Jump to content

charmeds

Zarejestrowani
  • Content count

    23
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

charmeds last won the day on March 22 2013

charmeds had the most liked content!

Community Reputation

2 Neutralna

About charmeds

  • Rank
    Nowicjusz
  1. Odśnieżanie

    No właśnie, też dołączam się do tego pytania: do kogo należy odsnieżanie chodzników przy domach, które nie są zmaieszkałe?? i dlaczego osoby odpowiedzialne za to nic z tym nie robią
  2. Odśnieżanie

    Odśnieżanie chodnika, z tego co wiem, należy do właściciela posesji, do której chodnik przylega. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale mogę się mylić Falkhor ja wszystko rozumiem, ale powiem Ci szczerze, że mi nie chodziło o ludzi, którzy odśnieżaja sobie ulice gdzieś niedaleko swojego domu, żeby przejechać, tylko chodziło mi o ludzi, którzy stawali na drodze wjazdowej na Gen. Maczka i musieli wysiąć i odśnieżyć sobie drogę, żeby przejechać, żeby dostać się do domu, a to jest moim zdaniem lekka przesada. Po za tym taka sama sytuacja była n aulicy Cetnarskiego, odcinek ulicy od stawu Browarnego do góry był prawie nie przejezdny już dzień wcześniej, droga była taka śliska, że auta staczały się w dół, właśnie takie auto prawie nas staranowało, ponieważ staliśmy za nim, a nie mieliśmy gdzie uciec, bo za nami był sznurek kolejnych aut;/. To samo było na Słowackiego, ludzie nie mogli pod górkę wyjechać, musieli zawracać. I ja rozumiem, że niektóre z tych osób nie potrafiły jeździć, że inny kierowca wyjechał by spokojnie, ale jednak takich przypadków było za dużo i nie wieżę, że każdy z nich był na letnich oponach, czy też był kierowcą niedoświadczonym. A tak na marginesie, nie chcę poprostu źle napisać, do kogo należą drogi w centru mmiasta??? Ulice koło plant, zamkowa, piłsudskiego, ta ulica gdzie jest lotto, ulice koło asi, koło antico, policja, czy też sklepu monopolowego na przeciwko posterunku, itd. Czy to są ulicę podlegające pod miasto, bo wydaje mi się, że tak, ale nie jestem pewna w każdym bądź razie są to ulice najczęściej uczęszczane, a czy ktoś widział co się na nich działo??? Jak można dopuścić do sytuacji gdzie centrum miasta jest praktycznie nie przejezdne, baa gdzie ledwo można było przejść a co dopiero przejechać?! Nie wiem czy tylko mi się wydaje to dziwne, ale moim zdaniem nie powinno tak być! Powiem inaczej w pamiętny piątek widziałam wiele sytuacji, nawet przyznam się, że byłam na spacerze w parku z psem, więc widziałam co się dzieje, przechodziłam przez miasto kilkakrotnie i to co obserwowałam przechodziło ludzkie pojęcie. Szczerze mówiąc drogi w parku przynajmniej tam na początku, wyliczając tak zwana "maryjkę", były lepiej odśnieżone niż na mieście...
  3. Czy ktoś tutaj w ogóle żyje???

    Jeżeli o mnie chodzi to jestem za kulturalną rozmową, może czasami mnie ponosi, ale to tylko wtedy gdy ktoś pierwszy zacznie jestem tylko człowiekiem i jak każdy człowiek mam swoje "humory" i "złe dni"
  4. Odśnieżanie

    Mam pytanie: czy tylko mi wydaje się dziwne, że bodajże w piątek, w pamiętnną śnieżycę, zima znowu zaskoczyła ludzi odpowiedzialnych za drogi czy też chodniki? Rozumiem, że nie wszystko podlega pod miasto, że tak powiem, ale jednak przez pewien okres drogi były nie odśnieżone, niczym nie posypane wręcz przeciwnie, nie wspominając już nawet o chodnikach, które w większości miejsc nie nadawały się do chodzenia, dalej się nie nadają. Ja sama byłam świadkiem jak ludzie wysiadali ze swoich samochodów i odsnieżali sobie ulicę żeby przejechać... mój znajomy prawie dostał mandat za to, że szedł ulicą, gdzie na chodnikach było po kolana śniegu i nie było możliwości przejścia, więc może zamiast wlepiać mandaty takim ludziom to policja by się zajeła dawaniem ich właścicielom posesji za nieodśnieżony chodnik przed domem. Może miasto odsnieżyło by drogi i chodniki tam gdzie jest ich "teren" a nie tylko swoje "podwórko", bo oczywiście chodnik pod Urzędem Miasta i Policją był odśnieżony idealnie, chyba tylko tam;/, może by Spółdzielnia mieszkaniowa zajeła się swoim osiedlem, ponieważ ja pierwszy raz widziałam korek przy wieździe na Gen. Maczka, gdyż nie było jak przejechać, ze względu na śnieg i lód pod kołami! Dziwię się szczerze mówiąc, że ludzie nie reagują na takie rzeczy, może gdyby to robili to w końcu jakoś wspólnymi siłami by coś wywalczyli. Tylko jeszcze zastanawia mnie fakt, jak będzie jutro... w nocy ma sypać, jutro cały dzień też... ciekawe czy znowu śnieg zaskoczy co niektórych ludzi:)
  5. Czy ktoś tutaj w ogóle żyje???

    haha taki niewinny post a jaką dyskusję wywołał
  6. Kiedyś nikt nie mówił co Mu pasuje, czy też nie pasuje, kto ma grać, kto nie a i tak to była dobra impreza, impreza na którą się czekało:) więc ja nie wiem czy jestem już taka stara i stałam się upierdliwa, czy po prostu Dni Miasta już nie są takie jak dawniej. Choć w sumie to nie jest tylko moje zdanie więc nie wydaje mi się:)ale może się mylę nie mówię, że nie:)
  7. Czy ktoś tutaj w ogóle żyje???

    No ja bym się z chęcia włączyła do jakiejś dyskusji, ale takiej z tego roku i na jakiś bierzący temat, który jest ciekawy i na który chce się pisać
  8. Witam nie wiem gdzie to napisać dlatego też piszę tutaj Czy na tym forum w ogóle jest życie??? Tak je przeglądam i przeglądam i trafiam na same, no dobra na większość, wypowiedzi starych, to jest rok 2012 i wcześniej. Jest kilka tematów, czy też wypowiedzi z tego roku i na tym koniec. Zero aktualności, od czasu do czasu pojawi sie jakiś post, który dotyczy nowych, świeżych spraw i tyle. Może by tak jakoś to forum ruszyło do przodu?? Co Wy na to?? Jak się mmylę to proszę mnie poprawić
  9. Panie Bartłomieju w pełni się z Tobą zgadzam. Kiedyś Dni Miasta to była fajna impreza, coś się działo, było ciekawie, ta impreza przyciągała ludzi, a od dwóch czy trzech lat to jest totalna porażka!!! Zespoły beznadziejne, banda "gówniarzy", którzy tylko wkurzają i ma się ochotę wziąść i takiego ustawić,ale jak to zrobisz to z kolei bd miał nasza kochaną łańcucką, jakże przydatną, policję na głowie:)nie powiem tutaj już w ogóle o zakończeniu, gdzie z roku na rok, miasto chyba coraz mniej wydaje na fajerwerki albo o samym trwaniu tej imprezy, 23-24 do domu i to przy dobrych wiatrach:)Ogólnie rzecz biorąc impreza ta spada w dół i nie widzę większej szansy na wyciągnięcie tego w drugą stronę:)Powiem tak kiedyś znałam naprawdę dużo ludzi, którzy czekali na Dni Miasta, teraz znam jeszcze więcej, którzy nie chcą o tej imprezie nic słyszeć a co dopiero na Nia iść!!! Miasto powinno wziąść się przynajmniej za Dni Miasta Łańcuta, bo to jest w jakiś sposób uchonorowaniem naszego miasta i ludzi, którzy w nim żyją, powinna to być impreza do rana, żeby każdy widział, że Łańcut to Łańcut!!! Impreza bez nawalonych dzieci platających się pod nogami, wyzywających siebie i innych, impreza o której bd się mówić cały rok i z utęsknieniem czekać na następną!! Z poważaniem Paulina Sałata, kuzynka Bartłomieja Detkiewicz, żeby nie było, że anonimowo:) P.S. Oczywiście nie pisałam tego żeby kogoś obrazić tylko żeby dać do myślenia:) pozdrawiam Strzała Dedzio:)
  10. dr Zbigniew Szydłowski

    Na odszkodowanie nie ma co liczyć, wieżcie mi, że gdyby była taka możliwość to poszkodowany na pewno by się tego domagał. Od razu zaznaczam tutaj, że tylko i wyłącznie jest problem tego typu, gdzie poszkodowany jest ubezpieczony... więcej na ten temat nie napiszę, ponieważ to są prywatne sprawy znajomego. Po drugie nie wiem czy Wy nie umiecie czytać, ale już w pierwszym poście zaznaczyłam, że moja wypowiedź na tym forum ma charakter tylko i wyłącznie ostrzegawczy, żaden inny. Nie chciałam nikogo obrażać i moim zdaniem tego nie zrobiłam, przedstawiłam tylko i wyłącznie fakty i tego tematu też już więcej nie poruszę, tylko i wyłącznie z racji tego, że nie chce mi się już nikomu nic tłumaczyć. Uważacie, że zrobiłam źle wystawiając to tutaj, trudno, każdy może mieć swoje zdanie. Jeżeli sprawa faktycznie trafi do sądu również trudno, poniosę karę choć moim zdaniem niesłuszną, ale co tam nikt nie mówił, że świat jest sprawiedliwy. Każdy z nas ma swój rozum i potrafi myśleć, dlatego też każdy z nas podejmie sam za siebie decyzję czy udać się do naszego szpitala na leczenie, czego nie polecam, o raz czy zaufać temu lekarzowi. Dodam jeszcze tylko, że nie tylko mój kolega jest niezadowolony z jego leczenia, takich osób jest więcej, tylko szkoda, że są One tak zaszufladkowane i nie chcą o tym mówić, choć moim zdaniem powinno się, chociażby po to, żeby inni wiedzieli i znali ryzyko wizyty u dr Szydłowskiego. Miło się z Wami konwersowało, ale więcej nie odpowiadam na żadne posty bo najwyraźniej nie ma to najmniejszego sensu.
  11. dr Zbigniew Szydłowski

    Jeżeli ta sprawa faktycznie trafi do sądu, trudno, będę musiała coś zapłacić również trudno, przynajmniej wiem, za co i wiem, że mimo to, zrobiłabym to jeszcze raz! A prawie bym zapomniała, jakoś również nie zamierzałam się wdawać z Panią/Panem w jakąkolwiek dalszą konwersację, gdyż nie ma ona najmniejszego sensu. Domyślam się, że mam tutaj do czynienia z jakimś znajomym tego "utalentowanego" lekarza.
  12. dr Zbigniew Szydłowski

    Szanowny Pani lub Panie "Gonzo09" na umieszczenie tych dokumentów miałam zgodę poszkodowanego a od nikogo innego jej nie potrzebowałam. Są to dokumenty, które ten doktor sam podpisał, więc nic nie zmyśliłam ani nie nakłamałam w tym co napisałam. Nie liczyłam na to, że pozostanę anonimowa i dokładnie zdawałam sobie sprawę z tego, że jak bd taka potrzeba to ten kto chce pozna moje dane, czy też dane poszkodowanego. Po za tym zaznaczyłam w pierwszym poście, że jedynym celem umieszczenia tych dokumentów na tym forum jest ostrzeżenie innych przed wizytą u tego lekarza. A tak na marginesie to nie są moje paznokcie.
  13. dr Zbigniew Szydłowski

    Ogólnie to piszę to po raz ostatni bo mam dosyć tłumaczenia po raz enty jak było i jak jest, a każdy ma swój rozum i oceni to jak chce. Po pierwsze mój znajomy nie chce żadnej sprawy i na pewno takiego postępowania się nie podejmie, po drugie był u lekarza u nas w szpitalu, ten postawił diagnozę, której mój znajomy ufał i po prostu myślał, że doktor się nie myli, stwierdził, że MU przejdzie tak jak to stwierdził dr Szydłowski, nie miał żadnego powodu żeby twierdzić inaczej, czy nie zaufać diagnozie lekarza, po trzecie ja nie muszę niczego podważać, ani świadek ani ktokolwiek inny, ponieważ diagnoza dr Szydłowskiego została już podważona w szpitalu w Rzeszowie, zarówno w sposób medyczny jak i w każdy inny możliwy i to są fakty. a co do stwierdzenia, że "o tym doktorze nie można źle mówić" myślę, że tutaj koledze chodziło o co innego...
  14. dr Zbigniew Szydłowski

    Miałam przyjemność być na naszym pogotowiu: 40 stopni gorączki, brat podtrzymywał mnie bo nie mogłam sama stać, a przemiła Pani doktor stwierdziła, że nie jestem zbyt ciężkim przypadkiem żeby można było mnie przyjąć, musiałam jechać od Rzeszowa. Po za tym mój kolega ufał lekarzowi i po prostu myślał, że On się nie myli i że Mu przejdzie tak jak to doktor stwierdził wystawiając Mu diagnozę. No przykro mi, ale nie widzę tutaj winy nikogo po za lekarzem i naszym wspaniałym szpitalem. zapomniałam dodać też słyszałam, że porodówka jest ok
  15. dr Zbigniew Szydłowski

    Nie wiem czy nie zauważyłaś, ale ja nikogo tutaj nie "obsmarowuję" ani nie oskarżam. Stwierdzam po prostu fakty, których sama byłam świadkiem. Mam na to dowody jak i też innych, którzy mogą potwierdzić wszystko co napisałam, mam również świadka, który był z moim kolegą u tego szanownego lekarza. A co do postów to nie jestem tutaj częstym gościem dlatego nie potrafię ogarnąć tego "małego zamieszania".
×