Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Mamo, tato - ja Ją/Go KOCHAM...

Recommended Posts

Falkhor    63

Wpływ rodziców oddziałuje na dzieci od chwili przyjścia na świat, a moze nawet jeszcze wcześniej? W końcu dziecko siedząc sobie w brzuchu mamy :) słucha i odczuwa nastrój swojej mamy, ale może też czuć bliskość ojca i słyszeć jego głos... Tyle miast wstępu - czyli o przyzwyczajaniu do obecności rodzicó w życiu każdego człowieka... A tak przynajmniej powinno być.

 

Później przychodzimy z krzykiem na świat no i zaczyna się. Już na starcie nasz płacz i niewyspanie rodziców lubią chodzić w parze - dziecko krzyczy sobie i obserwuje zachowania rodziców. Tak zaczyna nauke tego, co zwiemy człowieczeństwem :) Rozpoznaje gniew, strach, radość, ignorowanie, ciekawość... i takimi zachowaniami obdarza nas... latka mijają, leca co raz prędzej... szkoła... nooo i MIŁOŚĆ :)

 

Nadchodzi moment, w którym z różnych przyczyn ma dojśc do spotkania nasz partner - nasi rodzice. Powody spotkania mogą być różne - przygotowanie do oświadczyn, oświadczyny, oznajmienie o małżeństwie lub pokazanie wnuków :D Żartuję... nie tylko tak humorystycznie musi to wyglądać.

 

Z reguły jest stres - co rodzice na to powiedzą, czy zaakcapteują mój wybór, jak zachowają się wobec mojego partnera, jak będą z nim rozmawiać, o co pytać, albo... czy w ogóle będą z nim rozmawiać?? A oze zechcą tylko wyrzucić go za drzwi? Możliwości jest wiele...

 

...i wiele zaczyna się od nas samych, od tego, jak oceniamy potrzebę obecności rodziców w tej części życia, która preferuje samodzielność, iepodległość, autonomię? To mój wybór, moje uczucie... Niekiedy nawet nie ma tak, że rodzice poznają miłośc swojej pociechy, którą przez całe życie będą uważać (słusznie) za swoje dziecko (ale powinni pamieac o jego dorosłości :) ).

 

Dla różnych ludzi 'obecnośc' rodziców w tej dziedzinie jest zróżnicawana - jednym jest to potrzebne, innym pomocne, innym - utrudniające, jeszcze innym - całkowicie zbędne. Wynika to z różnych doświadczeń żywiowych, przekonań, wychowania...

 

Jak uważacie?

Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci?

Jakiej granicy nigdy nie wolno im przekroczyć?

Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?

Jak pogodzić chęć niesienia opieki rodzicielskiej z samodzielnością dziecka? jak zrozumieć rodziców, którzy nie chcą się z pomocą spóźnić?

Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

 

I ogólnie, co o tym myślicie :)

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0
Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci?

 

Uważam że słusznie. W końcu to ich dzieci! troszke trzeba przypilnować...

 

 

 

Jakiej granicy nigdy nie wolno im przekroczyć?

 

Na pewno nie powinni decydować za swoje dziecko i zmuszać je aby robiło to co oni chcą. Nawet jeśli to jest lepsze dla dziecka. Ale mimo wszystko - to jego życie! Powinni powiedzieć co o tym myślą, wytłumaczyć dlaczego i... zostawić dziesku wolną ręke...

 

 

Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?

 

Dla rodziców powinno być ważne czy wybraniec/wybranka dziecka nie jest agresywna i niebezpieczna. Czy nie ściągnie ich pociechy na złą droge, nie skrzywdzi... Czy jest w stanie sprawić by razem żyli 'godnie', jak przystało na ludzi, mając gdzie mieszkać i co jeść - jeśli nie - czy i jak mogą coś z tym zrobić. I najważniejsze - CZY TO JEST PRAWDZIWE UCZUCIE na zawsze...

 

 

Jak pogodzić chęć niesienia opieki rodzicielskiej z samodzielnością dziecka? jak zrozumieć rodziców, którzy nie chcą się z pomocą spóźnić?

 

Rodzice powinni uważnie obserwować co się dzieje i - co najważniejsze - często rozmawiać i to szczerze i otwarcie! Powinni utzrymywać z dzieckiem bardzo ścisły kontakt już od najmłodszych lat, nawiązać wyjątkową więź, przyjaźń aby dziecko mówiło im wszystko - samo od siebie a nie pod naporem! Wtedy jest szansa że samo da sygnał kiedy rodzice powinni mu pomóc a kiedy chce i może radzić sobie samo! Nie wolno wyręczać dziecka tylko pokazać mu jak sobie ma radzić...

 

 

Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

 

Absolutnie nie :) powinni wysłuchać dziecko ale i sami - tylko nie przez śledzenie, szpiegowanie, robienie wywiadu, odciski palców, kartoteki policyjne :D - w jakiś sposób wybadać kim jest ukochany/ukochana dziecka, np. przez przyjacielskie rozmowy z nim, może przy jakiś okazjach z jego rodzicam - tylko nie na zasadzie "mam cie zjem cie na surowo - bój sie mnie jeśli masz zły zamiar lub mi podpadniesz" a na zasadzie sympatycznej, wesołej rozmowy z delikatnym żartem :)

 

 

Dla mnie waże jest co rodzice myślą o moim chłopaku :) Jak myślą dobrze - to sie ciesze :) znaczy że wygląda OK, jak myślą źle - szukam przyczyny i próbuje popatrzeć na mój związek troche ich okiem :) Ale i tak to JA zdecyduje z kim będe. Jak będe szczęśliwa to w końcu i rodzice sie może przekonają do mojego wybranka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaruszczow   
Guest Jaruszczow

mój tata to by chętnie pogadał z kazdą dziewczyną jaką bym tylko przyprowadził do domu ;) taki typ kobieciarza

 

U mnie w rodzinie nieakceptuje się tylko dziewczyn z Kosiny i Markowej :) każda inna może byc ;) ehehe, niebęde tego tłumaczył żeby nikt nie poczuł sie urazony ;)

 

Myśle że zaakceptowlai by mój wybor, bo wiedzą że w wielu sprawach niemają na mnie wpływu. Ale oczywiście chcieli by znac kazdy szczegól jej dotyczący ;) właczniej z jej przodkami do trzech pokoleń wstecz żarcik

Share this post


Link to post
Share on other sites
spit    0
U mnie w rodzinie nieakceptuje się tylko dziewczyn z Kosiny i Markowej ;) każda inna może byc ;) ehehe, niebęde tego tłumaczył żeby nikt nie poczuł sie urazony ;)

Ej wytłumacz to, nie bądź taki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2
Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci?

Jakiej granicy nigdy nie wolno im przekroczyć?

Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?

Jak pogodzić chęć niesienia opieki rodzicielskiej z samodzielnością dziecka? jak zrozumieć rodziców, którzy nie chcą się z pomocą spóźnić?

Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

 

Mysle ze rodzice jak najbardziej powinni sie interesowac zwiazkami uczuciowymi dzieci, byle by nie przekroczyli pewnej granicy... tego interesowania sie.

Kazdy rodzic powinien dac dziecku a raczej juz mlodziezy wolna reke dokonywania wyborow uczuciowych ;)

Jak wiadomo serce nie sluga, wiec w mlodzienczym czasie moze zdarzac sie wiele milostek i zauroczen.

Potrzebne jest aby czlowiek na wlasnej skorze dowiedzial sie co to zauroczenie, pierwszy pocalunek itp i rodzice nie powinni w tym dziecka ograniczac. Ale jak to sie mowi, miec reke na pulsie, i zareagowac jezeli bedzie trzeba. Troche obopolnego zaufania przetrwac mlodziencze "wyskoki" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

okimaxim,

Na pewno nie powinni decydować za swoje dziecko i zmuszać je aby robiło to co oni chcą. Nawet jeśli to jest lepsze dla dziecka. Ale mimo wszystko - to jego życie! Powinni powiedzieć co o tym myślą, wytłumaczyć dlaczego i... zostawić dziesku wolną ręke...

Zgadzam się w pełni... czym innym jest zachęcić dziecko do zmiany poglądu, niż... twarde podjęcie za niego decyzji. I tak powinno wg mnie być. Ale trzeba rozróżnić to na wiek dziecka oczywiście :)

 

Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?

Hmmm... dla rodziców - z pewnością bezpieczeństwo zdrowia i życia dziecka... tak zawsze jest i ja się temu nie dziwię. Zaś co ważne dla dziecka - aby rodzice o tym wiedzieli. Tak przynajmniej mi się wydaje, że syn/córka powinien o tym mówić, co robi i z kim, zwłaszcza przed uzyskaniem samodzielności... A nawet i później - dla czystego spokoju rodziców...

 

Nie wolno wyręczać dziecka tylko pokazać mu jak sobie ma radzić...

Wyręczać można tylko wtedy, gdy ma to uzasadnienie w związku z jego niepełnoletniością ;):) A raczej niesamodzielnością... która to jest trudną rzeczą do ustalenia, bo rzadko zależy od samego tylko wieku. Ponadto, podobni jak wcześniej powiedziałem - trzeba dziecku pokazać drogi, ale nie zamykać wszystkich poza jedną...

 

Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

Też się zgadzam... ze przede wszystkim powinni się interesować, co po prostu ROBI ich dziecko, przede wszystkim przez rozmowę i bliską obecność w życiu swojej pociechy, aby ono samo wiedziało, że nie jest zostawione i że ma działać tylko na własną rękę...

 

Jaruszczow,

mój tata to by chętnie pogadał z kazdą dziewczyną jaką bym tylko przyprowadził do domu taki typ kobieciarza

heheh ;) No mój też ;) Faceci tak mają :) :) ;)

I skoro już powiedziałeś, dlaczego nie te ale inne dziewczyny, to powiedz, dlaczego nie Markowa i Kosina?? :)

 

spit, Twoja wypowiedź nic nie wniosła do tematu...

 

Wg mnie rodzice po prostu powinni być przy dziecku, nie stać całkiem za nim, ani przed nim... Czyli ani nie zosatwiać go samego, ani nie blokowac mu dróg. Powinni być doradcą, nauczycielem... ale nie szefem i prawnikiem... Trzeba uczuć, szczerości i zaufania... Chęci i czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cerberion    0

jak na razie moi rodzice nie wiedzieli nic o zadnej poazniejszej milosci mojego zycia. wiele ich nie bylo, ale to nie zmienia faktu. Wg mnie nie musza o tym wiedziec. jak to bedzie moja przyszla zona, wtedy ich sobie przedstawie. nauczylem sie, ze nie ma co pokazywac rodzicom dziewuch, ktore z czasem okazuje sie sa nieodpowiednie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Cerberion, Hmmmm... czyżby rodzina otwarcie negowała Twój wybór? Nie wiem, czy powiedzieli Ci, ze ta dziewczyna jest beznadziejna albo że to i tak nie wypali... a jak nie wypaliło to... to własnie tak i tak by tak było i że oni mieli rację?

 

jak dla mnie to zwykła kwestia zaufania. mamo, tato, chce Wam poakzać, z kim się spotykam. Niekoniecznie musi to byc owa miłośc jedyna, wielka, ostatnia w życiu. Na taką czekam :P Ale inne znajomości... a nawet nie te miłosne, tylko zwykłe, towarzyskie... Dlaczego by rodzice nie mielo o tym wiedziec? Wszystkich i tak im nie przedstawię :) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

ja jak wychodze gdzieś ze znajomymi to rodzice prędzej i chętniej mnie puszczą z kimś, kogo znają, niż z kimś, kogo na oczy nie widzieli...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

okimaxim, No ale tu chodzi jednak o trochę inną sytuację - przedstawiasz swojego parnetra, sympatię, miłość, chłopaka/dziewczynę, przyszłą żonę lub przyszłego męża...

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

ale to sie tyczy przyjaciół jak i tej najbliższej osoby! Jak nie mieli okazji jej poznac to było 100 pytań do zawsze gdy sie chciałam z kimś spotkać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
promyczek    0

Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

Nie, powinni sie interesowac zyciem, ale dac dziecku wystarczajaca ilosc prywatnosci

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

promyczek,

dziecko powinno byc samodzielne i opieka rodzicielska nie jest wskazana

Absolutnie się z tym nie zgodzę. Chyba, ze mówimy o 'dziecku', które ma więcej niż 18 lat... To wtedy co innego... Ale nawet wtedy - co zależy od ogólnego hmm... rozwoju osobnika - rodzice powinni dziecka doglądac i nie podejmowac za niego decyzji, ale nie odstwic go od siebie ani nie prejmowac się losem dziecka.

 

To czuje się dopiero wtedy, gdy jest się dojrzałym i już widzi się siebei jako rodzica - oddanie dziecka ślepemu losowi i włąsnym pozbawionym doświadczenia decyzjom jest barbarzyństwem.

 

Dlatego rodzice powinni interesować się tym, co dziecko robi i przede wszystkim - nauczyć je ze sobą rozmawiac. To rodzice mogą byc najwspanialszymi przyjaciółmi swoich dzieci włąśnie wtedy, gdy oni takich przyjaciół potrzebują.

 

Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci? NIE NIE NIE!

Tak, tak, tak! I to jak najbardziej TAK. Znowu trzeba pdozielić tu sprawę na dziecko samodzielne i niesamodzielne. Poza tym interesować się... jak wspomniałem wczesniej - rozmawiać, ale nie szpiegować. Uświadamiac, ale nie decydować...

 

Gdy człowiek raz stanie się rodzicem, przewija malca, karmi, pomaga stawiać peirwsze kroki, opatruje zdarte kolano... to zostaje już ojcem/matką całe życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
promyczek    0

"Nadchodzi moment, w którym z różnych przyczyn ma dojśc do spotkania nasz partner - nasi rodzice. Powody spotkania mogą być różne - przygotowanie do oświadczyn, oświadczyny, oznajmienie o małżeństwie lub pokazanie wnuków :) Żartuję... nie tylko tak humorystycznie musi to wyglądać." <---czytajac to, stwierdzilam, ze chodzi o osoby ktore sa juz gotowe podejmowac takie decyzje, czyli dzieci 'dorosle' ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

promyczek, Ale jak życie uczy, nie zawsze ma się to tylko do osób dorosłych, nawet jeśli chodzi o dzieci, chociaż tutaj fajnie by było, jakby 'dzieci dzieci' to dotyczyć nie musiało... No i nie zawsze musi się to wiązać z ośwaczynami, ale po prostu - z pokazaniem swoich najbliżzych swojej miłości :P jak się nazywa, wygląda, itd. :P To jest problemowe :) I faktcznie, nie zawsze jest humorystyczne i wesołe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczus    63

zauważylem że jak sa dobre relacjie miedzy dziecmi a rodzicami to rodzice maja duzy wplyw na uczucia , dzieci szukaja w rodzicach posluchu jak postepowac czasem to sie przeradza w slynne "tesciowanie" co moze sie zakonczyc tragicznie dla zwiazku .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Szczus - Może się zakończyć tragicznie, ale niekiedy tylko dzięki teściom związek otrze się o tragedię i wybroni się w polskiej rzeczywistości (brak pracy, drogie życie, problemy mieszkaniowe itp.). Aktualnie wiele osób musi sobie radzić korzystając ze wsparcia rodziców. Problem wg mnie jest dopiero wtedy, gdy 'dzieci' sobie nie radzą, bo nie chcą samodzielności. Wtedy nawet najlepszy teść może stracić cierpliwość ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×