Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Transplantacja organów. Za życia i po śmierci...

Recommended Posts

zofija    0

A co do oddawania organów po śmierci to:

- prawie wszyscy sie deklarujecie, że po śmierci oddacie swoje narządy, a ciekawa jestem ile osób z was ma w portfelu lub gdzieś przy sobie deklaracje, że zgadza się na to????

 

Ja takową karteczkę zawsze nosze w portfelu i jakbym czasem sobie umarła niespodziewanie, to od razu przeznaczam swoje organy w dobre ręce. Bo przecież jakby mieli dzwonić do najbliższej rodziny i zanim ta rodzina by się zdecydowała czy oddać czy nie, to moje serduszko czy inny organek już by się nikomu nie przydał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
rudzia    0

hmmm masz racje zaofija ale powiedz mi gdzie Ty taką karteczke zdobyłas bo to jest bardzo ważne ;) chętnie bym sobie taka karteczke włozyła do potrfela ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2
prawie wszyscy sie deklarujecie, że po śmierci oddacie swoje narządy, a ciekawa jestem ile osób z was ma w portfelu lub gdzieś przy sobie deklaracje, że zgadza się na to????

 

Przewaznie nie mysle o smierci i swoich organach ;) ale karteczki nie mam zadnej, moze kiedys taka sobie zdobede ;) poki zyje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
rudzia    0

najlepiej wszytsko zorbic za zycie...a kiedy umrzemy nie wiadomo ;) trzeba dbac o siebie ale wychodze z założenia że złego diabli nie biorą(ale to tylko odnośnie mojej osoby ;)) wiec hcyba was tak szybko nie opuszcze ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

zofija,

jakbym czasem sobie umarła niespodziewanie, to od razu przeznaczam swoje organy w dobre ręce.

Obyś jednak żyła jak najdłużej i owy portfel miałą zawsze przy sobie. Tyle jednak tylko, że jest problem z 'w dobre ręce'. Przykłądowo Qmar bał się nieodpowiedzilaności personelu przy pobeiraniu krwi - tutaj sytuacja jest jeszcze bardziej podejrzana, bo w grę wchodzą duże pieniądze. Nie jestem czarnowidzem i nie wierzę w spisek dziejów, ale myśl o tym, że po wypełnieniu deklaracji i zgodzie trafię na jakąś tam liste, która znajdzie się na śmietniku i znajdzie ją sobie pewien 'biznesmen', to wiesz... boję się, najzwyklej w świecie :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0
ja tam bym nie chciał żeby mnie krojono przed czy po śmierci :/

Ja wiem jak bardzo studentom przydaje się takie świeże ciało, dlatego zdaje sobie sprawę, że mogłabym w czymś pomóc :D a jeśli daj Boże moje ograny byłyby przydatne innemu człowiekowi, gdy dzięki części mojego ciała czyjeś życie zostanie ocalone, tym bardziej byłabym happy. Bo juz po śmierci ciało do niczego specjalnie mi się nie przyda :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

ziomalka, Trudno przełamac takie podejście, że po smierci moje ciało gdzies tam sobei znika. Dajmy na to - sąd ostateczny, wskrzeszenie, wstaję z grobu noooo i własnie. Tak jako mgła, kawałek szkieletu, cały szkielet czy wogóle cały się odradzam? Człowiek nawet po śmeirci ma takei coś, ze chciałby być w CAŁOŚCI.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0
Człowiek nawet po śmeirci ma takei coś, ze chciałby być w CAŁOŚCI.

Nie wszyscy tak mają - mi to lotto, czy bedę w całości czy nie, i tak mnie zeżrą robale ;) - a tak przyczynię się do czegoś dobrego pośmiertnie, to już coś :lol-sweat:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×