Jump to content
Sign in to follow this  
Guest Bake

Eksperymenty niemieckich nazistów w obozach koncentracyjnych

Recommended Posts

Guest Bake   
Guest Bake

Witam!

 

 

Natknąłem się na tego arta w bezmiarze internetu, troszkę mnie zszokował - zachęcając jednocześnie do poszerzenia swojej wiedzy na temat tego - chyba najbardziej mrocznego -rozdziału medycyny(niemieckiej).

 

 

Czy myślicie że te eksperymenty przyczyniły się do rozwoju nauki?

Czy były uzasadnione skoro Ci nieszczęśnicy tak czy siak skazani byli na śmierć? i dalej czy "lekarze" z KL byli zdrowi na umyśle? czy byli po prostu sadystami?

 

Czy zdawaliście sobie sprawę z tego ze takie koncerny jak Bayer zlecały eksperymenty na więźniach ?

 

Oczywiście brzydzę się tym wszystkim i nie mam zamiaru bronić niemców.

Jestem ciekawy waszego zdania na ten temat.

 

Zapraszam do artykułu - ostrzegam dosyć brutalny - ale takie rzeczy działy się w KL na co dzień...

 

"W realizacji hitlerowskich planów eksterminacji narodów brali również aktywny udział lekarze niemieccy stojący na czele centralnych instytucji medycznych SS i Wehrmachtu, wraz z podległym im personelem lekarskim niższych szczebli. Szczególna rola przypadła w tym względzie lekarzom SS pełniącym służbę w obozach koncentracyjnych, m.in. w KL Auschwitz. Przeprowadzali w nich zbrodnicze eksperymenty medyczne na więźniach oraz wypełniali inne sprzeczne z zawodem lekarskim czynności. Wspierając swą działalnością realizowany w obozie program eksterminacji przeszli do historii jako lekarze zbrodniarze.

 

Niektórzy z lekarzy SS, którzy przeprowadzali w KL Auschwitz eksperymenty pseudomedyczne :

 

Prof. dr Carl Clauberg

W obozie przeprowadzał eksperymenty sterylizacyjne. Do jego dyspozycji oddano część bloku 10 w obozie macierzystym. W znajdujących się na piętrze tego bloku dwóch salach przebywało kilkaset Żydówek z różnych państw. Opracowana przez Clauberga bezoperacyjna metoda sterylizacji masowej polegała na wprowadzaniu do kobiecych narządów rodnych specjalnie w tym celu spreparowanego drażniącego środka chemicznego, wywołującego ich ostry stan zapalny. Po kilku tygodniach następowało zrośnięcie jajowodów, a tym samym ich niedrożność. Część Żydówek na skutek eksperymentów Clauberga zmarła, część uśmiercono celem przeprowadzenia sekcji zwłok. W czerwcu 1943 r. Clauberg pisał do Himmlera:

 

Obmyślona przeze mnie metoda bezoperacyjnego przeprowadzania sterylizacji kobiet jest już prawie całkowicie opracowana [...]. Jeśli chodzi o pytanie skierowane do mnie przez pana Reichsführera, w jakim czasie będzie możliwe wysterylizowanie w ten sposób 1000 kobiet, to dzisiaj mogę na nie udzielić, zgodnie z przewidywaniem następującej odpowiedzi: gdy badania prowadzone przeze mnie będą dawały dalej takie wyniki, jak dotychczas, a nie ma żadnych podstaw do przyjęcia by tak nie było, to w niedługim czasie będę mógł zameldować, że jeden wprawiony lekarz w odpowiednio urządzonej placówce i przy pomocy 10 osób personelu pomocniczego będzie mógł najprawdopodobniej przeprowadzić w ciągu jednego dnia sterylizację kilkuset, a nawet 1000 kobiet.

 

Dr Horst Schumann

Schumann, podobnie jak Clauberg, dążył do wyszukania najbardziej dogodnego sposobu masowej sterylizacji, która umożliwiłaby Trzeciej Rzeszy biologiczne wyniszczenie podbitych narodów "metodą naukową", poprzez pozbawienie ludzi zdolności rozrodczych. W jednym z baraków KL Birkenau oddano do dyspozycji Schumanna stację ?sterylizacji rentgenowskiej?. Co pewien czas doprowadzano kilkudziesięcioosobowe grupy żydowskich więźniów i więźniarek, których poddawano następnie eksperymentom sterylizacyjnym przez naświetlanie promieniami Roentgena jąder u mężczyzn i jajników u kobiet. W poszukiwaniu optymalnej dawki napromieniowania dla osiągnięcia pełnej bezpłodności, Schumann stosował różne dawki w zmienionych odstępach czasu. W następstwie naświetlań występowały na ciałach ofiar, przede wszystkim w okolicy podbrzusza i pachwin oraz na pośladkach ciężkie rany oparzeniowe, a na skórze - popromienne zapalenia oraz trudno gojące się zmiany ropne. W przypadku powikłań dochodziło do licznych zejść śmiertelnych. Wynik eksperymentów sterylizacyjnych za pomocą naświetlań promieniami Roentgena okazał się niezadowalający. W pracy "O oddziaływaniu promieni Roentgena na ludzkie gruczoły rodne" (napisanej w oparciu o przeprowadzane w KL Auschwitz eksperymenty i przesłanej Himmlerowi w kwietniu 1944 roku) Schumann opowiedział się za operacyjną metodą kastracji, jako pewniejszą i szybszą.

 

Dr Mengele

Dr medycyny i filozofii Josef Mengele, w ścisłej współpracy z Instytutem Cesarza Wilhelma do spraw Antropologii, Nauki o Dziedziczeniu i Eugeniki, prowadził badania nad zagadnieniem bliźniactwa, oraz fizjologią i patologią skarlenia. Interesował się też osobami o różnym zabarwieniu tęczówki oka oraz przyczynami i metodami leczenia raka wodnego (zgorzeli policzka), niemal nieznanej dotąd w Europie choroby, nękającej w obozie Cyganów. Doświadczenia rozpoczął na dzieciach cygańskich. Jedna z jego pracowni mieściła się w tzw. cygańskim obozie familijnym. Z polecenia Mengelego wybrane dzieci cygańskie chore na raka wodnego były uśmiercane, w celu przeprowadzenia badań histopatologicznych. Wykonywano przy tym preparaty poszczególnych organów, a nawet konserwowano w słojach całe głowy dzieci i wysyłano m.in. do Akademii Medycznej w Grazu (Austria).

 

Bliźnięta, karły i osoby o niecodziennych cechach fizycznych (z wadami rozwojowymi przejawiającymi się w karłowatości lub dziedzicznym kalectwie) zaczął również wybierać z transportów żydowskich przywożonych do obozu w Brzezince na zagładę, z obozu familijnego Żydów z Theresienstadt i z odcinka BIII tzw. "Meksyku".

 

W pierwszej fazie eksperymentów Mengele poddawał znajdujące się w jego dyspozycji pary bliźniacze oraz ludzi z wrodzonymi anomaliami specjalistycznym badaniom lekarskim, możliwym do przeprowadzenia na żywym organizmie. Trwające godzinami badania, zazwyczaj bolesne i wyczerpujące, były ciężkim przeżyciem dla wystraszonych i głodnych dzieci, z których rekrutowała się większość par bliźniaczych. Bliźnięta i osoby kalekie były fotografowane, z ich szczęk i zębów sporządzano odlewy gipsowe, zabezpieczano odciski palców rąk i nóg. Z chwilą zakończenia badań na poszczególnych parach bliźniaczych i karłach zabijano ich na polecenie Mengelego zastrzykami fenolu celem przystąpienia do kolejnego etapu eksperymentów, jakim miała być analiza porównawcza organów wewnętrznych, przeprowadzana na podstawie sekcji zwłok. Interesujące z "naukowego" punktu widzenia preparaty anatomiczne konserwowano i wysyłano do Instytutu w Berlinie-Dahlem celem dokładniejszego zbadania.

 

Dr Johann Paul Kremer

Z uśmiercaniem więźniów związane były również badania nad zmianami powstałymi w organizmie ludzkim na skutek głodu, szczególnie nad zanikiem brunatnym wątroby (braune Atrophie). Prowadził je w KL Auschwitz profesor anatomii Uniwersytetu w Münster, wykładowca anatomii i nauki o ludzkiej dziedziczności, dr filozofii i medycyny, SS-Obersturmführer Johann Paul Kremer. W ambulatorium bloku 28 w obozie macierzystym dokonywał przeglądu więźniów ubiegających się o przyjęcie do szpitala. Było wśród nich wielu więźniów skrajnie wyniszczonych. tzw. muzułmanów - wyżywienie, znajdujących się w końcowym stadium zagłodzenia, których w większości przeznaczał na śmierć przez zastrzyk fenolu. Kremer wybierał tych więźniów, których uznał za odpowiedni materiał doświadczalny. Bezpośrednio przed ich uśmierceniem, w momencie gdy leżeli na stole sekcyjnym, wypytywał skazanych na śmierć więźniów o istotne dla siebie szczegóły, np. o wagę ciała przed aresztowaniem, czy zażywane ostatnio leki. We wskazanych przypadkach więźniów tych fotografowano. Z ciepłych jeszcze zwłok pobierano i zabezpieczano do jego dyspozycji wycinki z wątroby, śledziony i trzustki.

 

Lekarze SS Friedrich Entress, Helmuth Vetter, Eduard Wirths

W latach 1941-1944 obozowi lekarze SS Friedrich Entress, Helmuth Vetter, Eduard Wirths wypróbowywali na więźniach KL Auschwitz tolerancję i skuteczność nowych preparatów i leków oznaczonych m.in. kryptonimami: B-1012, B-1O34,. B-1O36, 3582, P-111, a także występujących np. pod nazwą rutenolu i peristonu, nie wprowadzonych jeszcze do użytku. Działali na zlecenie koncernu IG Farbenindustrie, głównie wchodzącej w skład tego koncernu firmy Bayer. Wymienione preparaty podawano więźniom cierpiącym na choroby zakaźne przy czym w wielu przypadkach zakażano ich tymi chorobami.

 

Prof. dr August Hirt

W 1942 roku SS-Hauptsturmführer prof. dr August Hirt, dyrektor zakładu anatomii Uniwersytetu Rzeszy w Strassburgu, przystępując do tworzenia zbioru szkieletów żydowskich (pod auspicjami fundacji Ahnenerbe), uzyskał u Himmlera zezwolenie na dokonanie w tym celu wyboru w KL Auschwitz potrzebnej mu liczby więźniów. Wyboru 115 osób (79 Żydów, 2 Polaków, 4 Azjatów, zapewne jeńców radzieckich i 30 Żydówek) oraz ich "wstępnego opracowania" polegającego na przeprowadzeniu pomiarów antropometrycznych i zebraniu danych osobistych dokonał jego współpracownik, SS-Hauptsturmführer dr Bruno Beger, przybyły do KL Auschwitz w pierwszej połowie 1943 roku. "Pracę" ukończył 15 czerwca 1943 roku. Część spośród wybranych przez Begera więźniów po odbyciu kwarantanny, w lipcu i z początkiem sierpnia, skierowano do obozu koncentracyjnego Natzweiler-Struthof, gdzie zostali uśmierceni w komorze gazowej. Zwłoki ofiar przekazano do dyspozycji Hirta jako materiał do wspomnianego zbioru szkieletów, który m.in. umożliwić miał studia antropologiczne, wykazujące wyższość rasy nordyckiej."

 

 

źródło: http://www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol   
Guest Mongol

Bodajże Mengele wstrzykiwał w gałki oczne farbę...

 

Wiedzieliście, że gdy w Argentynie Izraelski wywiad dokonały porwania Adolfa Eichmanna, to mieli również na oku Josefa Mengele, ale obawiali się klapy akcji więc uprowadzili tylko Eichmanna...

 

Nie żebym bronił zbrodniarzy wojennych, ale jakim prawem agenci Izraela porywają obywateli obcego kraju na obcej ziemi ?

 

Żydy powiedzą, że to "sprawiedliwość" itp., ale co by było gdyby np. 3 lata temu polski GROM pojechał do Izraela i uprowadził Salomona Morela ?

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Salomon_Morel

 

Śledztwo IPN [edytuj]

 

* W lutym 1990, oddział w Katowicach Głównej Komisji Badań Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, rozpoczął badanie tematu Obozu Pracy w Świętochłowicach - Zgodzie.

* W lutym 1991, Morel został przesłuchany w charakterze świadka przez Komisję.

* 10 lipca 1992 komisja wszczęła oficjalne śledztwo w tej sprawie. W tym samym roku Morel wyjechał z Polski do Izraela.

* W maju 1995 OKBZpNP przekazała akta sprawy ówczesnej Prokuraturze Wojewódzkiej w Katowicach,

* 30 września 1996 Salomonowi Morelowi postawiono dziewięć zarzutów, w tym ludobójstwa– pobicia, znęcania się fizycznego i moralnego, sprowadzenia niebezpieczeństwa powszechnego dla życia i zdrowia więźniów. Oskarżony m.in. o stosowanie wyszukanej metody tortur tzw. "piramidy", na polecenie Morela wg świadków strażnicy mieli rzucać więźniów jednego na drugiego, tworząc pięć, sześć warstw złożonych z ludzi. Zarzuty wobec Morela oparto przede wszystkim na zeznaniach ponad 100 świadków, spośród których pięćdziesięciu ośmiu było więźniami obozu w Świętochłowicach Zgodzie. Morel latach swoje zachowanie uzasadniał wcześniejszymi przeżyciami z obozu Auschwitz-Birkenau, gdzie miał przebywać jako więzień, co jednak nie znajduje oparcia w faktach.

* 19 grudnia 2003 Sąd Rejonowy w Katowicach wydał w sprawie Morela postanowienie o tymczasowym aresztowaniu na okres 7 dni od daty zatrzymania. Nastąpiło to na wniosek Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. W postanowieniu mówi się o tym, że w okresie od lutego do listopada 1945 roku w Świętochłowicach, będąc funkcjonariuszem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – Departamentu Więziennictwa, jako Naczelnik Obozu Zgoda, dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, stanowiącej zbrodnię komunistyczną na umieszczonych w tym obozie (ze względów narodowościowych i politycznych) więźniach.

* W lipcu 2005 Izrael odmówił wydania Morela polskim władzom, gdyż prawo izraelskie nie przewiduje ekstradycji swoich obywateli. Ówczesny minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas zapowiedział wtedy, że nie będzie kolejnych starań o jego wydanie. Za Salomonem Morelem wystosowano list gończy.

* W lutym 2006 na kilka miesięcy zawieszono wypłacanie mu emerytury z Biura Emerytalnego Służby Więziennej – podstawą do tego był brak kilku dokumentów, które jednak Morel dosłał pocztą.

* 14 lutego 2007 Salomon Morel zmarł w Tel Awiwie.

 

 

No powiedzcie mi rodacy, co by było....?

 

Jak widać u Żydów sprawiedliwość działa w jedną stronę...

 

 

Ps. Japońce nie były lepsze... też dopuszczali się okropnych eksperymentów na jeńcach, np wiwisekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Dawno temu w liceum miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z pewna panią, która była w obozie koncentracyjnym, na której przeprowadzano eksperymenty i która widziała rzeczy, o których my współcześni możemy powiedzieć 'wyobrażenia'. Ponadto właśnie w okresie licealnym i literatury obozowej znacznie ponad program przyswoiłem sobie wiedzę o tym, co się działo w tym - jak to sam określiłeś - najbardziej mrocznym rozdziale medycyny niemieckiej.

 

Wielu naukowców zapomniało o etyce, stając przed wyjątkowa możliwością prowadzenia badań nad ludzkim ciałem na tak wielką skalę. Ogromna selekcja, próbki, porównania... Dla zwykłego śmiertelnika to tylko sterta danych, prawie jak statystyka - ale za każdym numerem krył się człowiek. Dotarłem kiedyś do jakiegoś artykułu o domniemaniu humanitarności tychże badań - co wzbudziło we mnie ogromny szok. Ale do tematu - nie mam pojęcia, ile w chwili obecnej prac naukowych, doktoratów i profesur opiera się na wiedzy wydartej wręcz 'z jeszcze ciepłych ciał'. Co się działo, zanim ciała straciły życie - to na prawdę przechodzi ludzkie pojęcie NAWET, gdyby się to czytało i widziało na własne oczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

ale w sumie choć to brzmi naprawdę dziwnie te eksperymenty mogły uratować życie tej Pani. "Pacjenci" byli traktowani w miarę dobrze, mieli jedzenie itp a inni jak wiadomo byli niszczeni. Jak myślicie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - 'Dobrze' traktowani byli tylko ci, którzy mogli się przydać - np. przetrzymali kilka testów i wyróżniali się na tle tysięcy. Z resztą to znane - praca czyni wolnym. Czytając dokładniej - daje czas, by umrzeć później. Tak, jak pracowano do wyniszczenia, tak 'testowano' do wyniszczenia. Więźniowie dostawali więcej racji żywnościowych tylko dlatego, że byli potrzebni do testów. jeżeli nawet ktoś poczuł się lepiej - był opisany, sfotografowany i.... zniszczony. Nie udało mi się nigdy doczytać o tym, by leczenie w obozie komuś trwale pomogło. WYNIKI badań opuszczały mury więzienia, podobnie jak próbki, zakonserwowane organy, odlewy.

To było 'dobre traktowanie' instrumentu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Falk to jakim cudem ta pani przeżyła ? skoro piszesz :

 

Falk napisał a Bake prosi o cytowanie selektywne ... :)

 

Bake - Dawno temu w liceum miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z pewna panią, która była w obozie koncentracyjnym, na której przeprowadzano eksperymenty i która widziała rzeczy, o których my współcześni możemy powiedzieć 'wyobrażenia'.

 

i :

 

Falk napisał a Bake prosi o cytowanie selektywne ... :D

 

WYNIKI badań opuszczały mury więzienia, podobnie jak próbki, zakonserwowane organy, odlewy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Nie wszyscy poddawani testom umierali - a przynajmniej nie od razu. Głównie dzięki takim ludziom powstały relacje, co 'lekarze' wyrabiali w obozach. Dlaczego przeżyli? Bo np. 'proces badawczy' nie doszedł do końca albo nagły koniec wojny. Niemcy nie zdążyli wymordować wszystkich więźniów, gdy uciekali na zachód przed Rosjanami. A ta pani przeżyła, bo miała szczęście - doczekała wyswobodzenia obozu.

 

Niesławne eksperymenty pseudomedyczne Mengelego mogły jednak wydać owoce – twierdzi pewien historyk

Był bezlitosnym "Aniołem Śmierci", jego misja polegała na stworzeniu rasy panów dla Trzeciej Rzeszy.

 

W pewnym brazylijskim miasteczku jedna na pięć ciąż kończy się narodzinami bliźniąt – normalnie dzieje się tak średnio w jednym na osiemdziesiąt przypadków – a większość z nich ma blond włosy i niebieskie oczy. Naukowcy przez długie lata nie potrafili ustalić, dlaczego tak jest. Mieszkańcy Candido Godoi twierdzą, że na początku lat 60. Mengele wielokrotnie odwiedzał ich miasto, najpierw udając weterynarza, później zaś oferując kobietom pomoc medyczną.

 

Kursując pomiędzy Argentyną, Paragwajem i Brazylią, zbrodniarz zdołał uniknąć sprawiedliwości aż do dnia swojej śmierci w 1979 roku. Jego marzenia o nazistowskiej rasie panów wydawały się niespełnione. Jednak w opublikowanej niedawno książce "Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej" argentyński historyk Jorge Camarasa badający powojenne ucieczki hitlerowców do Ameryki Południowej zebrał dane na temat ostatniego okresu życia nazistowskiego lekarza. Po rozmowie z mieszkańcami Candido Godoi naukowiec jest przekonany, że Mengele kontynuował swoje genetyczne eksperymenty z bliźniętami, uzyskując zaskakujące wyniki.

Źródło - Onet.pl - Ślad Anioła Śmierci

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Falk koniec wojny nie był taki nagły :D

 

W każdym bądz razie totalne zezwierzęcenie ludzi, ba to nawet złe określenie bo zwierzeta tak nie robią... Ci "lekarze" to nie ludzie to potwory z najgorszych sennych koszmarów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol   
Guest Mongol

Falk koniec wojny nie był taki nagły :D

 

W każdym bądz razie totalne zezwierzęcenie ludzi, ba to nawet złe określenie bo zwierzeta tak nie robią... Ci "lekarze" to nie ludzie to potwory z najgorszych sennych koszmarów.

 

A co powiecie na to, że niemal każdy lekarz w Hitlerowskich Niemczech, miał obowiązek zgłaszać odpowiednim służbom informacje, o osobach chorych genetycznie i psychicznie ?

 

Tym którym się poszczęściło, to zostali tylko wysterylizowani (np. koleś z krzywym kręgosłupem), natomiast pozostali (często dzieci), mordowano w szpitalach... Mordowano tysiącami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

A wszystko w imię czystości rasy i dbałości o kod genetyczny, aby 'ręcznie' eliminować słabe jednostki, wykluczać ich kod ze społeczeństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Oglądałem ostatnio coś na Discovery i faktycznie, te badania przydawały się - sprawdzano jak zachowuje się ciało ludzkie w wypadku wyziębienia, w innym ciśnieniu. Poza tym koncerny farmaceutyczne też zlecały wykonywanie badań. Kto wie czy gdyby nie te badania może medycyna nie była by tak rozwinięta?

 

teraz przecież nawet na zwierzętach nie każą robić eksperymentów, a w obozie lekarze mieli nieprzemierzony zasób obiektów badań ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Owszem, na badaniach skorzystała medycyna - ale za dużym kosztem, działo się to wszystko bez woli osób tym badaniom poświęconych, w strasznych warunkach. Tak nie może wyglądać medycyna. Dlatego jeżeli udało się pozyskać tę wiedzę, gdy pokonano zło - to tylko tyle dobrego odzyskane z wielkiego zła. Takiej ceny nie można nigdy więcej płacić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Oczywiście Falk masz 100% racji, ale przynajmniej cierpienie co niektórych się do czegoś przydało, wiemy wszyscy że w obozach cierpienie ludzkie nie miało żadnej wartości tak samo jak życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

naziści pracowali nad takimi eksperymentami jak sterylizacja kobiet,wczesne wykrywanie rak szyjki macicy  , badania genów . Szukałem swego czasu coś na ten temat czy w dzisiejszych czasach są wykorzystywane te odkrycia i się mocno zdziwiłem nie można nic na ten temat znaleźć !! Czyżby ktoś czuwał nad tą śliską sprawą ?? Po drugie znalazłem wiadomości jak takie duże koncerny niemieckie sprytnie uniknęły odpowiedzialności za te eksperymenty na ludziach ale to innym razem opiszę 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Przemysł medyczny/farmaceutyczny jest chyba jednym z najpotężniejszych poza militarnym i wydobywczym. Dlatego większość rzeczy, o których się dowiadujemy, to tylko wspomniany czubek góry lodowej.

Do tematu dorzucę wątek eksperymentów całkowicie legalnych - badania kliniczne, które także budzą kontrowersje. Pacjent zgadza się na wszystko, ale jeśli umrze - to czy to jego prawo do zabicia się czy raczej prawo koncernu do rozłożenia rąk? Grząski temat, ale ciekawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×