Jump to content

Jowita

Zarejestrowani
  • Content count

    43
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Jowita

  • Rank
    Początkujący
  1. Gdzie w Łańcucie kupię....

    A, na przykład Delikatesy u Teresy? Tam były takie rozmaite spożywcze cudeńka...
  2. Szukam fotografa na wesele

    A ja polecam fotografa Terpińskiego z Rzeszowa...
  3. Biura nieruchomości w Łańcucie

    Ech, to długa historia. Nie wiem czy komuś chce się o tym czytać... W skrócie, to było tak. Podpisałam umowę na wyłączność sprzedaży mieszkania. Pośrednik umieścił moją ofertę w Supernowościach i na swej stronie internetowej, a zaniedbał tablice na mieście (musiałby się ruszyć zza biurka). Czekam więc na klientów, tydzień, drugi; wreszcie w trzecim tygodniu, zirytowana (bo zależało mi na szybkiej sprzedaży, a nie chciałam zejść z ceny) umieściłam swoje ogłoszenie na portalu "nieruchomosci-online", żeby się przekonać jak to jest z tym zastojem w nieruchomościach czy też nieskutecznością pośrednika. Nazajutrz zadzwonił kupiec, chętny do kupna, tylko za niższą cenę. (Miałam jeszcze z pięć telefonów, dwie osoby oglądały mieszkanie.) Ogłoszenie w końcu na tablicach w mieście pojawiło się po 5 tygodniach. A wraz z nim jeden kupiec. A ja znalazłam kupca gotowego kupić mieszkanie za satysfakcjonującą cenę, ale bez pośrednika. Więc ja idę do ww. agencji z prośbą o renegocjację umowy, tzn. niech prowizję, pojedynczą, płacę tylko ja, a nie ten kupiec, który z pośrednikiem nie miał nic wspólnego. Pośrednik z pretensją do mnie, dlaczego nie powiedziałam mu o umieszczeniu ogłoszenia na darmowym portalu, co uważa on za brak profesjonalizmu. Ja wyjaśniam, że bardzo długo nie było żadnego klienta od niego, że słabo rozreklamował ofertę, że nie umieścił ogłoszeń na tablicach w Łańcucie. A on, bezczelnie mi wmawia, że ogłoszenie z moją ofertą na tablicach było!!!!!! Takie klasyczne: pójście w zaparte - upieranie się przy swoim kłamstwie!!!! Zgodził się w końcu łaskawie na prowizję tylko z mojej strony(4700 zł). Idę do niego z częścią pieniędzy i mówię, że oczywiście poczuwam się do tej prowizji, wynikającej z podpisania umowy, ale faktem jest, że nie NIE UMIEŚCIŁ ogloszenia na tablicach w mieście od razu po przyjęciu mojej oferty, i to wmawianie nieprawdy jest najbardziej przykre. I wtedy on mi mówi, tak sobie mimochodem, że faktycznie mógł nie umieścić tego ogłoszenia, bo przebywał wówczas na urlopie!!!!!! Umówiłam się z nim, że po wpłaceniu części prowizji, moje ogłoszenie, tym razem, zniknie z tablic. Idę rynkiem, spoglądam na tablicę i widzę, że moja oferta wisi w najlepsze, a miała być przekreślona! Więc ja za telefon, dlaczego mnie nie szanuje i nie dotrzymuje słowa. Wytumaczył się, że deszcz padał i nie mógł otworzyć tablicy - gabloty, bo by mu zalało wszystkie wydruki! Na koniec usłyszałam, że jestem upierdliwa i żebym się czepiła męża, a nie jego - pośrednika. Rozumiecie teraz, że jestem rozgoryczona i PRZESTRZEGAM, a już czytanie o tym, ze jest to najlepsza agencja nieruchomości w Łańcucie, budzi we mnie wściekłość!!
  4. Biura nieruchomości w Łańcucie

    No, to ja już wiem!!! I absolutnie nie polecam Agencji Markowicz!!!! Więcej, zdecydowanie odradzam! Bliższych informacji, jak również przestróg chętnie udzielę zainteresowanym!!
  5. O, dzięki, dzięki za tę informację! Jakieś prezenty pod choinkę się zakupi... :-)
  6. Biura nieruchomości w Łańcucie

    Jest: "Centrum" na Dominikańskiej i "Markowicz" na Pl. Sobieskiego. Czy ktoś korzystał kiedyś z usług i jakie macie doświadczenia?
  7. Co sądzicie na temat agencji nieruchomości działających w Łańcucie? Czy warto korzystać z ich usług?
  8. Dzięki, dzięki chłopaki za informacje! :-)
  9. Podpowiedzcie mi, proszę, gdzie czy komu w Łańcucie można oddać/przekazać niepotrzebne ubrania, pościel czy sprzęty, np. AGD? Nie chodzi mi tu o te wiecznie przepełnione kontenery PCK.
  10. Hm, Bake, ja odrobinę rozumiem te kobiety. Wyobraź sobie, że pracują zawodowo, a po pracy wracają do domu, na drugi etat, kiedy to: gotują, sprzątają, piorą, prasują (mało który pan zauważa i docenia to, bo tak musi być, to należy do obowiązków kobiety, itp.) Kiedy wyjeżdżają na wakacje same, to chcą się zrelaksować, zapomnieć choć na chwilę o tym kieracie, a że zdarzy się jakiś skok w bok czy nawet tzw. wakacyjna miłość, no to cóż, co zrobić... :-) Bywa, że taka kobieta nie ulega, bo chce dotrzymać wierności mężowi, bo nie chce tego robić z przygodnym partnerem, trzyma się swoich zasad i wtedy bywa, że wraca do domu (a jednak zrelaksowana, bo się dobrze bawiła!) a tu mąż na powitanie albo już dzień później, jak się na nią nie wydrze, że np. niepotrzebnie kupiła nowy komplet pościeli! albo: a czemu się dzieckiem nie zajmuje?!! I wtedy ona myśli sobie: a mogłam go zdradzić! żałuję, że nie skorzystałam z okazji! ;-) To takie bardziej gdybanie, a tak na serio, to mało który mąż jest tak wspaniałomyślny i wyluzowany, żeby puszczać żonę samą. To raczej rzadko występuje w przyrodzie. PS. A jak nazwać takie analogiczne zachowanie panów? ;-)
  11. Poruszałam już kiedyś temat ziejących pustką bram kamieniczek na rynku w Łańcucie (obok Hipokratesa i Lodów włoskich). Czy to nikogo, burmistrza np. nie razi ?! Dlaczego tak musi wyglądać rynek w Łańcucie? Miejsce centralne, najbardziej reprezentacyjne dla każdego miasta. Czy wygląda tak dlatego, że Łańcut ma zamek i park, i to by było właściwie na tyle??! Tam też jest taki obiekt, Zameczek Romantyczny, który zaczyna popadać w ruinę... Wczoraj przejeżdżałam przez Przeworsk, Sieniawę, Biłgoraj, Leżajsk - wszędzie remonty, rewitalizacje; ryneczki śliczne, kolorowe, zadbane... A w Łańcucie zaklejone papierami bramy!
  12. Szukam niani

    Od września - października tego roku będę potrzebować niani do rocznej grzecznej dziewczynki. Najlepiej gdyby to była jakaś miła pani emerytka. Może znacie kogoś? Będę wdzięczna za informacje.
  13. Ja wiem, że to już jest "musztarda po obiedzie" i żałuję, że nie udało mi się tutaj odpowiednio wcześniej tego zareklamować; sama dowiedziałam się dopiero dziś po południu (od koleżanki z Rzeszowa). Może za rok ?... Ze strony Muzeum-Zamku w Łańcucie: "Serdecznie zapraszamy 23 czerwca 2008 r. do bezpłatnego zwiedzania (bez przewodnika) wnętrz zamkowych w godzinach od 9.00 do 21.00 (ostatnie wejście o godz. 20.00). Dodatkowo zobaczyć będzie można wystawę rzeźb Antonio Canovy."
  14. Halo, halo!!! :-) Ja niestety nie będę uczestniczyć w obchodach, bo muszę wyjechać na weekend. Ale, ciekawostką dla mnie jest fakt, że w farze, uroczystości dnia św. Antoniego - błogosławieństwo dzieci, zostały przełożone na dziś z 13 czerwca, z powodu występu Arki Noego......
  15. PADŁEM!!!!! Temat na forum neostrady

    Ale jaja!!!:-) Fajnie się wciągnęli, ci wierszokleci!! :-))))
×