Jump to content
Sign in to follow this  
Guest Bake

koniec naszej cywilizacji?

Recommended Posts

Guest Bake   
Guest Bake

Witam

 

Zauważyłem że ostatnio coraz gorzej się dzieje, jeżeli chodzi o muzykę. Niestety zaczęło to dotyczyć i mojego otoczenia.

 

Zamiast normalnej muzyki, większość młodzieży słucha Hip Hopu Rapu i reszta techno.

 

 

Większość dzieciaków marzy o tym żeby zostać raperem.

 

Dużo mniej jest gwiazd normalnej muzyki i u nas i na świecie.

 

Popatrzmy na nasze ulice: Bany dzieciaków wy ubieranych jak strachy na wróble chodzą w kapturach na łysych łbach z włączonymi hip hopami w komórkach (oczywiście bez słuchawek tak żeby każdy słyszał jaki to tru raper). O najlepiej jeszcze w bluzach JP. Rekordy popularności biją jakieś peje pentafoniki. Dzieci i młodziez chwytają populistyczne hasełka wykrzykiwane przez tych "artystów" ciesząc się jakie te "piosenki" są życiowe.

 

Powstają coraz to nowi "artyści" którzy zyskują "szacunek ludzi ulicy" Bo cóż trzeba żeby zostać takim artystą? - Bogaty słownik przekleństw, Najlepiej jakieś doświadczenia z policją, komputer z internetem (żeby sample ukraść) mikrofon i już. Każdy może zostać raperem - co udowadniają liczne filmiki na youtube.

Teledyski wszystkei takie same, smutni zakapturzeni panowi narzekają jak to jest żle i niedobrze i jak policja ich nęka. Zapętlony bit nawijanie głupot i już.

Podniecali się chyba w niedziele tą pentatoniką na onecie. Jacy wielcy artyśi objawienie dekady...Z ich wielkimi hitami takimi jak " mam jedną p*****ąschizofrenię. Zaburzenia emocjonalne. Proszę, puść to na antenie.

Jestem Bogiem wyobraź to sobie sobie "

 

Oczywiście pełno wszędzie obrońców typu "rapu słucham od zawsze" udowadniających (chyba sobie) że HH to taka wielka muzyka i KULTURA. Mówią jakie to strasznie trudne nagrać taki kawałek a w niektórych nawet grają na pianinie czy skrzypcach!

 

 

Dzieci, młodziez idą na łatwiznę. Spotykają się byle gdzie, chleją na umór zostawiają za sobą SYF. Nie mają szacunku dla mienia publicznego, prywatnego dla przyrody. Takie wzorce przekazuje im ta wielka kultura.

 

 

 

 

Dodatkowo w TV również te trendy są kultywowane. Żeby w dzisiejszych czasach oglądać TV trzeba mieć nerwy - mi osobiście wysiadają gdy widzę tego Piróga.

 

 

Co do techno mam sąsiada .... ma starego golfa w nim takie głośniki które świecą i potrafi siedzieć w aucie i na cały regulator puścć coś takiego

 

ubu ubu ubu ubu pffff

 

i siedzi tak i słucha z 4 minuty. W KÓŁKO to samo, jak bębny plemienne z Afryki.

 

 

Nie wiem jestem zupełnie nie tolerancyjny, wkurza mnie to wszystko niesamowicie.

Moim zdaniem Hip Hop nei powinien znajdować się w zbiorze MUZYKA. Bo to obraza dla wielu twórców.

 

20 - 30 lat temu był Queen Metallica, Iron Maiden, Pink Floyd, Republika, Maanam, Lombard. Co zostanie po naszym pokoleniu? pentatonika ?

Są fajne zespoły ale zazwyczaj niszowe.

 

Poziom, intelektualny większości dzieciaków - rozmawiałem z kandydatem do matury tego rocznej. Nie ma pojęcia o historii Polski, świata, literaturze. Kompletnie Nic. Nie kojarzy Ody do Młodości, nie wie kto z Polaków dostał Nobla, nie wie kiedy wybuchła I wojna światowa, Ile lat Polska byłą pod zaborami ITP ITD.. Oczywiście słucha HH i J****E Policje.

Zgadzam sie sam orłem nie byłem i nie jestem, ale BOŻE w życiu bym szkoły nie skończył nei wiedząc takich podstaw, było by mi wstyd. Przecież historia jest niesamowicie interesująca, dodatkowo pozwala patrzeć na dzisiejszy świat z pewnej perspektywy.

 

 

Wiadomo że nie jest do końca źle, jest masa ludzi którzy coś w głowie mają. Ale przeraża mnie ta cała "kultura". Bo co sobą reprezentuje? Bandydtyzm i nienawiść.

 

 

Co Wy myślice? Przesadzam?

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Dobry tekst, moja poniższa wypowiedź będzie w wielu punktach się pokrywać z tym co napisałeś Bake.

 

Kiedyś wśród młodzieży modne było techno, teraz hiphopy.

 

Po obserwacjach współczesnej dzieciarni wysnułem teorię na ten temat: ignorancja, brak nazwijmy to ciekawości świata, konformizm, łykanie tego co im podstawią (nawet jeżeli to największe g. na świecie).

 

Znajoma miała kiedyś praktyki z angielskiego w szkole średniej; uczyła angielskiego, wspomniała, że mówiła proste rzeczy, a cała sala dzieciaków jak lemingi z otwartymi gębami, ani be ani me, nic nie kumali. Musiała każde słowo tłumaczyć od podstaw.

Tak więc jeżeli przeciętny nastolatek ledwo potrafi powiedzieć dwa słowa po angielsku, to nie dziwmy się, że słuchają prostej "muzyki" w wykonaniu rodaków (młodzież nie wie co śpiewają murzyny z USA), którzy (jak mniemam po owocach ich; po fanach) wciskają im kity o ciężkim życiu blokersa - powtórzę co pisałem kiedyś: hiphop to wylęgarnia kryminalistów, jak i magnes na takowych.

 

Można nie być orłem z angielskiego, można mieć problemy z uskładaniem czegoś zgodnie z gramatyką, ale żyjemy w xxi wieku i mamy internet, jak się czegoś nie łapie w piosence, to zawsze można sprawdzić w necie tekst.

 

Jest jeszcze coś co może wpływać na popularność kiedyś techno, teraz hiphopu.

 

Moja hipoteza:

Proste, nieskomplikowane, powtarzalne uderzenia fali dźwiękowej - coś jak bębny plemion w afryce. Podejrzewam, że te proste "bum, byc, bum, cyk" lub "joł joł joł" są bardzo łatwe do strawienia przez mózg, możliwe, że te dźwięki są odbierane i "analizowane" gdzieś poziomie pnia mózgu; tak więc o trudniejszych tekstach i analizach utworu nie ma co wspominać.

Kiedyś była nawet teoria, że mózg ewoluował od środka (od najprymitywniejszych form jak pień/móżdżek) do bardziej rozwiniętych jak obecnie u człowieka. Może rozwój mózgów hiphopowców zatrzymał się właśnie gdzieś na poziomie pnia mózgu i móżdżka? - odpowiadające za podstawowe funkcje życiowe.

 

Hiphopy to "muzyka" łatwa w odbiorze i w tworzeniu, podobnie jak techno. Wystarczy jakiś programik i bity podkraść, pożalić się do mikrofonu i jest się "wielkim hiphopowcem". To dodatkowy atrybut hiphopu, który sprawia, że ze 50 000 dzieciaków w kraju marzy o zostaniu wielkim jołjołem.

Kiedyś ludzie mieli różne hobby, znaczki, modele, krótkofalarstwo, książki, poezja, taniec, sport, a teraz młodzi tylko piwko w łapę, muza joł joł i wio na wieś rozwalać mienie publiczne.

 

 

Teledysk Korn który może nawiązywać do tematu (to o czym pisze Bake! HH się przyczynia do upadku ludzkości):

 

 

A to coś z pięknej klasyki, oczywiście hiphopom się nie spodoba:

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Jak chcę sobie poprawić humor to zarzucam coś takiego na YT:

 

Pod koniec Paaa... paaaa... paaaa... :rotfl::rotfl:

Aż kusi by ustawić na dzwonek w telefonie.

 

Ps. jestem miłośnikiem muzyki filmowej, gdy słucham muzyki z filmu to przeżywam na nowo dany film, np. muzka Hansa Zimmera np. z incepcji (Time), Klausa Badelta etc. muzyka przenosi w inne miejsca, inne kraje, inne światy... A gdzie przenosi hiphopowców ich muzyka? Chyba na zasyfioną ulice z nocnym melanżem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Bake, Okura, trafnie odbieracie to dziwne, nowe zjawisko, nowe trendy na które łapie się współczesna młodzież. Faktycznie, sa to rytmy pierwotnych plemion rodem z puszczy amazońskiej i dziwi to, że w cywilizowanym kraju tak łatwo się przyjmuje, znajduje naśladowców w młodym pokoleniu. Jest to cofanie się do tyłu, do prymitywnych instrumentów i prymitywnych prostych dźwięków. Nie wiem w czym jest tu piękno i co fascynuje młodzież w tej "muzyce" w cudzysłowie oczywiście. Muzyki tu nie ma, jest tylko prosty rytm powtarzany do bólu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kalka3dbms    3

Bake, zgadzam się w 100% z tym, co napisałeś.

Czasami wstyd mi za znajomych, którzy na wzmiankę o ludziach takich jak David Bowie, Freddie Mercury czy Jim Morrison robią wielkie oczy nie mając pojęcia o kim mowa. Ale już słysząc o gwiazdkach hip hopu itp, potrafią dokładnie zacytować niezwykle 'ambitne' teksty (polecam Peja - Bogactwo, sława i dobra zabawa - naprawdę można zwątpić w przyszłość polskiej muzyki).

Najgorsze jest przekonanie tych ludzi, że słuchają świetnej muzyki, która jest głęboka i opisuje rzeczywistość. Jeżdżę codziennie autobusami i przynajmniej 2 razy w tygodniu znajdzie się łepek, który puszcza ten swój rap uszczęśliwiając wszystkich dookoła. Wnioskuję, że skoro stać go na komórkę, to również na słuchawki, ale niby po co ma ich używać? Ludzie już przestali na to reagować...

Taka muzyka nierozerwalnie wiąże się z wizerunkiem młodzieży. Nikt nie zwraca uwagi na ludzi ambitnych, kulturalnych, ponieważ nie rzucają się w oczy. Ale kiedy na ulicy pojawia się kilku szesnastolatków w dresach, z ogolonymi głowami, z piwem w jednej ręce, papierosem w drugiej, plujących po chodniku i klnących na tyle głośno, żeby ich usłyszeli wszyscy w promieniu pół kilometra, potępi to każdy normalny człowiek.

Techno i pochodne zaczynają mnie śmieszyć. A przede wszystkim ludzie, którzy nazywają to muzyką. Nie wiem, czy można kłaść to na jednej półce z Led Zeppelin, Pink Floyd...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake
Najgorsze jest przekonanie tych ludzi, że słuchają świetnej muzyki, która jest głęboka i opisuje rzeczywistość.

 

Dokładnie, mnie to też najbardziej denerwuje, usiłowanie zrobienia z g****a cukierków. I święte przekonanie że mają rację.

 

Piosenki wielkich artystów można interpretować w setki sposobów, od nas zależy co dana piosenka dla NAS przekazuje.

A HH na tacy podane populistyczne hasełka. I już. SZTUKA, KULTURA.

 

 

 

ja osobiście jestem w stanie posłuchać RÓŻNEJ muzyki, nie każda mi się podoba - ale słuchając np. country (muzyka wbrew pozorom dosyć ciężka do grania), Folku, popu widać że artysta twórca reprezentuje jakiś poziom i z przyjemnością można posłuchać takiej muzyki. Można danej muzyki nie lubić , ale równocześnie można mieć do niej szacunek.

 

 

A jeżeli chodzi o Hip Hop widzimy wszyscy jak jest. Poziom piwnicy.

 

Tak jak piszecie ogromny wpływ na popularność tego joł jołowania ma otoczenie młodych ludzi. Konformizm ogromny. Jak pisze okura zero zainteresowań w większości wypadków.

Mi osobiście takich dzieci naprawdę żal. Zamykając się w obrębie takiego g****a, nie wiedzą ile tracą. Muzyka jest cudowna to ważna część naszej cywilizacji. I wstyd mi jest gdy pomyślę że za 100 lat ktoś sobie włączy jakąś peję i to będzie wyznacznik muzyki z naszych czasów.

 

Z tego co obserwuje w mediach itp w USA to samo...

żal ludzi ulicy...

 

A to samo jeżeli chodzi o polskie reggae ... ręce opadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Nie rozumiem koncepcji polskiego reggae, przecież ta muzyka powstała gdzieś tam na Jamajce, i odnosi się do ich kultury - można lubić Jamajskie regge, ale jaki jest sens wykonywania polskiego reggae? To tak jakby nagle banda dzieciaków z Polski chciała założy chór Zuluskich Wojowników.

 

O Peję bym się nie martwił, za 100 lat nikt nie będzie o nim pamiętał, gdy tymczasem Presley, Sinatra, nadal będą ubóstwiani.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Co do techno mam sąsiada .... ma starego golfa w nim takie głośniki które świecą i potrafi siedzieć w aucie i na cały regulator puścć coś takiego

 

ubu ubu ubu ubu pffff

 

Bake, Twój przypadek to jakby rodem z mojej ulicy. Bliski sąsiad, pan Darek jak jedzie swoim PUNTO to z odległości 200 metrów już go słychać. Samochód ma w średnim wieku i sam też zalicza się do tego przedziału wiekowego, ale bardzo kocha to--- ubu ubu ubu. Bywa że swoje samochodowe radio zostawia włączone gdy samochód zostawia przed domem, i wtedy jest masakra. Całą ulicę częstuje swoją ulubioną muzyką a telewizor trzeba oglądać z podkładem jego muzyki:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

nie jestem jakimś fanem waszej muzyki slucham kazdego rodzaju po troche ale przynam ze na koncertach najlepiej sie bawia fani muzyki gitarowej ,mozna wyczuc bardzo przyjazna ,beztroska atmosfere i super zabawe

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Ja byłem ostatnio na The Cree i było świetnie choć nogę skręciłem :)

 

20 min temu byłem w cetrum na zakupach przede mną typowy "jołjołek" MAX 15 lat bo widać że szczyl jeszcze nie urósł i pyta pani czy ma do sprzedania kieliszki ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Można być fanem metalu i wcale nim nie być.

Można być miłośnikiem HH i wcale go nie rozumieć.

Można tworzyć HH i tak na poważnie tworzyć nic.

Można tworzyć metal i też tworzyć nic.

 

Ogólnie - sztuka broni się sama. Mimo, że nie jestem fanem rapu ani hip hopu w tym szczególnie polskiego HH - to wiem i słucham utworów, które JEDNAK z tych rodzajów się wywodzą. Niestety, mogę je policzyć na palcach obu rąk. Chodzi mi o te utwory, które COŚ znaczą dla mnie, nie bardzo interesuje mnie to, co myślą o nich inni. To tak samo, jak z muzyką Mozarta czy Bacha czy Vivaldiego albo Chopina. Też się słucha - ale nie wszystkich znanych i nieznanych utworów.

 

U mnie zamiłowanie do muzyki wychodzi ode mnie - dana muzyka, kawałek w jakiś sposób zestraja się z moimi upodobaniami, humorem... czynnością, którą wykonuję (szczególnie uczenie się i praca). NIGDY nie zdarzyło mi się polubić utworu lub jego twórcy, bo jest na szczycie jakiejś listy albo dlatego, że 10 moich znajomych ma go w telefonie. Przeboje MTV mogę olać, przeboje VH1 - już nie do końca. Lista RMF mi nie leży, Radio ZET - o, już lepiej. Radio Złote Przeboje - czasem jest super, czasem nie. I tak dalej i dalej.

 

To, co opisał Bake, ja mógłbym przedstawić taki - masz bluzę z kapturem nasuniętą na nos - to jesteś fanem HH.

Jesteś ubrany na czarno i masz glany - to metal.

Rany.

Przecież to tylko dla uproszczenia. Znam osoby, które dobrze czują się w kolorach plażowych a słuchają metalu.

Znam długowłosych i czarnolubnych miłośników Demonologii.

Uważam, że fan Pink Floyd ma te same prawa, co fan HH. Tyle, że i w jednym i drugim wypadku mamy do czynienia z pozerami, którzy robią coś, czego nie rozumieją. Lubią to, co 'lubi się' w gazecie.

 

Słuchanie muzy z telefonu tak, aby słyszeli ją wszyscy na przystanku osobiście traktuję jak zakłócanie porządku publicznego.

8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

jeżeli widzę typa łysego w bluzie JP w spodniach takich dziwnych, z kocimi ruchami mogę przyjąć z niemal 100% pewnością że to typowy polski joł jołek.

 

Falk chodzi o to że HH to nie gatunek MUZYKI. Przez szacunek do prawdziwej muzyki musimy przeciwstawiać się pseudo sztuce i pseudo artystom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Mogę podobnie powiedzieć o sztuce - kubizm. Ja tam niewiele widzę a to co widzę, to mi się nie bardzo podoba :) Nawet kicz ma się jakoś w sztuce jako... sztuka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
danny    15
Z tego co obserwuje w mediach itp w USA to samo...

żal ludzi ulicy...

 

A to samo jeżeli chodzi o polskie reggae ... ręce opadają.

 

Ehhh... skoro tak podchodzicie do tematu.. to prosze bardzo, widze towarzystwo wzajemnej adoracji. Uczycie się o polskiej muzyce hiphop i reagae ze stacji typu polska viva i 4funtv? Pogratulować, nie różnicie sie od moich emerytowanych rodziców. Żal że ludzie oglądają ten syf i zaczynają nim wsiąkać ale to nie wina HipHopu, LoL. HipHop i reagae może być tak samo głębokie jak muzyka gitarowa, bo muzyka wychodzi z serca.

Prawda jest taka że Hiphop został sprzedany przez media. Teraz jest słuchany tak jak kiedyś techno, dance lub inne pologatunki. Przestał być muzyką niszową, co sprawiło że się rozmienił na drobne. W tv puszczają byle kogo, co nie znaczy że nie ma dobrych raperów. Równie dobrze muzyka rockowa może być oblana papką popu, ale nie, to inni są źli :)

A co do samej muzyki.... douczcie się skąd wywodzi się rock'n'roll (tak, od czarnuchów) i jak dużo zawdzięczamy muzyce z jamajki (tak, muzykę elektroniczną).

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4
towarzystwo wzajemnej adoracji

 

Bake, a nie mówiłem :)

 

douczcie się skąd wywodzi się rock'n'roll (tak, od czarnuchów)

 

Danny, po co ten rasizm? Przecież było wielu czarnych wykonujących dobrą muzykę, m.in. L. Armstrong, czy Ray Charles. To była piękna muzyka, a nie takie jołjołowanie jak dzisiaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Podobnie jak Danny dopowiem, że tak się po prostu dzieje - w czasach, gdy modny stał się rock - powstały 'kapele', które ROCK miały tylko w etykietce na taśmie magnetofonowej, o ile jakikolwiek krytyk zechciał powiedzieć o nich dwa słowa. Folk też co chwila przechodzi jakieś przeobrażenia (Enej, Zakopower). Reggae - od zatrzęsienie jest grup, które TO czynią, lecz sednem sprawy są mimo wszystko jednostki charyzmatyczne i zjawiskowe. Tak jest w rapie i tak samo jest w rocku.

Edit - Dziś jak na urok widziałem metala (takiego powiedzmy w typie powszednim - glany, czerń i samoludobójczy wzrok) i słuchał komórki rzężącej w kieszeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

okura mówiłeś ;)

 

ale cóż możemy zrobic skoro nasze zdanie jest w tym temacie zbieżne?

 

 

danny, nigdy nie słyszałem jakiejś wybitnej rapowej piosenki. I tak samo jak okura jestem oburzony rasizmem ;)

 

Ja z czarnych najbardziej lubię BB Kinga.

 

piszesz

 

bo muzyka wychodzi z serca.

 

właśnie tutaj jest klucz. MUZYKA.

 

Możliwe że klucz do tego co nazywamy muzyką jest zaangażowanie w nią. BB King pięknie gra na gitarze, ewenement. Armstrong cudownie na trąbce śpiewa, Ray Charles z tego co pamietam cudowny głos + pianino.

 

Uczyli się tego lata. Żyli tą muzyką.

 

A joł jołek? Wystarczy komputer i już jest ARTYSTĄ. I już możemy go podporządkować do grupy MUZYKA.

 

Ja się na to NIE GODZĘ! joł jołowanie to NIE MUZYKA. Użyłbym ulubionego słowa pisowców ale obrzydło mi :D

 

Moze i jakiś uświadomiony w hip hopie nie jestem, wali mnie to, opisuje to co widzę co słyszę na co dzień.

Vivy ani tego drugiego nie oglądam w ogóle.

 

Falk że widziałeś metala z komórką - buraczyna jakaś, ale wiesz co... NIGDY nie widziałem takiej sytuacji. A joł jołów w takich sytuacjach widuje codziennie

 

 

Poza tym tak jak pisałem wcześniej. MUZYKA przekazuje jakieś emocje, dobre emocje w większosci. A joł jołowanie? to nie muzyka tylko nawoływanie do nienawiści.

 

Również pisałem że niektórzy mają tendencję do robienia cukierków z g****a.

 

I dla mnie hip hop zawsze będzie wielką śmierdzącą KUPĄ. Pokazem beztaleńcia, konformizmu NIC WIĘCEJ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

@Bake, L. Armstrong, Ray Charles z tego co wiem też nie byli gangsta. Może mieli problemy w życiu (np. narkotyki), ale nie słyszałem by któryś z nich siedział w więzieniu za posiadanie nielegalnej broni, udział w strzelaninie, handel dragami, przynależność do organizacji przestępczej itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
danny    15

Miło Bake że przyznałeś się że na Hiphopie się nie znasz :D, oszczędziłeś mi komentowania części twojej wypowiedzi, bo słów brak. Nie dyskutuje się o gustach, tak samo o muzyce. Dla kogoś muzyką możebyć miarowe uderzanie w bębny i co? Prawdziwe korzenie są właśnie w najprostrzych dźwiękach.

 

Co do jołjołków jak ich pieszczotliwie nazywacie to wg mnie mlode nastolatki przemielone przez MTV, bezmózgowie. Wątpię czy wiedzą skąd się wziął hiphop. Kojarzenie gości z hiphopem bo ma krok między kolanami albo słucha meza (lol) przez komórkę to nieporozumienie. Uproszczenie do granic możliwości. Hiphop nawoływaniem do nienawiści? Co to za temat?? :apple:

Share this post


Link to post
Share on other sites
okura    4

Zaraz, który to joł joł miał ostatnio sprawę o nawoływanie do przemocy? Przypomnijcie, bo nie ogarniam tej "sztuki".

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

O gustach się nie dyskutuje.

 

Bake nie każdemu musi się podobać gra na gitarze czy innym instrumencie.

Tak samo w niektórych utworach człowiek nie zwraca uwagi na tekst, a na samą muzykę.

Ja nie wyobrażam sobie jazdy samochodem i słuchania muzyki, o której piszesz :D

 

 

Zamiast normalnej muzyki, większość młodzieży słucha Hip Hopu Rapu i reszta techno.

 

Uważasz, że poza Twoją muzyką istnieje tylko hh, rap i techno?

Poza tym "normalna muzyka" dla każdego oznacza coś innego :)

 

Czy tylko mi się tak wydaje, czy większość ludzi nie odróżnia kilkudziesięciu gatunków i nazywa je muzyką techno?! ;)

Każdy ma swój ulubiony gatunek muzyczny, ulubionego wykonawcę itd., Chyba nic w tym dziwnego, że jeden słucha muzyki poważnej, drugi metalu inny dnb itd. itd.

 

Nie interesuje mnie, czego słuchają inni i nie wmawiam nikomu, że jego muzyka jest normalna lub nie czy lepsza lub gorsza.

Każdy ma prawo do słuchania tego, co lubi (nie tego, co mu ktoś doradza).

Sam słucham wielu gatunków, ale mam swoich faworytów, których uwielbiam/łem ;)

W każdym gatunku muzycznym można spotkać "perełki" i "gnioty", więc nie wiem, w czym problem.

 

Mnie również drażni słuchanie muzyki z telefonów bez używania słuchawek, ale nie spotykam się z czymś takim zbyt często.

Share this post


Link to post
Share on other sites
danny    15

Hmm teraz wiem o co Bakeowi chodziło. Trzeba było tak od razu. Sprawdziłem na utubie firmę JP no i faktycznie komentarze to żałość, wyzwiska i jad pod każdym utworem. No jeśli goście mają taką audiencję to gratuluję, ale to chyba raczej muza dla dresów? Bo w wiwie leci znów cukierkowa muza typu mezo. Zastanawia mnie gdzie ten dobry polski hiphop. Ja pamiętam zaczynałem słuchać od Kaliber44, to już jest klasyka. Rozkwit muzy HH przypadł na drugą połowę lat .90 do połowy dziesiątki 2000r. Polecam posłuchać jeśli ktoś chce. Na ytube pod zespołami z tego okresu pozytywne komentarze, nie ma przekleństw, widać normalni ludzie dalej słuchają. Po ok. 2005 przestałem słuchać bo się komercha zrobiła no i efekty widać teraz, od dawna nie interesuje mnie główny nurt. Sprawdze może coś ciekawego się ostało, może jakieś niezależne produkcje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×