Jump to content
Sign in to follow this  
maciej

Tratwą z drzwi od WC dopłynął do celu

Recommended Posts

maciej    32

Kilka tygodni temu na łamach naszego portalu, pisaliśmy o podrózniku Przemku z Albigowej, który wyruszył na swojej tratwie w rejs z Rzeszowa, aż po sam Bałtyk (przeczytaj więcej). Kilka dni temu udało mu się dopłynąć do wyznaczonego celu.

 

- Przepłynąłem około 870 km w ciągu 26 dni. Wstawałem skoro świt, szybko składałem biwak, pakowałem na tratwę i płynąłem dalej. Śniadanie jadłem już na "pokładzie". Płynąłem, aż do zmierzchu. Czyli na wodzie przebywałem ok 15 godz dziennie. - swoją podróż "życia" podsumowuje naszemu dziennikarzowi, Przemek z Albigowej.

 

- Książki które ze sobą zabrałem nie przydały mi się, gdyż byłem tak wycieńczony po całym dniu, że od razu zasypiałem. Nie przeszkadzały mi nawet odgłosy dzikiej zwierzyny, czy zimne deszczowe noce.

 

Czy wszystko było takie proste i przyjemne ? Myślałeś w pewnym momencie, aby zrezygnować?

 

- Bywały ciężkie chwile w których już chciałem kończyć spływ. Pewnego razu gdy dopadła mnie burza, a ja byłem wykończony, bo przez ostatnie dni były niekorzystne wiatry, w miejscowości Drwały znalazłem domki campingowe u państwa Duszczyków - reklama (dodaje śmiejąc się podróżnik). W jednym z nich spędziłem dwie noce. Nabrałem sił, pogoda się poprawiła i popłynąłem dalej. Miałem też lekkie awarie. Przetarłem na kamieniach dwa sznury. którymi były przywiązane bańki. Przebiłem też jedną z beczek i woda nalała się do środka. W naprawie pomogli mi jednak pracownicy śluzy we Włocławku. Jednej nocy dziki ryły przez kilka godzin przy moim namiocie. To były coś ! - dodał podróżnik

 

Jakie były reakcje ludzi, na widok człowieka z wiosłem na tratwie płynącego dość niebezpieczną rzeką Wisłą ?

 

- Ludzie na mój widok reagowali bardzo pozytywnie. Słyszałem dużo miłych słów z brzegu, co dodawało mi sił. Chociaż na tratwie był napis" Rzeszów -Bałtyk" to i tak z niedowierzaniem niektórzy pytali czy to prawda. Pewnego dnia Policja wodna powiedziała do mnie " Masz gościu jaja... Jak chcesz mamy słodkie bułki i herbatę". Miło usłyszeć takie słowa od Policji.

 

Cel osiągnięty, co teraz ?

 

- Tratwę pozostawiłem w Smażalni ryb "Dragon Bar" w Świbnie. Gdzie można pojechać i ją odwiedzić .

 

- Mam w głowie kilka szalonych pomysłów, na których zrealizowanie będę potrzebował znaleźć sponsorów. Była to jednak piękna przygoda i dobra lekcja życiowa której nigdy nie zapomnę.

 

[gallery link=file]

 

Artykuł pochodzi z portalu Lancut.org

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×