Jump to content
Sign in to follow this  
ziomalka

Związki na odległość ...

Recommended Posts

levi    0
jesli sie kogos kocha chce sie go miec przy sobie , odwieczne prawo

no nie sposób się z tobą nie zgodzić :030:

jak się kogoś naprawdę kochamy to staramy się spędzać z tą osóbką jak najwięcej czasu :okulary: bo inaczej to związek nie jest trwały :029:

 

nie można żyć z kimś na odległość!! :569: :zly2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Padlinka, Ale czasem dzięki odległości łatwiej stwierdzić, że to nie było to... odległość szybko weryfikuje to, co jest między ludźmi a może raczej to, czego między nimi nie ma. Hmmmm... i czasem jest to lepsze, niż życie w jednym mieście, blisko siebie, gdy się okaże, że coś nie wyszło. Dlatego odległość... to i wróg, i przyjaciel. Bo jak to się mówi - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Padlinka    0

oj Falk to nie tak , wydaje mi sie ze kazdy zwiazek [poczatkujacy ] nie da rady wytrzymac odległosi i napietnowania . Zakochujemy sie w kims oznajac go codziennie coraz wiecej

 

rozumiem małzenstwa ze stazem , na przykładzie chociazby szwagra ktroy muiał wyjechac na pol roku , taki zwiazek da sonie rade

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Padlinka, Hmmmmmmm... ale bywa tak, że np. jedna ze stron jak cały czas jest 'pod naciskiem' drugiej strony, to jakoś nie ma odwagi, możliwości zeerwać związku albo chłodno go ocenić i samemu zrozumieć, zę to nie ma sensu. Wtedy np. mówi się, ze trzeba trochę samotności i ma się czas na przemyślenia. Wtedy odległośc pomaga... A i w związku z wielkim stażem też się przydaje :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

ja mysle ze obydwoje macie racje. Moim zdaniem odleglosc dla kazdego zwiazku nei jest niczym dobrym

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

kochaś, Hmmmm... wg mnie miłośc nie wymaga ani dowodów, ani cierpienia, bo sama w sobie jest dowodem i motywem, ani też sama z siebie cierpienia nie rodzi... Czasem jednak trzeba cierpieć dla niej, bo nie można cierpieć przez osobę, którą się kocha, bo to ona Cię wtedy nie kocha. I nie mówie tu o jakichś kłótniach czy sprzeczkach... czasem tka po prostu jest, ale do prawdziwej miłośc trzeba dwóch serc.

 

A dla dwóch serc szczerze zakochanych czymże jest odlełość? :P Myśle, że tutaj najwięcej znaczy kwestia dojrzałość, wartości, wiary w kogoś... Mówią, że po około 4-5 latach 'chemia' i tak wysiada, więc co pozostaje? ha, no właśnie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

jeśli sie naprawde kocha to odległość nie ma znaczenia, chyba że to nie jest miłość a zakochanie, zauroczenie które z czasem mija... wtedy trzeba dać sobie z tym spokój i zapomnieć...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prot    0
zapomieć nigdy

ale można przestać kochać bo to nie mam przyszłości.

znam to... trzeba wielu lat aby "zapomnieć" czyli przestać myśleć codziennie... niestety na to trzeba czasu ale "czas goi rany" i to święta prawda...

Share this post


Link to post
Share on other sites
kochaś    0

protwidze ze sie rozumiemy :D

pozdrawiam

Prawdziwa miłość nie rdzerwieje i nie da sie o niej zapomnieć nawet po paru latach, jeśli nawet kogoś mamy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prot    0
Prawdziwa miłość nie rdzerwieje i nie da sie o niej zapomnieć nawet po paru latach, jeśli nawet kogoś mamy

Kochaś fakt nie da się zapomnieć o tej jedynej... ale jeśli ona o Tobie zapomniała w obięciach innego? Trzeba żyć dalej... i nie myśl że ona będzie cie codziennie wspominać bo tak nie będzie... pozna innego i w nim się zakocha a Ty będziesz tylko wspomnieniem może dobrym lub złym zależy od niej...

Też miałem nadzieje że choć wspomni o mnie... ale po wyjeżdzie do USA szybko zapomniala nawet o moich urodzinach,a teraz jest żona kogoś innego...

Życie płata różne figle... Może to nie była ona? Kochaś pomyśl nad tym...

Pozdrawiam i nie trzymaj się przysłów :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Megg    9

kochaś, Prawdziwa miłość nie musi rdzewieć ani być zapomniana. Mam nadzieje, ze jednak jak już kogoś masz szczególnie to jeśli się z kimś rozstałeś i zależy Ci na tym, aby ta dziewczyna była szcześliwa ba miała nawet prawo do szczęścia, swojego szczęścia, Ty jej musisz odpuścić, zostawić wolność. Przecież ma prawo zakochać się w kimś innym i być szczęśliwa, prawda?

 

Prawdziwa miłość nie rdzerwieje i nie da sie o niej zapomnieć nawet po paru latach, jeśli nawet kogoś mamy

Dlatego postaraj się być dobrym wspomnieniem, a nie kojarzyć się tylko z ciągłymi pretensjami i narzucaniem się. Masz już kogoś - inwestuj w nowe uczucie, nie wypali, szukaj nowego.

 

Pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kochaś    0

Prot, Życie płata różne figle... Może to nie była ona? Kochaś pomyśl nad tym...

Może rzeczywiście to sa moje urojenia psychiczne. Może to nie ona. nie wiem. bez komentarza :D

 

[ Dodano: 2007-02-23, 09:49 ]

Megg, ja naprawdę chcę aby była szczęśliwa. a to czy jestem dobrym czy zły wspomnieniem nie mnie to oceniaćNa pewno cząstka mojego serca będzie Ją kochała do końca życia i jeden dzień dłużej ale nie całe tego jestem pewien.Już nie całe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0
Dlatego postaraj się być dobrym wspomnieniem, a nie kojarzyć się tylko z ciągłymi pretensjami i narzucaniem się. Masz już kogoś - inwestuj w nowe uczucie, nie wypali, szukaj nowego.

 

właśnie, święte słowa Megg :D :564:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cerberion    0

widze ktos tu cos sprobowal, mu nie wyszlo a teraz nie chce odpusicic i powiedziec sobie dosc, czarujac slowami o wielkiej milosci. ja tak mialem, ze kiedys sie zakochalem, uwielbilem i chcialem zakladac rodzine. sie ryplo, ona teraz zona i matka (a mlodziutka, ajjjjjjj), no i ma swoje zycie.

 

jakis czas bylem wkurzony, myslalem, ze jak go spotkam tego goscia, to mu w twarz napluje. ale wiecie - zoabczylem ich waprku, na spacerze. byli szczesliwi. zmieklem od razu i nigdy juz zle o nich nie myslalem. to ich szczescie. a moje jeszcze nadejdzie, kiedy musi.

 

w sumei to nawet dobrze, ze sobei to jakos wyjasnilem, bo ja mieszkam nie tak daleko od niej i czesto ja widze. wiec lepiej, ze to sie tak skonczylo, nizbym mial z nia byc na sile albo oszukiwac. odleglosc bylaby jeszcze wiekszym pewnie problemem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Cerberion,

widze ktos tu cos sprobowal, mu nie wyszlo a teraz nie chce odpusicic i powiedziec sobie dosc, czarujac slowami o wielkiej milosci. ja tak mialem, ze kiedys sie zakochalem, uwielbilem i chcialem zakladac rodzine. sie ryplo, ona teraz zona i matka (a mlodziutka, ajjjjjjj), no i ma swoje zycie.

 

jakis czas bylem wkurzony, myslalem, ze jak go spotkam tego goscia, to mu w twarz napluje. ale wiecie - zoabczylem ich waprku, na spacerze. byli szczesliwi. zmieklem od razu i nigdy juz zle o nich nie myslalem. to ich szczescie. a moje jeszcze nadejdzie, kiedy musi.

Hmmm... być może wybrałeś najlepsze rozwiazanie z możliwych; dzięki temu nawet na przyszłość jest szansa na to, że jakby co, to gdy wpadniecie na siebie gdzieś to zamiast udawania albo jakiegoś focha powiecie sobie przynajmniej cześć. Takie sytuacje najlepiej wyjasniac od razu...

I fakt, mieszkać w jednym, dośc niedużym mieście... odległość wtedy przeszkadza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0

Ja od razu wskoczylam na gleboka wode. Moj pierwszy zwiazek to zwiazek na odleglosc. 3000km - pff co to jest ;) Jest to swiezutkie uczucie wiec narazie sie nie bede zaglebiac, niemniej jednak musze przyznac, ze tesknic za kims to nie jest do konca latwe i nie zawsze potrafie sie z tym uporac, ale co nie zabije to wzmocni ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Powiem tak. Przy prawdziwym uczuciu odległość nie ma znaczenia, bo człowiek i tak czeka na ten powrót kiedy to on by nie był. Czekać i już ;) Fajne uczucie być gdzies daleko, wrócić i wpaśc sobei w ramiona ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Nie do wytrzymania? Więc to nie może być miłość. Zakłądając, że się nie wytrzyma. Prawdziwa miłośc nie liczy czas. Bo liczy się tylko miłość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×