Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Polacy piracą w necie bo... taka jest moda i są możliwości.

Recommended Posts

Falkhor    63
Choć nie widzimy w tym nic złego, na wszelki wypadek nie chcemy do tego przyznać. Ściąganie filmów, muzyki, a przede wszystkim seriali to już nie tylko moda, ale w pewnych kręgach wręcz towarzyski obowiązek. To nowy element savoir-vivre'u - wynika z badań wykonanych na zlecenie "Metra".

 

Piractwo zdaje się być powszechnie tolerowane, a wręcz pożądane, bo jeśli nie jesteśmy na bieżąco, nie brylujemy w grupie. Tak jak kiedyś nie wypadało nie pokazać się na głośnej teatralnej premierze, tak teraz obciachem jest, jeśli nie jesteśmy na bieżąco w "Lost". - Prawo także nie hamuje ściągania - dodaje Milewski. - Przypominam, że w Polsce karane jest tylko rozpowszechnianie, nie ściąganie filmów czy piosenek. Jeśli więc ściągamy film na swój komputer i tam go oglądamy, nie popełniamy przestępstwa - twierdzi.

 

Dlaczego tak niewielu zadaje sobie pytanie o moralną stronę ściągania tego, za co się nie zapłaciło? Jak uważa dr Milewski, jedną z przyczyn może być następujące myślenie: skoro wielkie koncerny na nas zarabiają, to my też możemy je wykorzystać. Jest też druga strona medalu. - To z winy mediów ludzie nie wiedzą, ile kosztuje produkcja filmów, i dlatego z taką łatwością je ściągają - podkreśla Milewski. Jego zdaniem coraz więcej osób będzie miało dostęp do szerokopasmowego internetu, a skrupułów przeciwko ściąganiu coraz mniej.

(...)

Źródło - Emetro.pl

 

Póki co ja jeszcze nie przebywam w kręgach, gdzie rozmowa zaczyna i kończy się na tym, co aktualnie leci w kinie czy telewizji...

 

Jak tu poszukać rozwiązania problemu?

 

Wyobraźmy sobie... idę do kina. Płace za seans 15zł. W tej cenie jest koszt miejsca, sali, obsługi, powietrza, dywanu i praca pani sprzątającej. Co prawda z reguły wchodzę wszędzie w wyczyszczonych butach, nie rozsypuje popcornu i nie przekraczam przeciętnego zużycia powietrza. Często też ryzykuję kiepskie towarzystwo.

 

W domu... ja daję prąd i miejsce i sam po sobie sprzątam.

 

Wnioski? Jedynym sensownym wyjściem wydaje mi się VOD - Video on demand, czyli wirtualne pożyczanie filmu do użytku prywatnego.

Często powracam do płyty SCHODY Perfectu, która była do ściągnięcia w sieci za 10zł. Tak powinno być z filmami bo to nie jest dobro powszechne jak np. powietrze. Film ktoś robi, występuje w nim, pracuje i za pracę należy się kasa.

 

A Wy co na to?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol   
Guest Mongol

Jezu... przecież wystarczyłoby, aby polskie stacje od razu nadawały nowości (np. seriale) i nie kadziły tyle powalonymi reklamami. Rozumiem, że reklamy to coś niezbędnego, ale katowanie widza tym ścierwem w takich ilościach to coś niegodnego homo sapiens.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Uwaga, uwaga, przerywamy reklamy aby nadać kawałek filmu...

 

Dziwne, że jeszcze wiadomości nie są przerywane reklamami. Dziwne też to, że nie ma filmów bez reklam. Tylko płatne stacje jak. np. pakiet cyfry nie ma reklam w czasie filmu (HBO, Canal+) i... telewizja publiczna. Niby reklamy dają kasę na filmy, ale nie chce mi się za bardzo w to wierzyć, że są faktycznie pożytkowane w jakiejś zatrważającej części na nowe tytuły. I AKTUALNE!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol   
Guest Mongol

Z resztą co złego w tym, ze jakiś tam procent pobierze skoro za kilka miesięcy będzie to w polskiej TV...

Share this post


Link to post
Share on other sites
danny    15

Ściągamy bo tak jest po prostu.. łatwo. Dawniej żeby posłuchać czegoś szukało się tego u znajomych znajomych i nic nie przeszkadzało żeby skopiować sobie z kasety na kasete. A teraz taka wygoda..

 

Z mojej strony nie wiem czy koncerny lub artyści tracą na tym, że ściągnę sobie cos czego nigdy bym nie kupił... W każdym razie nie podoba mi sie gdy ktoś handluje pirackimi kopiami i na tym zarabia.

Ale wyobraźcie sobie utopijną sytuację gdy nie można w żaden sposób nic spiracić. Jak myślicie, ceny multimediów by wzrosły czy spadły..

 

Snobizm na ściąganie czego sie da i jak najwięcej byle sie pochwalic przed kolegami już chyba mija, w końcu już prawie każdy ma internet. Teraz sztucznym e-penisem są wypaśne komórki :( A serialu Lost to nawet odcinka nie oglądałem, ups.

 

Ale nic nie doścignie ruskich w piractwie. Tam prosto ze stron można wszystko ściągnąć. Ktoś by by był głupi żeby cały miesiąc robić i potem za to kupić jakiś program czy grę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol   
Guest Mongol
W każdym razie nie podoba mi sie gdy ktoś handluje pirackimi kopiami i na tym zarabia.

 

W chwili obecnej głupkiem bym nazwał tego kto by takie coś kupił... (chyba, że nieświadomy kupował). Piractwo "bazarowe" to umierający dinozaur w którym producenci softu/muzyki/filmów powinni się cieszyć, bo zamiast wydać powiedzmy 15 zł na pirata, ktoś raz na jakiś czas kupi jakiś film oryginalny, płytę, bilet na koncert, bilet do kina... Zawsze ten pieniądz gdzieś pójdzie, ale już nie do handlarzy piratami - słowem: zwiększy się prawdopodobieństwo, że ktoś przeznaczy pieniądz na produkt/usługę z której i tak będą czerpać korzyści te (i tak spasione ponad miarę i zachłanne - bo wiadomo, że najbardziej narzekają na okradanie ci którzy najwięcej mają pieniędzy.. czyli artyści i) wytwórnie muzyczne, filmowe etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Danny - Wg mnie gdyby doszło do tego, że NIC nie można piracić - do mody wróciłyby rozgłośnie radiowe oraz... gitara, harmonijka itp. Padłyby firmy produkujące odtwarzacze osobiste. A muzycy byliby znani w bardzo wąskich gronach lub zamiast wydawać płyty - graliby koncerty.

 

nie podoba mi sie gdy ktoś handluje pirackimi kopiami i na tym zarabia.

Też tak uważam.

 

Mongol

najbardziej narzekają na okradanie ci którzy najwięcej mają pieniędzy.. czyli artyści i) wytwórnie muzyczne, filmowe etc.

Artysta z takiej płyty jak dostanie 40%, to się bardzo cieszy. 20% to jest chyba norma... Trzeba by jednak poszukać jakichś lepszych źródeł, bo tyle to wiem z jakiejś audycji. najgrubsze ryby to... wydawcy. Liczą sobie słono za tłoczenie, opakowanie, rozwózkę i promocję.

 

 

A piractwo bazarowe... to istny dinozaur, faktycznie. Z pewnym przymrużeniem oka można wspomnieć, jak dawno daaaawno temu w LO jeden gostek kupił sobie nagrywarkę... i liczył 20zł za płytę. Nagrywarka mu się szybko zwróciła i ile kasy miał... ale prosperity było przez 2 lata i potem każdy miał nagrywarkę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol   
Guest Mongol

Od siebie dodam, że nie wszystko co jest popularne jest modne. Chodzenie w butach jest popularne, ale nie znaczy, że jest to modne. Moda to coś innego niż powszechność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jest w tym coś :)

 

A dokładniej - jak już będę miał łącze 100megabit ;) - no albo przynajmniej te 5-10mega ;) - to jak tylko będzie wypożyczalnia plików audio-wideo - stanę się stałym klientem :(

 

Przy okazji tego tematu - wg mnie policja powinna w PIERWSZEJ kolejności ścigać tych, którzy ZARABIAJĄ na nielegalnych plikach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×