Jump to content
Sign in to follow this  
Gall

Czy Bispol szanuje ludzi?

Recommended Posts

Prot    0

Tomi, weżto olej to czysty wyzysk... a właściciele firmy mają to w D.... tyłku... dzięki takim jak TY oni się dorabiają... a z pachołków się śmieją i mają ich daleko gdzieś bo zawsze ktoś Cię zastąpi... Nie warto marnować zdrowia za te parę groszy w bispolu!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomi    0

NIe, nie jeszcze tego nie oleje... pod tym względem powiedziałęm sobie, bede twardy, potrzebuje kasy na coś i przerobie tam do końca choćbym miał paść. Ostatnio kierownika mi zmienili bo wcześniejszy sie naj*** w robocie i robił obore. Teraz mam kierownika takiego w miare co nie zmienai faktu ze czasem jest zapierdziel. Powiem tak ... z czasem i człowiek sie przyzwyczaja, poznaje ludzi z czasem robi sie ciut łatwiej ale nie dokońca bo robota cały czas taka sama.

 

Myśle, że ze względu na przyjecią do Bispolu każdy co wakacje tam idzie. Z przyjeciem do pracy bynajmniej ja nie maiłem żadnych problemów. Jeszcze w ten sam dzień w którym byłęm sie zapytać o prace to pracowałem! Wyzysk na maxa! Wiem jedno .... przerobie tam do końca umowy i wiecej mnie tam nie będzie chyba ze mnie brak kasy kiedyś jeszcze przyciśnie i nie bedzie innych pomysłów jak tam.

 

Co mnie denerwuje to to że ... np operatorzy maszyn mają tak luzz często że szok! Z nudów plątają sie po hali albo stoją i gadaja sobie w dodatku mają większe wynagrodzenie niż ci ludzie którym sie pot z tyłka leje i patrzeć jak drugi siedzi i sie nudzi a samemu biegać bo trzeba sie streszczać to jest troche nie wporządku. No cóż, sam tam poszedłem, niewiedząc jak tam jest i niebede sie do nikogo odzywał że jest źle i niedobrze tylko trzeba przeboleć bo powie ktoś jak nie pasuje to dowidzenia, jutro przyjdzie nowy i będzie zapier*****

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake
Co mnie denerwuje to to że ... np operatorzy maszyn mają tak luzz często że szok! Z nudów plątają sie po hali albo stoją i gadaja sobie w dodatku mają większe wynagrodzenie niż ci ludzie którym sie pot z tyłka leje i patrzeć jak drugi siedzi i sie nudzi a samemu biegać bo trzeba sie streszczać to jest troche nie wporządku

 

szkołe życia masz:/ to się nazywa równi i równiejsi :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
SunShine    0

No tak ale wystarczy zrobić kurs na operatora np. wózka widłowego :P ja zastanawiam się nad zrobieniem :P może by mnie w końcu gdzieś przyjeli ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Na pewno nie brakuje ludzi na tyle zdesperowanych, że złapią się dosłownie wszystkiego. To boli, że praca na zmywaku u nas a w Irlandii / Anglii to pod względem pensji - niebo a ziemia. Oglądał ktoś film Restauracja paradise? Dobrze tam to jest pokazane...

 

Zysk powstaje przez wyzysk. Nic tego nie zmieni. Ale są pewne granice wyzysku. Oraz godności ludzkiej. Popatrzyłem, co jest na LG, ale w sumie ścierają się zdania tych, którzy pracowali tam i było ok z tymi, którzy są bardzo niezadowoleni. Nie wiem więc, czy wynika to z nadmiaru pracy i niskiej płacy, czy rzeczywiście uwłaczaniu godności ludzkiej. Bo to diametralnie dwie różne sprawy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
SunShine    0

Eh... kolejne podejście pod bispol i znowu nic z tego :( przyjmują męzczyzn i kobiety które juz tam pracoway... Kolejne przyjącia ponoć w poniedziedzoałek :( Trudno że jest wyzyk... Takie prawa rynku, mają w czym wybierać bo chętnych jest dużo. Teraz łatwo znaleźć prace jako kelnerka, sprzedawca czy przedstawiciel handlowy. Czyli to do czego ja się nie nadaje...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ekolog    0

Fakt-wyzysk to jedno-ile ci płacą tyle ci placą-to ich prawo....

Ale jestes człowiekiem, masz swoje prawa i godność...

 

Będąc kobietą z pewnością masz w tym zakładzie łatwiej...

Będąc mężczyzną robisz wszystko- tylko nie to co masz zapisane w umowie-zleceniu...

 

No i te 3.70...no teraz chyba już całe 4.00 zł na godz. -pełna radość. Praca dobrze płatna, do tego nikt się do ciebie nie rzuca, pełna kultura, nikt nie przeklina-nie to co w innych zakładach.... :lmao:

 

Gorąco polecam- chłopaki z Anglii i Irlandii wracajcie!!! Czeka na was w Polsce fucha niesłychana. I do tego ta kultura pracy...

 

Podobnie z religijnoscią, wszyscy wierzą, biegają do Kościoła ( szczególnie taki starszy pan)...a na następny dzień dostajesz "pochwałe" z samego rana-sam nie wiesz za co.

Share this post


Link to post
Share on other sites
SunShine    0

Ekolog, gdybym miała mozliwość to siedziałabym juz w Angli. Ale takowej mozliwości nie mam, bo nię mogę zarabiać duzo :( mnie zadowala minimalna krajowa + moja renta. Jeżeli komuś warunki nie odpowiadają wcale nie musi tam pracować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ekolog    0

Dokładnie nie musi tam pracować- tylko,że jak juz ktoś tam pracuje to czy musi to oznaczać to co oznacza ( patrz moj post wyżej) Zdanie typu-jak ci nie pasuje to spier....j jest typowym przejawem idiotyzmu.

Państwo prawa ma to do siebie, że jego ustawy obowiazują wszedzie-także w zakładach pracy-i w równym stopniu obowiazują zarówno pracownika jak i pracodawcę.

To nie jest tak,że ktoś ma prawo, a słabsza strona-czytaj-pracownik-nie ma żadnych praw.

Proponuje dokładną lektur\ę Konstytucji a następnie Kodeksu Pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomi    0

NO i teraz robie na lakierni, acetonem (jak zmywacz do paznokci) śmierdzi i lakierem ale przeżyje! Mam fajnego kierownika, jest dużo roboty ostatnio także cały czas 8 h / 6 dni w tyg na nogach, Dosłży mi pracujące soboty za które słyszałem ze bedzie 4,50 a normalnie dostaje 4 hehe. Trzyma mnie tam w soboty tylko to ze może dostane premie na koniec, moze ok 100zł i to ze kolega jezdzi bo jak by nie to nei chicało by mi sie w weekend.

 

Ogólnie jest ok, jestem zadowolony z lakierni hehe, wiele osób uciekało z tego miejsca bo śmierdzi bule brzucha zawroty głowy itp, mi sie nic niedzieje pozatym ze od wąchania tego spać sie chce.

 

No too ....... happy wakacji Wam życze ! Ja niestety nie poimprezuje, wakacje bede miał jak sie zacznie szkoła ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ekolog    0

Tomi-powiadasz ,że cie głowa i brzuch od lakieru boli, ciekawe, ciekawe....

A wiesz co ci powiem-może zamiast lepszego samochodu własciciel zadbałby o lepsze warunki pracy w tej lakierni-np nowoczesna wentylacja i inne udogodnienia...

Tylko po co?

Wy robole jesteście i tyle, możecie zdychać...nikt się wami nie przejmie...

 

[ Dodano: 2007-08-11, 12:35 ]

Wiesz Tomi-jestes innym człowiekiem, nie masz prawa do zdrowia, a co masz w umowie-pakowanie zniczy, tak? W takim razie co robisz na lakierni. Dam Ci radę-potrzebujesz pieniędzy-wiem, ale szkoda twojego cennego zdrowia żeby zapychać kieszenie jakiemuś.... XP

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prot    0
szkoda twojego cennego zdrowia żeby zapychać kieszenie jakiemuś.... XP

no z tym sie muszę zgodzić, nikt Ci zdrowia nie odkupi, a za te marne grosze nawet nie będzie Cię stać na specjalistę bo takie opary lakierów robią dziury w mózgu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

To przykre, ze niektózy MUSZĄ pracować w takich warunkach i tracić zdrowie, bo nie mają innego sposobu nawet na te kilka złociszy za godzinę :/ nie jestem w takiej sytuacji, dlatego może nie przemawia za mna doświadczenie, ale jednak bałbym sie stracić swoje zdrowie :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomi    0

Jak to mój tatko powiedział "robicie tam jak trutnie" hehe. W umowie jest wymienionych kilka rzeczy co miałbym do robienia np ... skadanie pudełek 4zł - 600sztuk. No ale kto by tego przestrzegał. Dam se rade, ludzie wojne przeżyli. Pozdro all ! Wakacjujcie puki czas :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ekolog    0

Kto by tego przestrzegał-ano właściciel -pracodawca powinien przestrzegać... inaczej predzej czy pózniej ktoś mu sie za d..e chyci, czego mu z całego serca życzę.

A tak na marginesie - wiecie co to jest Państwowa Inspekcja Pracy. Podobna instytucja jest podobno w Chinach i Wietnamie i jeśli mnie dobrze zrozumiecie :lmao: to w tych krajach ma ona podobną skuteczność jak jej polski odpowiednik. :eek:

Jak to mozliwe,że umowa-prawo swoją drogą a praktyka....tu juz nawet o innej drodze szkoda mówić, to juz rynsztok wyzysku!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prot    0
wiecie co to jest Państwowa Inspekcja Pracy. Podobna instytucja jest podobno w Chinach i Wietnamie i jeśli mnie dobrze zrozumiecie :lmao: to w tych krajach ma ona podobną skuteczność jak jej polski odpowiednik. :eek:

wiesz chyba tylko ty wiesz co to znaczy... skoro uważasz się za takiego "gieroja" w przepisach (choć to dla mnie jest masło maślane z twojej strony) to pomóż kolegom z forum i napisz im parę pism do inspekcji pracy lub do sądu pracy a później do sądu apelacyjnego :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Ciekawi mnie to, że skoro jednak są ludzie, którzy nie mają noża na gardle i pracują w takich firmach, które dają im nieuzasadniony wycisk i to bez zapłaty - dlaczego tak rzadko idą do Inspekcji Pracy? nawet po to, aby się zapytać, czy w danej sytuacji można coś zrobić? jak widac - jednak można, przynajmniej spróbować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ekolog    0

Taaa psychoza strachu. Falk wiesz o co biega... Ludzie sie boją o swój chleb powswzedni a prawo nie stwarza im dostatecznej ochrony...

Wiesz jak wygląda życie społeczne w Polce- za przeproszeniem każdy myje cudza d... i sie boi narazić komukolwiek...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Ekolog, Wiem, że są ludzie, któzy nie mają wyjścia i muszą tyrać gdziekolwiek jakkolwiek i za cokolwiek... Bo nie mają wyjścia. jednak WIEM, że są ludzie - którzy pracując dorywczo mogliby sobie pozwolić na to, żeby zrobić jatkę... tylko czy nie robią tego, bo im się nie chce, bo się boją o siebie czy też... boją się o to, że za ich 'dobre chęci' dużo innych ludzi powylatuje z pracy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
SunShine    0

I dziś miałam pierwszy dzień w bispolu. Nie było by źle gdyby nie to, że tak daleko mam do dojazdu :/ ale koszmarnie męczy mnie rowerek żeby dojechac tam i nie lubie stanowsika gdzie wkłada się knoty w te białe cosie i do plastikowych kubeczków bo nienadążam :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×