Jump to content
Sign in to follow this  
maxmazur

Bogdanka- wesele

Recommended Posts

Falkhor    63

Bardzo dobre jedzenie, fajna obsługa, dużo miejsca, duży parking z łatwym dojazdem. Mówię tak, bo znam kilka osób, które robiły tam wesele i znam tez sam lokal :D Dlatego można go polecić, bo nie widać jakichś powodów, by odradzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
maxmazur    0

A mógłbyś mi dać namiar ( telefon, albo choć mail ) do tej osoby co tam organizowała swoje wesele? Bo niby z właścicielem się wszystko dobrze gada ale jak chce coś zmienić to mi mówi że wszystko się dogadamy 3 tyg. przed weselem przy podpisaniu umowy. no i martwi mnie najbardziej co on rozumie przez to dogadanie. Bo zaliczkę już muszę wpłacić. Nie znam nikogo co tam robił i przydatne by mi były informacje czy rzeczywiście da się dogadać łatwo czy robią potem problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Oks, PW już poleciało.

Wcześniej skoncentrowałem się już na efektach organizacji ;) Że smacznie i całkiem przyjemnie. A jeżeli coś organizowałem w Bogdance, to było to jednak coś innego niż wesele 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
patrysssja    0

Wznawiam temat.

 

Czy osoby które były w Bogdance na weselu mogłby powiedzieć czy jest wystarczająco miejsca do tańczenia w tej altance (grzybku) na zewnątrz ? Zmiesci sie tam min 30 tańczących par?

A co jeśli pogoda nie dopisze? Wtedy jest w środku? A jak wygląda w takim razie układ w środku jak tam jest tak ciasno?

Ma ktos może zdjęcia z wesela w Bogdance?

 

Proszę bardzo o odpowiedzi!

Share this post


Link to post
Share on other sites
cytrynka    0

a co myślicie o takiej opcji: w piątkowe (lub sobotnie) południe ślub- najlepiej w starym drewnianym kościółku, takim jak w soninie- podobno ksiądz znów odprawia w nim msze(!!), później uroczysty obiad, kawa, torcik w restauracji dla najbliższej rodziny, a około 20-21 ognisko i taka jakaś bardziej luźna impreza weselna dla znajomych?? tak, troche chodzi mi o kase, bo jak sie dowiaduje po restauracjach jaki cennik i jakie terminy to mi się odechciewa, z reszta nigdy mnie nie bawiły te wielki huczne weseliska, gdzie połowa gosci jest zaproszona "bo wypada". A w takiej opcji jak moja to i nie wyjdzie jakaś kosmiczna cena za to wszystko, a i kazdy bedzie sie czul luzno i nieskrepowanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

No ja bym był bardzo szczęśliwy jak by moja dziewczyna coś takiego mi zaproponowała niestety rodzinka naciska na huczne wesele i by się po obrażali jezeli u ciebie nie ma z tym problemu to jest to bardzo oryginalny i świetny pomysł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

cytrynka gwarantuje CI że pół rodziny będzie CI miało za złe że nie było dobrej imprezy i że chcesz naciągać na kasę.

Najlepiej od razu w zaproszeniu i przy zapraszaniu gości wyraźnie powiedzieć. Będzie obiad przyjęcie bez alkoholu i do domu. Kto chce i mu zależy przyjdzie.

 

Co do ogniska. MOIM zdaniem nie czas i pora na ogniska w takim dniu - w sumie jednym z ważniejszych w życiu. I MOIM zdaniem zrobienie z niego festynu przy ognisku to troszkę przesada.

 

Ja bym na takie wesele nie poszedł z wielu względów m.in dlatego że musiałbym się w trakcie jakoś przebierać kombinować i to takie troszkę dziwne :D

 

W polskiej tradycji wesele siedzi twardo i raczej nie prędko to się zmieni.

 

Ale jak zaznaczam to MOJE zdanie, nie piszę złośliwie.

 

Ja raz byłem na weselu gdzie w trakcie się dowiedziałem że nie będzie alkoholu. Nie był by to dla mnie większy problem gdybym nie był starostą i dowiedział się o tym wcześniej nie podczas przyjęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
cytrynka    0

BAke- moja rodzinka juz jest przyzwyczajona do moich pomyslow:P a właśnie chodzi mi o przełamanie stereotypów:D i tak sobie mysle ze, MOJ DZIEN WIEC BEDZIE SIE RZADZIŁ MOIMI PRAWAMI:D

ale zdecydowanie masz racje- nalezy wcześniej wszystkich uprzedzic na jakich zasadach bedzie sie to odbywało, bo pozniej moga wyjść dziwne sytuacje;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
jusia    0

ja osobiście nie lubię tych sztywnych hucznych wesel. małe przyjęcie gronie najbliższej rodzinki i przyjaciół - pomysł cytrynki mi się podoba. skoro rodzinka przyzwyczajona jest do takich pomysłów to czemu nie. to na pewno będzie niezapomniany dzień :D

ja zawsze chciałam aby na moim ślubie byli tylko świadkowie a wszyscy pozostali dowiedzieli się po fakcie. takie małe szaleństwo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Joy_ride    4

Proponuję zrobić takie małe kameralne wesele jak np. w Markowej się robi na powiedzmy 250osób ;P

 

Co do ogniska to może jakiś wieczór kawalerski/panieński przed ślubem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Jak ślub to w amerykańskim stylu Las Vegas, czyli w firmie zajmującej się ekspresowymi ślubami, gruby Elvis zamiast księdza, to jest to.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jusia

ja zawsze chciałam aby na moim ślubie byli tylko świadkowie a wszyscy pozostali dowiedzieli się po fakcie. takie małe szaleństwo

Dlatego też łatwo zgadnąć, kto zyskuje na pompatycznych opisach wesel na stronach internetowych... firm, które zajmują się organizacją takich wydarzeń.

 

Jeśli ktoś ma '1000 osób' (nie przyjaciół) na NK i FB - to fakt, trzeba pójść w kasę i jak chce się mieć 95% wypasionych wpisów pod tekstem o własnym weselu - to jest to inwestycja w ILOŚĆ.

Jeżeli jest inaczej - to kto powiedział, że za duże pieniądze nie można mieć małego (nielicznego) wesela w bardzo wyszukanym stylu?

- zabytkowy pałac,

- zespół instrumentalno-wokalny (skrzypce, trąbka, akordeon, perkusja, FORTEPIAN, wokaliści),

- zaproszenia na czerpanym papierze wypisane ręcznie złotym piórem przez mistrza kaligrafii,

- nagranie wideo HD z 4-5 kamer z dźwiękiem Dolby i BluRay ze zmiennymi kątami kamer,

- wyszukane, nietuzinkowe upominki dla Gości,

- rewelacyjne jedzenie (np. dziczyzna, egzotyczne owoce), jajka od zielononóżki,

- markowe trunki

Noooo i tak skracając - można mieć drogą imprezę dla 30 par :D

 

Jedno z porzekadeł odnośnie wesel, które znam, brzmi tak: ślub jest dla pary, wesele - dla gości. Niestety, za tym porzekadłem idą fatalne wspomnienia z niektórych wesel, na których byłem. I powiem tak - to para powinna określić, jak to ma wyglądać. Po kilku latach to ma być ICH wspomnienie, bo to ich, prawdopodobnie najważniejszy, dzień w życiu. Jaki jest sens w zapraszaniu gości, których tylko wypada zaprosić, ale się ich nie zna? Można by wtedy myśleć o panie Gucwińskim, bo uwielbiałem jego program w TV, byłym, obecnym i przyszłym prezydencie i jeszcze arcybiskup! Trochę przerysowuję :D ale sens jest jasny - albo robimy zbiegowisko i chcemy mówić, że miało się wesele na 100 par i złotą podłogę, czy mówić - to był wspaniały dzień, wszysscy wspaniale się bawili i nie był to dla nas koszmar.

Niektórym udaje się to połączyć - mają duże, zżyte rodziny, oddanych i uczynnych przyjaciół - wtedy wielkie, huczne wesele złamie schemat... polskiej tradycji, gdzie - najczęściej - duże wesele oznaczało raczej duży wydatek i duże kłopoty :) A młodzi mają plany - dom, dzieci, zadbanie o przyszłość. Żal mi młodych, których znam, a którzy zaciągnęli kredyt na wesele dla 140 osób i to już kilka lat minęło, oni to spłacają a samo wesele... Żal.

 

patrysssja - 30 par (60 osóB) w tym grzybku? To musiałby być jakiś spokojny taniec :D

Osobiście opisy opisami - nie masz możliwości się tam wybrać, nawet coś zjeść (chociaż jedzenie to sobie tam chwalą).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Jasne że dużo zależy od kasy... ale w wielu wypadkach jest tak że rodzice sponorują, lub

 

pomogą, z pieniędzy od gosci można zapłacić.

 

U nas na weselu było chyba coś koło 120 osób, nie wszystkich znałem ze strony narzeczonej

 

ale właśnie na weselu poznałem. Rodzina się spotkała, poznała wzajemnie trochę zintegrowała.

 

Inna sprawa że my chcieliśmy zwykłe wesele bez udziwnień.

 

Co do kasy, trzeba szukać i siać siać siać :D Jest duża konkurencja na rynku i można dużo

 

oszczędzić. Nam np. udało się z kamerzystą za dobrą kasę zrobił nam dobry film i dobre

 

zdjecia - nie cudowne ale bedzie. Zaproszeń na allegro masa, obrączki -można przetopić ze

 

starych pierścionków kolczyków. Ja kupiłem sobie garnitur który mogę ubierać też na inne

 

okazje. Niby drobnostki ale zaoszczędzone pieniądze można dołożyć do wesela.

I na koniec. Nie da się nigdy niczego w 100% zaplanować. acha i jak wesele w lecie - PIWO

 

LANE.

 

Na przesadzonych weselach bywałem i czułem się źle. Nieswojo, oczywiście do pewnego momentu

 

:D

 

Byłem też na weselach na których było widać że oszczędności wielkie. Np. żarcia autentycznie

 

mało, stół wiejski otworzony o 24 pożarty przez gosci w 15 minut - każdy głodny...każdy sie

 

pcha :D koszmar. Ale restauracja porządna :)

 

Jak nie ma kasy - małe przyjęcie może nawet w domu? po co płacić za restauracje.

A ognisko jak Joy mówi wcześniej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

jeżeli chodzi o grzybka to jest spory , osoby tańczące na sali myślę ze 25 par dało by rade a najlepiej to jest się tam przejść i zobaczyć jak to wygląda na pewno jeżeli poprosisz to ci udostępnia "zwiedzanie"

Share this post


Link to post
Share on other sites
patrysssja    0

jeżeli chodzi o grzybka to jest spory , osoby tańczące na sali myślę ze 25 par dało by rade a najlepiej to jest się tam przejść i zobaczyć jak to wygląda na pewno jeżeli poprosisz to ci udostępnia "zwiedzanie"

 

Byłam, widziałam... Tylko chciałam zobaczyć jak to wygląda z perspektywy wesela.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest wesoły   
Guest wesoły

organizowalem wlasne wesele w bogdance i musze powiedziec ze jeste niemilo zaskoczony. lokal jako tako ma dobra opinie ale szefostwo leci w kulki jak tylko podpiszesz umowe glowna. tak to wszystko pieknie ladnie a po podpisaniu umowy juz sie problemy zaczynaja. kika dni przed slubem bylem z wtedy eszcze przyszla zona omowic ostatnie szczegoly to po kilku moich pytaniach odnosnie szczegolow echnicznych szefowa wpadla chyba w jakas furie i odeszla od stolika a my siedzimy jak debile bo nic nie omowiona na 100% a ta sie sfoszyla i sobie poszla. sory ale to my jestesmy ich klientami i to im powinno zalezec a nie klientowi. z rozliczeniem napojow tez bylo ciekawie bo trzeba im wierzyc na slowo ile poszlo... ciekawe to no ale coz bylo minelo ale wraz z zona szczerze zalujemy ze w bogdance odylo sie nasze wesele.

pomijajac to wszystko mam wspaniala zone i bardzo ja kocham a bogdanka...no coż nikomu nie polece tego lokalu...na opinie trzeba sobie zasluzyc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest zadowoleni klienci   
Guest zadowoleni klienci

tydzień temu mieliśmy wesele w Bogdance i chcielibyśmy powiedzieć, że było ŚWIETNIE!!!mnóstwo pysznego jedzenia, miła i konkretna obsługa, wystrój wnętrza uroczy, z dogadaniem się z szefostwem nie mieliśmy żadnego problemu, wszystko było tak jak chcieliśmy i co najważniejsze wszyscy goście byli zadowoleni. zabawa była naprawdę udana więc z czystym sumieniem gorąco polecamy ten właśnie lokal na zorganizowanie tego najważniejszego dnia w życiu, my się  nie zawiedliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni:)szczerze polecamy!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×