Jump to content
Sign in to follow this  
Jeżyk

Ciekawostki z Pomorza

Recommended Posts

Jeżyk    43

Aleja Mrówek

 

W lasach Kościernicy w gminie Polanów jest Aleja Mrówek - największe w Europie skupisko olbrzymich mrowisk. Przy niej ustawiony jest kamień pamiątkowy poświęcony pamięci nieżyjącego już dra Tadeusza Podkówki, który całą swoją zawodową karierę poświęcił obserwacji i badaniu zwyczajów najwierniejszych sprzymierzeńców leśnika – mrówek.

 

Aleje stworzyły mrówki ćmawe, które budują najokazalsze mrowiska w postaci kopców z igliwia, ziemi i gałązek. Wybudowały szereg takich mrowisk, których wysokość dochodzi nawet do 2 metrów. A kopiec ten stanowi jedynie zewnętrzną część mrowiska. Pozostała jego część znajduje się pod ziemią. W jednym mrowisku może żyć nawet 100 tysięcy mrówek.

 

Autro: Irena Boguszewska

 

(Z forum GK. Koszalin)

 

Na aleję mrówek trafiłem zupełnie przypadkowo, gdy w niedzielę wybrałem się w tamte rejony lasu na grzyby, a dziś wzmiankę o niej znalazłem w internecie

 

http://regiopedia.pl/files/imagecache/t ... rowki3.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Słusznie Bake, to robi wrażenie i przypomina o niszczycielskim działaniu sztormów, podobnie jak z pozostałościami fragmentów lasu z przed stuleci które odkrył na plaży sztorm. (nie dawno wklejone zdjęcia)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jeżyk - Co do mrówek... no u nas w lasach mrowisk też jest trochę, ale jak ja pojechałem do takiego Julina i spacerowałem koło pałacyku, to to też robi wrażenie - tam na nie tak dużej i odsłoniętej przestrzeni tych mrowisk jest chyba z 10... albo i więcej, bo teraz nie pamiętam dokładnie, ale po deptaku i w trawie takich dużych mrówek (kowali) to jest tyle, że nawet słychać, jak tupią :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

gk24 » Miasta » Koszalin

 

Odszkodowanie za tłok w więziennej celi

 

 

– U nas nie ma przeludnienia – mówi płk Krzysztof Olkowicz, dyrektor Inspektoratu Służby Więziennej. Norbert S. otrzymał 3,5 tys. euro odszkodowania za to, że siedział w zatłoczonej celi koszalińskiego aresztu.

 

– Zostaliśmy skazani, ale nie pozbawieni godności. Prawo obowiązuje wszystkich. Norbert S. dobrze zrobił, że wysłał ten protest. Działa w imieniu nas wszystkich – komentują wyrok osadzeni w koszalińskim Zakładzie Karnym.

http://www.gk24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde ... 0&border=0

 

(Fot. Radek Koleśnik)

 

 

Norbert S., kiedy przebywał w koszalińskim areszcie śledczym (teraz odbywa karę w innym mieście), skarżył się do Sądu Okręgowego w Koszalinie, że umieszczono go w celi z osobami palącymi. Twierdził, że zrujnowało to jego zdrowie. Nie znalazł zrozumienia, więc swoje pretensje skierował do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Oprócz zadymienia poskarżył się też na przeludnienie. Polskie prawo gwarantuje skazanemu powierzchnię trzech metrów. Przebywanie w celi z palaczami, które wycenił na 1200 euro nie znalazło zrozumienia u strasburskiego trybunału. Za to sędziowie orzekli, że ma rację skarżąc się na przeludnienie i przyznali mu odszkodowanie. Swoją decyzję uzasadnili tym, że takie warunki odsiadki naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sędziowie trybunału tłumaczyli, że zagęszczenie uniemożliwia wykonywanie ćwiczeń fizycznych, co wpływa na godność osobistą i kondycję. W Strasburgu jest 160 podobnych wniosków z Polski, z czego 95 jest na etapie rozpatrywania.

 

Od kilku lat także polskie sądy rozpatrują podobne pozwy więźniów. W maju 2008 roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepis pozwalający umieszczać więźniów w takich warunkach bez określenia czasu pobytu w przeludnionej celi. Dał władzom więziennym czas do początku grudnia tego roku na uporanie się z tym problemem. Od lat mówi się, że więzienia są przeludnione. Kto za to odpowiada?! Pułkownik Olkowicz twierdzi, że nie mamy właściwej polityki karnej. I trudno się z nim nie zgodzić pamiętając, że za kraty trafiają ludzie skazani za alimenty, a nawet pijani rowerzyści. Tymczasem więzienie nie zastąpi pomocy społecznej i socjalnej, kontroli kuratora, możliwości odpracowania grzywien.

 

– Na szczęście na 4800 osadzonych w naszym okręgu tylko niespełna setka przebywa w celach, które nie spełniają tych norm – zapewnia pułkownik. Dodaje, że do grudnia ten problem na pewno zostanie rozwiązany.

 

Pułkownik Wiesława Panaszewska, dyrektor koszalińskiego Zakładu Karnego, pokazuje otwarte cele, szerokie korytarze, wylicza kursy zawodowe, które w ostatnim czasie zorganizowano dla więźniów. – Połowa z nich pracuje i wraca do cel po godzinie 17. Rok temu pracowało 80 procent. Musiałam wstrzymać inwestycje, bo nie ma pieniędzy – twierdzi.

 

Władze więzienne przewidują, że po wyroku, lawinowo posypią się podobne pozwy. Przyznają też, że osadzeni otrzymują gotowe pozwy o odszkodowania, koperty ze znaczkami i karty telefoniczne. Parające się tym stowarzyszenia lub fundacje stawiają tylko jeden warunek: za pomoc prawną muszą oddać pewien procent odszkodowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Dyktando dla vipów

 

Prawie 40 osób - przedstawicieli miejskich instytucji, prywatnych firm i lokalnych mediów, również i "Głosu Koszalińskiego" o godz. 10 rano zasiadło w szkolnych ławkach. Za nimi gimnazjaliści.

 

Po pierwszym czytaniu treść dyktanda zatytułowanego "Nauczyciel to ma klawe życie!" nie wydała się specjalnie trudna, gorzej było, gdy wypowiedziane słowa trzeba było przelać na papier.

 

A tym razem organizatorzy postanowili sprawdzić, czy dorośli i młodzież znają zasady pisowni łącznej i rozłącznej. Dyktando naszpikowane było takimi właśnie wyrazami. I wszyscy głowili się, jak napisać choćby: superprzyjemny, srebrzystobłękitny, nicnierobienie, niby-geniusz, niechby, ponaddwuipółmetrowa czy arcygrzeczna. Chaczyków było oczywiście dużo więcej.

 

Zestawienia wyrazów "wataha chuliganów", "hardy chojrak" czy "zżymać i narzekać" mogły zmylić i o błąd ortograficzny było naprawdę bardzo łatwo. Zresztą, średnio w pracach dorosłych było ich 7-8. Mistrzyni, którą została Anna Marcinek-Drozdalska, reprezentująca Bibliotekę Publiczną w Koszalinie, popełniła jeden błąd. - Wiem, że to nie był trudny wyraz, ale jakoś tak odruchowo mi się napisało "co dzień" razem - mówiła tuż po ogłoszeniu wyników zwyciężczyni konkursu, która swój sukces upatruje w tym, że bardzo dużo właśnie na co dzień czyta.

 

Wśród gimnazjalistów najlepiej dyktando napisał Michał Zdrojewski, uczeń Gimnazjum nr 11 w Koszalinie.

 

http://www.gk24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde ... =0&title=1

 

Ps.

A więc warto dużo czytać aby nie wstydzić się tego co napisaliśmy. Przypomniał mi się fragment pewnego wiersza :

 

"Czytaj bracie, bo z czytania płynie korzyść wielka

Każda książka to do wiedzy dodana kropelka"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Samobójca prosi o pomoc na forum gk24.pl. To był żart

 

(ces)

 

Wpis na forum.gk24.pl osoby chcącej popełnić samobójstwo zelektryzował internautów. Pospieszyli z radami, chcąc odwieść od tego zamiaru. Policjanci, obawiając się, że może dojść do tragedii, odnaleźli niedoszłą samobójczynię. Okazało się to .... niesmacznym żartem.

 

Forum.gk24.pl: Wpis internauty: "pisze na tym forum bo może znajdę osobę, która pomoże mi się pozbierać... w tym momencie chcę umrzeć... nie chcę nikogo widzieć...mam takie rozklejenie psychiczne... niech ktoś mi pomoże..." postawił na nogi nie tylko internautów, ale i koszalińską policję.

 

Natychmiast odezwali się inni użytkownicy, którzy starali się odwieść od czarnych myśli osobę o nicku "gość". Tajemniczy użytkownik, niewrażliwy na żadne rady, pisał dalej.

 

 

Próby nawiązania kontaktu nie powiodły się. Próby udzielenia pomocy pozostały bez odzewu. Po kilku godzinach zaniepokojeni internauci już tylko prosili: "Daj znać czy wszystko ok lub czy była to prowokacja".

 

Okazuje się, że tą frapującą korespondencją zainteresowali się nie tylko internauci, ale również policja. Redakcję odwiedził funkcjonariusz koszalińskiej komendy zajmujący się m.in. przestępczością internetową. Chcąc zapobiec nieszczęściu postanowiliśmy pomóc policji w dotarciu do zdesperowanego Internauty. Policjanci szybko odnaleźli nadawcę, bo istniało niebezpieczeństwo, że może dojść do nieszczęścia.

 

- Rozmawialiśmy z rodzicami, proponowaliśmy pomoc psychologiczną, ale okazała się niepotrzebna - wyjaśniła podkomisarz Urszula Chylińska, rzecznik koszalińskiej policji.

 

Najbardziej zaskoczona wizytą policjantów była dziewczyna, która to napisała. Nie sądziła, ze zostanie ujawniona. Przyznała, że miał to być żart.

 

- Monitorujemy internet. Niech nikomu się nie wydaje, że jest w sieci anonimowy - zaznacza policjantka.

reklama

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ps.

Jaki był cel tej fałszywej informacji ? Myślę że podobny jak ten, kiedy ktoś dzwoni z informacją ze np. w szkole podłożona jest bomba. Stać z boku i przyglądać się co bedzie się działo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Co za idiotka... ŻART. A jak ktoś faktycznie będzie potrzebować pomocy, to może zabraknąć wtedy policji, która będzie zajęta sprawą jakiegoś żartownisia. Co to ludzie nie zrobią, by zwrócić na siebie uwagę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×