Jump to content
Sign in to follow this  
seba

Oddam kotke , młoda ,zabawowa ,jest wspaniała.

Recommended Posts

seba    15

Oddam kotke ,biało szara , przybłąkało się kocisko jakiś miesiąc temu i zostało , niestety z powodów zdrowotnych nie moge zatrzymać zwierzaka ,wyrzucić nie dam rady , do schroniska też nie oddam , może ktoś się zaopiekuje ,bo na leki antyalergiczne już kupe kasy wydałem a i tak mało pomagają , a może komuś zgineła taka kotka w okolicach Cetnarskiego ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
SunShine    0

Ja znalazłam malutkiego kotka w trawie podczas burzy w czerwcu, teraz już jest dużym kochanym łobuzem. Może orientuje się ktoś czy jakiś urząd refunduje sterylizacje wolno żyjących (czyt. bezdomnych kotów). Nie mówię oczywiście o swoim bo o swojego zadbam z własnej kieszeni ;) Boję się że na wiosnę będzie się błąkać więcej takich kotków a nie wszystkie dam rade uratować ;) ludzie są nie odpowiedzialni... Jest masa małych kotków do adopcji Bake. Jest to bardzo przykre. Ale duże kotki też nie sprawiają problemów. Napisane jest w temacie że jest młoda :)

 

W ogóle chciałabym zrobić jakąś akcje na tych "wsiach", plakatową (kolorową) żeby ludzie sterylizowali swoje koty jeżeli nie mają co zrobić z małymi a nie je topili, zakopywali żywcem lub podrzucali. Szkoda ze nie ma za to kar. Scyzoryk mi się w kieszeni otwiera jak myślę o tej ciemnocie bez serca.

 

A co do alergii na kotka, czytałam ze pomaga jak się co rano kotka przetrze wilgotną ściereczka. Mój chłopak też ma uczulenie na kota i zastanawiam się jak zminimalizować objawy. Może jakiś oczyszczacz powietrza. Ale jak kotek nie boi się ludzi pewnie jest czyjś. Może właściciel się znajdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
znowuja    0

Może to nie zabrzmi wolnościowo, ale czasami chciałbym aby wysterylizowano niektórych ludzi - byłoby spokojniej, bezpieczniej i mniej niepotrzebnego cierpienia na świecie.

 

Wziąłbym sierściucha, ale niestety koty w mojej okolicy nie mają szczęscia do samochodów... ;)

 

Coś dla właścicieli kotów. Tylko im spodoba się ten filmik ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
znowuja    0

znowu ja to zabrzmiało tak jakbyś dobro zwierząt miał ponad dobrem ludzi ;)

 

Zależy jakich ludzi.

 

Animals are decent people - czego nie można powiedzieć o wszystkich ludziach.

 

Zwierzęta są prostolinijne,wierne i uczciwe, a człowiek często to menda i szuja która tylko kombinuje jak drugiemu dopierd...ć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

taka natura ludzi, nic na to nie poradzimy, musimy wiedzieć czego można się spodziewać po 2 człowieku i jakoś temu przeciwdziałać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tete    0

Ja znalazłam malutkiego kotka w trawie podczas burzy w czerwcu, teraz już jest dużym kochanym łobuzem. Może orientuje się ktoś czy jakiś urząd refunduje sterylizacje wolno żyjących (czyt. bezdomnych kotów). Nie mówię oczywiście o swoim bo o swojego zadbam z własnej kieszeni :( Boję się że na wiosnę będzie się błąkać więcej takich kotków a nie wszystkie dam rade uratować :rolleyes: ludzie są nie odpowiedzialni... Jest masa małych kotków do adopcji Bake. Jest to bardzo przykre. Ale duże kotki też nie sprawiają problemów. Napisane jest w temacie że jest młoda :D

 

W ogóle chciałabym zrobić jakąś akcje na tych "wsiach", plakatową (kolorową) żeby ludzie sterylizowali swoje koty jeżeli nie mają co zrobić z małymi a nie je topili, zakopywali żywcem lub podrzucali. Szkoda ze nie ma za to kar. Scyzoryk mi się w kieszeni otwiera jak myślę o tej ciemnocie bez serca.

 

A co do alergii na kotka, czytałam ze pomaga jak się co rano kotka przetrze wilgotną ściereczka. Mój chłopak też ma uczulenie na kota i zastanawiam się jak zminimalizować objawy. Może jakiś oczyszczacz powietrza. Ale jak kotek nie boi się ludzi pewnie jest czyjś. Może właściciel się znajdzie.

 

W tym roku znalazłam małego kotka w ciężkim stanie i nie wiedziałam co moge z tym zobić (miał złamania, a ja nie mogłam się nim zaopiekować). Dzwoniłam dosłownie wszędzie i dowiedziałam sie w końcu, że jest gabinet weterynaryjny, który zajmuje sie takimi porzuconymi zwierzakami. Gabinet ten znajduje sie w okolicach ul. Matejki. Zawiozłam kotka i już sie tam pan nim zajął, później trafił do schroniska w Mielcu.

Fajnie, że jest coś takiego, tylko mało kto o tym wie i dlatego piszę tu o tym bo niestety ludzie są nieświadomi i co chwile trafia się jakiś biedny porzucony zwierzak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×