Jump to content

eszpe

Zarejestrowani
  • Content count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About eszpe

  • Rank
    Nowicjusz
  1. Dla zainteresowanych: w piątek o 14:30 w WUPie jest spotkanie z dyrektorem ds. kontroli.
  2. Widzę pewne nieścisłości w tym co mówi p.Ząbek: "Ktoś czegoś nie zaznaczył, nie parafował, nie dołączył kserokopii dowodu - wylicza najczęstsze pomyłki" a potem: "To był jedyny przypadek w tym naborze, w którym brakowało załączników." To jak w końcu? Kserokopia dowodu też przecież jest załącznikiem. I druga sprawa. W moim przypadku, kiedy składałem wniosek, 2 osoby przeglądały całość. Nie czytały zawartości, ale sprawdzały, czy niczego nie brakuje. I jestem skłonny się założyć, że tak samo było w przypadku pozostałych osób. Co prawda to nie jest obowiązek osób przyjmujących wnioski, żeby sprawdzać przy składaniu ich poprawność, ale fakt jest faktem, że u mnie przejrzały teczkę i nawet dyskutowaliśmy na temat jednego z załączników. A skoro przeglądali dokumenty, to musieliby zauważyć brak kserokopii dowodu. Moim zdaniem w wielu przypadkach, te kserokopie dziwnym trafem gdzieś poginęły. Bezpośrednio przede mną wniosek składała jakaś kobieta, która czegoś tam nie załączyła i od razu jej o tym powiedzieli. Pamiętam to doskonale, bo prosiła i nalegała, żeby pozwolić jej skompletować wniosek i złożyć go jeszcze raz. Jeśli pracownicy Doliny Strugu nie sprawdzali dokumentów, to jakim cudem zorientowali się, że czegoś u tej pani brakowało? Jak było u was? Przeglądali dokumenty? Czy po prostu wzięli teczkę/skoroszyt, i bez zaglądania do środka wypisali zaświadczenie?
  3. W innych instytucjach nie spotkałem się z takimi bezczelnymi historiami
  4. Sprawa już trafiła do jednej z rzeszowskich gazet. Niezależnie od moich wątpliwości, ktoś tam jeszcze w tej sprawie się zgłosił. Coś jest na rzeczy. Ja tego na pewno tak nie zostawię, jeśli znacie kogoś, kto jest w podobnej sytuacji kierujcie go do mnie. Sprawa samej dotacji już i tak jest przegrana, ale może ktoś w końcu weźmie za mordy to całe towarzystwo wzajemnej adoracji i na przyszłość nie będzie miejsca dla takiej niekompetencji (użyłbym mocniejszych słów, ale póki co nie mam dowodów). eszpefoto@gmail.com
  5. Witam, pilnie poszukuję osób, które składały wnioski rekrutacyjne w II edycji projektu "Bądź aktywny, bądź przedsiębiorczy", organizowanego przez stowarzyszenie Dolina Strugu w Błażowej, a konkretnie osób, których wnioski zostały odrzucone z przyczyn formalnych. Sprawa wygląda na mocno podejrzaną. Po pierwsze aż 2/3 wniosków zostało odrzuconych właśnie ze względów "formalnych". Jest to ewenement. Starałem się o dotację już kilka razy i nigdy nie spotkałem się z sytuacją, żeby aż tyle osób miało jakieś uchybienia w papierach. Przeglądałem z ciekawości listy rankingowe projektów z innych części kraju i też takiej sytuacji nie widziałem. Co ciekawe, w poprzedniej edycji tego samego projektu, z tej samej przyczyny odrzucono jakieś 30 % wniosków. Drugim czynnikiem budzącym moją wątpliwość, jest uzasadnienie odrzucenia wniosku. Otóż wg pracowników Doliny Strugu nie dostarczyłem 6 wymaganych załączników, kiedy wiem, że na 200% złożyłem je na ręce osoby odpowiedzialnej za przyjmowanie wniosków. Problem polega na tym, że nie bardzo da się to udowodnić. Przepisy nie wymagają od osób przeprowadzających rekrutację sprawdzania stanu dokumentów i ich ilości. Ludzie w biurach rekrutacyjnych robią to jednak zawsze i jeżeli brakuje 6(!) załączników, czyli jakichś 10 kartek A4, od razu zwracają na to uwagę. U mnie wszystko było w porządku, na moich oczach wszystkie papiery zostały wpięte do ich skoroszytu. Niestety, w zaświadczeniu, które otrzymuje się przy składaniu wniosku, nie ma wyszczególnionych dokumentów jakie się złożyło, co powoduje, że wszelkie przekręty są trudne do udowodnienia. Dziś dowiaduję się, że nie załączyłem wymaganych dokumentów (chodzi m.in. o oświadczenia o nie posiadaniu działalności, o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych itd.), a osoba, z którą rozmawiałem przez telefon twierdzi, że nigdy nie oglądali dokumentów rekrutacyjnych przed rozpoczęciem prac Komisji. Jest to kpina, kłamstwo w żywe oczy i nie wiem czy jest to niedopatrzenie, czy wynik złej woli. Chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś miał podobną sytuację. Na pewno będę pisał skargę do WUPu, być może postaram się nagłośnić tę sytuację w mediach, ale potrzebuję więcej osób, które czują się pokrzywdzone. Piszcie proszę w tym temacie, lub na mojego maila: eszpefoto@gmail.com. Pozdrawiam
×