę klasyki
  3. Apel do braci katolików!

    Śmieszne. Od kiedy katolicy troszczą się o zwierzęta? Tylko w teorii, nie czarujmy się. Durny zwyczaj 'fajerwerków' w sylwestra już dawno powinien przestać funkcjonować. I owszem, ważny jest fakt, iż zwierzęta domowe na tym cierpią, ale czy ktoś kiedyś pomyślał, jak zgubny wpływ mają sztuczne ognie na środowisko naturalne, a co za tym idzie na nasze zdrowie? Nie będę wymieniać z czego produkuje się race czy petardy, to chyba każdy wie. Toksyczne substancje powstające po odpaleniu tego kończą w glebie, wodzie... Przypominam, że bar w dalszym ciągu jest obecny w tego typu produktach. Aspekt religijny nie ma tu nic do rzeczy. Przydałoby się trochę zdrowego rozsądku.
  4. Po pierwsze trzeba rozgraniczyć poważne problemy rodzinne od złego wychowania. Trudna sytuacja w domu oczywiście nie usprawiedliwia tych dzieci, ale to jest całkiem inna sprawa. Tutaj raczej chodzi o pozostałą większość pijącej społeczności. Ludzie z tzw. "dobrych domów", którym nigdy niczego nie brakuje. Taka jest prawda. Znam takich i bardzo dobrze wiem, że żadnych poważnych problemów tam nie ma, jest czysta głupota i brak dyscypliny. Nie powinno być żadnej taryfy ulgowej, trzeba temu przeciwdziałać. Szkoły i inne instytucje robią w tym kierunku wiele, ale napotykają poważną przeszkodę - niechęć tych ludzi do współpracy. Tu naprawdę nie chodzi tylko o hałas pod oknami czy śmieci, jakie po nich zostają. Przed 18 rokiem życia się nie pije - każdy człowiek powinien być tego świadomy. Zakaz nie jest po to, żeby robić dzieciom na złość, ale żeby je chronić. Jeśli piętnastolatek potrafi upić się do nieprzytomności, co będzie później? Nie można na to pozwalać i tłumaczyć zjawiska problemami w domu czy złym towarzystwem. Każdy człowiek ma swój rozum i nikt mu nie broni z niego korzystać. W ten sposób zamiata się problem pod dywan,a społeczeństwo to akceptuje.
  5. Nie uważam, żeby za to był odpowiedzialny ktoś inny niż i rodzice i sama młodzież. Nie żyjemy w czasach, kiedy jedyną rozrywką dla młodego człowieka jest plątanie się po okolicy. Taka domena XXI wieku, że każdy może znaleźć coś dla siebie, jeśli tylko chce. Tym bardziej teraz, kiedy jest położony nacisk na rozwój kultury. Czy w ogóle bierzemy pod uwagę to, że istnieją kina, teatry, biblioteki? Naprawdę chcemy, żeby młodzi ludzie wyrastali na niczego nieświadomych prostych zjadaczy chleba? Środowisko środowiskiem, ale wystarczy umiejętnie dobierać znajomych (i nie mówię tu o jakiejś ostrej selekcji, czy o nieodzywaniu się do niektórych kolegów z klasy) i mieć zainteresowania. Ktoś kiedyś powiedział, że inteligentni ludzie się nie nudzą i to chyba jest sedno całej sprawy. Jak bardzo musi się nudzić dziecko, żeby iść do parku pić? Więc jak źle ono musi być wychowane i jak wąskie horyzonty myślowe posiada? Niejednokrotnie zdarzyło mi się mijać towarzystwo pod wspomnianą wcześniej 'maryjką'. O jakiej kulturze mówimy? To są dzieci, nieraz 15-letnie, zachowują się gorzej niż ci typowi 'żule'. Chyba nie trzeba tutaj pisać, jak to wygląda, bo samym sygnałem, że coś jest nie tak, jest to, iż pije DZIECKO. Usprawiedliwianie, że młodzież pije, bo nie ma co robić, jest śmieszne.To tak jakby dawać dziecku piwo do ręki: "masz, idź i baw się dobrze".
  6. Zdziwiłabyś się, ile zespołów nie gra nawet jednej piosenki z playbacku i wykonuje wszystko na żywo. Oczywiście warunkiem są umiejętności, więc warto słuchać dobrej muzyki. Nie mogłam być na Dniach Miasta. Nawet, gdybym mogła, nie poszłabym. Powód oczywisty. Myślę, że lepszym wyjściem jest bojkot takiej imprezy. Może, jeśli pod sceną byłoby 20 osób, ktoś w końcu zrozumiałby, że taką chałturę może odstawiać podrzędny klub muzyczny, a nie miasto. Co roku ludzie narzekają, a i tak przychodzą - nic się nie zmieni?
  7. Trochę to żałosne. Mieszkańcy zasługują na odrobinę kultury choć raz w roku, a dostają mroza. Rozumiem ograniczony budżet, brak sponsorów, ale tutaj chyba mamy do czynienia z brakiem ambicji. A może z jakąś nie uzasadnioną złośliwością? Na forum było wystarczająco dużo propozycji, żeby coś wybrać. Widocznie miasto nie chce się promować, ani nawet stwarzać atmosfery zachęcającej ludzi do pozostania w nim dłużej niż do skończenia 15 lat. Na uwagę zasługuje jedynie majowy festiwal w zamku. życzę dobrej zabawy wszystkim odważnym, którzy zdecydują się wybrać na ten 'koncert'.
  8. Miałam wątpliwą przyjemność słuchać ich na żywo, po 5 minutach można mieć dość. ale co kto lubi
  9. MUZYKA - Ostanio słuchałem/polecam/odradzam

    http://www.youtube.com/watch?v=bTAta1y7dIo
  10. Zespół raczej nie znany szerszej publiczności. mógły się sprawdzić jako support, ale nie gwiazda wieczoru. Jeśli szukamy w klimatach punk, to chyba lepiej Dezerter, The Analogs czy wcześniej wspomiane KSU. Choć nadal twierdzę, że trzeba znaleźć coś odpowiadającego każdemu. Kult, Kazik - od tylu lat mieszkańcy wychodzą z tą propozycją, a pozostaje ona bez echa. Cena? Sztywny Pal Azji - są w trasie, wydają nową płytę. Nie powinno być większych problemów z zaproszeniem ich do Łańcuta. Chyba nikt nie będzie miał nic przeciwko...
  11. KSU chyba jest w trasie, więc pewnie byłoby to do zrealizowania, ale do tego potrzebne są chęci. W Łańcucie wszystko robi się "byleby było". Piasek pewnie weźmie więcej pieniędzy za swój występ niż pięciu sensownych wykonawców razem wziętych. Miasta mniejsze od Łańcuta (Cieszanów, czy nawet legendarny już Jarocin) organizują świetne festiwale, a u nas nie można nawet jednego koncertu... coś tu jest nie tak?
  12. Chyba przestaję żałować, że mnie nie będzie... Ale nadal nie rozumiem, dlaczego na dniach miasta znów pojawia się wykonawca, który kompletnie nie wspisuje się w gusta muzyczne mieszkańców (poza 13-latkami, które pewnie go wielbią).
  13. Przechodzę obok tego niemalże codziennie. Jedyne, co mogę zrobić, to odwrócić wzrok. Nie dość, że "budynek" jest wręcz obrzydliwy, to jeszcze walają się wokół niego tony śmieci... Ktoś mógłby się tym zająć.
×