Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Sushi i kuchnia Dalekiego Wschodu.

Recommended Posts

Falkhor    63

Sushi-500x189.jpg

 

Kto z Was miał okazję zjeść prawdziwe sushi? Ostatnio wybrałem się do rzeszowskiej restauracji, by przede wszystkim z ciekawości spróbować tej orientalnej potrawy, która nie jest wyjątkowa jedynie ze względu na składniki, ale także sposób ich przygotowania, podania a nawet procesu konsumpcji. Ryba maślana, wodorosty, wasabi, marynowany imbir, słodkie tofu... maki, nigiri, nori... plus obsługa pałeczek, zielona herbata z prażonym ryżem i zupa z glonów. Ot, przykładowy posiłek. Do tego flakonik podgrzanej sake...

 

Głównie interesują mnie doświadczenia z sushi, ale jeżeli ktoś zna coś równie jednoznacznie azjatyckiego (a sushi jest chyba poza sake najbardziej kojarzone z Japonią), co to - czekam na opinie a może nawet przepisy?

Artykuł pochodzi ze strony Lancut.org

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Jadłem.... zjadłem jak najwięcej bo szkoda było wyrzucić bo drogie ;)

 

jak dla mnie - KOSZMAR

 

schabowy RZĄDZI!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jozku    4

Hmm a mnie smakowało, nawet bardzo. Odradzam jedynie zamawianie zupek, rzadko są zjadliwe. Inne orientalne? Choćby ośmiorniczki :-

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

Przyznam się, że jeszcze nie miałem okazji jeść sushi. Dobre to jest ? ;)

 

nie tylko Ty :)

Ale nie mam zamiaru tego zmieniać. Ja wolę coś "normalnego" :)

 

Bake dobrze mówi

Porządnego schabowego nic nie zastąpi :eatingtime:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Raviol    0

Miałam sushi kilkakrotnie "w ręku" ale sama dotąd nie próbowałam. Powiem tylko, że na jednym z konwentów poświęconych anime/mandze i kulturze japońskiej, obento (jap. drugie śniadanie) z sushi zrobione przez moje koleżanki rozchodziło się równie szybko co kiełbaski z grilla, z sąsiedniego stoiska ^^ Miłośników na to nie brakuje ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Szczerze - trudno byłoby mi się przestawić na wyłącznie takie jedzenie. Tradycje ziemniaka, schabowego i kapusty w Polsce są już chyba przenoszone genetycznie ;) Idąc na sushi w 4 osoby wydaliśmy 107zł. Czy się najedliśmy? Absolutnie. Czy spróbowaliśmy czegoś nowego? Zdecydowanie tak... Bilans? Ciekawostka, ale nie sposób na zmianę diety :D Sushi jak dla mnie pozostanie tylko i wyłącznie ciekawostką z jakimś takim snobistycznym zacięciem 8) Jeśli już będę szukał dalej w tych szerokościach geograficznych - popatrzę na inne dania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Dokładnie, ciekawe jest eksperymentowanie z jedzeniem ;) na pewno po jedzeniu można wiele o danej kulturze powiedzieć, np polska

 

schabowy i seta wódki - od razu widać że w Polsce mieszkają dobrzy ludzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake... To nie wiem, jak to dokładnie odnieść do Japończyków. Jedząc glony - co one mówią o człowieku? Serek tofu? 8) No albo te ryżowe wałki z mięchem ryb na wierzchu?

A jeszcze mi się przypomniało... fajna rzecz jedzenie pałeczkami. Sporo ruchu, ruch to zdrowie, już podczas jedzenia spala się trochę kalorii ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jozku    4

Odrobina wprawy i skuteczniejsze od widelca, polecam poćwiczyć na zielonym groszku ;-)

Sushi, fajne ale rzeczywiście jest sporo ciekawszych azjatyckich dan (których niestety nie miałem okazji jeszcze spróbować)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jozku - A co takiego jeszcze poza sushi być proponował z tej kuchni azjatyckiej? Przeglądałem wiele rzeczy i trudno znaleźć coś, co w miarę komfortowo można przyrządzić w domu - szczególnie ze względu na jakieś specyficzne grzyby albo ryby, których u nas się nie kupi a nawet przyprawy.

Sushi to dla mnie dlatego tez snobizm, bo jest to potrawa tradycyjna, ale nie wydaje mi się, by przeciętni Azjaci się w to bawili i jedni raczej kurczaka z ryżem :) Stąd też ja szukałem głównie dań dość prostych, np. zupa rybna z pierożkami mięsnymi 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Ja wczoraj - nie do końca na trzeźwo kupiłem krewetki i paluszki krabowe, teraz nie wiem co z tym zrobić ;) pewnie trzeba będzie znowu się napić i zobaczyć czy dobre :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jozku    4

Falku - generalnie samemu nigdy nie przyrządzałem, w każdym razie odradzałbym wszelkie kraby, krewetki i inne sprzedawane u nas - po prostu nie mają smaku. Zdarzyło mi się jeść w kraju nadmorskim i różnica jest kolosalna - u nas to po prostu smakuje jak ryba...

Do kupienia są tak zwane zestawy do własnoręcznego sushi, ponoć niezłe, sam nie wypróbowałem.

Inne dania - jeśli dobrze zrobione - lody o smaku zielonej herbaty :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jozku - Masz sporo racji... Nie jest tajemnicą nawet to, że w polskich sklepach nawet same RYBY to nie te ryby, co w opisie w chłodni. Zaczęło się od tego, że nad samym polskim Bałtykiem zaczęto sprawdzać, co to tak na prawdę za ryby widnieją nie tylko w menu, ale na talerzach. I wychodziły oceaniczne jaja :) Stąd też ja nie mam zamiaru eksperymentować z tym, co jest szczególnie w supermarketach. Chociaż np. w Almie można kupić dość rzadkie ciekawostki (no np. pastę z zielonych pomidorów i gruszek :) ).

Ciekawią mnie te grzyby, które widzę od czasu do czasu w sklepach...

A i jeszcze - w Delikatesach Centrum zauważyłem ostatnio jakiś boom na RYBY, szczególnie wędzone. Karmazyn - kto o nim wcześniej słyszał, a kto WIDZIAŁ w Łańcucie? Ryba maślana - szok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jozku    4

Szaleństwo ;-)

Z grzybków znam tylko mung, można kupić zasuszone i potraktować troszkę jak nasze rodzime. Jak dla mnie - mało rewelacyjne - nikły smaczek (choć charakterystyczny), gryzione trochę jak podpinki (w smaku zupełnie inne), czasami dodawane do niektórych dań typu "gotowce".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jozku - Ja próbowałem jakichś grzybów mun... W Rzeszowie w jednej z restauracji sygnujących się jako wietnamska - :) - spróbowałem ich z ryżem i kurczakiem. Szczerze - zupełnie bez charakteru. Zwykłe grzybki.

Jedyne, z czym jeszcze chcę poeksperymentować, to sosy rybne, zupy rybne. Ciekawość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Wczoraj zastołowałem się w - ponoć - tajskiej restauracji w centrum handlowym Millenium Hall (tutaj strona www). Zamówiłem ostrą zupę pekińską oraz wołowinę z makaronem i mlekiem kokosowym. Przyznam... że ciekawe. I za te pieniądze, jak już zjadłem, to byłem FULL (po dniu pracy!). Szybka obsługa ale wygląd lokalu... żadnego klimatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Za wołowinę zamrożoną 'gang pat nua' w czerwonym curry z mlekiem kokosowym i azjatyckimi warzywami ( 8) 8) 8) ) dałem 19zł. Za zupę 6zł.

Najadłem się tym BARDZIEJ niż dużą pizzą :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×