Jump to content

maheusz

Zarejestrowani
  • Content count

    50
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About maheusz

  • Rank
    Bywalec

Contact Methods

  • AIM
    1538749
  • Website URL
    http://www.maheusz.fotka.pl
  1. Kim jesteś według Twojego nicku?

    Emanuje z ciebie chęć do życia -> heh, no nie wiem, raczej leniwy jestem Masz dusze artysty (muzyka, grafika itp.) -> yyyy, no moze troszke ; Lubisz klimaty zagraniczne - głównie Francja, Hiszpania itp. -> nieeee xD; Masz duszę romantyka -> klimaty ciemne i nocne ];>; Nie zawsze mówisz innym prawdę -> heh, dowalili ;]; Masz skłonność do załamania psychicznego -> yyy. Nie sadze ; Czujesz się nie spełniony w życiu - ciągle czegoś Ci brakuje -> O tak ^^'; Przepełnia Cie pycha -> nie wnikam . Byc moze ^^
  2. Nu, nu bez przesady. Polak w świecie i bez tego 'pana Witka' ma opinie pijaka i menela. Rosjanie tez wrzucaja filmiki na YouTube, kiedy to nastolatek wypija flache, a potem idzie 'na rozboj', haftujac itp. Nie jest to tworzenie jakiegos specjalnego trendu - my jestesmy uwazani za mocno pijacych wcale nie dlatego, ze ktos zobaczyl filmik na necie, ale dlatego, ze z pokolenia na pokolenie uwaza sie Polakow za pijanych leniow. A Francuzow za delikatnych zabojadow, Niemcow za perfekcjonistow, itp. Sorry, anglicy wprowadzaja zakazy picia piwa, poniewaz zbyt wielu mlodych ludzi upija sie i 'robi burdel'. Przesada jednym slowem mowiac ;].
  3. - Talon 15 złotych na konsumpcję w Pizzerii JOANNA. Ta, jak sie uda to bede na Sylwka moze u was to sie wykorzysta . A teraz... format :>.
  4. MiSS Łańcuta :D i okolic ;D

    Heh, znaczy z ładności nicka? :>
  5. Ciekawostki? Zgłosiliśmy braćmi naszego ojca do teleturnieju. Na styczeń. Ale pewnie się wyprze :]. Trzeba by go Warszawy zaciągnąć a to ciężkie jak diabli ;].
  6. Czy chcemy elektrowni jądrowej?

    Heh, na to odpowiedzieć mogę tylko jednym słowem: ekonomia. Nikt nie będzie w Polsce hodował winogron na skalę przemysłową, tylko dlatego, że musimy sprowadzać je z zagranicy. Takie słowo jak samowystarczalność dawno już wyniosło się ze słowników krajów cywilizowanych. Owszem, dlatego nie buduje się ich w pobliżu zabudowań ludzkich. Nadal jest to energia bardzo niebezpieczna, gdy wyrwie się spod kontroli. Ale - albo to albo kryzys energetyczny. Będzie na pewno mniejszy lub większy. Za 60 lat (przy obecnej eksploatacji) skończą się złoża ropy, gazy itp. Ale! To jest stwierdzenie, że skończą się wszystkie złoża! Nawet te mało dostępne. Czyli możemy oczekiwać załamania za jakieś 20-25 lat. Wiec ryzyk-fizyk. Lepiej zacząc już teraz się przestawiać i ryzykować (a i owszem) niż czekać, aż cały ten kram zwali się nam na głowy... A bezpieczeństwo ekonomiczne to jeszcze inna kwestia.
  7. Książka - Poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato :)

    Upsi, omsknęły mi się literki . Wiem, że jest to dość specyficzny rodzaj prozy. Trzeba umieć się zawiesić i takie tam. Polecam m.in. "Zew Pegaza" (albo "Pegaz", jakoś tak), choć nie jest to książka samego mistrza, a jego naśladowcy, hmm... Kurtza chyba. Choć głowy nie dam . Co do Necronomicon to zgaduję, że miałeś wersję z tym kolesiem, którego praktycznie nie da się zabić. Ta bardziej groteska niż prawdziwy Lovecraft. Polecam książkę. Jakąkolwiek. Bo z adaptacjami filmowymi jest coś takiego, że rzadko która dorównuje choćby pierwowzorowi z książki. Nawet "Władca Pierścieni" za niektórych (w tym mnie) uznawany jest za straszne spłycenie książki ;>. Wycięli Toma Bombadila i rozdmuchali wątek miłosny... i po co? Po co ? :eek: ____________ Edited by Falk
  8. Czy reklama do CIEBIE PRZEMAWIA?

    Z Internetem reklamodawcy mają taki problem, że nie potrafią obliczyć dokładnie ile osób faktycznie obejrzało reklamę. Bowiem w internecie możemy ją zminimalizować, czy też zneutralizować programem. Inaczej jest oczywiście z telewizją - stacje wiedzą ilu abonentów ogląda ich program i choć część w czasie reklamy idzie np. herbatę zrobić, to jest to liczba na tyle niska, że nie wpływa na cenę reklamy. Z tym, że gdzieś tam się dogrzebałem, że zakończono produkcję programu, który może dokładnie obliczyć liczbę obejrzanych reklam (w internecie oczywiście). Co do braku etyki. Otóż w USA (nie wiem, czy u nas też) były dostępne specjalne odtwarzacze video posiadające opcję nagrywania z inteligentnym wykrywaniem reklam i wykasowywaniem ich. Robiły wielką furorę. I cóż? Po kilku miesiącach firmę produkującą przejęła większa kompania. Wyprodukowała nową markę - w której nie da się wyłączyć reklam, chyba, że zapłaci się ileś tam $ za miesiąc. I tyle. U nas nie słyszałem jeszcze o takich przypadkach. Co do internetu to dodatkowo trzeba uważać, bo źródłem informacji o użytkowniku są... maile. Jesli posiadacie konto e-mail na dowolnym serwisie komercyjnym (zwłaszcza Google) to dane dotyczące waszego profilu użytkowania (broń Boże danych osobowych - zakazane prawnie) są skrzętnie kolekcjonowane, by dowiedzieć się, co lubicie, co nie. W przypadku Google sięga to tego, że katalogowane są wszystkie słowa kluczowe jakie wyszukujecie na ich wyszukiwarce. Zaskoczeni? Później do danych skrzynek są kierowane specyficzne reklamy. Ot. Podgłaśnianie opiera się na prostej zasadzie. Jesteś tu dla filmu, więc i tak wcześniej, czy później wrócisz, żeby go obejrzeć, a jeśli zaspałeś na fotelu to Cię obudzą ;>. Choć oczywiście to dość brutalne. Lepiej działają na widza subtelniejsze formy. Inną rzeczą są reklamy i ich powiązanie z danymi stronami w gazetach czy też brukowcach (przerabialiśmy to ostatnio na zajęciach), ale to jeśli kogoś to zaciekawi ;].
  9. Książka - Poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato :)

    Lovecraft nie mogę teraz za bardzo na myśl przywołać tytułów jego książek, lecz lubię jego pomysły na dreszczowe opowieści. Inna rzecz, że po pewnym czasie staje się nieco przewidywalny. Wiemy, że coś wyskoczy z ciemności, tylko co do kształtu i okropieństwa nie jesteśmy pewni ;]. O! Np. "Zew Cthuthu" (chyba dobrze napisałem) jest jedną z jego książek, które bardzo polecam. Zresztą Lovecraft stworzył całe uniwersum. Warto się w nim zagłębić. I jak w przypadku twórcy Conana (Doyle?) miał licznych następców. Niektórych całkiem niezłych.
  10. Czy chcemy elektrowni jądrowej?

    Przede wszystkim kilka danych. Owszem Polska posiada zasoby ropy i gazu, ale nie czarujmy się - są albo niewielkie, albo znajdują się na zbyt dużej głębokości by ich wydobycie było opłacalne. Właśnie dlatego nie jesteśmy drugą Arabią Saudyjska i nie żyjemy w piekielnym luksusie . Inaczej, owszem znalazłyby się firmy, które wykorzystałyby to bogactwo. Podobnie jest w wielu miejscach na świecie. Mają surowce, ale wydobycie - nieopłacalne. To jak z tą żywnością - po co u siebie, skoro za granicą taniej? Dalej. Zapomnieliście o jeszcze jednym odnawialnym źródłe energii. Nie jest ono czyste (produkuje CO2), ale na pewno niewyczerpane. Metan. Ten, kto oglądał Mad Maxa zapewne teraz przypomina sobie to i tamto. Otóż w Polsce, niedaleko dolnego śląska, o ile mnie pamięć nie myli, właśnie zakończono z pół roku temu budowę elektrowni na metan. Nazywa się to jakoś bioenergia czy jakoś tak. W każdym razie nie polega na fermentowaniu odchodów świń (jak to było w MM), lecz dekompozycji (nie wiem czy dobre słowo ;]) odpadów roślinnych. Kompostu. Wtedy również wydzielają się spore ilości metanu który jest gazem łatwopalnym... no i kółeczko się zamyka. Mamy energię. Nie wiem jaka jest jej wydajność, ale na pewno energia ta jest niewyczerpalna. Co do energii atomowej. Heh. Ta cała heca z zapytaniem, czy pozwolić na budowę JEDNEJ elektrowni atomowej. Jedna wiosny (czy też zimy, jak ktoś sugerował) nie uczyni. Może, gdyby była to elektrownie termojądrowa (którą nota bene właśnie kończy budować Francja) to mielibyśmy jakiś znaczący wzrost poziomu mocy. Oczywiście na poziomie regionu ten wzrost będzie zauważalny. Dalej. Czy jest niebezpieczna... no cóż. Pamiętajmy o tym, że to "lęk Czarnobyla" stoi za nami. Ale typ elektrowni, który wybuchł w Czarnobylu nawet w ówczesnych czasach był poniżej JAKICHKOLWIEK standardów bezpieczeństwa. Nie zapominajmy, że budowało go państwo radzieckie. Podobne reaktory z tego co wiem nadal funkcjonują, bądź są wygaszone (ale nadal niebezpieczne) na terenie Ukrainy albo Białorusi. Nie pomnę dokładnie. W każdym razie - poziom zabezpieczeń jest już dość wysoki by praktycznie wykluczyć skażenie. Oczywiście wypadek wcześniej czy później się zdarzy. Tak jak wcześniej czy później na ziemię spadnie samolot, czy helikopter a pociąg się wykolei. Rachunek prawdopodobieństwa. Dalej. Odpady. No to jest fakt. Oczywiście nie ma za wielkiego sensu powoływać się na to, co zapisane jest w różnego typu książkach/filmach/grach uznawanych za fantastyczne. Czyli, że zmutujemy i staniemy się potworami. Największe prawdopodobieństwo napromieniowania to białaczka, impotencja i śmierć. W tej kolejności. Natura broni się, by skażone geny nie przedostały się do puli gatunku. Oczywiście inaczej jest przy kobiecie w ciąży... ale kto wpuszcza do strefy promieniowania kobiety w ciąży? O.o Na razie tyle. Troche o tym wiem, bom właśnie jest 'pokolenie Czarnobyla' .
  11. Przewrotna natura kobiet

    Heh, wszystko zależy od priorytetów. Należy pamiętać, że czasem to faceci sami siebie ograniczają... i dlaczego? Bo pragną być z ukochaną osobą. Dalej, odcinają się od znajomych. Nagle się zmieniają, bo jednak ludzie, z którymi obcujemy również nas kształtują. I nagle zonk - dziewczyna nie rozpoznaje swojego chłopaka. Znam kilka takich przypadków. Ta. Ale co do tego wskakiwania do łóżka. No coż, środowisko. Kobieta potrzebuje specyficznej zachęty. Kto ma opinie porządnisia jest raczej bezpieczny . Chyba, ze trafi na harpie :]. Co do ery seksu, jak to nazywam. Hm. Przede wszystkim powoduje, że część z ludzi uznaje pożądanie za miłość, czy tam w ogóle jakieś uczucie. No i zgadzam się z tezą, że facet jest słabiej przez naturę przystosowany do opierania się pokusom płci przeciwnej. Ta. Przecież genetycznie mamy zakodowane, by 'rozsiewac nasienie' :>
  12. Czy reklama do CIEBIE PRZEMAWIA?

    Po prostu polscy reklamodawcy i reklamotwórcy (neologizm) muszą się nauczyć tworzyć reklamy dla ludzi. Przykład pozytywny - kabaret Mumio reklamujący komórki, reklama Żubra; przykład negatywny - dowolna reklama proszku do prania. W każdym razie reklamy się nie wyprzemy z życia codziennego. Wystarczy spojrzeć choćby na forum. Oczywiście są programy usuwające reklamy (takiż posiadam ^^), lecz nie chodzi o to, a o fakt, że trzeba się pogodzić, że są one częścią naszego życia. Poza tym ludzie często sądzą, że reklama, to po prostu 'kup ten produkt, bo jest lepszy, tańszy (wstaw co tam chcesz), niz konkurencja'. A to niezupełnie tak. Jest to rodzaj reklamy bezpośredniej. Lecz istnieje np. reklama utrwalająca świadomość marki. Przykład? Wchodzisz do sklepu, żeby kupić batonika. Masz minutę, dwie, żeby zobaczyć, co kupisz. I jak? Stres, od razu przypominają się reklamy - wybierz Marsa, Bounty, Snickersa... To wlasnie swiadomosc marki. Mając przed sobą szybki wybór zazwyczaj kupujemy markowe produkty (chyba, że wybitnie nas na nie nie stać). Poza tym marki się z czymś kojarzą. Oryginalne produkty "mają klasę" i właśnie to szczepią w nas producenci. Przykład? Dobrze pokazać się na imprezie z Pepsi czy CocaColą, ale z Hoop Colą jest już siara. Więcej nie zanudzam .
  13. Polska szkoła lepsza niż brytyjska?

    Pytanie czy to takie złe. Bo z pewnego punktu widzenia, jak mi się wydaje obiektywnego, to jest to po prostu zmiana społeczeństwa w coś w rodzaju mrowiska. "Rób swoje i się nie przejmuj". Przy czym! Należy pamiętać, że jeśli człowiek 'wie czego chce' i dąży do celu, to może osiągnąć bardzo wiele. Czyli trochę demokratyczne te mrówki. Żyć żeby przeżyć, takie jest w USA hasło. W Polsce jest to żyć, żeby wiedzieć. Bo ja wiem, czy takie lepsze...
  14. Meh, 15 to ja na uczelni cierpię .
  15. I dlatego są kwiaty i ten diabeł rogaty . I dlatego są kina, są wieczory w parku czy tam gdzieś na wzgórzach i takie tam różne szaleństwa. Miłość, jak mi się zdaje, lubi się żywić niezwykłością, nowością. Nienawiść. Kurcze, chyba też. Ale to nie jedyne jej pożywienie. Oj, z tym wygrywaniem bym się raczej wstrzymał. Owszem, czasem konkuruje ze sobą uczucie miłości i nienawiści, ale częściej staje się tak chyba tylko w baśniach ;]. A my nie jesteśmy w końcu 2D ;].
×