Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Palacz palaczowi nierówny i co do tego mają niepalący?

Recommended Posts

Falkhor    63
Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że palenie jest przyczyną 20% wszystkich zgonów. W Polsce pali 9 milionów osób. 25% dorosłych kobiet i 40% mężczyzn. Średnio co trzeci z nas. - Mam 27 lat. Palę od 11, czyli od 16. roku życia. Jak to się zaczęło? To była druga klasa liceum, poznałem nowe towarzystwo. Wszyscy palili. Nie dawałem się przez kilka miesięcy. Później już nie pamiętam, jaki był powód, ale się zdenerwowałem. Poprosiłem o papierosa. Paliłem od czasu do czasu, częstowano mnie. Kiedy kupiłem pierwszą paczkę, zacząłem już regularnie. Na początku 10 sztuk dziennie. Dzisiaj 20-30. Po prostu lubię. Na nerwy, po posiłku, przy kawie czy winie lepiej smakują - opowiada Adam. Nigdy nie próbował rzucać i nie ma zamiaru. Twierdzi, że z papierosem mu do twarzy i nie chce tego zmieniać.

 

Podstawowa przyczyna sięgnięcia po pierwszego papierosa to nic innego jak "towarzyska rozrywka". Naukowcy zgodnie twierdzą, że palenie po prostu zbliża.

 

(...)

 

Nikotyna, tlenek węgla, arsen, kadm, fenol, anilina, siarkowodór, cyjanowodór - to zawiera między innymi dym papierosowy. Co z tego wynika? Między innymi co drugi nowotwór u mężczyzn w wieku 35-65 lat, choroby serca, a nawet ryzyko popełnienia samobójstwa.

 

(...)

 

Jak podaje CBOS, niemal 1,7 miliona Polaków chciało w 2005 roku zerwać z nikotynowym uzależnieniem. Udaje się to raptem 10% z nich.

 

(...)

 

Otóż 76% Polaków uważa, że powinno się zakazać palenia w miejscach publicznych. Większość z nich to ci nieuzależnieni od tytoniu. Reszta to sami palacze. Może się to wydać dziwne, ale połowa tej grupy również opowiada się za wprowadzeniem takiego zakazu. Miałby on objąć takie miejsca jak ulice, parki, przystanki autobusowe czy nawet lokale gastronomiczne.

 

(...)

 

Powody do radości mają za to palacze, którzy dobrowolnie zechcą rozstać się z nałogiem. Za około dwa lata na aptecznych półkach mają się pojawić pierwsze skuteczne szczepionki przeciw uzależnieniu od nikotyny. Firma Nabi Biopharmaceuticals przeprowadza testy swojego najnowszego produktu, są one w zaawansowanej fazie.

Źródło - Portal o2 PL

 

Wow :) Jak widać zamiast roznących wpływów koncernów tytoniowych zacznie rosnąć zysk firm oferujących leczenie od uzależnienia. Na to przynajmniej wskazują nowe badania i szukanie 'szczepionki'... tylko tak coś każe mi się spodziewać, że zamiast nałogu tytoniowego popadamy z wolna w inne uzależnienia. Czy też trzeba będzie płacić za to, aby nie stać się... uzależnionym?

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
grzenio    0

Jestem świeżo po szkoleniu nt. czynników rakotwórczych i palenie jest jedną z głównych przyczyn nowotworów (a rak krtani w 100% spowodowany jest paleniem).

 

Ale nie o tym chciałem napisać. Taka ciekawostka z tego szkolenia: ok. 30% lekarzy jest aktywnymi palaczami, tymczasem sami zalecają pacjentom rzucenie palenia.

I coś dla ziomalki: odsetek studentów medycyny palących papierosy gwałtownie rośnie wraz z kolejnymi latami studiów (nie pamiętam dokładnych danych).

 

I taka rada dla chcących rzucić palenie - trzeba to zrobić całkowicie w jednym momencie. Powolne ograniczanie palenia nie przynosi efektów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

grzenio,

Jestem świeżo po szkoleniu nt. czynników rakotwórczych i palenie jest jedną z głównych przyczyn nowotworów (a rak krtani w 100% spowodowany jest paleniem).

Hmmm... ciekawe, w jakiej branży pracujesz ;):)

 

Co do lekarzy-palaczy - faktycznie... często nawet w kieszeni od fartucha paczka szlugów się prezentuje. A i nawet w samym gabinecie da się wyczuć charakterystyczny smrodek... Nieładnie, oj nieładnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cerberion    0

palisz szlugi, pal sam. Trujesz innych - plac kare albo pracuj spolecznie. Mam gdzies szanowanie palaczy. Ludzie umeiraja na tysiace sposobow. Dlaczego ja mam sie truc biernie bo jakis urzedas lekarz robol chce sobie dymka puscic? Jednemu goscowi powiedzialem na parkingu, ze jak nie przestanie kurzyc peta, osikam mu samochod. Wygladal na zdziwionego, ale przestal palic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Cerberion, :):P :P :P:) Pewnie miał alufelgi :):D

 

Hmmm... alkoholu tez nie wolno spożywać w miejscach publicznych. Ale picie wódy w barze nie wpływa na upojenie alkoholowe u innych userów lokalu. Dlatego również chciałbym zakazania palenia w jakikolwiek sposób zatruwający innych ludzi, którzy sobie tego nie życzą i to nie na takiej zasadzie, ze trzeba palącemu zwrócić uwagę. Po prostu - :569: koniec z fajkami.

 

Mogą sobie palić w domu lub w palarniach. Z resztą i tak niedługo pety zdrożeją, to znowu wzrośnie liczba osób rzucających palenie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maciej    32

Hmm a jak reagujecie np gdy widzicie na przystanku, w miejscu publicznym osobe ktora pali papierosa, czy zwracacie uwage, czy jestescie obojetni ? Jak wiadomo w miejscach publicznych jest zakaz palenia, a czesto np na przystanku (ruski rynek) czesto mozna znalezc ludzi ktorzy nie szanuja woli inncyh...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Totti, Gratulacje, na prawdę. :564:

 

maciej, Z tego co ja widze, to jednak ludzie unikają bezpośredniego kurzenia innym na przystanku. Czasem robią te kilko kroków w którąś stronę i dymią sobie w niebo... Natomiast jeśli to ja staję na przystanku przy grupce 'dymarek', to sobie ja idę parę kroków gdzieś tam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2

Totti trzymaj tak dalej :P

 

Gdy widze ze ktos pali na przystanku to odsuwam sie i ide w inne miejsce zeby dym papierosowy mnie nie dogonil :) gdy stoje z osoba ktora znam to mowi jej ze jak chce palic niech idzie w inne jakies odosobnione miejsce. Nie bede zwaracac uwagi ludziom ktorych nie znam to niewiadomo jak by to sie moglo skonczyc :) czasem nieciekawie hehe

 

Inni powinni szanowac czyjas wole, i rozumiec niechec do towarzystwa palaczowego.

W Rzeszowie jest taki bar, piekne menu gdy sie wejdzie do srodka, duzy wybor, a przy stolikach... panowie 50 letni z cygarem w reku i butelka piwka. Zadymione i zasmrodzone potwornie. I jak zjesc cos w takim miejscu? Bylam tam tylko raz, nie zjadlam nic i wiecej juz nie zagoszcze w tych papierosowych progach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

iwcia, Bleeeee... cygara... jak to kopci, umpffff... A jak cuchnie. Zwłaszcza, gdy jet to jakieś tanie cygaro :)

 

Na przystankach podobnie jak w biurowcach - są ci, co palą, i ci, co nie palą i tworza dwa fronty. Jednak najmocniejszym argumentem jest to, że palacza nieplącemu szkodzi, a niepalący palaczowi nie szkodzi... Tu chodzi o czystą sprawiedliwość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

ja nie pale nie paliłam i raczej palić nie będe - a fe :/ jak śmierdzi!

 

palacza nieplącemu szkodzi, a niepalący palaczowi nie szkodzi...

Racja!

 

Oprócz tego... po własnym doświadczeniu moge powiedzieć że dym z apierosów wydychany przez inne osoby może uzależnić inną osobe co nie pali a jest tylko w ich towarzystwie!

W drugiej klasie dużo czasu spędzałam ze znajomymi którzy palą a co za tym idzie mimo moch próźb palili przy mnie i ja wdychałam ten dym... czasami kilka godzin dziennie.

 

Na wakacjach jak nie spędzałam codziennie czasu z tymi znajomymi a jak pędzałam to raz na jakiś czas i na krótko - to zaczełam odczuwać takie dziwne coś... i w kilku momentach już sięgałam po papierosa ale... jakoś sie budziłam w tym momencie pukałam w głowe i przeszło mi...

 

Powinni zabronić palenia w miejscach publicznych i pilnować żeby tego przestrzegać... :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

okimaxim, Powinnaś ich zaskarżyć o nastawanie na Twoje zdrowie i życie :P

 

Z tym paleniem to jest tak samo, jakby hmmm... ktoś pił wódę i na siłę wlewał by komuś do ust, kto by tego nie chciał. Noooo moze byłoby trochę takich osób, co by nie chciało, ano ale jednak. jak to wygląda? No chamsko po prostu... Dym jest gorszy w upilnowaniu... wdziera się wszędzie... i to bez wpływu woli człowieka - no chyba żet ktoś specjalnie dmuchnie w twarz, ale za takie coś to tylko splaskaczyć...

Share this post


Link to post
Share on other sites
michas    0

nbio według mnie papierosy powinny kosztowac 50 zł za paczke zeby nikogo nie było na nie stać,powinni także wprowadzic bezwzgledny zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych a któ by złamał taki zakaz wysoka kara grzywny bardzo wysoka proponuje na dobry początek 5000zł a wrazie powtórnego przyłapania na paleniu w niejscu publicznym bezwzgledne pozbawienie wolnosci od 7 do 30 dni za narażanie niepalącej czesci społeczeństwa na nz choroby,wszak jest udowodnione ze palenie bierne jest bardziej niebezpieczne niz palenie czynne tak wiec obywatelu który palisz papierosy apel do Ciebie jak chcesz sie truć to truj się sam u siebie w mieszkaniu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

michas, No ja z tak wysoką ceną bym się nie zgodził... Tak wysoka to juz by była po prostu przesada. To wtedy wódka musiałaby kosztować 100zł za pół litra, kawa 20zł za filiżankę. Wszystkie używki jednak są dla ludzi, opiera się to na ich własnej decyzji. Chcą, to sobie palą... piją... Koszty powinni ponosić szczególne wtedy, gdy naruszają wolnośc innych...

Share this post


Link to post
Share on other sites
michas    0

no dobra przyznam ze przesadziłem troche ,sam czasem mam ochote zapalic ,ale nie zrobie tego chociaz mnie ciagnie czasem,ale powinien byc wprowadzony chociaz czesciowy zakaz palenia w miejscach publiczny,bo sa takioe sytuacje ze gdzies sie jest sporo ludzi a tu znajduje sie taki co wyciaga faje i truje wszystkich na około,i apel do wszystkich palących jak chca sie truć to nie juz sie truja w takich miejscach gdzie nie zaszkodza tym wszystkim osobom nie palącym ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

michas, woczraj w TV był ciekawy materiał w tej sprawie - że co raz lepiej przymierzamy się do tego, aby zakazać palenia w miejscach publicznych. Wszystkich - parkach, chodnikach, przystankac, itd. Tak, jak nie wolno zmuszać ludzi do picia, tak nie wolno truc ich dymem. Rany...

 

Taka liczba - 80.000 ludzi umiera rocznie na terenie Unii Europejskiej z powodu BIERNEGO PALENIA.

 

Przemawia taki argument? Bo do mnie bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
michas    0
Taka liczba - 80.000 ludzi umiera rocznie na terenie Unii Europejskiej z powodu BIERNEGO PALENIA.

 

Przemawia taki argument? Bo do mnie bardzo.

taki argument ,to nie podwarzalny argumnet,rzeby jeszcze tylko te osoby palące wzieły sobie go głeboko do serca,i jak chca już palić,to niech wezma pod uwage ze nie tylko oni sami sa na tym swiecie,a powinni jak już cos to wyznaczyc na miescie pare miejsc gdzie jesli już sobie jakis palacz zapalić koniecznie to niech sobie zapali w takim miejscu przeznaczonym do tego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

michas, Teraz modne jest po prostu NIEPALENIE. Poza tym to chyba oczywiste, że niepalenie nie grozi innym osobom. A palenie tak. Ta liczba, którą tu prztoczyłem, jest wręcz straszna... kruszy ludzką nieświadomośc, że owy niewinny dymek kurzony na przystanku odbiera komuś zycie... Nie natychmiast, ale cicho... i powoli...

Share this post


Link to post
Share on other sites
michas    0

nie wiem z ta moda na niepaleni jest przynjmniej u nas w miescie bo jak jestem w krakowie to idac sobie ulica to praktycznie co druga osoba idzie i pali papierosy i to wszyscy starzy i młodzi polakk i i chinczyk,a podan taki prykład moja grupa liczy chyba z 40 osób i z tej grupy około 80%to palacze tak a szczególnie straszie duzo jest młodziezy która w coraz wczesniejszym wieku siega po papierosy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

michas, Sądzę, że takie proporcje, jakie podałes, będą się zmieniać o ile już sie nie zmieniają. Sam przyznam, że mnie dawniej odrzucał - a teraz odrzuca także innych - widok kobiety z dymkiem. Po prostu w końcu ten widok przestał być kojarzony jako atrybut dorosłości, hmm... niezależności? (mimo, że to przecież uzależnienie). Dlatego ma to być spychane do całkowicie prywatnej przestrzeni. Z resztą - 80% grupy pali, to pomyślmy, co by przeżywało te 20%, które musiałoby byc skazane na ciągłą obecność palaczy?Dlatego ingerencja państwa w te materię wydaje mi się całkowicie uzasadnione.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Guest   
Guest Guest

hohoh... co ja tu widze... :D

Moim zdaniem nie można się uzależnic przebywając w otoczeniu osób, które palą.

u mnie w domciu pali 3 osoby więc przebywając w ich otoczeniu się nie uzależniłam... uzależniłam się dopiero jak pojechałam za granice...

Moim zdaniem wolę zapalić sobie papierosa niż pić alkohol.. Nie przepadam za alkoholem chyba, że gingers... ale ja pije bardzo bardzo rzadko...

zresztą jęśli wprowadzą zakaz palenia :568: papierosów w miejscach publicznych to pozniej nawet w domu nie bedzie można sobie zapalić :567:

Nawet chodzby wprowadzili to bedzie trudno, żeby wszyscy tego przestrzegali... .

 

no ale przepisy są po to by je łamać :* hehehe...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

angel88_88, Hmmmmmm... 3 palaczy w domu? Nooo ale nie mówisz, czy oni tak sobie kurzą spokojnie przy Tobie, czy palą po rpostu zawsze ewtedy, gdy chcą? U mnie bardoz długo palił tato, ale nie w obecności innych domowników.

 

Wg mnei można jednak przywyknąć i hmmm... uzależnić się biernie. mimo wszystko siedzenie w pubie i ciagłe wdychanie tego dymu... nie jest dla organizmu sprawą obojętną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Guest   
Guest Guest

Zebyś wiedział... Tata, szwagier i siostra palą przy mnie i innych domownikach... Dla nich to normalne, że palą kiedy chcą i gdzie chcą...

Od małego wdycham dym z papierosa i sie nie uzależniłam... Dopiero gdy wyjechałam zaczełam palic... :*

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

angel88_88, Echhhhh... ale powiedz mi, czy mam rację w tym, że... łatwo Ci było zaczać palić? Tak jakoś mi się wydaje po prostu, że start w palenie miałaś znacznie 'ułątwiony' przez swoje otoczenie, któro chyba dośc skutecznie zaimpregnowało Cię nikotyną...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Guest   
Guest Guest

Sama nie wiem ... Może łatwo może nie... Kto to wie :P Chyba rzuce palenie ale dopier po maturze... jak wszytskie stresy miną :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×