Jump to content
Sign in to follow this  
pi0trek

zasady higieny w jednej z najstarszych łańcuckich cukierni...

Recommended Posts

pi0trek    53

Witam. Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie wiem czy w dobrym miejscu umieściłem ten temat - jeżeli nie to proszę moderatora o przeniesienie.

Ale do rzeczy. Postanowiłem dziś zabrać córeczkę na lody. Poszliśmy do jednej z najbardziej znanych cukierni w Łańcucie (nie podam nazwy, ale chodzi mi o tą na wprost parku, obok apteki)

Trochę mnie zdziwiło gdy po wybraniu loda pani ekspedientka podała go mojemu dziecku gołą ręką (bez żadnej rękawiczki), a potem tą samą ręką wzięła ode mnie pieniądze i wydała mi resztę. Zastanowiło mnie to i pomyślałem (o moja naiwności) że przed każdym takim zabiegiem pani myje rączki (rozumiecie: lód, pieniążki, mycie rączek i następny klient). Jednak NIE!!! Pani przystąpiła to tej procedury ale z pominięciem ważnego punktu: lód, pieniążki, następny klient. Co myślicie o czymś takim? Czepiam się i jest to normalny proceder czy gdzieś mam rację.

Na koniec dodam że dla eksperymentu postanowiłem poświęcić 2 zł i poszedłem po to samo do cukierni wioletta. I ku mojemu zdziwieniu pani loda podała przez serwetkę. A jednak da się...

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Jak dla mnie - nie czepiasz się. Tylko jedno bym zrobiła inaczej niż Ty w opisanej sytuacji. Zwróciłabym tej pani uwagę. Nie wiem, może wychodzą z założenia, że część osób waflowe kubki wyrzuca, co rzeczywiście ma miejsce, ale to nie powód, by nie podawać lodów wraz z serwetką. :)

 

Druga sprawa. Podobne maniery prezentują pracownice jednego sklepu mięsnego w naszym mieście, chociaż powiedziałabym, że tam jest jeszcze gorzej - mięso gołymi rękami, pieniądze, kasa fiskalna i zwilżanie palców śliną w celu wzięcia papieru pakunkowego czy reklamówki. Mają bardzo dobrego zająca i inne wędliny też smaczne, ale sposób podawania tak mnie zraził, że przestałam tam zaglądać, a wcześniej powiedziałam ekspedientkom, co myślę na ten temat. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
pi0trek    53

Miałem zamiar zwrócić tej pani uwagę. Jednak e nie chciałem psuć sobie dnia wdając się w zbędne pyskówki. Na drugi raz tam po prostu nie pójdę.

Czy możesz przybliżyć lokalizację sklepu o którym piszesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Mały, mięsny sklepik na rogu, w tym pasie co pizzeria Joanna, apteka, sklep monopolowy i "Jędruś". Z drugiej strony sąsiaduje bodajże ze sklepem papierniczym, obuwniczym. Kojarzysz? Bo nazwy tego sklepu nie znam i nie za bardzo wiem jak wytłumaczyć lokalizację, żeby było dobrze. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Mnie też denerwuje taki podstawowy brak higieny w cukierniach.

W cukierni koło apteki nie kupuję, ale podobne postępowanie można zauważyć w innej znanej cukierni... Raz dają przez serwetkę, a raz bez. To obrzydliwe, gdy ekspedientka podaje loda w wafelku, łapą którą dopiero co macała pieniądze; a kto wie gdzie jeszcze te łapy wcześniej były :zniesmaczony:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

to jest kropla w morzu zapytajcie jakiegos dostawce miesa ,ryb lub innych artykułow spozywczych a czasem nawet producentów co sie dzieje z takim towarem zanim trafi do sklepu. Jak bym miał na wszystko tak uwage zwracac to bym chyba nie jadl. A miałem raz ws trasie kolo Rawicza niemiła przygodę. Zatrzymalem sie na jakims przydroznym zajezdzie i zamówilem sobie fasolke . Pani okolo 60 lat ktora wyciagneła z lodowki moje danie i zaczela podgrzeac w garnku widocznie byla przeziebiona, ale jak zobaczylem ze miesza moja fasolke i kaszle perfidnie prosto do garnka nie zasłaniajac sobie reka ust to mialem po prostu wyjsc , jednak ta pani byla taka uprzejma ze glupio bylo mi sie odezwac i zeby nie zrobic przykrosci zjadlem caly talerz . I wybiegłem szybko go zwrocic :D juz drugi raz tam sie nie pokazalem

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Ale człowiek nie rozważa pewnych rzeczy dopóki się z nimi nie zetknie, nie zobaczy, nie przekona się... Na co dzień nikt nie myśli, że filety, które właśnie kupuje w sklepie pod etykietką "świeżych" przeszły swoje :D Ale takie paplanie się i kompletny brak higieny to sprawa niemiła ;)

 

Oczywiście, nie można przesadzać w żadną stronę. Mam sąsiada, który nosi przy sobie kilka rękawiczek jednorazowych i zakłada je jak daje ekspedientce pieniądze, potem odbiera resztę, wkłada kasę do portfelika i ściąga rękawiczki. No i to jest pewnego rodzaju głupota. Czym innym jest też złapanie swojego loda swoją brudną łapą niż odebranie loda z czyjejś łapy, której czystość pozostawia wiele do życzenia. ;)

 

Kilka lat temu wybrałam się ze swoim facetem do baru, tu gdzie obecnie znajduje się Piwiarnia /nie pamiętam nazwy - Milenium?/

Zamówiliśmy zapiekanki i przyglądaliśmy się poczynaniom pani przygotowującej nasze przekąski. No i straciliśmy apetyt, jak przekroiła dwie bagietki, a następnie złapała klapkę na muchy i po chwili obok bułek, na tym samym blacie, leżały dwa zdechłe owady. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kudłaty    1

A jak się ma temat higieny w takim przypadku: do sklepu " X " przychodzi pan, który wcześniej gołymi rękami w parku zbierał butelki - butelki wkłada do brudnej torby - potem te butelki / niejednokrotnie brudne i śmierdzące ze ślimakiem w środku / tymi samymi rękami wkłada w sklepie do transportera - pani mu daje pieniądze i na koniec on tymi samymi rękami daje pani pieniądze. A pani zakłada foliowe rękawiczki w celu segregowania butelek i często jeszcze używa odświeżacza żeby zabic " aromat " pana i butelek. I gdzie tu higiena? I jak ty wypic piwo z butelki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
marshal    0

Może warto autorze postu napisać nawet i maila http://www.psselancut.pl/

 

Niestety kto chce miec biznes spożywkę powinien rygorustycznie przestrzegać przepisów i powinien je też respektować sanepid.Sprawa lodów też jest rygorystyczna.

 

Wczoraj jak i często widzę na parkingu pijaczka z psem , jak wchodzi niemal do kosza przewraca go ,żeby wyciągnąć butelki , póżniej taka pani ze sklepu bierze je i wsadza do transportera ......bleeeeeeeee.Szkoda,że u nas nie są tak popularne jak na Słowacji butelkomaty, to napewno rozwiązuje po części problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Szczus nei sposób siez Toba nei zgodzić.Ja pracowałem kiedyś w większym supermarkecie w naszych okolicach :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Różne rzeczy się widuje w barach i sklepach. Sprawa lodów jest bardziej drażliwa, bo człowiek zazwyczaj ma ochotę zjeść tego wafla w którym są lody. Danie zimne, więc o bakterie i wirusy nie trudno; w przypadku żarcia smażonego lub grillowanego ryzyko mniejsze.

Przykład: o pałeczkę salmonelli nie trudno w surowym mięsie wołowym, z którego ma być zrobiony hamburger. Lecz dobrze wypieczony kotleciak można jeść bez obaw.

 

Co do sanepidu, to śmieszne i przerażające!, że klienci dopiero muszą informować w sprawie nieprawidłowości. Sanepid, sam powinien ruszyć tyłek i na "tajniaka" skontrolować warunki sprzedaży w Łańcuckich cukierniach, barach i sklepach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Joy_ride    4

Dłubanie palcem w nosie zwinięcie kuli a potem wzięcie wafelka bez serwetki/rękawiczki następnie przyłożenie do automatu celem wypełniania wafelka śmietankowym lodem i podanie klientowi to to jest dopiero brak szacunku dla klienta :D

Dodam że wszystko działo się w Łańcucie :ale_widok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Rozmawiałem właśnie na temat łańcuckich cukierni, i wychodzi na to, że nie tylko w dwóch największych cukierniach takie sytuacje mają miejsce. Jest taka jedna cukiernia co sprzedają lody, gdzie również serwetki nie uświadczysz... Sprzedają tam głównie pączki, małe pizze, kremówki itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rydz    0

Ostatnio poszłam do cukierni w Łańcucie po bułeczki maślane i o zgrozo ten lokal nie widział remontu od czasów komuny !!!. Wygląda tak samo, jak 30 lat temu, kiedy z mamą chodziłam tam na lody. Pytam gdzie jest sanepid ? i jeszcze te osy , które są tam w siódmym niebie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

a mi w lokalu o którym mówisz właśnie podoba sie ten brak remontu. Czuć PRL lokal ma niepowtarzalny klimat

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63
a mi w lokalu o którym mówisz właśnie podoba sie ten brak remontu. Czuć PRL lokal ma niepowtarzalny klimat

 

dołączam się do tego czasy dziecinstwa zawsze mi wracaja :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Pewnie o cukierni pana Stawarza ;) Naprzeciwko Kamienicy - długie kolejki, pyszne drożdżówki, fantastyczne lody i miła pani Basia za ladą :D

 

Może wystrój wnętrza nie jest zachwycający, ale słodkości nadrabiają drobne mankamenty ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rydz    0

Pewnie o cukierni pana Stawarza ;) Naprzeciwko Kamienicy - długie kolejki, pyszne drożdżówki, fantastyczne lody i miła pani Basia za ladą :D

 

Co do wyrobów to również uważam, że są bardzo dobre , tylko mam pewne ale co do reszty (to tylko takie moje zdanie inni nie muszą się ze mną zgadzać ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

 

od dziecinstwa mnie zachwycalo to drzewo ktore rosnie w srodku ;)

 

Mnie też :D Jeszcze płot mnie fascynował. Taki drewniany :)

 

A jeszcze bardziej to mnie zachwyca fakt, że w niedziele ta cukiernia była (i o ile się nie mylę dalej jest) ZAMKNIĘTA NA CZTERY SPUSTY :D

Co prawda często miałam ochotę na loda w niedzielne popołudnie, ale w obecnych czasach, gdy w niedzielę ludzie zapieprzają w różnych sklepach spożywczych/cukierniach itp. od świtu do nocy, jest to jeden z nielicznych wyjątków ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Skoro stać na to właściciela by w niedziele nie otwierać jego sprawa ;)

 

No pewnie go stać, bo na co dzień ma tam ruch jak w Rzymie. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×