Jump to content
Sign in to follow this  
Guest Mongol_reborn

Analiza dwójmyślenia.

Recommended Posts

Guest Mongol_reborn   
Guest Mongol_reborn

Wiecie co, to nie ma sensu - ta cała rozmowa i oburzenie co niektórych.

A to co próbowałem przedstawić w moich postach, mogłem zobrazować w kilku linijkach.

 

Czy Bóg chce zapobiec złu, lecz nie może?

Zatem nie jest wszechmocny.

Czy może, lecz nie chce?

Zatem nie jest miłosierny.

Czy może i chce?

Skąd zatem zło?

Czy nie może i nie chce?

Dlaczego więc nazywać go Bogiem?

 

Epikur

 

Dobranoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Zacznijmy od pytania: Dlaczego Bóg ma zapobiegać złu?

 

Wtedy bedzie wiadomo czy mozna zadac reszte.

 

Dobranoc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol_reborn   
Guest Mongol_reborn

Zacznijmy od pytania: Dlaczego Bóg ma zapobiegać złu?

 

Wtedy bedzie wiadomo czy mozna zadac reszte.

 

Dobranoc

 

Aby nie zrobić z siebie okrutnika - gdyż odpowiada się za to co się czyni jak i za to czego się nie czyni gdy czynić się powinno.

 

To już było wałkowane - http://forum.lancut.org/Temat-czy-osob%C4%99

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Mongol po to ludzie maja wolna wole zeby nie wybierac zła i mu zapobiegac. Bog nie musi robic z siebie okrutnika - wystarczy ze ludzie sami z siebie robia. Jak trwoga to do Boga. Był pozar to czego Bog nic nie zrobił ale jak jest dobrze to kazdy ma go w du**. Pieniązki sa bogiem dziesiejszych ludzi.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

do poprzedniego postu chyba nic nie trzeba dodawać :D

Taka jest prawda. Obecnie większość ludzi ma w du.... nawet własnego sąsiada i najchętniej jeden drugiemu robiłby koło przysłowiowej du... ale jak się dzieje coś złego to ludzie nagle są święci, wierzący itd i czekają aż Bóg się zlituje i pomoże. Wszystko ma swoje granice, a skoro ludzie są tacy a nie inni niech się zastanowią nad swoim postępowaniem.

Jest jedno ciekawe hasło "chcesz wymagać od innych zacznij wymagać od siebie"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol_reborn   
Guest Mongol_reborn

Qmar, proszę nie pisz mi tutaj o ułomnościach itp.

 

Podam przykład: załóżmy, że masz rodzeństwo. Jadą sobie samochodem i wpadają na drzewo. Ja jako świadek zdarzenia nic nie robię, chociaż mam możliwość np. wezwać pogotowie czy policję - odchodzę i palcem nie kiwam.

 

Jaki miałbyś stosunek do mnie gdybym nie udzielił tej pomocy i ktoś ci bliski zmarł ?

Zmarł bo ja nie kiwnąłem palcem - nie wezwałem pogotowia itp.

 

Przecież to nie ja spowodowałem wypadek - rzecz losowa.

 

Oczywiście miałbyś to za złe i najprawdopodobniej złorzeczyłbyś mojej osobie.

 

Natomiast jeżeli Bóg zrobiłby tyle samo co ja - czyli absolutnie nic (chociaż ma możliwości - przecież jest wszechmocny), - to co byś powiedział ?

 

Nadal mówiłbyś o ułomnościach ludzi, próbie, Hiobie itp?

 


 

do poprzedniego postu chyba nic nie trzeba dodawać :)

Taka jest prawda. Obecnie większość ludzi ma w du.... nawet własnego sąsiada i najchętniej jeden drugiemu robiłby koło przysłowiowej du...

 

Roman Catholic 89.8% (about 75% practicing), Eastern Orthodox 1.3%, Protestant 0.3%, other 0.3%, unspecified 8.3% (2002)

 

Dziękuję za uwagę. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Mongol, staram się zrozumieć Twój sposób myślenia ale ....nie mogę. Chyba dla tego że ja jestem człowiekiem wierzącym a Ty ???? pewno nie. Ty widział byś Boga w roli istoty ręcznie sterującym wszystkimi ludzkimi i światowymi sprawami. Jaka była by wtedy zasługa człowieka w wyborze czynienia dobra lub zła, w wyborze czy być bandytą, złoczyńcą czy człowiekiem życzliwym dla siebie i innych, których w swoim życiu spotykamy. Bóg pozostawił dla nas ten wybór, kim chcemy zostać, co chcemy robić itd. Mamy możliwość robienia rzeczy okrutnych lub dobrych. bo mamy...... ROZUM I WOLNĄ WOLĘ. Taka jest moja odpowiedz w Twojej ankiecie którą ustawiłeś na wzór skrzyżowania jeża z wężem. Szanuję Twoją inteligencję i dużą wiedzę, podziwiam ją ale w tym temacie pozostaję przy swoim sposobie myślenia i postrzegania spraw wiary lub jej braku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

No ale logika Epikura wyłącza wszechwiedzę i wszechmoc Boga z ludzkim rozumem i wolną wolą 8) Dla niektórych jest to nie do przejścia :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol_reborn   
Guest Mongol_reborn

No ale logika Epikura wyłącza wszechwiedzę i wszechmoc Boga z ludzkim rozumem i wolną wolą 8) Dla niektórych jest to nie do przejścia :D

 

Jaśniej proszę. Jakiś przykład może ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Nie da się prościej... z resztą sam podawałeś myśli Epikura co do Boga.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mongol_reborn   
Guest Mongol_reborn

Nie da się prościej... z resztą sam podawałeś myśli Epikura co do Boga.

 

Na pewno się da - skoro mnie udało się zilustrować ten fragment wypowiedzi Epikura o który mi się rozchodziło... No ale jak się nie chce to mniejsza z tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Mongol nie mowie o zadnych ulomnosciach.

 

Jesli bys nie pomogl trudno Twoja sprawa. Oznacza to ze masz to w du** i jestes zlym czlowiekiem. Wiedzialbym ze kiedys sprawiedliwosc za to by Cie dotkneła. (w tym przypadku ktory przytoczyłes).

 

Pozatym kazdy wypadek kazde zdarzenie kazda chwila - nic nie dzieje sie bez przyczyny. Jesli byl wypadek to prawdopodobnie nie dostosowanie predkosci do warunkow na drodze, brak umiejetnosci kierowcy w danej sytuacji lub zepsute auto (co tez jest wina wlasciciela).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

można też powiedzieć że powiedzieć że Boga nie ma to najłatwiejsza z odpowiedzi, tak z drugiej strony patrząc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

jesli jest Ci latwiej tak uwazac to ok

 

powiedz mi w takim razie na pytanie:

co bedzie po tym jak umrzesz? zastanawiales sie ? co bedziesz czuc, widziec, sluchac - czy w ogole bedziesz co kolwiek z tego robil? gdzie sie bedziesz znajdowal (i nie chodzi bynajmniej o ciało) ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

a dlaczego Qmar uważasz że będziesz coś czuł itp. Nicość po prostu, jesteśmy lepsi od np. komara? w czym? że mamy wiekszy mózg? on ma lepszy nos czy coś tam. On jak umrze to co jego świadomość będzie dalej istniała, nie będzie, podobnie jak ludzka.

 

To jest wielki strach człowieka, że w sumie tak naprawdę to wszystko jest na nic i nic nie znaczy.

 

I moim zdaniem ten właśnie strach to jeden z fundamentalnych czynników który wpłyną na to że powstało coś takiego jak religia i teoria (tak TEORIA) życia pozagrobowego

Share this post


Link to post
Share on other sites
danny    15

Qmar, proszę nie pisz mi tutaj o ułomnościach itp.

 

Podam przykład: załóżmy, że masz rodzeństwo. Jadą sobie samochodem i wpadają na drzewo. Ja jako świadek zdarzenia nic nie robię, chociaż mam możliwość np. wezwać pogotowie czy policję - odchodzę i palcem nie kiwam.

 

Jaki miałbyś stosunek do mnie gdybym nie udzielił tej pomocy i ktoś ci bliski zmarł ?

Zmarł bo ja nie kiwnąłem palcem - nie wezwałem pogotowia itp.

 

Przecież to nie ja spowodowałem wypadek - rzecz losowa.

 

Oczywiście miałbyś to za złe i najprawdopodobniej złorzeczyłbyś mojej osobie.

 

Natomiast jeżeli Bóg zrobiłby tyle samo co ja - czyli absolutnie nic (chociaż ma możliwości - przecież jest wszechmocny), - to co byś powiedział ?

 

Nadal mówiłbyś o ułomnościach ludzi, próbie, Hiobie itp?

 


 

do poprzedniego postu chyba nic nie trzeba dodawać :)

Taka jest prawda. Obecnie większość ludzi ma w du.... nawet własnego sąsiada i najchętniej jeden drugiemu robiłby koło przysłowiowej du...

 

Roman Catholic 89.8% (about 75% practicing), Eastern Orthodox 1.3%, Protestant 0.3%, other 0.3%, unspecified 8.3% (2002)

 

Dziękuję za uwagę. :D

 

Nie no Mongoł w swej próbie zrozumienia niesprawiedliwości boga (którego przecież nie ma wg ciebie) jakoś nie widze wysiłku myślenia, przypomina mi to troche trolowanie, nie obraź się. Pomyśl gdyby bóg wkraczał w kazda akcję która prowadzi do śmierci, żylibyśmy wiecznie.. Czy uważasz to za REALNE? Gdyby bóg wkraczał w każda akcję gdzie dzieje sie zło, nie było by zła na świecie. Czy uważasz to za REALNE? Dlatego właśnie bóg nie jest niesprawiedliwy, tylko nie włącza się w ziemskie sprawy które mają ziemskie zasady i tocza się wedle woli ludzi a nie boga. Gdyby uratował choć jedna osobę, zaraz wyskoczył by ktos z pretensją a dlaczego nie uratował mojego brata? Żebyś stwierdził że bóg jest sprawiedliwy, musiałby ratowac wszystkich po kolei.

Pytanie tylko skad się bierze zło na świecie, ale to juz ktos powiedział, jedni szukaja odpowiedzi w wierze, inni tłumacza to bardziej filozoficznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Ale skoro Pan Bóg wie wszystko to po co te testy na Ziemi? on wie przecież pomimo naszej wolnej woli że wybierzemy tak a nie inaczej i widział to 1000 lat temu to po co to wszystko?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake

a dlaczego Qmar uważasz że będziesz coś czuł itp. Nicość po prostu, jesteśmy lepsi od np. komara? w czym? że mamy wiekszy mózg? on ma lepszy nos czy coś tam. On jak umrze to co jego świadomość będzie dalej istniała, nie będzie, podobnie jak ludzka.

 

To jest wielki strach człowieka, że w sumie tak naprawdę to wszystko jest na nic i nic nie znaczy.

Hmmm... znowu chyba zbyt ambitnie poczytujesz sobie prawo do stwierdzania PRAWDY 8) Szczerze, ciekaw jestem, skąd Ty to wszystko o wiesz? Chyba tylko z racji tego, że nie otrzymałeś dowodu, że coś istnieje. Wiem, wiem, tak byłoby wygodniej. Kiedyś tez ludziom brakowało dowodów na to, że ziemia jest płaska i patrz, nagle stała się prawie kulą 8)

 

I moim zdaniem ten właśnie strach to jeden z fundamentalnych czynników który wpłyną na to że powstało coś takiego jak religia i teoria (tak TEORIA) życia pozagrobowego

Nie tylko w religii KK, ale w innych również. Stąd też wniosek, że Ty postrzegasz to jako strach, a może ja widzę to po prostu jako nadzieję? Jeżeli zamierzasz odrzeć moją nadzieję z sensowności 8) to stajesz przed takim zdaniem jak hmmm... moją próbą zniechęcenia Cię do pójścia na koncert IM (tak to dopasowałem, bo skoro nie jesteś przekonany do Boga - to szukam czegoś wartościowego dla Ciebie).

 

Danny - Dla niektórych niemożność uznania czegoś nieudowadnianego jest głupotą. Dla innych jest to do przyjęcia, by wierzyć nie widząc. Wg mnie wolna wola i istnienie zła na świecie jest nieodłączne naturze człowieka. Gdyby chcieć wszystko mieć załatwione przez Boga - to jak moglibyśmy mówić o tym, ze to my coś wybieramy? To jednak znowu się kłóciłoby się wg niewierzących z ideą wszechwiedzy i wszechmocy Boga. Dla ateistów błędne, nielogiczne a może nawet dziurawe koło. Ale mnie to nie przeszkadza, bo oni dokonują swojego wyboru, a ja swojego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

rozumiem Cie Falk, ale to nie jest trochę tak że po prostu się boisz i ze strachu wierzysz starasz się być dobry by Tobie kiedyś było dobrze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Dla mnie to przejaw pychy. Np. pomogę tej starej kobiecie to trafię do nieba... Raczej - jak jej pomogę, to na sądzie ostatecznym oby zostało to wzięte w jakiś sposób pod uwagę 8) Tak samo jak za pychę można by uznać użalanie się do Boga za to, że nie zareagował. Że powinien był zrobić to tamto czy coś...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Wniosek taki, każdy wierzy w co chce, nikt nikogo nie jest w stanie przekonać do swoich racji, choć ciekawie było poznać argumenty obu stron.

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
Bóg pozostawił dla nas ten wybór, kim chcemy zostać, co chcemy robić itd. Mamy możliwość robienia rzeczy okrutnych lub dobrych. bo mamy...... ROZUM I WOLNĄ WOLĘ.

I tak można usprawiedliwić to w czym bóg jest najlepszy - nie robienie niczego. Jego bezczynność. Ileż to wątpliwości z tego wypływa.

 

I moim zdaniem ten właśnie strach to jeden z fundamentalnych czynników który wpłyną na to że powstało coś takiego jak religia i teoria (tak TEORIA) życia pozagrobowego.

Dokładnie tak.

Przecież myśl o tym, że po śmierci wszystko się kończy jest przerażająca pewnie dla większości ale ja sądzę, że:

"O wiele lepiej jest pojąć wszechświat takim jakim jest, niż trwać w iluzji, oferującej satysfakcję i pocieszenie" - Carl Sagan

 

Raczej - jak jej pomogę, to na sądzie ostatecznym oby zostało to wzięte w jakiś sposób pod uwagę

To jest dla mnie śmieszna postawa.

Pomożesz bo masz już taką naturę altruistyczną. A jeżeli ktoś myśli w kategoriach bardziej przedmiotowych "coś za coś" to nie tak z nim i jego moralnością. A może jedynie tak myśleć gdyż wpojono mu wiarę w boga. Ja na prawdę nie mam potrzeby wiary w bogów na chmurkach i pomagam bo czerpię z tego taką wewnętrzną satysfakcję. Na mnie nikt z góry nie patrzy. Oczywiście wcześniej się uważałem za osobę wierzącą i nie zagłębiałem się w to "bo po co". Ale ten sceptycyzm do wszystkiego rósł.

 

Tak samo jak za pychę można by uznać użalanie się do Boga za to, że nie zareagował. Że powinien był zrobić to tamto czy coś...

Też.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Waszak

I tak można usprawiedliwić to w czym bóg jest najlepszy - nie robienie niczego. Jego bezczynność. Ileż to wątpliwości z tego wypływa.

Od początku świata - jak wspominałeś 6000 lat temu - do hmmm... ukrzyżowania Jezusa - to i tak chyba zrobił sporo, prawda?

Zakładając oczywiście to, ze uważa tak osoba, która w to wierzy.

 

To jest dla mnie śmieszna postawa.

Pomożesz bo masz już taką naturę altruistyczną. A jeżeli ktoś myśli w kategoriach bardziej przedmiotowych "coś za coś" to nie tak z nim i jego moralnością. A może jedynie tak myśleć gdyż wpojono mu wiarę w boga.

Odpowiedź ta była powiązana z pytaniem Bake'a - czyli GDYBYm się zastanawiał nad mocno pośrednimi skutkami dobrego czynu w moim życiu... pozagrobowym. Tak teraz myślę i nie wiem, czy pamiętam swoje dobre uczynki. No teraz - dobra jest ich parę. Ale i tak więcej grzechów. No jeśli jest jednak to śmieszne - bywa.

 

Przecież myśl o tym, że po śmierci wszystko się kończy jest przerażająca pewnie dla większości ale ja sądzę, że:

Cytat:"O wiele lepiej jest pojąć wszechświat takim jakim jest, niż trwać w iluzji, oferującej satysfakcję i pocieszenie" - Carl Sagan

Jako ktoś, kto nie wierzy - jest to stwierdzenie jakiegoś stanu rzeczy. Nie mam takiego nastawienia, by grzmieć na ateistów - "Nie wiecie, co czynicie! Bójcie się Boga! Skończycie w piekle!" Jedyne co mogę powiedzieć - to dopiero po śmierci okaże się, jak to jest. Ja wierzę w to, co chcę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Heh a czego mam sie bac tego co jest po smierci (wg was nic?) ja sie boje ze moje zycie przezyje do du*y i staram sie zyc jak najlepiej wg swoich wierzen, wartosci i zasad i tak jak chce godzac to wszystko. Jesli jest cos po zyciu na ziemi to bede zadowolony moc w tym uczestniczyc jesli nie ma mowi sie trudno. Wiem przynajmniej ze przezyje zycie tak jak chce i w moich wierzeniach moge podziekowac Bogu ze mnie obdarowal zyciem w tych czasach i wsrod tych ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

rozumiem Cie Falk, ale to nie jest trochę tak że po prostu się boisz i ze strachu wierzysz starasz się być dobry by Tobie kiedyś było dobrze?

 

Nie wiem, czemu myślisz że ktoś się boi o swoją przyszłość i dlatego "wierzy" w Boga, ale mniejsza z tym. Przede wszystkim czegoś takiego nie można nazwać wiarą :D ale to moja opinia

 

Takie gdybanie i nasuwanie swoich teorii do niczego nie doprowadzi. Każdy wierzył, wierzy i wierzył będzie w to, co chce i co mu wpajano od lat.

Jeśli chcę wierzyć w Boga to moja/ich sprawa i ....... innym do tego, a wmawianie komuś czegoś, co też nie jest potwierdzone jest głupotą.

Jeśli nie wierzycie to luz. Mnie to interesuje tak samo jak wiadomości o Dodzie :D

Nikt nikogo do wiary nie zmuszał i nie zmusza, a więc w czym problem?

Tak jak Falkhor napisał w którymś poście nie możecie przeżyć tego, że ktoś wierzy a Wy nie chcecie?! :amen:

 

Nie wiem czemu, ale te rozmowy przypominają mi komentarze na forach, portalach itd pomiędzy właścicielami samochodów różnych marek :D

Jak zwykle Skoda do bani :) tak samo coś do wiary mają Ci, którzy nie wierzą :)

To tak jakbym powiedział, że np Toyota jest do bani nie jeżdżąc nigdy takim autkiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×