Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Które z religii i kultów wydają się atrakcyjne i dlaczego?

Recommended Posts

Falkhor    63

Bomba - Wielowiekową historią? Tradycjami? Liczebnością wyznawców? Powszechnością praktyk?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ey5   
Guest ey5

Bomba

- Wielowiekową historią? Tradycjami? Liczebnością wyznawców? Powszechnością praktyk?

 

Tak samo jak KAŻDA religia w swoich początkach. Chrześcijaństwo to nie wyjątek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

KAŻDA religia

Tzn. mówimy o początkach? Skoro tak, to dyskusja o potworze spaghetti musi czekać jakieś 1900 lat? To może TROCHĘ przekraczać możliwości osób biorących udział w dyskusji...

...chyba, ze potwór spaghetti nie może czekać? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest dfg   
Guest dfg

A po co czekać? Czy w pierwszych wiekach wiara w Jezusa nie była religią? Czy na powstanie Kościoła Katolickiego czekało się 1900 lat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest owłosiony Bob   
Guest owłosiony Bob

Wg twojego myślenia Falkhor, chrześcijaństwo nie było religią, bo nie było wielowiekowe, nie miało wielu obrzędów, nie miało wielu wyznawców?

No ciekawe rzeczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest owłosiony Bob   
Guest owłosiony Bob

Widzę, ze niektórzy nie uczą się na historii i stają się współczesnymi Rzymianami XXI wieku, dobrze, że już dzisiaj nie rzuca się na pożarcie do Koloseum. Ale kto wie czy o jakiś pożar Rzymu zaraz nie oskarżą pastafarian...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest minnesota   
Guest minnesota

Jesteście strasznie nietolerancyjni.

 

Reprezentujecie jedno z zagrożeń ze strony demokracji: czyli wola ludu, łamiąca prawa mniejszości.

Sami korzystacie z praw umożliwiających rejestrację związku wyznaniowego, a innym odmawiacie tego prawa. Wstyd i kołtuństwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Dzięki temu widać właśnie, o czym mówię a co niektórzy starają się powiedzieć ustami innych. Obecnie spory tak są prowadzone - nawet tym, którzy mają rację, można zarzucić, że nie wiedzą o czym mówią. Na szczęście pozostaje zdrowy rozsądek, odrobina dystansu i niezbyt karkołomna wyobraźnia :)

Owłosiony Bob - Mniemam, że za chwilę napiszesz jeszcze, o czym właśnie sobie teraz pomyślałem, to możesz śmiało otwierać swój własny kościół lub związek wyznaniowy :) :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

OneSilverDollar - A jakieś uzasadnienie? ;) Nie podoba Ci się, bo? Dlatego, że? Ponieważ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

OneSilverDollar - Jesteś apostatką czy jesteś już kolejnym pokoleniem w rodzinie ateistów? Czy też wywodzisz się z rodziców o wyznaniu dopuszczająch wybór wiary zgodnei z Twoją wolą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Gość   
Guest Gość

 

To ostatnie ;) 

 

 

Dlatego większy respekt budzą u mnie ludzie którzy sami doszli do ateizmu. Przełamali ramy tradycji i pozbyli się zabobonów. Podobnie bardziej powinno się podziwiać kogoś kto doszedł ciężką pracą do sukcesu, niżeli wszystko miał z górki.

 

Bez urazy oczywiście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcale mnie to nie uraża.. 

 

Moja wiara/niewiara to tylko i wyłącznie moja sprawa. Odpowiedziałam tylko na pytanie.

Nie mierze ludzi przez pryzmat ich wiary, ale oni mnie już tak, czasami odnoszę wrażenie, że jestem traktowana jak człowiek drugiej kategorii, jestem lewakiem/komuchem i w ogóle żaden ze mnie patriota ;)

 

U mnie w rodzinie są różne wiary i niewiary  ;)

Edited by OneSilverDollar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Wolność sumienia - jest coś takiego ale nie jest respektowane, szczególnie gdy odnosi się do ludzkiego wnętrza i nie zawsze jest manifestowane głośno. Tym bardziej oburza fakt, że ktoś za wyznanie (i to wiary nawet tej akceptowanej społecznie) może być potępiany przez większość. Przecież to nie te czasy, gdy za innowierstwo palono żywym ogniem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarucha    30

Jeszcze wiele czasu minie zanim ludzie zaczną interesować się swoją wiarą, zamiast cudzą. W tej zmianie poglądowej na otoczenie nie pomaga retoryka Kościoła Katolickiego która każde działania na rzecz laicyzacji, czy jakiekolwiek ruchy ateistyczne uznaje za bezpośrednie ataki na Kościół. Co jest tylko częściową prawdą.

 

 

To jest jak walka monopolisty (KK) z wolnym rynkiem. Kościół broni się wszystkimi sposobami, poza jednym, na którym powinien się skupić. A mianowicie ofertą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest 098765   
Guest 098765

A ja jako niewierzący mierzę ludzi ich wiarą.. Jeżeli ktoś jest mormonem, scientlogiem, bądź adwentystą dnia siódmego... to trochę przekrzywiam wyraz twarzy...

 

Jak można wierzyć w takie rzeczy?

 

To już latający potwór spaghetti jest bardziej prawdopodobny...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarucha    30

A ja jako niewierzący mierzę ludzi ich wiarą.. Jeżeli ktoś jest mormonem, scientlogiem, bądź adwentystą dnia siódmego... to trochę przekrzywiam wyraz twarzy...

 

Jak można wierzyć w takie rzeczy?

 

To już latający potwór spaghetti jest bardziej prawdopodobny...

Jak się ma wmawiane całe życie to we wszystko można uwierzyć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

No to dlaczego ateizm jest taki fajny, skoro nie jest ani religią ani kultem (odnośnie samego tematu)? Czy nie mylą się tu gdzieś jakieś pojęcia? Nie jest to jak porównanie chodzenia na piechotę i jazdy samochodem? Dlaczego ateizm ma być bardziej atrakcyjny niż któraś z wiodących religii?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy jest bardziej atrakcyjny czy też nie od religii, ale w sumie ta kie pytanie jak zadałeś można zadań każdemu przedstawicielowi religii, która reprezentuje.

 

Nie wiem zamiaru bawić się w wojujący ateizm, gdyż daleko mi od tego.. W ogóle takie sprzeczki jak dla mnie są bez sensu. Bo jedna strona nie przekona drugiej i skończy się tylko na wyzwiskach...

 

Ja jako ateistka nie odczuwam na sobie presji przedstawicieli religii, co zaobserwowałam wśród moich znajomych katolików, którzy odczuwają ją np "żyjemy bez ślubu kościelnego" albo "co sie stanie jak nie pójde do kościoła" itp. 

Co zrobią jak ich dzieci nie pójdą do bierzmowania, nie będą mogli być chrzestnymi czy wziąć ślubu kościelnego.

Zauważyłam, że niektórzy się wręcz boja księży, traktują ich jak jakieś guru... 

 

Nie podoba mi się to.. 

 

Ja nie odczuwam na sobie presji ateistycznych kapłanów bo ich po prostu nie ma i nigdy nie będzie.. Uważam to za plus :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Gość   
Guest Gość

ateizm nie narzuca absurdalnych zasad wiary, bo takowych on oczywiście nie ma. dlatego nie ma zjawiska poczucia winy z powodu normalnych rzeczy, z których wiele w religiach uznawane są za grzech. (wielu młodych wierzących nie spowiada się z seksu przedmalzenskiego czy antykoncepcji, nie uważają to za cos złego )

 

Nie ma poczucia strachu przed ogniem piekielnym. a jako ze nie ma z góry narzuconych dogmatów, to świat wydaje się ciekawszy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×