Jump to content
Sign in to follow this  
terelka

Gdzie się poznaliście ze swoją drugą połowa?

Recommended Posts

terelka    1

Gdzie się pierwszy raz zobaczyliście, w kinie, teatrze, na koncercie, na ulicy, w szkole ? A może gdzieś indziej. Od razu wiedzieliście, że to jest TEN albo, że to jest TA? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zuziaaa    0

tamtararamtamtamtamtam :D

 

mego Lubego poznalam ........... na czacie na wp :D i zeby bylo zabawniej to zagadala do niego kumpela, ale potem jej sie odechcialo i oddala mi go "w spadku" :)

 

czy wiedzialam ze to ten ? nie :) dlugo dlugo nie :) to sie rozwijalo z przyjazni :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2

Ja poznalam na Zjezdzie młodych w Łańcucie :) juz prawie 3 lata temu. Stanal sobie kolo mnie :D i jakos od slowa do slowa :D sie potoczyło.

Na poczatku nie wiedzialam ze to TEN, dopiero z czasem w miare rozwojuz akcji sie dowiedzialam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
promyczek    0

Ja poznalam na czacie Onet :558: balam sie go bo przewaznie nikomu na czacie nie ufalam :| i raczej nikomu zadnych informacji o sobie nie dawalam... cos tchnelo i dalam mu nr gg :DD zaintrygowal mnie ale ja ... przestalam kozystac z gg ;/ tyle dobrze, ze dal mi nr komorki i po czasie napisalam smsa do niego. strasznie mnie zainteresowal swoim stylem pisania do mnie :)) ale rozczarowalam sie gdy na smsa odpisal ze mnie nie pamieta!!wyobrazacie sobie Panie jakie to bylo straszne zapomnial o mnie!!!

 

... i spotkalismy sie na PKP w Lancucie :)) na chodniku! to nie byla milosc od pierwszego wejzenia, ale cos w nim bylo i mi mowilo - nie mozesz go puscic ;] i tak sie zaczelo :)) poznawalismy, i gdzies miedzy czasie zrodzila sie milosc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0
ja jeszcze niestety takiej osoby nie spotkałem tej jedynej :/

 

Nie martw się Michas, nie jesteś sam w takiej sytuacji .... i powiem więcej - uważam, że im człowiek dłużej czegoś wyczekuje tym bardziej cieszy się z tego nadejścia .... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Totti    0

A ja w dyskotece ........o rany to juz 14 lat jestesmy razem ....zawesze mi sie podobała ....i wiecie co ? Ożeniłbym sie z nia jeszcze raz !!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Totti,

A ja w dyskotece ........o rany to juz 14 lat jestesmy razem ....zawesze mi sie podobała ....i wiecie co ? Ożeniłbym sie z nia jeszcze raz !!!!!!!

Jeju :D Jestem facet, ale kurcze, moje gratulacje. Jak też będę ze swoją żoną tyle lat, to już teraz wiem, ze będę chciał tak jej powiedziec i żeby były powody, abym tak chciał... moje gratulacje :D :564: Popełniam małego offtopa, ale już wracam na temat - bo również sukcesem może być... poznanie jej w dyskotece. Ale 14 lat temu... Lub trochę więcej - to dyskoteki wyglądały inaczej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
michas    0

nio 14 lat temu dyskoteki miały na pewno inny kilimat a 14 lat to juz kawałek czasu gratulacje

Nie martw się Michas, nie jesteś sam w takiej sytuacji .... i powiem więcej - uważam, że im człowiek dłużej czegoś wyczekuje tym bardziej cieszy się z tego nadejścia ....
moze Ty i ziomalka prawde mówisz moze z tym czekaniem to jest to :D czas pokaze :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Totti    0

No własnei ze Was zaskocze ....były podobne ....dyskoteka nazywała sie "Hollywood" i miescicła sie w budynku PTTK .Oj to były piekne dni .........

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Danka28,

poznaliśmy sie na czacie, mimo że dzieliła nas odległość ponad 300 km, byliśmy ze sobą dwa lata-teraz dwa i pół po ślubie!

Gratulacje :P Wspaniały dowód na to, że poznać można się wszędzie bez względu nawet na odległość. A skoro tyle czasu razem - to tylko świadczy o tym, że całe szczeście, iż wynaleziono Internet :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
terelka    1

Myśle, że wszędzie można spotkać :] w szkole , na ulicy, w autobusie, w parku na spacerze, w sklepie, na czacie... A gdzie reszta forumowiczów poznała miłość swego życia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2
A gdzie reszta forumowiczów poznała miłość swego życia?

 

Ja juz pisalam gdzie poznalam :P ale moim zdaniem swietnym czasem na powazny zwiazek sa studia :P poznaje sie duzo nowych ludzi, zawiera coraz to nowsze znajomosci, ludzie sa juz dorosli, mezczyzni tez :P no i mysle ze troche otwartosci checi a moze zdarzyc sie wszytsko, nawet najpiekniejsza milosc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Raviol    0

W pubie gdy byłam na piwie, ale to długa historia i strasznie zakręcona :)Falkhor Napisałbyś wreszcie coś od siebie a nie tylko komentował innych :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jestem skromny człek :D Z ubogimi, prostymi historyjkami, to co sie będe wywenętrzniał. Zanudziłbym i tyle ^_^

 

U mnie w sumie zawsze jest tak, że nie ma jakiegoś poteżnego impulsu - wszystko rodzi się z czasem. Pierwszy raz moją połówkę zoabczyłem... w Pizerii Zielona... ale to jeszcze nie było mowy o tym, że to coś z tego będzie. Inne bliższe znajomości - szkolna ławka, Radiowęzeł, studia i Internet :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mala.em   
Guest mala.em

ja to mam jakieś wyjątkowe szczęście do poznawania wyjątkowych facetów w autobusach albo pociągach - jednak wspólna podróż zbliża :hihi:

 

ale z największą miłością mojego życia poznaliśmy się... na basenie, kiedy instruktor pływania zakwalifikował nas do jednej grupy ;)

a parę dni później spotkaliśmy się przypadkiem na tym samym kursie angielskiego - a ponoć Kraków to duże miasto :P potem już przypadków nie było :D

wielka miłość trwała prawie sześć lat i niestety z równie wielkim hukiem się skończyła, więc znowu pozostało mi obserwowanie współpasażerów w trakcie podróży :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Hmmm... Megg, Co prawda to nie było ognisko NFM, ale było tam kilka osób z Forum i byliście akurat Wy, no ale cóż ;)

 

A może ktoś poznał swoją drugą połowę w... pracy? Tak z ciekawości zapytam :) :shy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×