Jump to content
Sign in to follow this  
grzenio

I LO czy II LO

Recommended Posts

Falkhor    63

jedyne, czego mogę zazdrościc I LO to to, że... mają przefajne drzewko na podwórku - słynną LIPĘ. Z fajnie ułożonymi ławeczkami w kształcie koła.

 

W II LO - wg mnie - powinno się zagospodarować teren zieleni koło 'kortu' zrobiłoby sie tam chociaż ze dwie ścieżki i trochę ławeczek - i byłoby wysmienicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Falkhor po co takie kombinacje i tak kazdy wychodzi na miasto :P na przerwach :P mogliby tylko wylac beton na naszym korcie bo go tam trawa zarasta ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites
grzenio    0
jedyne, czego mogę zazdrościc I LO to to, że... mają przefajne drzewko na podwórku - słynną LIPĘ. Z fajnie ułożonymi ławeczkami w kształcie koła.

 

W II LO - wg mnie - powinno się zagospodarować teren zieleni koło 'kortu' zrobiłoby sie tam chociaż ze dwie ścieżki i trochę ławeczek - i byłoby wysmienicie.

 

Do parku rzut beretem a komuś się lipa marzy :?: A platan na dziedzińcu zamkowym niedaleko :D Tylko trochę ten ciągły dozór może przeszkadza, a nawet można się znaleźć w "telewizorze".

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

Ja osobiście chodze, polecam i lubie II LO :P co prawda nie cuda ale nie narzekam, I LO nadal bym nie wybrała jakbym miała wybierać. Ale do elektronika chętnie bym poszła w Rzeszowie :P hehehe ;)

 

Ale co prawdA to prawda że mogliby zagospodarować troche miejsca na drzewo albo na stolik i ławeczki, tylko tak fajnie :P a nie kilka rozwalających sie ławek na krzyż i tam niemiło pod tą szkołą :/ i wszyscy idą w park lub na planty, czasami nie mając wystarczająco dużo samozaparcia aby potem wrócić :P;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Hheh... II LO póki co 'zaplecze' budynku wykorzystuje raczej jako parking... A na prawdę, jest tam świetne miejsce na trochę szkolnej oazy... Byc może wiąże się to jednak z sąsiedztwem kościoła i lękiem przed nadmiernymi śmiechami i hukiem, i ogólnie przed zakłócaniem ciszy :P no ale... coś za coś. jak mówi Okimaxim - jak ktoś chce się przewietrzyć to ucieka na planty albo do parku - a stamtąd to już tak prędko się nie wraca :P

 

W II LO są wybory przewodniczącego - zatem byłaby dobra oakzja do złożenia na jego ręce projketu uczniowskiego o utworzeni takiego Zielonego Zaplecza :P Ciekaw jestem, czy by się dało :P

 

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
grzenio    0

A może przeciwników w sporze o to które liceum jest lepsze pogodzi Technikum Wojskowe :)

 

W piątek 29 września, w Łańcucie odbyła się uroczysta przysięga klas wojskowych z Zespołu Szkół nr 2 im. Jana Kochanowskiego. Prawie setka młodych ludzi w mundurach przemaszerowała przed rodzicami i przysięgała przy szkolnym sztandarze wierność ojczyźnie.

 

Katarzyna Szpila, lat 16:

- W tym roku rozpoczęłam naukę w Wojskowym Technikum Informatycznym, w Zespole Szkół nr 2 w Łańcucie. Klasa do której chodzę ma profil wojskowy, jest w niej 10 dziewczyn i 36 chłopaków. Od zawsze ciągnęło mnie do munduru. Od dwóch lat należę do Ochotniczej Straży Pożarnej w Przychojcu koło Leżajska, tam zresztą mieszkałam do tej pory. Wojsko interesowało mnie zawsze, lubię też sport i strzelectwo. W nowej szkole mogę rozwijać swoje zainteresowania. Co prawda strzelanie jeszcze za dobrze mi nie wychodzi, ale mam nadzieję, że wkrótce będę najlepsza. W szkole mamy zajęcia z samoobrony, która jest dla mnie czymś zupełnie nowym, ale bardzo interesującym. Dzięki tym zajęciom czuję się silniejsza nie tylko fizycznie, ale i psychicznie.

 

Nigdy wcześniej nie miałam możliwości brać udziału w czymś takim. Teraz mam nadzieję, że oprócz pływania i zajęć z samoobrony uda mi się jeszcze poskakać na spadochronie i pojeździć czołgiem. Czeka nas jeszcze ścianka wspinaczkowa i poligon. Uwielbiam czuć dreszcz emocji, a ryzyko mnie pociąga.

 

Podoba mi się to, że w szkole mam ciekawe dodatkowe zajęcia, przysposobienie obronne i wojskowe. Ciężko jest, ale wiadomo początki zawsze są trudne.

Super Nowości On-Line

 

To pierwszy krok do generalskich szlifów. A może doczekamy się również kobiety-generała (ciekawe jak to będzie się mówić "Pani Generalicja" :?: :P ). Póki co to jeszcze nie słyszałem o kobiecie generale w Polsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Hehehehehhh... cele są szczytne... ale jak widzę jak się ta młodzież zachowuje (przynajmniej większośc z niej) poza murami szkoły... to jakoś nie budzi to we mnie uznania czy podziwu. Aspiracje piękne, ślubowanie, itd... Wyzwania, konkurencje... Rywalizacja. Dreszczyk emocji. A wystarczy popatrzeć bliżej, co to za ludzie chowają się za mundurami. Wielu ludzi zmienia się, gdy założoą na siebie ciapki...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Padlinka    0

hmmm mnie tez ciagnie do munduru szczegolnie jak maja go chłopcy :D a tak szczerze po takim liceum nie ma zbyt wiele perspektyw ale bajery sa ...trzeba przyznac

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Padlinka, No perspektywy to akurat są, wg mnie... ale cóż, najczęściej tylko dla tych wojskowych, którzy już w rodiznie mają kogoś umundurowanego i najlepiej odznaczonego :D fakt jednak jest taki, że... w wojsku mozna skorzystać z rzeczy, które gdzie indziej nie są dostępne. Wojsko zawsze przymykało oczy na wiele przekrętów...

 

Heh... no i jeszcze wojskowi wczesniej idą na emeryturę :D

 

Dziś widziałem parę znajomych twarzy w II LO :) I zanosi się na to, ze jutro też tam będę :D

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Padlinka    0

now eisz biorac pod uwage liczbe wojskowych w rodzinie to penie ani 10 % nie ma :D a i milo ozbaczyc znajoma twarz :D i to jeszcze admina o ho oh

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ahab   
Guest Ahab

Ukończyłem I LO.

 

Oto co mogę powiedzieć po 4 latach....

Wszystko zależy, od tego na jakich nauczycieli trafisz, ale ogólnie i tak jest :-/

 

Fizyki - lepiej uczyć się samemu ( człowiek czuje sie na fizyce jak na matmie... - liczysz i liczysz... a najgorsze, ze nie wiesz co liczysz !).

 

Matma - od razu na korepetycje zapisuj się. Najfajniejsza motywacja była w I LO u jednego nauczyciela "dzieci.. u was nie ma w ogóle inwencji. Teraz jak do UE wchodzimy to będziecie tam traktowani gorzej niż Murzyny" (nie gwarantuje, że to dokładny cytat).

Chętnie wspomnę też o napisie wywieszonym przy sali matematycznej "Dzieci myślcie ! To nie boli !" - bez komentarza.

 

Biologia - trzeba troche czasu poświęcić, wykujesz co trzeba i dobra ocena. Tam naprawde nie trzeba myśleć, trzeba duzo czasu poświęcic na zapamiętywanie ! Wg mnie uczą b. dobrze.

 

Polski - jest OK. Nieważne na kogo trafisz, jest OK. Nauczą i naprawde coś do głowy wprowadzą. Z perspektywy czasu to j polski był najfajniejszym przedmiotem w I LO. Jedyny przedmiot który uczył MYŚLENIA, naprawde kształtował umysł.

 

Z całym szacunkiem dla II LO, ale jak widze, co uczą moją siostre, to jestem sceptycznie nastawiony do tak zachwalanego kierunku humanistycznego w II LO. Może to te młodsze pokolenia takie są :-/

 

Historia - uczą w miarę dobrze, lecz wiedza na długo nie pozostaje w głowie.

 

WF - nie wiem. Nie interesuje sie sportem. Miałem zwolnienie. Ale osobiście wolałbym na siłowni siedziec i ćwiczyć, niżeli w piłke grać.

 

Informatyka - hmmm.... to co w książkach. Anegdota: nauczyciel kazał jednej uczennicy wydrukować coś. Oczywiscie, to był taki pokaz drukowania. Nauczyciel wziął do tego uczennice co nie specjalnie na komputerach się znała (to było kilka lat temu, nie każdy miał komputer). Mówi "wydrukuj coś... "ona klika i klika, a on... "hahahaha... trzeba najpierw włączyc drukarke...!" Bardzo śmieszne tak poniżać ucznia :P

 

J. angielski - zależy na kogo trafisz. Niektórzy nauczyciele wymagają osiągów, i nie odpuszczą jak się nie nauczysz (co wcale nie było trudne !). Jak trafiło się potem na innego nauczyciela, to wiedza, "nie wchodziła do głowy" bo nie było "motywacji"...

 

P.O. - troche tam poczytasz, itp. Jest OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Ahab, Popieram, że to m.in. na lekcjach języka polskiego i historii rozwija sie umysł i ja wiem... jakieś takie społeczne obycie :P matma to matma, liczenie, kojarzenie, ale dość konkretne zagadnienia, z niewielkim udziałem matematyki rozmytej i liczb urojonych :) Nie to, co na polskim :D

 

W II LO wg mnie sprawy humanistyczne stoją jednak lepiej niż matematyczne. O tym już wcześniej chyba mówiłem, że I LO - matma, II LO - humanistyka :P To takie zdanie wyśrodkowane na podstawie zbieranych przez lata opinii :)

 

Ahab, poza tym z tego, co napisałeś, to wyszło na to, ze Ty sam tez koncentrowałeś się na którychś przedmiotach, zostawiając inne w tle :) Takie ma być liceum, o dlatego nazywa się OGÓLNOkształcące. Myslę też, że owa ogólnośc powinna kończyć się w połowie 3ciej klasy... i powinno się uczyć tego, co się w sobie odkryje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaruszczow   
Guest Jaruszczow

Ukonczyłem I LO

 

Moim zdaniem poziom nauczania w obu szkołąch jest podobny. Chociaż wydaje mi sie że I LO chce go podnieść i zrobić sobie prestiz kosztem życia uczniowskiego.

 

Np. remont szatni, który definitywnie zakończył tam życie towarzyskie (moze teraz odżyło). Moze niektórzy z was jeszcze pamiętają co sie działo w kalsycznych szatniach :) hehehe

 

I LO ma taki klimatyczny hol :P a II LO klasyczną Wandzie :D

 

Ja osobiscie mam miłe wspomnienia z liceum.

 

Grunt to trafić na dobrych ludzi, znaleźć przyjaciół, a wtedy wszystko można wesoło przezyć :P

 

NIesty na to nie ma reguły, żadna szkołą nie da gwarancji że akurat tam spotka sie fajne osoby. Mi sie poszczęsciło :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Szatnie w II LO za moich czasów :) były także bardzo klimatyczne... Dopiero chyba w czwartej klasie zarządzone ich totalne pomalowanie na szpitalne klimaty, ale... i tak super się tam siedziało :P Zwłaszcza tam, gdzie teraz jest sala chyba do lekcji angielskiego :D

 

Nooo i tzw. LONDYN - przynajmniej ja słyszałem takie wyrażenie na 'ubikację', która znajdowałą się zaraz przy satniach... mam gdzies fotę zachowaną, to Wam pokażę (obym miał :P )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaruszczow   
Guest Jaruszczow

w I LO za moich czasów była:

 

ambasada - męski WC (duży)

konsulat - męski WC (mały)

kaplica - klasa do religi z jednorękim Jezusem

porodówka (chyba) - archiwum

Share this post


Link to post
Share on other sites
Janteek    0

AMBASADA :] HEHE to były czasy, kiedy się siedziało zamknięty w kabinie i ciągnęło peta ze strachem żeby nie wpadł żaden nauczyciel. Wspominam bardzo dobrze I LO. Bez wahania wróciłbym tam jeszcze raz! :509:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Heh, znalazłem fotkę :D

 

Teraz już Wy, młodzi, tego zobaczyć nie możecie, ale to były czasy.... :D Teraz to już jest wyremontowane po cześci, i już na pewno nie jest czynne - jest tam teraz jakiś magazyn.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Padlinka    0

łaaa :D nawet nie wiedzialam

ale ptrosektotium czyli sala 400 to jet cos . z reszta nasza szkola ma mnostwo zakamarkow , ciekawych i t a j e m n i c z y c h :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Padlinka, Hehe :) Ja zwiedziłem chyba wszystkie miejsca w II LO. Miejsce pod sceną, schowki koło siłowni, kuchnię :D, lokale przy obecnym sklepiku, przedstawiony wyżej kibelek... Dawne pomeiszczenie gazetki szkolnej 'Obserwatora' - tam koło dentystki, higienistki i pedagoga - teraz psize tam chyba szatnia :D - kiedy byłem vice-naczelnym tej gazetki, całe pomieszczenie był wyplakatowane, mieliśmy swój komputer, na nim grał winamp... była drukarka, stoliki, takie staaaare fotele... ech. NO I OCZYWIŚCIE STRYCH - to jest najbardziej tajemnicze miejsce w naszej szkole :) Wspaniałe :) Stare ławy, tablice, kupa rupieci, dokumenty i wiele, wiele innych... :558:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mala.em   
Guest mala.em

ja też miło wspominam czas spędzony w II LO :D i widzę, że w ciągu 10 lat tj. od czasu kiedy sama zaczynałam tam edukację, spory o to, które LO jest lepsze nadal nie milkną..:P

pamiętam, że moje nauczycielki z podstawówki to się niemal obraziły, że marnuję ich trud pedagogiczny i własne zdolności i wybieram II LO, bo w latach 90. powszechna była opinia, że wszyscy zdolni i bardzo dobrzy uczniowie idą do I LO, a cała reszta mniej inteligentnych zapełnia szeregi II LO..

ja decyzji nigdy nie żałowałam i cieszę się, ze teraz krystalizuje się podział, że I LO jest dla umysłow ścisłych, a II dla humanistów..:D

mam nadzieję, że zaowocuje to tym, że więcej młodzieży z II LO uwierzy w swoje możliwości i będzie kontynuować nauke na najlepszych uczelniach w kraju :D

tak się bowiem jakoś złożyło, że z mojej licealnej 40osobowej klasy prawie połowa osób próbowała zdawać na studia do Krakowa a dostało się nas w sumie tylko troje; a do tego ilekroć w Krakowie spotykałam osoby z Łańcuta to w 90% byli to absolwenci I LO, którzy jeszcze bardzo się dziwili jak to możliwe, że absolwentka II LO dostała się na UJ :P ..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

mala.em, Witaj na Forum :P

 

pamiętam, że moje nauczycielki z podstawówki to się niemal obraziły, że marnuję ich trud pedagogiczny i własne zdolności i wybieram II LO, bo w latach 90. powszechna była opinia, że wszyscy zdolni i bardzo dobrzy uczniowie idą do I LO, a cała reszta mniej inteligentnych zapełnia szeregi II LO..

ja decyzji nigdy nie żałowałam i cieszę się, ze teraz krystalizuje się podział, że I LO jest dla umysłow ścisłych, a II dla humanistów..:D

Miałem bardoz podobną sytuację... Też już mija od tamtej pory coś z 10 lat chyba, ponad nawet :P ale tak właśnie było - że niby I to elita a II to masówka. Guzik prawda. I też moje nauczycielki z podstawówki mówiły, ze albo idź do II albo do jakiejś zaowdówki. paranoja...

 

tak się bowiem jakoś złożyło, że z mojej licealnej 40osobowej klasy prawie połowa osób próbowała zdawać na studia do Krakowa a dostało się nas w sumie tylko troje;

niby I LO to kuźnia matematyków, a z mojej klasy o profilu mat inf sporo osób to włąśnie kraków wybrało i tam skończyło studia na AGH m.in. nie poradzili sobie ci, któzy nei poradziliby sobie także w I LO. Więc... jest dobrze :D A myślę, że nawet lepiej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Megg    9

Nioooo :D to dlatego właśnie idę do II LO :P

Wydaje mi się że po pierwsze - są fajniejsi nauczyciele; a po drugie - Panuje jakaś taka.... milsza atmosfera :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
michal21    2
Nioooo :D to dlatego właśnie idę do II LO :)

Wydaje mi się że po pierwsze - są fajniejsi nauczyciele; a po drugie - Panuje jakaś taka.... milsza atmosfera :)

 

to bedzie Twoja najlepsza decyzja :) przynajmniej znjadziesz miejsce by spokojnie sobie zapalic fajeczke :) hihi

ja równiez jestem absolwentem II.LO ( 7 lat temu rozpocząłem tam edukację), wybór był bardzo prosty, starszy brat, siostra, która po dwóch latach przepisała się z pierwszego do II.LO i .. krótsza droga do szkoły :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×