Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Aby święteczne zakupy były bezpieczne - policyjne rady

Recommended Posts

Falkhor    63
Święta tuż, tuż. Rozpoczął się tydzień przedświątecznych zakupów. Jest to również czas większej aktywności złodziei i oszustów. W tym wyjątkowym okresie zadbajmy o bezpieczeństwo własne ale i naszych najbliższych, szczególnie tych, którzy z uwagi na podeszły wiek lub samotne zamieszkiwanie są bardziej narażeni na niebezpieczeństwo.

 

Możemy mówić, że trwa już tzw. „gorączka przedświątecznych zakupów”. Jest to czas „żniw” dla kieszonkowców. Wybierając się do sklepu czy na targ:

 

- zabierajmy ze sobą tylko niezbędną ilość pieniędzy,

- nie pokazujmy podczas zakupów zawartości portfela,

- nie trzymajmy portfeli w koszykach i reklamówkach, ale w wewnętrznych kieszeniach

 

Podczas świąt, i przed nimi, często opuszczamy nasze mieszkania, niekiedy na kilka dni.

Przed wyjściem z domu:

 

- pozamykajmy wszystkie drzwi i okna,

- sprawdźmy czy wyłączyliśmy gaz, prąd i zakręciliśmy wodę,

- nie zapomnijmy o zabezpieczeniu garażu i budynków gospodarczych

 

Bardzo dobre efekty daje tzw. sąsiedzka pomoc. Przed wyjazdem warto porozmawiać z kimś, kto zwróci uwagę na to czy w pobliżu domu nie kręci się ktoś obcy. Jeśli sami zaobserwujemy coś niepokojącego też reagujmy.

 

Niezwłocznie dzwońmy na policję – nr 997.

 

Jeśli zdarzyłoby się tak, że w mieszkaniu zastaniemy przestępcę i jeśli przestępca groziłby niebezpiecznym narzędziem lub bronią, namawiamy do tego by nie podejmować ryzyka i nie prowokować do agresywnych zachowań. Uzbrojony bandyta zazwyczaj ma przewagę.

Jeśli podejrzewamy, że mamy kontakt z przestępcą spróbujmy zapamiętać jak najwięcej szczegółów jego wyglądu i ubioru, sposobu zachowania i mówienia, marki lub numeru pojazdu, którym się porusza. Takie informacje bardzo pomagają w ustaleniu tożsamości przestępcy, jego złapaniu i udowodnień winy przed sądem.

Źródło - KWP Rzeszów

 

Ponadto policja radzi jeszcze...

Jak uważać na kieszonkowców?

Jak zabezpieczyć mieszkanie na czas nieobecności?

 

Wszystkim radzimy przynajmniej pobieżnie przeczytać powyższe teksty - fakt, atmsofera potrafi być jak najbardziej świąteczna, ale złodzieje ani nie śpią, ani nie świętują, tylko wykorzystają nasz uśpioną bądź rozkojarzoną uwagę, zamieszanie i tłum...

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
grzenio    0
ale złodzieje ani nie śpią, ani nie świętują, tylko wykorzystają nasz uśpioną bądź rozkojarzoną uwagę, zamieszanie i tłum...

Dla nich to są po prostu żniwa. Ludzie w sklepach bardziej zwracają uwagę żeby sprzedawca zważył im odpowiedni kawałek, niż na to co dzieje się z ich portfelem.

 

Ale jest też taki złodziejaszek, o którym się mało mówi, a chodzi mi o oszukaństwo "na kasie". Szczególnie w super- i hipermarketach. Ludzie kupują duże ilości towarów i rzadko kiedy zwracają uwagę przy kasie że cena wbijana na rachunek jest wyższa niż ta wystawiona przy towarze. Z reguły są to drobne kwoty (ale z groszy też można usypać sporą górę) choć czasem zdarza się i większa różnica. Na to też każdy powinien zwrócić uwagę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

grzenio, Niom. Chociaz przy kasach, gdzie są czytniki najcześciej zdarza sie taki problem, ze cena towaru jest ina niż na półce, co w sumie jest niedopuszczalne. Przekręty zdarzają się w przypadku towarów podobnego typu - np. But niebieski zwykły, But niebieski z dodatkami, But niebieski wersja de lux - noooo i zależy, co zatwierdzi kasjer. To kasjer też wpisuje dane produktów takich jak pieczywo.

 

Ja portfel zawsze chowam do kieszeni w spodniach, ale tak, że - WG MNIE - dośc trudno byłoby go wyjąć. Przy kasie płace też dopiero w chwili zakończenia liczenia i CZEKAM, aż kasjer wyda mi resztą, chowam resztę do portfela, chowam portfel i nie zważam na to, ze ktoś chce już zająć moje miejsce. KUPIŁEM, to jeszcze mam prawo zapakować się spokojnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Joy_ride    4

koledze raz parę lat temu rozcięli kieszeń w kurtce ale nic nie znaleźli :)

bo kasa poszła na piwo :)

 

było to na placu cetnarskiego (bazar) tuż przed świętami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cerberion    0

Joy_ride, Mogli mu rozciac kurtke albo gardlo. Dobrze trafil.

 

Falkhor, Przy kasach na przyklad w tesco albo w oszolomie czesto bardzo mam ochote otworzyc ogien ciagly w pelni automatyczny. Nie do kasjerow, tylko do klientow, jak mi malo w zadek nie wjada koszykami z bagietami albo jakas palma. Kolejka do kasy powinna byc grodzona klatkami. WRRRRR. Chetnie puscilbym na tych ludzi jakis urok albo co.

 

Kieszonkowcy - sprytni ludzie, ale u nas w Polsce bardzo chetnie forsowalbym pomysl obcinania dloni, golenia uszu albo uciecie nosa. Taka kara odstarsza wszystkich potencjalnych zlodziei. I o to chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Joy_ride    4

jeżeli by się kolega połapał to ten kieszonkowiec nie miał by tak łatwo :619:

 

zauważyłem że większość złodziei w Łańcucie to małe smarkate wyrostki, ale i pewnie duże ryba się znajdzie się :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cerberion    0

Joy_ride, Jakbys spal w pociagu i trafil na zasterydowanego wyrostka rozczarowanego brakiem grubego portfela, to by cie chastnal podczas snu. nawet jakbys sie obudzil to nie na dlugo. Taka czarna wizja ale bardzo realna. Duzo jezdzilem pociagmi, stad to wiem, ze albo jedziesz i sie pilnujesz z gazem w kieszeni, albo oddasz kase po dobroci, albo jedziesz ze znajomymi. Wole PKS.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

W Łańcucie najbardziej trzeba się pilnować przed kieszonkowcami - tak mi się wydaje - na ruskim bazarku. A Wy znacie jeszcze jakeiś miejsca w naszym mieście, gdzie ryzyko 'okrojenia' jest zwiększone?

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2

Kiedys wydawało mi sie ze złodzieji nie ma :) moze to smieszne, ale do pewnego momentu nie zdarzylo mi sie zeby ktos gdzies na drodze cos mi ukradł. No ale jak to sie mowi, wszytsko do czasu. Prawie rok temu w Mpku ktos (jakis facet) zwinal mi komórke z torebki, akurat byl wtedy spory tłok, w sumie wydawało mi sie to wszytsko podejrzane juz od poczatku, bo gdy wsiadalam do autobusu, 3 facetów wsiadało za mna a Macka puscili przodem w drzwiach, pamietam tylko ze bardzo sie rozpychali, no a potem jak wysiadlam z autobusu, zorientowalam sie ze nie mam telefonu :/

Od tamter pory jestem czuja i zwracam uwage na tego typu syganły :) mam nadzieje ze sytuacja sie nie powtorzy, wiara w to ze zlodzieji nie ma tez juz wygasła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

iwcia, Mówi się, że okazja czyni złodzieja, ale w tym przypadku co opisałaś jawnie widać organizację i premedytację. Ale to taki przykład działania speców - często jest tak, z ludzie noszą w gaciach wypchany portfel, w tylnej kieszeni oczywiście, komórki trzymają w otwartych torebkach, lub np. dają torebkę/organizer/komórkę do torby z zakupami i stawiają sobie obok siedzenia... Okazja prawdziwie czyni złodzieja... Kiedyś zabrałem koledze portfel i mimo, że nie jestem profesjonalnym 'krawcem' - nikt tego nie zauważył. Później mu go oddałem... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
terelka    1
Mpku ktos (jakis facet) zwinal mi komórke z torebki

 

Niestety takie sytuacje często się zdarzają, ostatnio w podobny sposób komórki pozbyła się moja koleżanka ze studiów :/

 

Człowiek mysli, że złodziei nie ma, pewnie głównie dlatego, że on sam by nigdy nic nie ukradł... A niestety są tacy, którzy to robią i trzeba porostu uważać i miec oczy dookoła głowy :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2

Falkhor dobrze wiedziec :P jak mi cos zginie to zwroce sie do ciebie czy przypadkiem nie masz :P:D bo widze ze kwalifikacje zbierasz hehe

 

A na powaznie to faktycznie mozna bylo dostrzec organizacje. Z reguły nigdy nie pilnowałam bardzo swoich rzeczy, zawsze wydałao mi sie ze przeciez nikt sobie nie wezmie. Teraz mam nauczke :D chociaz czasem jeszcze zdarza mi sie zapominac o ochronie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

iwcia, Jednemu znajomemu, który podróżował w PKP, w ścisku między przedziałami ktoś normalnie złapał mu za hmmm... no powiedzmy smycz od mp3playera i darł aż do skutku - urwał co chciał, ale na szczęście dla kumpla - okazało się to tylko pilotem do odtwarzacza, a odtwarzacz był zapięty w kieszeni kurtki. Nowe słuchawki kupił za 50zł, a odtwarzacz był warto coś z 800zł wtedy... (chyba)... Ale tak otwarty atak i kradzież.... Poza tym dawniej bywało tak, ze złodziej oddawał przynajmniej dokumenty albo nawet cały portfel bez pieniędzy... teraz cóż... tylko gorzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×