Jump to content
Sign in to follow this  
ziomal

po co komu banki

Recommended Posts

ziomal    0

Mam od kilku lat konto bankowe przy pomocy którego mogę dokonywać opłat przez internet. Wydano mi do niego kartę bankomatową. W ubiegłym roku nazwano ja kartą "debetową" i wprowadzono obowiązek dokonywania płatności za minimum 100 zł miesięcznie inaczej będę musiał płacić za nią haracz co miesiąc. Karta służyła mi wyłącznie do dokonywania wpłat utargów w wpłatomacie, by regulować opłaty. Jakie było moje zdumienie gdy doprowadziłam niechcący do faktycznego debetu na koncie. Wynikał on z tego ze po dokonaniu przeze mnie opłat zaksięgowano zaległą opłatę kartą. Naliczono mi więc odsetki karne mimo że cały debet powstał w piątek a pieniądze za opłaty przelewano w poniedziałek. Niestety karta debetowa nie może mieć debetu poinformowała mnie pracownica banku, a dyspozycja przelewu traktowana jest jak przelew wirtualny. Niestety odsetki nie są już wirtualne. Jak to sie ma do kart debetowych wydawanych przez niektóre sklepy, gdzie "przyjazne zakupy" trwają nawet ponad miesiąc?

-

Inny problem "współpracy" z bankami dotyczy pożyczek. Pomijam kredyty mieszkaniowe, czy na samochód bo lepiej je brać tam gdzie sie kupuje samochód. Bank związany z marką samochodu zazwyczaj daje rabaty w ubezpieczeniu lub przedłuża automatycznie gwarancję. Poza tym nie jest pazerny, bo zależy mu na sprzedaży samochodu, a nie okradaniem klientów. Chodzi mi o zwykłą chwilówkę. W pożyczce tej ważna jest dostępność. Jeżeli już musimy korzystać z tego to widać musi nam się to opłacać a jedynym kryterium jest komfort szybkości w jego uruchomieniu. Nie rozumiem dlaczego bank który zna od lat skalę mojego obrotu gotówki na koncie nie może mi udzielić takiej chwilówki, a firmy które specjalizuja się w takich usługach mogą uruchomić takie środki zaledwie przy przelaniu 1 grosza, wysłania sms-a, czy poprostu kliknięcia na stronie internetowej, bez wychodzenia z domu. Przykład : http://www.okmoney.p...lowki-przez-sms

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarucha    30

po to są baki żebym nie nosił ze sobą pliku gotówki, a żebym miał do niej dostęp praktycznie wszędzie. Nie wyobrażam sobie jechać samemu pociągiem powiedzmy z 1000zł w kieszeni, albo zaiwaniać specjalnie do domu po gotówkę jak zobaczę fajna promocje w sklepie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

ja tam nie narzekam, debet mam wyłączony, pacze co podpisuje ostatnio przkonuje się do karty, a byłem wieeelkim przeciwnikiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

nie wiem jakiego klientem jesteś banku ,ale wiem ze np tzw chwilówki w moim poprzednim banku nie robily problemu , a debet miales do 1000 zł z czego odsetki byly smiesznie małe jezeli splaciles je w ciagu miesiaca , wiec skoro masz takie problemy skorzystaj z praw rynku i idz do konkurencji .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyżby chodziło o mBank? Z tego co wiem wydatki na karcie płatniczej ("delfinkowej") sa pobierane do wysokości środków na koncie.

I to chyba najrozsądniejszy sposób gospodarowania pieniędzmi, po co kupować "na kręchę" (kredytowe) by potem spłacać jeszcze z odsetkami?

 

Karta to dobra rzecz w podróży, lepsze to niż kombinować z kantorami itp.

 

Ps. każde dziecko wie po co są banki... by płacić za zakupy z allegro! ;)

Życzę też powodzenia w budowie domu bez kredytu hipotecznego - niestety żyjemy w takim kraju, że bez kredytu przytłaczająca większośc obywateli by nie miała swoich własnych 4 ścian. A banki niestety na tym zarabiają ogromne pieniądze.

Edited by Adelante Comandante!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Konkurencja to klucz do poruszania się pomiędzy bankami, bo w niepamięć odeszły czasy, gdy było JEDNO konto w JEDNYM banku, które miało się CAŁE życie.

Mam kartę bankomatową, konto i... nie pamiętam KIEDY, zapłaciłem cokolwiek bakowi za to, że je posiadam. Jeśli wydam kartą 100zł miesięcznie (1,5 tankowania :D ) to już jest ok. Kredytów, pożyczek, chwilówek, debetów - ja ni znaju.

Czyli mam konto za darmo - w przenośni, bo bank korzysta z moich środków, ale ja na tym nie tracę złotówki czy nawet grosza. Do tego mam wygodny plastik, który jeździ ze mną po kraju. Nie stoję w kolejkach z przelewami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Tak zupełnie przekreślać znaczenie banków? Wg mnie to jest po prostu ok dla ludzi z kasą. Dla tych, co mają bardzo mało, bank ma bardzo mało do zaoferowania. Czy to nie jest dokładnie to, czym ludzie chcieli, by bank był? Uniwersalną placówką płatniczą? Płacić, nie brać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
sobiesia    0

o ile wiem to szwedzki okMon zrezygnował ze świadczenia usług w Polsce. Teraz na podobnym poziomie mamy Wongacom. Nie zachęcają potencjalnych klientów łatwością dostania pieniędzy https://www.wonga.pl/o-nas . Nie piszą że nie sprawdzają historii kredytowej klientów. Za to oferują tanie pożyczki przez internet. 1500 zł na 60 dni za 10 zł kosztów całkowitych to chyba mówi samo za siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×