Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Kolektory słoneczne z 45% dopłatą.

Recommended Posts

Falkhor    63

EnergiaSolarnaDotacjeDoKolektorow-300x121.jpg

 

Od połowy czerwca Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma już podpisane umowy z sześcioma bankami, co uruchamia program dopłat do kredytów bankowych, z których finansowane będzie kupowanie i montowanie kolektorów słonecznych. W całym kraju blisko 4500 placówek bankowych będzie mogło realizować takie kredyty. Co to oznacza w praktyce? Że można w końcu poważnie zastanowić się nad zakupem drogiej technologii służącej pozyskaniu energii z promieni słonecznych i zaprzęgnięciu jej do ogrzania wody użytkowej (np. cele sanitarne lub ogrzewanie centralne). Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami na stronach UG Białobrzegi oraz na stronach NFOŚiGW.

Jesteście zainteresowani kolektorami?

Artykuł pochodzi ze strony Lancut.org

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Tak, czyli ogół obywateli będzie wspierał jednostkową budowę alternatywnych źródeł energii 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

mam rozumiec, ze jakis narodowy fundusz bedzie doplacal do kupna tych kolektorow?

 

Pieniądze będą pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wiele państw miało tego typu dopłaty w celu zmniejszenia zapotrzebowania na energię pozyskiwaną klasycznymi metodami, co dodatkowo ma zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska. I głownie to jest celem zastosowania dopłat.

 

Należy też pamiętać że nie każdy może się o tą dotację ubiegać:

Każda osoba fizyczna i wspólnota mieszkaniowa (nie podłączona do sieci ciepłowniczej) może się ubiegać o kredyt w Banku Ochrony Środowiska z dotacją z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

 

Co według mnie jest nieco dziwne :)

 

Swoją drogą zastanawiam się czy nasz basen (kryty) posiada instalację kolektorów słonecznych w celu utrzymywania odpowiedniej temperatury wody :)

Widziałem już w kilku miejscach takie instalacje przy basenach więc muszą działać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maciej    32

Nareszcie jakiś postęp. W innych krajach dopłaty wynoszą nawet 80%. Kolektory słoneczne to bardzo dobry dodatek do ogrzewania domowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Darekielb

według mnie jest nieco dziwne

Nie podłączeni do sieci ciepłowniczej - czyli projekt ma na celu wg mnie przede wszystkim zachętę użytkowników węglowego/gazowego CO.

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

Tak, czyli ogół obywateli będzie wspierał jednostkową budowę alternatywnych źródeł energii 8)

 

No wlasnie. Ciekawe "czy" i ile dostali w lape od producentow kolektorow ci urzednicy ktorzy ustanowili takie doplaty. "czy" w cudzyslowie i chyba nie musze pisac dlaczego.

 

Nie mam nic przeciwko kolektorom, ale mam wiele przeciwko zrodlom takich dofinansowan.

 

Czy Polska przypadkiem nie lezy na weglu? Dlaczego mamy wydawac kase na jakies wiatraki ktore zwroca sie za kilkanascie lat -o ile do tego czasu sie nie zepsuja- skoro mamy pod nogami tanie i wydajne zrodlo energii?

 

Wiele państw miało tego typu dopłaty w celu zmniejszenia zapotrzebowania na energię pozyskiwaną klasycznymi metodami, co dodatkowo ma zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska.

 

Obecnie elektrocieplownie nie wytwarzaja zadnego smogu i dymu rodem z

dziewietnastowiecznej anglii; przez kominy ulatuje CO2.

 

Wielka walka z "globalnym ociepleniem klimatu" to nic innego jak maszynka do robienia ogromnych pieniedzy. W przeszlosci byly okresy ocieplenia mimo, ze czlowiek nie mial samochodow oraz fabryk - jakos zyjemy i swiat istnieje. Na Marsie zachodza zmiany klimatu a ludzi tam nie ma.

 

Do 2020 EU ma ograniczyc emisje CO2 o jakies 20%, a jest to zaledwie 3% calej swiatowej emisji przez czlowieka!

Calkowita ilosc -ta naturalna i emitowana przez czlowieka- CO2 w atmosferze stanowi 0,0385%.

Maksymalne szacunki mowia iz emicja CO2 przez czlowieka to 5%.

Widzicie jakie to sa malutkie liczby?

 

My bulimy ogromne pieniadze na te bzdety, a Chiny, USA i inne kraje smieja sie z naszej glupoty.

Gdyby sie dalo to UE narzucilaby podatek na wulkany. Na klimat na Ziemi ma wplyw wiele czynnikow, ale z takiej oczywistosci nie da sie wybulic z ludzi ani grosza!

 

Przyklad:

Jak kilka miesiecy temu statek z chemikaliami zatonal na baltyku to zaden ekolog nie darl japy. Dlaczego? Bo nie da sie na tym zarobic!

 

 

Kazdy moze pasc ofiara propagandy Globalnego Ocieplenia. Tez bylem jej ofiara. Przeszlo mi.

 

Nie wiem ile macie lat, ale moze pamietacie jak na poczatku lat 90-tych straszono dziura ozonowa? Postraszyli, postraszyli i ucichlo. Widocznie oblowili sie ile trzeba.

 

Teraz wymyslili globalne ocieplenie (to taka "pandemia" swinskiej grypy ale na dluzszy okres czasu), byle wydoic z pieniedzy.

I tak oto mamy zakaz zarowek tradycyjnych 100W, obowiazkowe certyfikaty energetyczne (kazdy nowy dom musi miec, a tanie to nie jest), a wczoraj wyczytalem, ze UE nakaze kazdemu wlascicielowi klimatyzacji, co roku dokonywac przegladow technicznych - bo niby gazy uciekaja z klimy i mamy globalne ocieplenie.

Ciekawe co jeszcze wymysla.

 

Zapamietajcie:

EKOLOG TO TWÓJ WRÓG

Share this post


Link to post
Share on other sites
SunShine    0

Wie ktoś ile kosztuje taki kolektor? My planowaliśmy zrobić taki samodzielne z grzejników panelowych. Bo wydaje mi się że są bardzo drogie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

SunShine - Ale Alledrogo jest sporo ofert, w sporej rozpiętości cenowej i nie tylko sam panel, ale pompa, chemia, montaż...

To, co mówisz o grzejnikach... to jest u moich znajomych. Wzięli stary bojler, pomalowali na czarno i woda jeszcze przepływa przez dwa grzejniki też na czarno pomalowane i woda jest super.

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

0,00005775% tyle mniej CO2 bedzie w atmosferze, jezeli UE wprowadzi do 2020 te ograniczenia emisji. Ogromna liczba, czyz nie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Psikuta - Mimo tych wyliczeń (w skali europejskiej?) ja wyobrażam sobie swoją najbliższą i raczej dobrze mi znaną okolicę ciągnącą się od Łańcuta do Leżajska. Gdyby domy w rejonie powiatu leżajskiego i łańcuckiego przeszły w całości na CO z kolektorów, po prostu NIE WIERZĘ, by odczuwalny spadek CO2 wynosił znikome

0,00005775%

Fakt - przejście na takie ogrzewanie to nawet przy 45% wsparcia z dotacji ogromny wydatek dla biedoty - która pali w piecach od ogrzewania nie tylko węglem, ale CZYMKOLWIEK.

Fakt - skorzystają na tym OGROMNIE wszystkie firmy, które kiedyś zainwestowały w produkcję ogniw/aparatury do kolektorów, tylko czy to nie jest prawo biznesu? Polska siedzi ponoć na złożach węgla (także gazu i miedzi, geotermalia), ale znowuż czy tylko my - nawet jako potentaci w złożach węglowych *Bake, praise the carbon!* - mamy z zielonych zrobić się czarnymi płucami? Węgiel jest, kotły są - ale jak długo na tym jechać i co z tego mieć?

Fakt - nie jesteśmy krajem na tyle rozwiniętym i odpowiedzialnym, by rząd tupnął 'nogą sprawiedliwych' i powiedział - sprzedajmy węgiel wszędzie, bo u siebie stawiamy na elektrownie słoneczne, wiatrowe i wodne (Psikuta - to tak apropo tego nawiązania do 'ekologów', za którego to posta dałem tanka). Górnicy pewnie zmietliby wszystko w promieniu 10km od Wiejskiej w Warszawie, ale jednak - brak długofalowego podejścia do bezpieczeństwa energetycznego kraju. Presja szejków? Presja Orlenu? Dobra, dobra, może niech i będzie ta presja i te polityczne zmagania dla niby-społecznego-interesu.

Poza faktami - ale w ramach dyskusji o innych niż węgiel źródłach energii - odczuwam wielki brak odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Energia słoneczna czy wiatrowa i wodna powinny już od dawna być standardem. A jest, jak widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

Psikuta - Mimo tych wyliczeń (w skali europejskiej?)

 

Ta liczba to ilosc dwutlenku wegla (w skali atmosferycznej) ktora niby ma nie trafic do atmosfery w wyniku dzialan ue.

 

Obliczmy to dokladniej (dane z wiki i stron "ekologow"):

 

Ilosc CO2 w atmosferze: 0,0385% calej atmosfery.

Ilosc CO2 produkowanej przez czlowieka: max. 5% z tego co powyzej (tak naprawde 4%, ale przyjmijmy, ze nawet 5% produkujemy).

Ilosc CO2 emitowanej przez EU 14% z tych 5% co wyzej.

Ilosc CO2 ktorej EU nie chce emitowac 20% z tego co wyzej.

 

/liczymy, i oto wynik/

 

UE ograniczajc w Europie emisje o 20% i wydajac na to biliardy zmniejszy tylko 2.8% ilosc CO2 emitowanego przez czlowieka w skali rocznej.

 

Inaczej mowiac unia europejska chce wydac miliardy by "ocalic" 0,0000539% atmosfery ziemskiej.

 

 

 

Fakt - skorzystają na tym OGROMNIE wszystkie firmy, które kiedyś zainwestowały w produkcję ogniw/aparatury do kolektorów, tylko czy to nie jest prawo biznesu?

 

Ciezko mowic tutaj o prawie -a juz na pewno nie o sprawiedliwosci- gdy producent kolektorow moze dawac w lape urzedasom wymyslajacym przepisy, tak aby potem panstwo rabowalo w podatkach i "dotowalo" kolektory.

Nie mam nic przeciwko wolnorynkowej dzialalnosci producentow kolektorw, wiatrakow i ogniw.

 

Polska siedzi ponoć na złożach węgla (także gazu i miedzi, geotermalia), ale znowuż czy tylko my - nawet jako potentaci w złożach węglowych *Bake, praise the carbon!* - mamy z zielonych zrobić się czarnymi płucami?

 

Obecnie jedziemy na weglu i nie jestesmy z bynajmniej jakimis czarnymi plucami. Elektrocieplownie emituja tylko CO2, a nie dym i sadze.

 

Węgiel jest, kotły są - ale jak długo na tym jechać

 

Do poki sie oplaca. Jezeli ktoregos dnia wiatraki czy baterie sloneczne beda tak tanie ze nie oplaci sie wydobywac wegla to ludzie przejda na nowe technologie.

 

 

i co z tego mieć?

 

Oszczednosci.

 

Jezeli na sile bedzie sie wprowadzac nowe technologie i zakazywac starych (np. elektrownie opalane weglem) to ogrzewanie i prad zdrozeje. Ludzie powiedza "mam tego dosyc" i zaczna palic w domowych piecach masowo wegiel, bo bedzie ich taniej wychodzilo. Ciekawe co wtedy "ekolodzy" powiedza.

 

 

 

Energia słoneczna czy wiatrowa i wodna powinny już od dawna być standardem. A jest, jak widać.

 

Czy nie dziwne wydaje sie wam promowanie w UE ekologicznych zrodel energii, a zarazem utrudnianie na wszystkie sposoby korzystania z takowych? Aby wiatrak na swoim postawić trzeba miec pozwolenie i placic od tego podatek. Aby sprzedac prad sasiadowi trzeba go wczesniej sprzedac elektrowni (ona ma monopol). Aby kupic wiatrak trzeba zaplacic podatek VAT zawarty w cenie.

 

UE ma jakies rozdwojenie jazni od tego zlodziejstwa. Chca ekologii, ale tylko poprzez dotacje ja wspieraja, bo moga na tym krasc. Przez glowe im nie przychodzi by obnizyc podatki ktorymi objete sa panele sloneczne, kolektory, wiatraki. Dlaczego ? Bo gdyby obnizyc podatki to ludzie po prostu by sobie kupowali wiatraki, a skoro podatki sa, to urzednicy rabuja w podatkach, czesc kradna, a potem laskawie "dotuja" inwestycje "ekologiczne".

 

UE ma wiele takich odchylow; z jednej strony wydaja miliony na akcje antynikotywnowe, a z drugiej wydaja dziesiatki razy wiecej euro na dotacje plantacji tytoniu.

 

Ostatnio widzialem nawet spot zachecajacy do rodzenia dzieci. Co za bezczelnosc ze strony socjalistycznej Unii. Z jednej strony robia wszystko by ludzie nie robili dzieci, a z drugiej zachecaja do robienia potomstwa - widocznie boja sie, ze w przyszlosci nikt nie bedzie robil na caly ten zbrodniczy system wyzysku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Psikuta - Z pewnością obecne kotłownie, elektrownie, elektrociepłownie, huty to nie są te, które były w czasach rewolucji technicznej. Jak mówisz - stosowanie przeróżnych filtrów sprawia, że głównie CO2 wydostaje się z kominów (chyba podawałeś już demota z wieeeelkim kominem i inteligencko-ekologiczny napis odnośnie pary wodnej?).

0,0385% - tyle mamy CO2 w atmosferze na naszym błękitnym globie. Z tego 5% to nasz - ludzi - udział.

Czyli 0,001925% światowego CO2 powstaje dzięki nam, mieszkańcom CAŁEGO GLOBU.

Z tego znowu 14% jest w zasięgu EU produkowane. Czyli 0,0002695% ze światowego CO2 generują mieszkańcy UE.

Chcemy ograniczyć emisje o 20% z 0,0002695%.

0,000053 wyszło u mnie, Ty podałeś 0,0000539 więc chyba dobrze to sobie przeliczałem :)

Zatem po rachunkach wychodzi, że nasz udział w emisji CO2 wyniesie

0,0002165%

zamiast

0,0002695%

z 0,0385% światowego CO2.

Czyli już nie będziemy kopcić 14% całego światowego CO2, tylko 11,2%. Spadek o te 2,8%, które Ty też wyliczyłeś. Europa zajmuje ok. 2% powierzchni całej ZIEMI i ograniczyła w skali świata emisję o 2,8%, ale aż o 20% w skali kontynentu. Jakby nie patrzeć Europa zajmując 2% świata ograniczyła o 2,5% światowe kopcenie. Wkład z okładem?

Mam nadzieję, że się nigdzie nie rąbnąłem :) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

Falkhor, co z tego ograniczania skoro Chiny czy USA beda sie smiac z nas naiwnych? My wpakujemy miliardy, a oni nadal beda "kopcic". Popatrz jaki wplyw na gospodarke te ograniczenia beda miec. Najwiecej ucierpia wlasnie takie panstwa rozwijajace sie jak Polska, ktore oparte sa glownie na weglu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Psikuta - Embargo na produkty od kopciuchów? :) Wiem, to by się wielu ludziom nie opłaciło. Ale jak zacząć coś robi, to może zacząć od siebie? Takie Chiny najbardziej szkodzą w pierwszej kolejności sobie, potem nam wszystkim. Czy nie lepiej silić się na czyste własne podwórko a potem wymagać go od innych? Wiem, że to mało realne w świecie, gdzie pieniądz bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.

Tak dla porównania - taka Austria czy Szwajcaria - jest otoczona przez zakopconą Europę :) a jakoś tam tak czyściej, zieleniej... To nie jest chyba tylko sprawa geografii i mam nadzieję nie jest jakąś manipulacją, propagandą? 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

Psikuta - Embargo na produkty od kopciuchów? ;) Wiem, to by się wielu ludziom nie opłaciło. Ale jak zacząć coś robi, to może zacząć od siebie?

 

Gdyby nie bylo chinszczyzny na naszym rynku i Nowak musialby placic kilka razy drozej za towar z EU, to od razu olalby "globalne ocieplenie", a kazdemu napotkanemu "ekologowi" przywalilby w zeby za drozyzne. Jak taki Nowak wytlumaczylby swemu dziecku, ze nie kupi mu zabawki, bo z powodu "globalnego ocieplenia" mamy embargo na chinskie produkty i nie stac tatusia na zabawke.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Wbrew pozorom temat kolektorów i 'światowego trendu dążenia do alternatywnej energii' jest tematem stosunkowo głębokim, mocno zakopanym w mechanizmach gospodarki rynkowej w skali świata a także w naszej UE. Ciekawym jest to, że ogół obywateli UE płaci kasę na wynalazek, który przez samo UE jest ograniczany.

Inwestując w kolektory - nie jednemu przyjdzie na myśl, by mieć ich więcej niż tylko do podgrzania wody. Może udostępnić ją sąsiadom, może magazynować nadwyżkę energii? Ładować akumulatory? jak dla mnie sprawa kolektorów to i tak tylko czubek góry tematu o 'prywatyzacji' - indywidualizacji - zasilania solarnego, wiatrowego, wodnego.

To poważny przyczynek do tego, dlaczego nie możemy swobodnie zarządzać energią, którą sami 'złapiemy', przetworzymy i zagospodarujemy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

Najwieksza zaleta alternatywnych zrodel energii jest niezaleznosc.

Czlowiek co ma wiatrak i kolektor mniej sie przejmuje brakiem pradu i podwyzka ceny gazu ktorego uzywa do ogrzewania wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Psikuta - Mam domek. Nad strumieniem i w nieźle wietrznej krainie. Dlaczego nie mogę z czystym sumieniem i spokojnym snem sprawiedliwego założyć sobie wiatraka oraz małej turbiny wodnej? Jedno i drugie dałoby mi prąd do oświetlenie w nocy, zasilenia 'pastucha', podgrzałoby wodę.

Nie mogę tego jednak robić. Ukradłbym energię słoneczną i wodną należną mojemu państwu. Zły ze mnie obywatel ;)

Nawet, jeżeli to ja płacę za sprzęt spełniający normy (np. wysokość wiatraka i jego średnicę lub tez wielkość turbiny wodnej i jej wpływ na poziom wód...) i całą infrastrukturę potrzebną do wytworzenia i rozsyłu prądu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
psikuta    0

Nie mogę tego jednak robić. Ukradłbym energię słoneczną i wodną należną mojemu państwu. Zły ze mnie obywatel ;)

 

Dlatego tez w Polsce jest nielegalny hazard, pedzenie bimbru (nie wiem czy nadal nielegalne), uprawa tytoniu bez zezwolenia. Tam gdzie panstwo nie ma okazji ukrasc pieniedzy tam jest ban.

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

Inwestując w kolektory - nie jednemu przyjdzie na myśl, by mieć ich więcej niż tylko do podgrzania wody. Może udostępnić ją sąsiadom, może magazynować nadwyżkę energii? Ładować akumulatory? jak dla mnie sprawa kolektorów to i tak tylko czubek góry tematu o 'prywatyzacji' - indywidualizacji - zasilania solarnego, wiatrowego, wodnego.

To poważny przyczynek do tego, dlaczego nie możemy swobodnie zarządzać energią, którą sami 'złapiemy', przetworzymy i zagospodarujemy?

 

Tu piszesz o dwóch różnych urządzeniach do pozyskiwania energii.

Kolektory słoneczne to urządzenia działające na zasadzie zjawiska fototermicznego (zamiana promieniowania słonecznego na ciepło).

Baterie słoneczne działają przy wykorzystaniu zjawiska fotowoltaicznego (przemiana energii promieni słonecznych na energię elektryczną).

Nie można w kolektorach słonecznych magazynować energii elektrycznej :D

Można gromadzić energię elektryczną w bateriach słonecznych, lub w momencie gdy stosujemy systemy hybrydowe (połączenie kolektora słonecznego i baterii słonecznej w jedną całość).

Wtedy uzyskujemy oba typy energii z jednej powierzchni, a co lepsze skuteczność systemu hybrydowego jest wyższa niż osobnej baterii i kolektora o tej samej powierzchni :)

Magazynowanie ciepła jest trudne więc nie stosuje się takich rozwiązań. Poza tym do ogrzewania np. dwóch domów musisz stworzyć dużą sieć rur doprowadzających czynnik roboczy, który najczęściej jest cieczą. Im większa instalacja tym mocniejsza musi być pompa, która ten czynnik pompuje i rozprowadza, dodatkowo powstają większe straty ciepła na połączeniu tych dwóch budynków (np. rury poprowadzone w ziemi lub w powietrzu).

 

Psikuta - Mam domek. Nad strumieniem i w nieźle wietrznej krainie. Dlaczego nie mogę z czystym sumieniem i spokojnym snem sprawiedliwego założyć sobie wiatraka oraz małej turbiny wodnej? Jedno i drugie dałoby mi prąd do oświetlenie w nocy, zasilenia 'pastucha', podgrzałoby wodę.

Nie mogę tego jednak robić. Ukradłbym energię słoneczną i wodną należną mojemu państwu. Zły ze mnie obywatel :(

Nawet, jeżeli to ja płacę za sprzęt spełniający normy (np. wysokość wiatraka i jego średnicę lub tez wielkość turbiny wodnej i jej wpływ na poziom wód...) i całą infrastrukturę potrzebną do wytworzenia i rozsyłu prądu.

 

Musi być jakaś możliwość :)

Mojego wykładowcy znajomy ma domek pod Rzeszowem, który jest prawie "samowystarczalny". Energię elektryczną pozyskuje z wiatraka i baterii słonecznych, a energia cieplna pozyskiwana jest z kolektorów słonecznych.

Jedyne co ma doprowadzone z zewnątrz to gaz ;)

 

Dlatego tez w Polsce jest nielegalny hazard, pedzenie bimbru (nie wiem czy nadal nielegalne), uprawa tytoniu bez zezwolenia. Tam gdzie panstwo nie ma okazji ukrasc pieniedzy tam jest ban.

 

Pędzenie bimbru jest od ponad roku legalne, ale jedynie na własne potrzeby. Nie wolno go sprzedawać.

Ciekaw jestem jak jest w przypadku gdybym sam zrobił bimber i dał np. butelkę czy dwie za darmo znajomemu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Darekielb

Ciekaw jestem jak jest w przypadku gdybym sam zrobił bimber i dał np. butelkę czy dwie za darmo znajomemu

No mnie możesz dać :D:) :)

A tak na poważnie - to jak z płytami, dozwolony użytek osobisty ;)

 

Kolektory słoneczne to urządzenia działające na zasadzie zjawiska fototermicznego (zamiana promieniowania słonecznego na ciepło).

Baterie słoneczne działają przy wykorzystaniu zjawiska fotowoltaicznego (przemiana energii promieni słonecznych na energię elektryczną).

No a takie coś? Czyli to jest to, na co można dostać dotację? Bo na same panele, z których byśmy mieli prąd, to już datacji nie ma.

 

samowystarczalny

Czyli to, co opisałeś, to już mam rozumieć jako hybrydę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×