Sign in to follow this  
Followers 0
Falkhor

Operacje plastyczne. Za czy przeciw czy reklamacja?

87 posts in this topic

Podobno są dla wszystkich, bo prawie każdy, jeśli go stać, może sobie dziś pozwolić na drobne korekty twarzy, a najbogatsi mogą odmłodzić się o dobre kilkanaście lat. Tylko czy warto? Ci, którzy spróbowali, mówią, że tak, bo sukces w życiu gwarantuje nie wiedza i umiejętności, ale atrakcyjny wygląd i szczupła sylwetka.

 

Wszystko zaczęło się w czasie I wojny światowej. Ranni żołnierze i oficerowie nie chcieli pogodzić się z tym, że ich ciała będą pokryte bliznami. Było masowe zapotrzebowanie na chirurgów korygujących blizny i zniekształcenia po wojennych ranach. Tysiące powracających z frontu mężczyzn, głównie w USA i Wielkiej Brytanii, skorzystało z tego dobrodziejstwa. II wojna światowa była dla chirurgów plastycznych jeszcze większym dobrodziejstwem. Kiedy amerykańscy żołnierze na dobre rozgościli się w okupowanej Japonii, okazało się, że wśród miejscowych prostytutek rozgorzała prawdziwa wojna o klienta. Było o co powalczyć, bo jankesi przywieźli ze sobą sporo dolarów. Jednym z elementów tej wojny był zabieg powiększania biustu za pomocą silikonu. Niestety metoda była tak prymitywna - nikt nie wszywał w piersi silikonowych woreczków - że wiele kobiet zmarło na skutek powikłań pozabiegowych.

 

Lata 50. i 60. XX wieku to czas eksperymentów, nie zawsze udanych. Jedna z teorii na temat śmierci Marilyn Monroe mówi, że gwiazda zabiła się, ponieważ poddała się nieudanemu zabiegowi wstrzyknięcia silikonu w piersi.

 

Najbardziej popularnym typem operacji plastycznej jest do dziś liposukcja, czyli odsysanie tkanki tłuszczowej. Pierwszy na taki pomysł pozbycia się tłuszczu wpadł lekarz Yves Gérard Illouz. Jego przyjaciółce, z zawodu tancerce, wyrósł na plecach tłuszczak. Nie było sposobu, by go usunąć. Pomysłowy doktor wprowadził pod skórę na plecach rurkę i odessał tłuszcz za pomocą strzykawki. (...)

 

Podobno aż 80% Polek marzy o tym, by poprawić swoją urodę za pomocą skalpela. Niewiele jednak z nich decyduje się na zabieg. Wiadomo, że operacja kosztuje. Nie mogą sobie na nią pozwolić wszyscy, nawet jeśli zarabiają grubo ponad średnią krajową. Chętnych przeraża także możliwość wystąpienia powikłań, ból pooperacyjny i długi czas gojenia się blizn. (...)

 

Cały artykuł znajduje się w poratlu o2.pl(KLIK KLIK KLIK)

 

Jedni zupełnie się nie akceptują i chcieliby być po rpostu ładniejsi - a moze raczej trzeba powiedzieć bardziej odpowiadać danemu lansowanego modelowi urody. Raz okrąglejsze kształty, raz szczuplejsze, niższe/wyższe, jasniejsze, ciemniejsze... Duzo tego.

 

Co jednak z ryzykiem? O tym głównie traktuje artykuł. Że swego czasu na poprawianie swojego wyglądu zapanowała moda, jednak przypadki niepowodzeń nie pojawiały się zbyt często - bo ofiary nie chciały ujawniać swojego oblicza lub łożyły kolejne pieniądze na jego poprawę...

 

Jak sądzicie? CZym wg Was keidują się ludzie poddający się operacjom? Czy robią to słusznie, czy też operacja to wynik słabości i niemożność pogodzenia się z tym, co dostaliśmy od natury? A może to tylko efekt presji wizjonerów mody i urody?

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Operacje plastyczne hmmm mysle ze nie poddalabym sie zadnej z nich nawet gdyby ktos gwarantowal mi 100% skutecznosc i bezpieczenstwo chociaz wiem ze to nie mozliwe.

Jezeli zostalismy stworzeni tacy jakimi jestesmy czy jest sens to poprawiac?

Wedlug mnie nie jezeli dziewczyna jest ladna i ma bzika na punkcie swojej urody, rozmiaru piersi czy ilosci tluszczu.

Jestem z operacja po wypadku, gdy jest taka koniecznosc, aby nie byc oszpeconym np na twarzy do konca zycia moze jedynie na takiego typu zabieg bym sie zdecydowala dla samej siebie i swojego komfortu.

 

Kobieta poprawiona chirurgicznie to juz nie ta sama kobieta ;) Ogladalam kiedys program "Chce byc piekna" i szkoda bylo mi tych pan ktore sporo sie wycierpialy, sporo przeszly zeby wyjsc w pieknej drogiej sukience z powiekszonymi piersiami i wydatnymi ustami. Nawet dzieci ich nie poznaly...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykladem wielu operacji plastycznych i "pieknego" wygladu jest znany chyba wszytskim Michael Jackson :) jemu wlasnie odpadal nos swego czasu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przykladem wielu operacji plastycznych i "pieknego" wygladu jest znany chyba wszytskim Michael Jackson :) jemu wlasnie odpadal nos swego czasu :D

 

No właśnie jego mialam na myśli :D facet przesadził i teraz myśle, że napewno żałuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh, no to widać, że panie boja się teraz wyłącznie negatywnych i to skrajnie efektów... Ale myśle, że gdyby trafiły w ręce profesjonalisty, to by chciał i to i to i to :P Prawda? W końcu było to widać w programie 'Chce być piękna'... patrząc w necie na ludzi, którzy się tam zgłąszlai, to tylko niektózy byli faktycznie w takim stanie, ze chcieli bardzo sobei coś poprawić, ale częśc kobiet była ładna...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle ze kazdy ma jakis kompleks ktory chcialby poprawic, tylko ze oddac sie w rece chirurga to sprawa dla odwaznych i naprawde zdecydowanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale myśle, że gdyby trafiły w ręce profesjonalisty, to by chciał i to i to i to :P Prawda?

 

iwcia, Falek sugeruje, że powinnyśmy się jednak zgłosić hehe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak , tak a słyszeliscie o takiej operacji, gdy kobieta zamiast jednej pary miała podwójny biust- i w ogóle te operacje to wydawanie pieniędzy na rzecz własnego narcystycznego poczucia piekna- akceptuje takie operacje ale tylko w wypadku rekonstrukcji ciała po wypadkach lub mastoktomii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

terelka, :) :) :D:P :P :P

 

Nic takeigo nie sugeruję :) Tylko mówię o tym lęku, który od razu poajwia się przy tym, gdy kobieta dowiaduje sie o możłiwości poprawy tego i owego. Dawniej ludzie bali się brać szczepionek... teraz boją się operacji plastycznych... nie wiem, co gorsze tak na prawdę. Jedno i drugie wydaje się dobre, ale można trafi na złego speca...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nic takeigo nie sugeruję

 

Wiem Falek, to był joke :P :P :P:)

 

można trafi na złego speca...

 

I każdy obawia się tego.. bo przypadki gwiazd które poddały się operacjom a teraz im twarz odpada, są znane i nagłaśniane przez media.

Share this post


Link to post
Share on other sites

terelka, Bleeeee... racja, z tymi 'twarzami'... nie dziwię się temu, że człowieka dopada strach... poprawić te kilka zmarszcze i ryzykować sflaczenie całej twarzy brrrrr... Okropne. Mnie jednak chodziło bardziej o to, że... człowiek najpierw myśli o owym ryzyku i niepowodzeniu. Podczas gdy nie jest ono tak wielkie... ale jednak jest :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

ZA - jeśli jest to operacja po np wypadkowi, który oszpecił np twarz

 

PRZECIW - jeśli jest to jakiś wymysł i urojenie np młodej kobiety, że ma za krzywy nos ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

ziomalka, Hmmmm... a wg mnie wszędzie potrzebny ejt zdrowy rozsądek. Czasem dziecko faktycnie urodzi się z krzywym nosem i można przeprowadzić niegroxną operację poprawiającą urodę... Ale jak wyznaczyć granicę gdy jest taka operacja potrzebna, a gdy jest tylko wymysłem? Człowiek ma prawo dysponować swoim ciałem... a samookaleczanie powinno być równouprawnione samoupiekszaniu... ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ziomalka, hehe, gdyby tak było, to nie można by ścinać włosów, nie wolno by się myc, obcinać paznokci, malować, pudrować, opalac... :P Ani nawet rosnąć pewnie :P:) Tutaj mowa co prawda o plastyce estetycznej raczej, nie pouraozwej... ale... dlaczego by nie? To sprawa indywidualna - ciało jest włąsnością człowieka, chociaz patrząc z punktu widzenia niektórych religii - także boga...

Share this post


Link to post
Share on other sites
gdyby tak było, to nie można by ścinać włosów, nie wolno by się myc, obcinać paznokci, malować, pudrować, opalac... :) Ani nawet rosnąć pewnie :P:D

Nie odwracaj kota ogonem Ziomuś :P

Operacje to nie to samo, co higiena osobista i estetyka jestestwa :)

To sprawa indywidualna - ciało jest włąsnością człowieka, chociaz patrząc z punktu widzenia niektórych religii - także boga...

Oczywiście, człowiek jest wolny i jesli ma kasę i rzeczywiście chce zmian w wygladzie, ok, proszę bardzo, ale ...... ja jako czarnuch na to pozwolic sobie nie mogę, nie chcę skończyć jak Michael J. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ziomalka, Akurat w jego wypadku na tragiczną obecnie kondycję ciała złożyło się kilak czynników,, z jednej strony przesadził z drugiej - może jednak nie trafił na prawdziwego zawodowca...

 

A kota ogonem nie odwracam, tylko pokazuję wszystkie jego wąsy, żeby nie było, że zmiana plastyczna twarzy jest czymś tak bardzo odmiennym od optycznego zmieniania jej z apomocą kosmetyków :P

 

estetyka jestestwa
- spoko okreslenie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Akurat w jego wypadku na tragiczną obecnie kondycję ciała złożyło się kilak czynników,, z jednej strony przesadził z drugiej - może jednak nie trafił na prawdziwego zawodowca...

 

Ale ma chyba swój rozumek i wiedział, że takie zabiegi niosą ze sobą pewne ryzyko ..... no ale że chęć bycia piekniejszym była silniejsza, stało się co się stało ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

ziomalka, Hmmm... on te zabiegi robił trochę wcześniej... w końcu parę lat już ma i on był jednym z peirwszych chyba, na kim spróbowano 'rozjaśniania'... I tak sedno w tym, że... zmeinił się jako człowiek. 'Odbiło mu' - chyba dobre okreslenie...? A operacje plastyczne w tym przypadku tylko tę sprawę pogłębiają.

 

Nie wyobrażam sobie tego, że kłądę się na stół, potem się jakoś budzę, a w lustze widzę... inną osobę. Mózg ma wedy chyba jakiś wstrząs...?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mózg ma wedy chyba jakiś wstrząs...?

 

Z mózgiem może Falkhor nie dzieje się nic nadzwyczajnego, ale psychika zaczyna lekko szwankować, taki szok pooperacyjny i nowe oblicze - to nie zdarza się codziennie. Słyszałam, że ludziom, którzy w znaaacznym stopiniu poprawili sobie np urodę facjatki :D nieraz potrzebny jest psycholog, by wyjśc mogli z szoku, specjalnie nie mówię tu 'z podziwu' tylko z szoku, wiadomo, dwie opcje zawsze wchodzą w grę .... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ziomalka, Hehehe... no dobra - psychika, a nie mózg. Ale jedno bez drugiego być nie będzie :D

 

Nie dziwię się - w końcu taka kobeita patrzy 30 lat w tą samą twarz... a tu nagle... BOOOOOOM. Całkiem KTOŚ INNY. Tak jak wspomniałaś, to się tyczy gruntownego face tuningu :D Brrrrr... Budzę się rano, patrzę w lustro, a tam Zakościelny. O ZGROZO! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie odświeżyć temat :puppyeyes:

 

Nie mam nic przeciwko poprawieniu sobie czegoś, np. brzydkiego nosa, czy odessania nadmiaru tłuszczu z brzucha... Ale na tym poprzestać. Bo operacje plastyczne to jak tatuaże: zrobisz jeden i zaraz chcesz mieć następny, i następny itd. To może stać się nałogiem.

Wystarczy popatrzyć na niektóre "gwiazdy" (przeważnie to te zapomniane). Np. LaToya Jackson teraz bardziej przypomina swojego białego braciszka, niż czarną kobietę.

Ale niektórym też odwala całkowicie na tym punkcie. Fura silikonu, nierzadko źle poumieszczanego... Fee, najgorsze to wywalić kupę kasy na chirurga plastyka, któremu się wydaje, że coś potrafi.

 

Dla przestrogi przed takimi lekarzami i przesadą polecam stronkę http://www.awfulplasticsurgery.com/

Share this post


Link to post
Share on other sites

siss, Jackson jest koronnym przykłądem, jak ludzkei ciało radzi sobie z intensywnymi poprawkami chirurgicznymi i chemicznymi. Ilez to twarzy zostało poprawionych, ale i zniszczonych przez taką plastykę?

 

Plastyka chirurgiczna mająca na celu rekonstrukcję twarzy na przykład albo hmmm... korekcję wyglądu t całkiem co innego, niż robienie obie takeigo nosa, jak ma np. jakiś aktor... A pogodzenie się z upływającym czasem... hmmm... Jest trudne. Ale konieczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Plastyka chirurgiczna mająca na celu rekonstrukcję twarzy na przykład albo hmmm... korekcję wyglądu t całkiem co innego, niż robienie obie takeigo nosa, jak ma np. jakiś aktor...

 

Racja, trzeba rozroznic chirurgie w celach poprawy estetcznej twarzy, z niejako przymusu - tu wchodzimy w spracy socjologiczne, psychologiczne ... no i te druga grupe ludzi,ktorzy maja jakieś tam widzimisie - chwilowa zachcianke - i chca ja zaspokoic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0