Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Patrole policyjne w Łańcucie i okolicy

Recommended Posts

obywatel    0

Z tego co wiem:

Patrol policji jest tam, gdzie ma wyznaczone być czyli jakiś ściśle określony rejon. Są miejsca gdzie są częściej bo też tak mają wyznaczone z podaniem godzin w których mają tam być. Nie ma tak że policjant patroluje tam gdzie chce, to przełożony decyduje o miejscu pełnienia służby. Z tego co wiem w łańcucie często w porze nocnej są dwa patrole i załatwiają interwencje w całym powiecie, więc dlatego nie zawsze ich widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Godziny patroli na pewno się zmieniają, tzn. widzac patrol w danym miejscu nei ma co nastawiać zegarka, bo byłaby to raczej farsa, że np. w godzinach 15-16 jest patrol i okolica jest bezpieczna, a po 16 do 19 wszystko znika, ginie, są pobicia i napady 8)

 

osobiście - mało policji widzę, ale to tez z racji okolicy, w jakiej mieszkam. gdy np. jade przez Podzwierzyniec - no to tam widze ich dośc często.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Ta Łańcucka policja to jest dno ... Nieraz przechodzę koło plant zatrzymam się pogadac ze znajomymi i w międzyczasie przejeżdża obok mnie kilka razy radiowóz, ale jak juz w okolicach plant zaczyna się bójka to policji nie widac . Boją się czy co ?? haha Czepiają się o papierek rzucony na chodnik ( chociaż koszy na mieście nastawianych jest ,,baaardzo'' duuuzo ) zamiast zająć się czymś poważniejszym ... Od stycznia podobno mają wprowadzić straz miejską ... Niedługo to nie będzie mozna oddychac ...;/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Dedek - Oby nie można było swobodnie oddychać m.in. dymem papierosowym...

Kręcąc się po całym mieście - ja mimo wszystko widzę te patrole DOŚĆ często. Szczególnie za dnia. Nocą mało chodzę po mieście.

 

Ciekaw jestem, ile w naszej KPP jest patroli w tym samym czasie - 3 wozy? Ktoś wie? Czy są wysyłane, jak są, czy jest jakiś limit, że w ruchu ma być min. 3 jednostki w terenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kwasek    0

Dedek - Przesada mówić DNO o łańcuckiej policji! Jest to bardzo obraźliwe dla funkcjonariuszy, którzy codziennie stawiają odpór tępakom, brutalom i złodziejom. Ktoś, kto nazywa policję DNEM albo wiwatuje "JP na 100%" powinien się klepnąć i nigdy nie korzystać z pomocy policji. Czytaj: kradzież, pobicie, włamanie, porwanie, molestowanie, zabójstwo, oszustwo. Niesamowicie uderza mnie bezczelność osób, które tak łatwo wszystko kategoryzują.

Pomyśl o innych policjantach, którzy to czytają a nie tylko o tych, o których piszesz!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Ja tam też do Policji nic nie mam... nie rozumiem oburzenia, ile razy chodziłem piany po mieście i nic nigdy nie było :D Tylko wiadomo byłem grzeczny ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Dlatego każdy policjant, który to czyta, powinien wiedzieć czy to się tyczy jego, czy też nie ... Patroli po mieście wieczorami czy nocą dokładnie nie wiem ile jeździ w tym samym czasie. Wiem natomiast to, że w okolicach plant przejeżdżają kilkanaście razy i podjadą tylko najwyżej spisac jak przyuważą jakieś piwo czy inny napój wysokoprocentowy... Kiedy zaś dzieją się burdy Policjanci juz nie są tacy pomocni czy stanowczy... Nie raz widziałem jak podczas bójki radiowóz pojechał dalej i na pewno policjanci zauważyli co sie tam działo , ale już podjechać i rozwiązać sprawę nie było komu ... Byłem świadkiem kiedy policjant klął na nieznajomą mi osobę mówiąc mu jakim on to nie jest ch**** sku******* itp I to jest policjant ?? Niech się puknie najpierw w głowę i zastanowi się co robi i jak się do kogoś odzywa bo niechcący ktoś może być sprytniejszy od policjanta i go nieźle wkopac ... Może faktycznie trochę przesadziłem z określeniem DNO , ale ten temat zawsze podnosi mi ciśnienie ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

A mnie śmieszy temat dzieci które mają ciężkie życie i są uciskane przez policje.

 

nie masz gdzie piwa wypić? na plantach? bardzo dobrze że za to ścigają.

 

jeżeli przeklinał policjant... hmmm może musiał porozmawiać z tą osobą takim językiem by zrozumiała? ;) a moze to ten co sobie sam mandat wlepił? :D

 

Wszędzie są czarne owce. Jak będę miał złe dośw z policją może zmienie zdanie, jak narazi dla mnei byli pomocni i nie mam powodu by ich nie lubieć. Wręcz przeciwnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Ja nie mówię o piwie, mówię o tym jak się tam leją... Wracam przez planty do domu i chcę sobie spokojnie przejść a nie patrzec jak facet kopie kobietę,która piszczy w niebogłosy płacze i ja muszę pomagac chociaz policja przejeżdża mi za plecami ;/ cos tu jest nie tak . Bake - ja wcale nie mówię, że nie są pomocni, ale myślę, że jak kiedyś spotka Cię tyle ciekawych wydarzeń wracając do domu zobaczysz, że to nie jest fajne uczucie tuz przed snem... Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
marshal    0

Może trochę poza tematem....

 

Bardzo pomocni są.Pierwsza klasa.Już musi być źle w policji jak za notatkę z miejsca zdarzenia -bedąc poszkodowany śpiewają sobie 17zł..... oczywiście zgodne z ustawą ale dlaczego?.Niedługo pewnie za interwencję będzie szanownej władzy płacić-bo paliwo drogie a jak można z kogoś zedrzeć kasę , zawsze będzie na paliwo i grzanie czterech liter.Na nogach ciężko chodzić.

 

P.S. jak macie jakąś kolizję to sami bierzcie potrzebne dane do zgłoszenia szkody....chyba ,że chcecie wspierać kochaną policję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Do tego co napisał Marshal: z tym, że jeżdżą na umór tymi samochodami to chyba każdy zauważył ... Już lepiej jakby sobie stanęli radiowozem na plantach a nie kursują w kółko na 3 auta :/ Ta kasa za to paliwo poszłaby na cos co komus bardziej się przyda ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
PJU    2

Po pierwsze policja nie ma radiowozów do "patrolowania" tylko do przemieszczania się na miejsce patrolu, który powinni wykonywać na piechotę.

Niestety wielu o tym zapomniało.

Po drugie jeśli na ulicy mamy zakaz wjazdu - to dotyczy on również policyjnego radiowozu oczywiście za wyjątkiem sytuacji podczas których jedzie on na sygnale.

Po trzecie pamiętam jeszcze czasy gdy na patrolach chodzili smutni panowie, z raportówkami i pasztetówami (bez broni - teraz zrobiła się moda na mega taktyczne Rambo), włóczyli się nocami po całym mieście, sprawdzając nawet czy sklepy mają drzwi pozamykane.

Papieroski palili po kryjomu z rękawa (bo na służbie nie było wolno), a na widok przełożonego przyjmowali postawę zasadniczą salutując i meldując się.

A teraz widzę dziewczynkę 150 cm wzrostu z równie potężnym mężczyzną jak siedzą godzinę w radiowozie i palą cygary wyrzucając je na ulicę.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15

Nie mi w pełni obiektywnie oceniać to co piszesz Dedek, bo nie jestem w stanie w pełni odnieść tego do własnych doświadczeń. Jednak nie mam też powodów aby kwestionować to o czym mówisz bo sam - choć rzadkim gościem łańcuckich plant jestem to zdążyłem się już spotkać z sytuacjami arogancji, agresji i bójek w tamtej okolicy.

Nie podoba mi się tylko jedno - generalizujesz.

Ja natomiast spotkałem się z uprzejmością jednak utrzymaną w ramach uczciwej stanowczości. Podczas gdy zostałem zatrzymany do rutynowej kontroli okazało się, że znalazłem się w niewygodnym położeniu, ze względu na brak pewnych wymaganych dokumentów:D

W każdym razie wszystko skończyło się pozytywnie a pan policjant nawet mi użyczył wtedy swojego telefonu bo zaszła konieczność kontaktu a nic nie miałem na koncie.

Opisana przeze mnie sytuacja wcale nie dowodzi, że łańcucka policja jest uczciwa i uprzejma.

Opis Twoich sytuacji również nie uprawnia Cię sprowadzać wszystkiego do słowa 'dno'.

To dowodzi jedynie tego, że ludzie są różni.

Nie podoba mi się sytuacja opisanego przez Ciebie chamstwa policjanta. Charakter pracy jaki wykonują winien być nacechowany rozsądkiem i chłodną kalkulacją z uwzględnieniem oczywiście postawy uprzejmości międzyludzkiej - co dalej może być płynne w zależności od sytuacji, jednak nie powinno przekraczać pewnych granic i wywoływać nadmiernych emocji.

Nie kreuj sobie obrazu pracy policji na podstawie jednostkowych sytuacji oraz spekulacji (domniemana świadoma obojętność). W takiej sytuacji zadaj sobie pytanie - czy bardziej prawdopodobnym jest, że się mylisz czy, że w tym konkretnym momencie jeden z patrolów świadomie neguje niebezpieczne wydarzenie? Jakim problemem jest wtedy zadzwonić i poinformować o zdarzeniu? Patrol zjawi się od razu skoro dopiero co przejechał obok miejsca zdarzenia. Nie mają prawa odmówić przyjęcia nawet błahego zgłoszenia. Niewątpliwym jest, że znajdą się policjanci tchórzliwy, obojętni, chamscy aroganccy jakże i Ci reprezentujący przeciwstawne dla tych cechy. Dalej trzeba zadać sobie pytanie czy dana sytuacja spotkania się z arogancją policjanta naruszyła istotnie wolność osobistą. Wtedy trzeba konkretnie działać a nie jedynie krzyczeć w ograniczonym gronie, że policja be.

 

Jeszcze taka dygresja.

Swoją drogą nie rozumiem jak można nie zwiększać tak oczywistej prewencyjnej funkcji monitoringu. Łańcut już dawno powinien być w kamerach.

A nie się leją po mordach co chwila na plantach czy w parku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Co do dzwonienia... Wówczas, kiedy pomogłem tej dziewczynie od razu jak tylko udało mi sie odpędzić tego gościa co ją bił zadzwoniłem na pogotowie i policje, i co się okazało ?? Dopiero przejeżdżali obok miejsca tego wydarzenia, a od czasu kiedy zadzwoniłem zdążyła przyjechać karetka i wziąć dziewczynę na pogotowie( karetka przyjechała jakieś 7-10 minut od telefonu) po czym mężczyzna z karetki powiedział żebym został i poczekał na policję i z nimi przyjechał na pogotowie. Minęło jeszcze jakieś 5 minut i przyjechali . Nawet nie usłyszałem jakiegokolwiek wytłumaczenia dlaczego tak długo... Wskazałem im tego faceta, który przekopał tą dziewczynę, gdyz siadł na ławce obok ( był pijany) złozyłem zeznania i odwieźli mnie do domu , a cały ten proceder trwał z dobrą godzine ,,,,Spieszyli sie ...

 

Nie wzoruje się na jednym przykładzie... Stałem obok Cafe Antico i facet mieszkający wyżej tego lokalu stał przed swoim domem i zadzwonił na policję że nie może spać bo chołota z Piwiarni stoi na zewnątrz drze się tłucze kufle. I jak sie okazało musiał zadzwonić drugi raz bo przez 15 minut nie podjeżdżali ... A kiedy już to zrobili powiedzieli, że porozmawiali z barmanem i się uspokoją ... Niezła interwencja ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
Co do dzwonienia... Wówczas, kiedy pomogłem tej dziewczynie od razu jak tylko udało mi sie odpędzić tego gościa co ją bił zadzwoniłem na pogotowie i policje, i co się okazało ?? Dopiero przejeżdżali obok miejsca tego wydarzenia, a od czasu kiedy zadzwoniłem zdążyła przyjechać karetka i wziąć dziewczynę na pogotowie( karetka przyjechała jakieś 7-10 minut od telefonu) po czym mężczyzna z karetki powiedział żebym został i poczekał na policję i z nimi przyjechał na pogotowie. Minęło jeszcze jakieś 5 minut i przyjechali . Nawet nie usłyszałem jakiegokolwiek wytłumaczenia dlaczego tak długo... Wskazałem im tego faceta, który przekopał tą dziewczynę, gdyz siadł na ławce obok ( był pijany) złozyłem zeznania i odwieźli mnie do domu , a cały ten proceder trwał z dobrą godzine ,,,,Spieszyli sie ...

To faktycznie zachowanie policji w tym wypadku można sprowadzić do słowa 'niepoprawne' albo przedtem 'dziwne'. Nie omieszkam również pogratulować postawy obywatelskiej zasługującej na uznanie. Tchórzostwo o którym wcześniej wspomniałeś jest powszechne a raczej określenie 'znieczulicy społecznej' byłoby właściwsze. Swoją droga polecam odcinek kiepskich o tym tytule.

Nic więcej do dodania nie mam bo będzie to tylko oparte na spekulacji. Rozważaniom na temat tej sytuacji oddawać się nie będę bo nie czuję w tym celowości. A może raczej nie chce mi się myśleć już.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zuzara    0

Może trochę poza tematem....

 

Bardzo pomocni są.Pierwsza klasa.Już musi być źle w policji jak za notatkę z miejsca zdarzenia -bedąc poszkodowany śpiewają sobie 17zł..... oczywiście zgodne z ustawą ale dlaczego?.Niedługo pewnie za interwencję będzie szanownej władzy płacić-bo paliwo drogie a jak można z kogoś zedrzeć kasę , zawsze będzie na paliwo i grzanie czterech liter.Na nogach ciężko chodzić.

 

P.S. jak macie jakąś kolizję to sami bierzcie potrzebne dane do zgłoszenia szkody....chyba ,że chcecie wspierać kochaną policję.

 

czy płaciłeś za notatkę na policji , czy w Urzędzie Miasta ? Bo ja w urzędzie i z tego co wiem to tam zostają pieniądze , a może idą na skarb państwa ? nie wiem ale na pewno nie są dla policji ,podobnie jak pieniądze za mandaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake
Nie wzoruje się na jednym przykładzie... Stałem obok Cafe Antico i facet mieszkający wyżej tego lokalu stał przed swoim domem i zadzwonił na policję że nie może spać bo chołota z Piwiarni stoi na zewnątrz drze się tłucze kufle. I jak sie okazało musiał zadzwonić drugi raz bo przez 15 minut nie podjeżdżali ... A kiedy już to zrobili powiedzieli, że porozmawiali z barmanem i się uspokoją ... Niezła interwencja

 

a jeżeli teoretycznie ta osoba dzwoni na policję 5x dziennie w tej samej sprawie, pomimo tego że jest spokój ? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Znam tego gościa i wiem, że czepia się często, ale akurat wtedy wcale mu się nie zdziwiłem bo mało brakowało a sam bym oberwał kuflem ... Ja wyrażam swoje zdanie , bo od tego to forum jest i nie będę się kłócił czy policja w Łańcucie jest pomocna, czy nie ... Mnie akurat spotkały same negatywy z ich strony, innych pozytywy :) pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
marshal    0

Może trochę poza tematem....

 

Bardzo pomocni są.Pierwsza klasa.Już musi być źle w policji jak za notatkę z miejsca zdarzenia -bedąc poszkodowany śpiewają sobie 17zł..... oczywiście zgodne z ustawą ale dlaczego?.Niedługo pewnie za interwencję będzie szanownej władzy płacić-bo paliwo drogie a jak można z kogoś zedrzeć kasę , zawsze będzie na paliwo i grzanie czterech liter.Na nogach ciężko chodzić.

 

P.S. jak macie jakąś kolizję to sami bierzcie potrzebne dane do zgłoszenia szkody....chyba ,że chcecie wspierać kochaną policję.

 

czy płaciłeś za notatkę na policji , czy w Urzędzie Miasta ? Bo ja w urzędzie i z tego co wiem to tam zostają pieniądze , a może idą na skarb państwa ? nie wiem ale na pewno nie są dla policji ,podobnie jak pieniądze za mandaty.

 

Nie na policji!!!!!!Policja sama kasy nie robi(nieproduktywni), a to są pieniądze nasze!!!!Ze swojej kieszeni na wypłaty. premie paliwo nie dają.Odpowiadam myśląc Twoim rozumowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Ciekawych rzeczy się można dowiedzieć. Szczególnie jakiegoś przekrojowego widzenia można się 'dorobić', czytając powyższe doświadczenie innych Użytkowników.

 

Co powiecie w temacie reakcji policji na parkowanie w złym miejscu? Przecież dość rzadko policja kontroluje te miejsca, gdzie faktycznie auta nie powinny stać.

To samo z tymi bójkami - czytając kilka wypowiedzi stwierdzam, że Łańcut nie jest tak bezpiecznym miastem, jak mi się wcześniej wydawało. Spacerowanie po parku późną porą należy zostawić raczej do dłuższych dni lata...

 

Ciekawa sprawa - ILU w Łańcucie jest policjantów??

Ile radiowozów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
zuzara    0

Może trochę poza tematem....

 

Bardzo pomocni są.Pierwsza klasa.Już musi być źle w policji jak za notatkę z miejsca zdarzenia -bedąc poszkodowany śpiewają sobie 17zł..... oczywiście zgodne z ustawą ale dlaczego?.Niedługo pewnie za interwencję będzie szanownej władzy płacić-bo paliwo drogie a jak można z kogoś zedrzeć kasę , zawsze będzie na paliwo i grzanie czterech liter.Na nogach ciężko chodzić.

 

P.S. jak macie jakąś kolizję to sami bierzcie potrzebne dane do zgłoszenia szkody....chyba ,że chcecie wspierać kochaną policję.

 

czy płaciłeś za notatkę na policji , czy w Urzędzie Miasta ? Bo ja w urzędzie i z tego co wiem to tam zostają pieniądze , a może idą na skarb państwa ? nie wiem ale na pewno nie są dla policji ,podobnie jak pieniądze za mandaty.

 

Nie na policji!!!!!!Policja sama kasy nie robi(nieproduktywni), a to są pieniądze nasze!!!!Ze swojej kieszeni na wypłaty. premie paliwo nie dają.Odpowiadam myśląc Twoim rozumowaniem.

 

 

Ale płacą podatki tak samo jak Ty czy ja , to są te "nasze" pieniądze. Tak samo jak wypłaty nauczycieli czy służby zdrowia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
PJU    2

Ciekawa sprawa - ILU w Łańcucie jest policjantów??

Ile radiowozów?

 

KPP obejmuje zakresem swojego działania cały teren powiatu łańcuckiego.

Poza Komendą Policji w Łańcucie, mamy jeszcze posterunki w Białobrzegach, Czarnej, Markowej, Żołyni i Rakszawie

Liczba zatrudnionych to ok 120 osób (wraz z pracownikami cywilnymi).

Ile aut jest w chwili obecnej w taborze, po ostatnim doposażeniu nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dedek    5

Ciekawa sprawa - ILU w Łańcucie jest policjantów??

Ile radiowozów?

 

KPP obejmuje zakresem swojego działania cały teren powiatu łańcuckiego.

Poza Komendą Policji w Łańcucie, mamy jeszcze posterunki w Białobrzegach, Czarnej, Markowej, Żołyni i Rakszawie

Liczba zatrudnionych to ok 120 osób (wraz z pracownikami cywilnymi).

Ile aut jest w chwili obecnej w taborze, po ostatnim doposażeniu nie wiem.

 

A ile przed doposażeniem ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

PJU - Dzięki za informację.

Liczba zatrudnionych to ok 120 osób (wraz z pracownikami cywilnymi).

Ta liczba dotyczy CAŁEGO powiatu?

Jeżeli powiat liczy78 359, no to 1 policjant przypada na całkiem dużą ilość mieszkańców :)

Jeszcze ciekawiej wypada to przy radiowozach ;)

 

Szczerze mówiąc - wątpię, by chociaż połowa mieszkańców wiedziała, ilu policjantów pilnuje u nas bezpieczeństwa :apple:

Share this post


Link to post
Share on other sites
PJU    2

Falkhor to jest wg Ciebie mało?

To jest bardzo dużo!

Z historii podam Ci, że gdy w skład powiatu łańcuckiego wchodził obecny powiat leżajski, to zatrudniona była zbliżona liczba milicjantów.

Samochodów też tyle nie mieli i jakoś wszystko dobrze funkcjonowało, bo używało się ich wtedy kiedy trzeba, dominowały patrole piesze - bo są najskuteczniejsze, a nie przejażdżki samochodem!

Nigdy w historii nie było w policji (w wojsku też nie) tylu oficerów co teraz! Jeszcze w końcówce lat 80 i na początku lat 90 na etacie komendanta był kapitan/major + kilku oficerów w stopniu podporucznik/porucznik, reszta byli to zwykli funkcjonariusze. Teraz po przejściu na te śmieszne oznaczenia francuskie w komendzie masz odpowiedników nawet podpułkowników (mł. inspektor) iluś tam majorów (podinspektor) i kapitanów (nadkomisarz) w sumie może i z 20 osób ze stopniami oficerskimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×