Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Działkowicze protestują!

Recommended Posts

Falkhor    63

Dzialkowcy.jpg

Łączymy się ze wszystkimi działkowiczami w Polsce - mówi starszy pan, działkowicz przy ul. Polnej w Łańcucie, który bardzo prosi o zachowanie anonimowości - bo dawniej działki to był ugór, a teraz jak się miasta rozrastają, to chcą te ziemie ludziom odbierać. O, takiego im mogę pokazać. To nasza wina, działkowców, że ludzie tu odpoczywają, nie tylko działkowicze! Chodzą tu sobie ludzie na spacery, bo zielono, przyjemnie, kwiatów dużo. Osiedla niech się budują na około, działka to rzecz święta.

Łukasz: To była i będzie tylko kwestia czasu - w Łańcucie jeszcze tego nie widać, bo miasto raczej się nie rozwija, ale koronnym przykładem jest Rzeszów. Na bardzo atrakcyjnym terenie znajdują się działki, za które korporacje zapłaciłyby słone kwoty, byleby móc się na nich budować. To stąd ta presja i próba zmiany prawa, by łatwiej przejąć kontrolę nad gruntami.

Irena: Sama mam działkę ale na wsi, to jest 20km od Łańcuta. Rozumiem, że fajnie mieć działkę pod nosem jak się mieszka w bloku. Ale blokowanie gruntów tak cennych dla rozwoju miasta? Nikt nie rozważa przesiedlenia się na nową działkę za pewnym odszkodowaniem? Starsi ludzie bardzo przywiązali się do swoich śliw i marchewek - tylko skoro nie jest to ziemia wykupiona wieczyście, to może naturalną koleją rzeczy jest przeniesienie działek na aktualne peryferia miasta?

Michał: Mieszkam w okolicach ul. Polnej i szczerze powiem, że z trudem wyobrażam sobie zniknięcie działek. Dla mnie i myślę że dla innych mieszkańców też, działki to taka kolorowa plama na mapie miasta - przyszłościowa, bo trudno wyobrazić sobie duże miasto bez tak uroczego miejsca. Nie jestem zorientowany do końca w prawach działkowiczów i prawach gmin/miast do działek, jednak gdybym miał wybrać nowe miejsca pracy a działki, to wg mnie rozwiązanie nie powinno nastąpić kosztem którejś ze stron. Łańcut jest całkiem spory, inwestować można w nieużytki.

O co walczą działkowicze?

 

Ustawa zapewnia działkowcom szereg fundamentalnych praw, dzięki którym mogą bezpiecznie korzystać ze swoich działek. Do najważniejszych z nich należą:

• prawo do bezpłatnego używania gruntów publicznych pod ogrody działkowe;

• prawo do użytkowania działek na zasadzie konkretnego tytułu prawnego, podlegającego ujawnieniu w księdze wieczystej;

• prawo własności nasadzeń i obiektów usytuowanych na działce;

 

• prawo do zwolnień podatkowych z tytułu użytkowania działki;

• prawo do odszkodowania za utraconą własność wskutek likwidacji ogrodu;

• prawo do działki zamiennej w razie likwidacji ogrodu;

• prawo do zachowania działki i pozostania w ogrodzie w razie zasadnego żądania zwrotu terenu ogrodu przez byłych właścicieli;

 

• prawo przejęcia działki po zmarłym działkowcu przez jego osoby bliskie.

Powyższe uprawnienia zapewniają działkowcom konieczne warunki do właściwego użytkowania działek. Ustawa nadaje rodzinnym ogrodom działkowym status organów użyteczności publicznej, dzięki czemu stanowią one element socjalnej infrastruktury, która jest powszechnie dostępna dla wszystkich członków społeczności lokalnej, co rodzi  po stronie gmin  określone obowiązki wobec ogrodów, służących okolicznym mieszkańcom.

Źródło -
pzd.pl

 

 

Trybunał Konstytucyjny podczas obrad, 11 lipca 2012, ma ustalić dalsze losy 'ustawy działkowej'. Robi wrażenie solidarność działkowców (przygotowanie pism, akcje plakatowe, akcja protestacyjna, szum medialny), która skutecznie dźwignęła problem do informacyjnej świadomości codziennej Polaków. Dyskusja jednak nie toczy się jednotorowo - ratować. Podnoszą się głosy o konieczności debaty nad statusem działek, ich istnieniem, przeniesieniem lub likwidacją. Niektórzy podkreślają rolę działek jak o zielonych płuc miast, inni - o utrudnianiu drogi dla lukratywnych inwestycji. Ponadto  kwestionuje się też samo funkcjonowanie działkowców jako organizacji (opłacanie składek oraz niejasności wobec statusu niektórych gruntów).

Jakie jest Wasze zdanie? Co się stanie z działkowcami?

Jak postrzegacie istnienie działek w obrębie miasta?

Działki czy miejsca pracy czy jeszcze inne rozwiązanie?

 

Artykuł pochodzi z portalu Lancut.org

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

w wiekszych miastach takich jak Opole jadąc pociagiem i patrząc przez okno te działki wygladają jak by obóz koczowniczy beduinów , przeważnie takie dzialki są bardzo atrakcyjnym kęskiem dla inwestorów którzy by wybudowali piekne budowle i powstaly by nowe miejsca pracy ale dla dużej czesci mieszkanców bloków to jedyne miejsce w miescie gdzie mozna wypocząć w ciszy i sie odstresowac co w wielkim miescie jest bardzo wazne , dlatego uważam że w zamian za zlikwidowane dzialki w centrum miasta, gospodarz powinnien zapewnic nowe wieksze tworzone w estetycznym stylu . I nie powinno być tlumaczenia że miasto nie ma pieniedzy bo po sprzedaży tych działek miasto zarobi dwa razy na tym .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Szczus - Teraz są bardzo atrakcyjnym kąskiem, a kiedyś - ani trochę. Koronny przykład w Rzeszowie. W Łańcucie - nie będzie to chyba tak odczuwalne, ale gdyby osiedlono Księże Górki, no to już sprawa się zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×