Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Pismo Święte i Biblia w sporze Uczonego i Tłumacza

Recommended Posts

Falkhor    63

Tłumacz chce, aby jego przekład się podobał, a uczony dąży wyłącznie do poznania prawdy, nawet najmniej atrakcyjnej. Jest to jedno ze źródeł rozbieżności między tym, co można wyczytać z obszernych komentarzy do Biblii, a tym, co można znaleźć w przekładach. Z Markiem Pielą rozmawiają Justyna Siemienowicz i Marcin Sikorski

Czy Bóg stworzył niebo i ziemię?

Tak jest napisane w Biblii.

Trzy lata temu świat obiegła wiadomość, że holenderska badaczka Biblii dowiodła, iż Bóg wcale nie stworzył świata, a jedynie oddzielił niebo od ziemi…

Źródło - Onet.pl za Miesięcznik ZNAK

 

Dawno, dawno temu, za wieloma rzekami i wieloma wzgórzami narodziło się Słowo.

Zamieszkało między nami a potem było tłumaczone dla potomnych z wielu narodów.

Czy Słowo przełożone na słowo miało moc swoją czy nadaną przez tłumaczy? Na dodatek w tym procesie swój wkład mieli też uczeni w słowie na równi z uczonymi w Słowie. Jedni chcieli zachęcić i przekonać, inni dociekać prawdy i jednoznaczności.

Czy czytając Pismo Święte lub Biblię macie na uwadze to, że nie czytacie oryginału?

Co by się stało, gdyby czytelnicy Pisma Świętego dowiedzieli się o błędnym tłumaczeniu (np. po odnalezieniu jakiegoś rękopisu Biblii)?

Dyskusja ma na celu szczególnie odniesienie się do istniejących 'papierowych przekładów' dogmatów religijnych, niekoniecznie wyłącznie katolickich. Odpowiednim przykładem będzie także Koran, do którego zbiory komentarzy i objaśnień decydują o znaczących podziałach wśród wyznawców.

Jak odbieracie świadomość, że Słowo Boże było inaczej przedstawianie ludziom 500 lat temu?

Czy czytając Pismo Święte zastanawiacie się - w niektórych fragmentach bądź w całości - nad tym, że tłumacz mógł źle przełożyć tekst?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sądzę, ze większość polskich katolików nie rozważa nad jakością tłumaczenia, ponieważ.... większość polskich katolików w ogóle nie czytuje Biblii. To po pierwsze.

 

Tłumacz zawsze powinien pozostawać w zgodzie z wiernością oryginałowi, nawet jeżeli nie najlepiej to będzie się czytało.

Najgorsze ze spotykanych tłumaczeń dotyczą filmów, to co wyrabiają "profesjonalni" tłumacze powinno być zakazane, tłumacząc film tworzą takie dziwaczne zwroty, ze głowa boli. Amatorscy tłumacze potrafią często kilkukrotnie przebić w jakości swoich "profesjonalnych" kolegów, za darmo. Podobno nie rzadkością jest sytuacja gdy zawodowy tłumacz podpiera się amatorskim tłumaczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarucha    30

Trzeba także spojrzeć czym jest biblia. A mianowicie jest to zbiór różnych opowiadań i listów uznanych przez grupę ludzi za pisma natchnione i dominujące. Ktoś kierując się zapewne swoimi celami dobrał ze sobą, i stworzył jako jedność zbiór pism które najlepiej odpowiadały jego koncepcji, a pomijajac całą resztę. Więc myślę, że czytając oryginały, ale bez sięgnięcia do pozabiblijnych pism, nie da prawdziwego pojęcia w tym temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63
Sądzę, ze większość polskich katolików nie rozważa nad jakością tłumaczenia, ponieważ.... większość polskich katolików w ogóle nie czytuje Biblii. To po pierw

 

tu sie zgodze sam czytam i sie zastanawiam nad tym

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Z zasady w kraju nad Wisłą Biblię się czyta 8)

O czym tu debatować, skoro nawet tak bardzo współczesny język prawa jest przedmiotem ciągłych sporów... prawników i ich klientów. Obecnie ludzie mają problem z interpretacją słowa pisanego w języku uznawanym za oficjalny, powszechny.

Septuaginta czy Wulgata powstawały w czasach, o których możemy powiedzieć, że nie znały nawet tylu słów, co znamy obecnie. Nie chodzi tylko o język naukowy, ale też ilość synonimów, związki frazeologiczne. Sporo tego, bo:

Według Wycliffe Global Alliance Biblia jest dostępna w 471 językach - są one językami ojczystymi dla około 4,8 miliarda ludzi. Sam Nowy Testament przetłumaczono na kolejne 1223 języki, a fragmenty Biblii - 1002. Daje to razem 2696 języków i oznacza, że części Biblii są napisane w języku ojczystym dalszych 595 mln osób
LINK

A dlatego że sporo, nietrudno się dziwić rozbieżnościom. Tak w ramach jednego języka jak jeszcze bardziej pomiędzy językami.

Czy jednak każdy chciałby czytać Biblię po hebrajsku?

Nie sądzę ;)

Poza tym i tak nie ma gwarancji, że jedna wersja językowa gwarantuje jednakowe interpretowanie (patrz wcześniej wspomniane, standaryzowane i udoskonalane prawo).

 

Jeszcze co do fragmentu ze wstępu:

Trzy lata temu świat obiegła wiadomość, że holenderska badaczka Biblii dowiodła, iż Bóg wcale nie stworzył świata, a jedynie oddzielił niebo od ziemi…

Jeżeli patrzy się na to metaforycznie, to... nawet tę wypowiedź (noszącą miano interpretacji, badania naukowego), można wielorako interpretować :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Neołafita    42

Każdy powinien dostać oryginał, słowniczek i sobie tłumaczyć. To by była dopiero heca :D :D

Znaczy się spodziewasz się, że katole zaczęli by być żyjącymi według pisma katolikami czy, że dalej by wierzyli wbrew temu co czytają kościelnej interpretacji?

 

Zresztą dlaczego słowniczek, a nie nauczyć się języka piszących, inni potrafią ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×