Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Chłopczyk czy dziewczynka?

Recommended Posts

terelka    1
A co sądzicie o roli męskiego potomka jako kontynuatora rodu? ;):) Wiecie, zachowanie nazwiska... powiększanie drzewa genealogicznego...Hmmm?

 

Bzdura :P Przynajmniej ja tak uważam, bo u mnie nie będzie kontynuacji rodu :D I wcale się tym nie przejmuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
iwcia    2
Bzdura :P Przynajmniej ja tak uważam, bo u mnie nie będzie kontynuacji rodu :D I wcale się tym nie przejmuje

 

Ja ani tyle hehe u mnie kontynuacji tez nie bedzie :) no i tak wogole to wcale plakac nie bede za moim nazwiskiem jak juz wyjde za maz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Demonesssa    0

kiedys posiadanie faceta w rodzinie bylo uwazane za standart. nazwisko przechodzilo dalej i nie snilo sie ludziom zmienianie nazwiska u kobiety - to bylo wazne ze wzgledu na zachowanie majatku itede. teraz juz nie ma takiej presji, facet nie decyduje o zachowaniu rodu.

 

ale ja bym chciala miec kilkoro dzieci - tak mysle ostatnio. i na pewno jednego facecika :D:);) rozpeiszczalabym go okrutnie :P :hihi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
magdaaa    0
A co sądzicie o roli męskiego potomka jako kontynuatora rodu? :D:) Wiecie, zachowanie nazwiska... powiększanie drzewa genealogicznego...Hmmm?

 

W mojej rodzinie był przypadek, że kuzyn zmienił nazwisko przyjmują nazwisko żony. Oczywiście mojej rodzinie to się nie podobało. Kiedyś może liczyło się nazwisko, jakieś tam hrabiowskie czy coś takiego, a teraz już nie. Ważniejsze są inne rzeczy, a nie nazwisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

magdaaa, ja się cieszę, że coś takiego się skończyło. W moim odczuciu ujmowało to neisłusznie wartości kobiety. Wg mnie kobeita może być równie dobrze kontynuatorką rodu :D:) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Megg    9

rudzia,

Marciny sa fajne

No ba :D

Są oczywiście wyjątki negatywne i szalenie pozytywne :)

Na forum znam tylko tych Drugich :) (trzech :o )

 

Buziaczki dla wszystkich Marcinków :kiss: :lol-sweat:

 

Falkhor,

Wg mnie kobeita może być równie dobrze kontynuatorką rodu

 

No, czemu nie :) moim zdaniem to żadna hańba ani nic z tych rzeczy. Kobieta normalnie też może być

kontynuatorką rodu
:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
rudzia    0
A co sądzicie o roli męskiego potomka jako kontynuatora rodu? Wiecie, zachowanie nazwiska... powiększanie drzewa genealogicznego...Hmmm?

 

Nie mam brata a ród Inglotów na nas wyginie. Nawet jak nie będę miała syna to będę się starać, żeby moje dzieci miał moje nazwisko. W sumie nie mogę do tego dopóścić. A i syna będę mieć :) Sztuką jest trafić :) :lol-sweat: :hihi:

 

No ba

Są oczywiście wyjątki negatywne i szalenie pozytywne

Na forum znam tylko tych Drugich (trzech )

 

Buziaczki dla wszystkich Marcinków

 

Tiaaaa...zgadzam sie jak nigdy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Jak uważacie - fajniej wychowywać dwójkę takiej samej płci, czy różnej? ;) Jak mamy np. trójkę chlopaków, to wiadomo, metoda jest jedna, neizmienna prawie i ciągle robimy to samo. Pytam stąd, bo np. w rodzinie co dwa lata przybywa chłopak. A tu nagle bum, dziewczynka :) Nie da się ukryć pewnych różnic :) Jak sądzicie - jeżlei juz mamy więcej niz jedno dziecko, to wg Was jak by się im lepiej wychowywało? On i ona, ona i ona, on i on?? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
rudzia    0
Cytat:

On i ona

 

 

Chyba tak by było najlepiej

 

Tak:) Przy różnej płci dzieci zdobywa się nowe doświadczenia i jest ich stanowczo o wiele więcej :P To później ułatwia bycie babcią/ dziadkiem :) ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

rudzia, O własnie :) Chodziło mi o jakies uzasadnienie :) A nie tylko sam wybór :P

 

Też uważam, ze ON i ONA :) jesli jest dwóch lub więcej potomków tej samej płci - to wydaje mi się, że bywają bardziej zarozumiałe. gdy jest kompozycja dwupłciowa - aaaaa to wtedy jest ciekawie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
rudzia    0
rudzia, O własnie Chodziło mi o jakies uzasadnienie A nie tylko sam wybór

 

Czasem mi się zdarzy trwafić w myśl naszego Admina kochanego :) :kiss: :kiss: :kiss: XP :hihi:

 

Też uważam, ze ON i ONA jesli jest dwóch lub więcej potomków tej samej płci - to wydaje mi się, że bywają bardziej zarozumiałe. gdy jest kompozycja dwupłciowa - aaaaa to wtedy jest ciekawie

 

też mi się tak wydaje. Przy dwójce 'różnych' dzieci rodzice są w stanie więcej przeżyc i poznac róznorodniejsze sytuacje :) Wydaje mi się że jak jest łatwiej. Z resztą widzę po swojej mamie. Ona mm dwie córki a jej siostrze urodził się syn :( Morał z tego taki, że ona jej pomoże ale nie we wszystkim, bo czegoś tam nie wie (nie będę wymieniać :)) :hihi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
EdytaCh    0

tylko tą "dwupłciową" kompozycję ciężko uzyskać:)

U nas chłopczyk na razie ale jak przy kolejnej ciąży (staramy sie od jakiegoś czasu, ale coś mam problem zdaje się że ja - tak w każdym razie twierdzi ginekolog, no nie ważne), w kazdym razie teraz chciałabym bardzo dziewczynkę, ale czas pokaże.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Same córki, sami synowie. Brak urozmaicenia. Ciekawie budują się relację w licznych rodzeństwach, gdzie jest. np. 2 braci i 3 siostry. Taka piątka już buduje grupy wsparcia, przejawia wykluczenia, buduje front jedności sprzeciwu wobec rodziców :P Tylko, że gromada liczebna i trzeba mieć doprawdy sporo talentu rodzicielskiego i konsekwencji, żeby taką bandę nie uformować w polityków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×