Falkhor

Administratorzy
  • Content count

    20,177
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    29

Everything posted by Falkhor

  1. Wkrótce (24.05.2014) José Carreras zainauguruje chyba najszerzej znaną dużą imprezę związaną z Łańcutem. A dokładniej z Muzeum Zamkiem - co jest mocno podkreślane w reklamach radiowych i na oficjalnej stronie imprezy. Podobnie jak to, że głównym organizatorem jest Filharmonia Podkarpacka. Czyli... 'zamkowy' festiwal w Łańcucie organizuje Rzeszów? Oto sygnał od Czytelnika przysłany na redakcję lancut.org: Czy ktoś jeszcze ma takie spostrzeżenia? Wiadomo, że najszybciej w Internetach piszą ludzie, którzy są najmniej zadowoleni. Jednak zasygnalizowany brak miasta Łańcuta w przestrzeni takiego wydarzenia? Czy istnienie w niej samej nazwy 'Łańcut' to faktycznie za mało? Jakie zauważyliście ożywienie w mieście powodowane festiwalem? Miasto skutecznie promuje się przy takim festiwalu czy raczej jest to promocja bierna?
  2. Zdjęcia autorstwa Edwarda Sońskiego oraz relacja Aurelii Piekło dostępne tutaj KLIK
  3. Źródło CKGM
  4. Źródło GOKiCz Białobrzegi
  5. W obecnej erze rozwoju przemysłowego nie dziwi energia atomowa. Ale po sąsiedzku - warto wiedzieć, co i kto i czym tworzy prąd. Dla zainteresowanych jest czas, aby zapoznać się z dokumentami, wnieść zastrzeżenia, uwagi, opinie. Źródło - Gmina Białobrzegi
  6. Źródło - Gmina Markowa
  7. Źródło - Urząd Gminy Żołynia
  8. Lubię rośliny w mieszkaniu, takie przede wszystkim zielone. A bardzo te, które w jakiś sposób się do mieszkania przywiązują Szukają własnych dróg, walczą z architekturą i umeblowaniem, pnąc się ku światłu szukając dogodnego ułożenia. Mam jednego dużego bluszcza, jednego małego i dwie doniczki czegoś, co powolutku się rozrasta i ma ładne liście, później dorzucę foty. Ostatnio sprowadziłem do mieszkania coś, co generalnie żyje w ogrodach, tam miało też trafić, ale tak jakoś spasowało temu mieszkanie, że w ciągu 4tygodni urósł sobie 2m i jakoś nie przestaje (powojnik). Jakieś typy? Macie coś takiego w domach? EDIT A oto fotki:
  9. Cały artykuł znajduje się w poratlu o2.pl(KLIK KLIK KLIK) Jedni zupełnie się nie akceptują i chcieliby być po rpostu ładniejsi - a moze raczej trzeba powiedzieć bardziej odpowiadać danemu lansowanego modelowi urody. Raz okrąglejsze kształty, raz szczuplejsze, niższe/wyższe, jasniejsze, ciemniejsze... Duzo tego. Co jednak z ryzykiem? O tym głównie traktuje artykuł. Że swego czasu na poprawianie swojego wyglądu zapanowała moda, jednak przypadki niepowodzeń nie pojawiały się zbyt często - bo ofiary nie chciały ujawniać swojego oblicza lub łożyły kolejne pieniądze na jego poprawę... Jak sądzicie? CZym wg Was keidują się ludzie poddający się operacjom? Czy robią to słusznie, czy też operacja to wynik słabości i niemożność pogodzenia się z tym, co dostaliśmy od natury? A może to tylko efekt presji wizjonerów mody i urody? Pozdrawiam.
  10. Czy używacie jakichś preparatów tego typu - kompleksowych zestawów witamin? Jest ich trochę na rynku. Niektóre bardziej bogate, inne skromniej, ale specjalistycznie (regeneracja, wspomaganie, relaks, nauka, itp.). Kilkakrotnie używałem magnezu musującego i... tyle. Z witamin to tylko witamina C, ale jakoś nie przekonałem się do tego, aby rzeczywiście taka kapsułka mogła zastąpić różnorodnośc żywieniową opartą na owocach, warzywach, mięsie, nabiale, zborzach, rybach. Wiem Chodzi o CZAS potrzebny na zażycie pigułki a czas na zrobienie sobie tygodniowej piramidy żywieniowej. Hehhh... Ale może JEDNAK? Niedługo kapsułki zastąpią 'wielkoobjętościową' dietę? Tylko czy to będzie smaczne? Ale moze nie o smak tu chodzi? I jak nie przesadzić? Kiedy ich używać? Co ze skutkami ubocznymi, jesli wogóle są?
  11. Każdy musi robić zakupy. Części do samochodu, naczynia, papier toaletowy, pompkę do roweru, farbę do włosów, grilla... Czasem też w dni wolne do pracy lubimy po prostu pójść do sklepu i pokręcić się między półkami patrząc na mnogość towarów i wielobarwność opakowań Czasem kupimy mało, czasem kupimy wiele, często też nie to, co bysmy chcieli, ale skusimy sie promocją lub słodkimi oczkami ekspedientki Gdzie lubicie iść na zakupy? Czasem jest to więszy sklep, market (typu Asia, Biedronka, Bazar u Wojciecha, itp.), a czasem jakiś mały sklepik, który lubicie dlatego, ze ma intymną atmosferę i mozna sobie w nim miło odpocząć i pooglądać ciekawe rzeczy (a wiadomo, są gusta i guściki ) Może wystawicie komuś recenzję? Może są sklepy, które trzeba omijać szerokim łukiem? Pozdrawiam.
  12. Temacik ten powstał po to, by chwalić się tym, że się czyta. i tak sobie pomyślałem, że trzeba by zrobić taką sondę, co włąściwie czytam najchętniej i co najchętniej czyta nasze miasto i okolica Ankietka ma 4 opcje zaznaczenia. Bo i opcji trochę jest. Ciekaw jestem, co się z tego wyłoni Przemyślenia i dyskusje jak najbardziej wskazane
  13. Źródło - Wiadomości o2.pl Jak widac - gdy znajdzie się potrzeba i odpowiednia cena - można sprzedać wszystko. Kobieta już pełnoletnia. Plany życiowe ma, ale... Co o tym sądzicie? :/
  14. Łańcucka Bażantarnia to pzoa parkiem zamkowym jedyny w miarę przystosowany do spacerowania więszy teren zielony naszego miasta. napomknę w tym miejscu, że były bardzo ciekawe plany co do niej - a przynajmniej co do jej części, gdyż miały się pojawić deptaki, oświetlenie, a nawet ochrona. W końcu nawet teraz widzi się, szczególnie w czasie weekendowym, że rodzinki z dzieciakami lubią się tamtędy przejśc, zwłąszcza że sezon basenowy trwa i kręci się tam sporo ludzi. Stan samego "lasu" jest możliwy do okreslenia po prostu jako zaniedbany. Gdzieniegdzie w czasie chłodów znika chrust (na opał), czasem zniknie trochę drzewek (zgroza w okresie świątecznym... bo iglaków to tam jest jak na lekarstwo!), no ale jednego zawze tam przybywa - śmieci. Puszki po piwie sa najmniejszym problemem, gdyz element okołomiejsci skutecznie pomaga w jego odzyskiwaniu. Ale potłuczone butelki, opakowania po czipsach, tworzywa, czy np. wyrzucona skrzynka zgniłej cebuli... Nic przyjemnego. A już zupełnie przyjemnością nie jest wdeptywanie lub wjeżdżanie w nawóz ludzki. Bleee... Nie poapdając jednak w przykre tony - lubię Bażantarnię, często kręce się po niej rowerkiem i widzę, że szczególnie tam kręci się sporo miłośników skakania na rowerkach. Są gdzieniegdzie usypane hopki, chociaż wiadomo, to trzeba umieć na tym skoczyć, bo jedna jest dośc niebezpieczna - ostry wyskok i zaraz korytko strumienia, jakieś 1,5metra w dół... Hmmm... Swego czasu popstrykałem trochę zdjęć w w tym lasku. W okresie zimowym jest tam bardzo przyjemnie, cicho i jakoś tak inaczej, niż w sezonie letnim. Raz, ze brak much i komarów, a dwa równie uciążliwych, a może i gorszych ludzi Może ktoś ma jakieś przeżycia, ogniska, matury, i inne takie zwiazane z tym miejsce? Pozdrawiam.
  15. INRO Podobnie jak w diale muzyka - moze i tu znajdą się chętni, aby podzielic się z innymi tym, co ostatnio zoabczyli na małym/dużym ekranie. Znaleźli w wypożyczalni fajny DVD, oglądnęli i są pod wrażeniem, poszli na coś do kina, kolega/koleżanka zorganizowali pokaz kina niezależnego lub... cokolwiek innego związanego z tym, co dane Wam było ostatniooglądnąć. I nie muszą to byc top nowości. Niech żyje noc kinomanów Nacronomicon (1993) - łudziłem się oczekując na krwawy, przejmujący film grozy. Pomysł ze streszczenia na okładce znakomity, 3 oddzielne historie, niska cena (9zł w Tesco). No i jednak... coś nie tak. Wiem, są filmy typu gore, ale... to nie miał być film gore. I nie jest. Miał być fanstatyką, horrorem, i nie jest... To tak, jakbyście zamiast Oryginalnego porshe dostali nieoryginalną syrenkę. gdybym wyciął z tego filmu efekty specjalne - byłby lepszy. Dlatego jednak odradzam. Lepiej już oglądnijcie Hellriser'a 2. Kryptonim Gwiazda - rosyjski film wojenny. Bardzo mi się podobał (ogólnie od czasu do czasu lubię oglądnąc film tego typu). Druga grupa zwiadowców nie zdołałą wykonać zadania i nawet nie powróciła do bazy... z resztek sił utworzona zostaje kolejna grupa, która ma przedostać sie na tyły wroga i zrobić rozeznanie ruchu przeciwnika. Grupa skłąda się z barwnych możn apowiedzieć, wyrazistych ośob. Misja zaś wydaje się samobójcza. Wkrótce niemeickie radio podaje, ze na froncie przemyka się grupa "zielonych zjaw", które trzeba bezwzględnie zlikwidować. Film, mimo że momentami bardzo nostalgiczny... uderza jakąś ciepłą nutą. Bardo mi się to spodobało. Jest to obraz troszkę ideologizowany, przebarwiony, ale... Mnie dobrze się go oglądało i polecam. Nie ma jakichś ultradrastycznych scen, więc może nawet i Panie zechcą oglądnąć? Pozdrawiam.
  16. Nie masz konta na NK albo na FB? Nie istniejesz! Nie masz znajomych - jesteś beznadziejny! Nie masz ciekawej tablicy albo zdjęć dorobiłem-się-jestem-życia-król - jesteś nikim? Może to tylko uprzedzenia. Może warto w tym uczestniczyć i być w stanie 'ciągłego kontaktu'? Serwisy żyjące z publikacji zdjęć mało rozgarniętych ludzi w jeszcze mniej rozgarniętych sytuacjach liczą zyski i patrzą na furkoczący licznik odwiedzin. W końcu mnóstwo zdjęć robi się za darmo (przysyłają je najczęściej anonimowi użytkownicy Sieci), głupoty nie brakuje. Połączenie mega-podaży z mega-popytem generuje zyski. Nie chcę jednak być skrajnym materialistą - że niby tylko o kasę tu chodzi. Kilka setek lat temu - gdyby nawet był jakiś odpowiednik opowiastek SF - nikt nie byłby w stanie wyobrazić sobie łącznościowego szumu, jaki obecnie opasa nasz glob. Zrobiłem naleśniki, kupiłem buty, wyprowadzam psa, uczę się, imprezuję, trzymam urnę z babcią, jem hot-doga (x1.000.000 wariantów do sześcianu na minutę ). To wszystko przybiera formę tekstu i zdjęć i krąży w sieci. Ruch napędzają serwisy mianujące się społecznościowymi (tłumacząc, że powstały od ludzi przez ludzi dla ludzi). Czy dobrze jest w tym uczestniczyć? Masz konto na Face Booku lub Naszej Klasie - do czego jest Ci potrzebne? Spotykasz się z agresją? Budujesz przyjaźnie? Podtrzymujesz znajomości? Może zarabiasz dzięki takim sieciom? A może nie masz konta? Dlaczego?
  17. Często widywałem sotatnio, sunać po róznych maistach Polski - piekne konstrukcje z drewnianych bali. Zajazdy, motele, domy prywatne, małe lub większe chałupki. Przykładowo, na drodze do stolicy, jest taki zajazd Krokus. Albo Makowe Pole. Duże drewniane domy imprezowe. W środku przestronne izby, duże piece z kominkiem. Niep[owtarzalny klimat. Domy rodzinne? Ależ owszem. Różnorakie konstrukcje, pełen wypas mozliwości. Źródło - http://www.bryla.pl/bryla/1,85301,4858904.html Inne: http://www.baza-firm.com/foto/dom34.jpg http://ecoportal.com.pl/images/stories/ ... bali_d.jpg Czy ktoś chciałby miec kiedyś taki drewniany dom? Czy widzicie go tylko jako formę letniskową? Opłaca się?
  18. Źródło - Pardon.pl Czyżby w TV była lepsza pora na trudne tematy? Jeżeli tak, sugerowałbym nadawanie Wiadomości po godzinie 23:00.
  19. Źródło - Onet.pl Trudno nie zgodzić się z wnioskami profesora Godzica. Pojawiały się nawet demotywatory poświęcone różnej interpretacji TALENTU w programie, który talenty miał wyłuskiwać. Nawet posunięto się do tego, że to program dla talentów tylko śpiewających... W końcu nawet w 'Jak oni tańczą' chyba był spór o panią Urbańską, która z tańcem miała wiele wspólnego a oceniano ja na równi z totalnymi amatorami... Co o tym myślicie?
  20. Ciekaw jestem, czy faceci naszego Forum czują się w kuchni jak słonie w skłądzie porcelany? Czy tez może... faktycznie udowadniamy co jakiś czas, że i tak czy siak - facet jest lepszym kucharzem niż kobieta Bo jak wiadomo, natura wyposażyła nas w znacznie lepsze receptory smakowe :564: Co potraficie ugotować (NIE Z TOREBKI)? I czy siedzenie w kuchni (robienie różnych rzeczy, ale związanych z gotowaniem :P ) uznajecie za karę, czy też - jesli trzeba - zrobicie coś i zrobicie to dobrze? :564: Jesli ktoś ma WŁASNE przepisy - prosze zapodać
  21. Bo są wygodne i zdrowsze. Bo mają fajne nadruki Bo lepiej się w nich wygląda chodząc po domu Hmmmm... co panowie mogą powiedzieć o tej najbardziej osobistej bieliźnie? Górują slipy, pantalony czy może... nie nosicie bielizny?
  22. Niby sprawa prosta - kino to kino. Godzina, tytuł, aktorzy, tematyka i jakoś to leci. Jedni filtrują repertuar przez IMDB, inni przez Filmweba albo Stopklatkę. Koneserze może szukają jeszcze inaczej, ale w końcu... iść do kina. Jakiego? W czym priorytet - cena, wyposażenie, klimat, repertuar? Sam jestem zwolennikiem kina Zorza w Rzeszowie. Kiedyś uwielbiałem oglądać filmy w Łańcuckim Kinie Sokół, ale koleje dziejów okazały się dla tego miejsca definitywnie okrutne. Następnym było dla mnie kino WDK w Rzeszowie. Potem rzeszowskie kino Zorza, które obecnie - w mojej ocenie - jako jedyne tak indywidualnie podchodzi do prezentowania potencjalnym widzom obrazów mniej komercyjnych, od czasu do czasu oczywiście nadążając za nowościami (jakaś relacja nowość/cena/możliwości). Wolałbym, żeby wątek nie dotyczył kin domowych, bo to całkiem inna sprawa, ale z drugiej strony - może ktoś udzieli ciekawych przesłanek ku aktualnej wyższości takiej instalacji nad kinem z odrębnym adresem Kilka wariantów składających się na przewagę kina: - dźwięk, który przy kubaturze pomieszczenia i używanych urządzeniach ciężko porównać do wrażeń na domowym lo-fi lub nawet hi-fi - ekran - tylu cali w domu to... no - 3D - niektóre tytuły, m.in., Avatar - niezaprzeczalnie należy oglądać tylko w kinie - klimat - czasem na plus (siedzenia i te westchnienia lub śmiechy lub krzyk przerażenia... albo minus - dzieciarnia, gimbazjum, szeleszczenie i telefony...). Więc?
  23. Źródło - Onet.pl Pierwsza myśl - a dlaczego nie ma tu np. Providenta, którego osobiście uwazam za jednego z najwięszych krwiokasopijców (polecam artykuł w jednym z numerów Wysokich Obcasów), no bo to chyba nie jest wtedy dług? W sensie np. mandat, podatki, raty w banku - to pośrednio jakiś kredyt pewnie, ale pożyczka - to już nie było tu brane chyba pod uwagę. Z reszta - to nieistotne. Polacy lekka reka się zadłuzają. Odkładają spłaty na później, a procencik wciąż rośnie... Juz nawet nie czepiając się providenta, który daje kase tym, kórzy tego chcą - nigdy nie mogłem tego zrozumieć. Po co bierzesz kase na cos, na co Cie nie stać? Dlaczego kupuejsz samochód i nbeirzesz na to kredyt? Przecież musisz za kredyt zapłącic i może to wyjśc tyle pieniędzy, że lepiej poczekac te 10 lat i przejeździc to jakims gratem, niż brac na to kredyt. Będziesz miał i wóz za swoja gotówke a za 'koszty kredytu' kupisz sobie paliwo na rok i 4ry rowery 8) Poraża mnie widok lecących na łatwe kredyty, pożyczki... nonszalancko traktujących spłaty należności. W dług łatwo wejśc, ale wyjśc... ktos tutaj czesto bierze pożyczki, kredyty i takie tam 'zobowiązania'? Ktoś się łatwo wypłaca? A moze ktoś nie?