Jump to content
Sign in to follow this  
Prot

Islam - religia miłości, nienawiści, dobra, zła, pogardy???

Recommended Posts

levi    0

ojj Qmar nie denerwuj się na mnie (i to w świąteczny dzionek) =D

widać zimek źle odebrałem twoje słowa =D

 

wydaje mi się to takie dość poruszające, bo wszyscy tak naskakują na Islamistów, a swoich win nikt nie widzi :!:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

levi', My Chrześcijanie tez nie mamy całkiem czystych rąk..

 

Qmar

Chrzescijanie zawsze nawracali innych niektorych nawet siła

 

Do tego zmierzam. Samymi krucjatami mogliśmy podpaść wyznawcom Allaha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ahab   
Guest Ahab
Do tego zmierzam. Samymi krucjatami mogliśmy podpaść wyznawcom Allaha.

 

Skłonię się do przedstawienia pewnej hipotezy, którą usłyszałem kiedyś (sam do już wcześniej do tego sam dotarłem :D): krucjaty odbywały się ponad 7 wieków temu, a Islam jakoby teraz toczy swoją krucjatę... ktoś może to interpretować jakoby ta religia jest o 7 wieków "wstecz" ? diabelek.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka faktów historycznych:

 

624- 633 - krwawy podbój Arabii przez muzułmańska sektę w ramach którego dokonano czystek etnicznych (Banu Kajnuka, Banu Nadir) i ludobójstwa (wyrżnięcie całego plemienia Banu Kurajza na osobisty rozkaz Mahometa)

 

634 - 732 - atak na Bizancjum, nieustanny podbój Syrii, Palestyny, Egiptu, Płn. Afryki i Hiszpanii

 

636 - 651 - krwawy podbój Persji

 

827-902 - krwawy podbój Sycylii

 

870 - podbój Malty, rzeź mieszkańców (niedobitki zamieniono w niewolników, a wyspę zasiedlono Arabami)

 

X - XI w. - najazdy piratów arabskich z sycylii na wybrzeża Kalabrii

 

1000-1021 - prześladowanie chrześcijan przez fatymidzkiego (arabskiego nie tureckiego) kalifa Al Hakima - m.in. zburzenie Bazyliki Grobu Chrystusa - [pytanie przy okazji - co by zrobili muzułmanie gdyby dziś Izrael zburzyl im Al Akse albo Kopułę Skały?]

 

1060 - 1090 - wyzwolenie Sycylii przez normańskich królow Neapolu z dynastii Heateville (brak przesladowan osadnikow arabskich)

 

1071 - podbój Armenii przez Seldżuków

 

1090 - próba wyzwolenia Malty przez Normanów

 

1095 - I krucjata

 

1099 - zajecie Jerozolimy

 

1127 - wyzwolenie Malty przez Normanów - przez dalsze 100 lat Malta miala autonomię pod arabskim, muzułmańskim gubernatorem, potem mieszkańcy Malty dobrowolnie dokonali konwersji na katolicyzm (brak jakichkolwiek prześladowań, przypomnę ze wcześniej arabowie wyrżneli maltańskich chrześcijan)

 

 

Więc może trochę ostrożniej z tym chowaniem głowy w piasek odnośnie tych krucjat usmiech.gif

 

 

Falkhor, rozumiem, że to Ty jesteś autorem pytania tytułującego ten temat - "Islam - religia miłości, nienawiści, dobra, zła, pogardy". Rozumiem również, że pytasz o miłość, nienawiść, dobro, zło i pogardę z punktu widzenia europejczyka i osoby wychowanej w kulturze europejskiej. Stosowanie sprytnego zabiegu moralnej relatywizacji właściwie kładzie na łopatki jakąkolwiek dyskusję na temat tego czy coś jest dobre, złe, itd. Ze swojej strony prosiłbym każdego o nie traktowanie muzułmanów jak zwierząt, a z tym właśnie kojarzy mi się stosowanie taryfy ulgowej wobec grup etnicznych/kulturowych jeżeli chodzi o kwestię zabijania, prześladowania innych i skrajnej nietolerancji. To są tacy sami ludzie jak my, z takimi samymi prawami i wymagane jest od nich również to żeby zachowywali się jak na odpowiedzialnych ludzi przystało. Logika Kalego odpada w przedbiegach usmiech.gif.

 

 

Qmar nie możesz tak dosłownie tego powiedzieć przecież nie znamy dokładnie ich religii i ich przekonań - tego w jaki sposób "ich Bóg" nakazał im żyć

 

 

levi, ja wiem, że czasami niewiedza bywa błogosławieństwem, ale bez przesady usmiech.gif. Według Ciebie normalne byłoby gdybyś np. stwierdził "nie, to nie dla mnie, wypisuję się z Kościoła Katolickiego, to przesłanie do mnie nie trafia" i zaraz potem został skazany przez sąd religijny na śmierć przez powieszenie (łagodna wersja)?. Właśnie tak traktowani do dziś są apostaci w islamie - już o tym pisałem. Chociaż zważając na to co napisałeś tutaj:

 

 

np jak by ktoś pokazał mi karykatury Jezysa i się z nich bezczelnie nabijał, to też bym był gotowy "mu nogi połamać"

 

 

to nie zdziwiłbym się gdybyś takie totalitarne ciągotki w sobie przechowywał i gdyby Ciebie takie rzeczy w ogóle "nie ruszały". Bez urazy glupek2.gif. A jeśli to z tym łamaniem nóg to tylko taka przenośnia, to wiedz, że islamskim funtalistom raczej obcy jest cudzysłów usmiech.gif.

 

 

i powiem wam, że niekiedy to ja bardzo dobrze rozumię groźby, niezrozumienia, a niekiedy nawet ataki ze strony Islamuicon_exclaim.gif (...) ale rozumię wszystkie te sytuacje, w których Islam używa siły icon_exclaim.gif

 

 

A to poproszę o rozwinięcie tego tematu, ponieważ ja kierując się zdrowym rozsądkiem naprawdę nie jestem w stanie tego zrozumieć. Pomimo starań. I nasuwa mi się zawsze tylko jedna, niestety ta mało optymistyczna opcja. Wobec tego z chęcią zapoznam się z Twoim punktem widzenia na ten temat usmiech.gif

 

 

ej alo to chyba nei jest tak, że mogą zabijać kiedy chcą i kogo chcą

 

 

Oczywiście, że nie każdego kogo chcą. Jest nawet dokładna instrukcja kogo nie zabijać.

 

 

4:92 Nie powinien wierzący zabijać wierzącego, chyba tylko przez pomyłkę. A kto zabije wierzącego przez pomyłkę, tego obowiązuje wyzwolenie niewolnika wierzącego i okup krwi wręczony jego rodzinie, chyba że oni rozdadzą to jako jałmużnę. A jeśli zabity należy do ludu wrogiego wam i jest wierzący, to obowiązuje uwolnienie niewolnika wierzącego. A jeśli on należy do ludu, z którym zawarliście przymierze, to obowiązuje okup krwi przekazany jego rodzinie i wyzwolenie niewolnika wierzącego. A kto nie ma takiej możliwości, to obowiązuje go post dwóch miesięcy po sobie następujących, jako pokuta przed Bogiem. Bóg jest wszechwiedzący, mądry!

 

 

Przypominam, że słowo "wierzący" w Koranie nie odnosi się bynajmniej do pobożnych chrześcijan oczko.gif.

 

 

Ahab, ośmielę się zaryzykować niesłuszność Twojej hipotezy :D. Islam nie zmienia się od momentów powstania. To nie chrześcijaństwo, które przeszło naprawdę długą drogę (jak choćby odrzucenie literalnej interpretacji Starego i Nowego Testamentu, rozliczenie się z własną, niekiedy również "mało kolorową" przeszłością, dialog ekumeniczny z judaizmem, itd). Islam jest dziś tak samo agresywny i nastawiony na militarną ekspansję jak wieki temu, zmieniły się tylko środki wykorzystywane w tym celu (całe szczęście, że nie są one proporcjonalnie równomierne do tych, którymi obie strony konfliktu dysponowały choćby w okresie krucjat).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Ahab,

ktoś może to interpretować jakoby ta religia jest o 7 wieków "wstecz" ?

Hmmmmm... Wg mnie, to w sumie u nich trochę inaczej wygląda życie codzienne niż u nas... :nerd: :D

 

SzalonyMściciel,

624- 633 (...)

634 - 732 (...)

636 - 651 (...)

827-902 (...)

Hmmm... fakty to fakty. Ale nasi europejczycy z górnej póki - m.in Portugalczycy, hiszpanie... Brytyjczycy... też sobei niexle wojowali i urządzali 'krwawe' kolonizacje. czyli takei pomysły to nie tylko świat Islamu.

 

Stosowanie sprytnego zabiegu moralnej relatywizacji właściwie kładzie na łopatki jakąkolwiek dyskusję na temat tego czy coś jest dobre, złe, itd.

Ale chyba zastosowanie absolutyzmu moralnego za bardzo by sprawę ułątwiło, prawda? Absolut to model, ale odrobina relatywizmu umożliwia porozumienie się. w skrócie - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. niezmiennie.

 

Rozumiem również, że pytasz o miłość, nienawiść, dobro, zło i pogardę z punktu widzenia europejczyka i osoby wychowanej w kulturze europejskiej.

Fakt, jestem europejczykiem, ale zadając pytanie w opisie tematu - chętnie poznam postrzeganie innych na temat owych wartości tak w Europie jak i w świecie Islamu.

 

To są tacy sami ludzie jak my, z takimi samymi prawami i wymagane jest od nich również to żeby zachowywali się jak na odpowiedzialnych ludzi przystało. Logika Kalego odpada w przedbiegach

Hymmmmm... No to jak to ma wyglądać? My ich uznajemy za ludzi, a oni nas za podludzi? Tyle, że w pewnej cześci my uiznajemy ich za podludzi, a oni nas za ludzi.

 

jakby tak sobei przelecieli Marsjanie i stwierdzili, że jestesmy barbarzyńskim ludem i jedynym mołżiwym rozwiązaniem jest pacyfikacja (buuuummm..) albo przyjęcie systemu, który nie rozumiemy i nie szanujemy? Każde wyjście wydaje mi się złe. poza jednym, o którym pisałem wczesniej.

 

W końcu istnieją... chyba dobrze to okreslę - nieortodoksyjni wyznawcy Koranu, którzy zyją w innych społecznościach, na innych kontynentach... Modlą się po swojemu, pilnują swoich reguł, ale SZANUJĄ odrębnośc innych i skupiają się na innych wersetach Koranu, niż na tych wzywających do wytępiania niewierzących...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przytaczając takie a nie inne fakty historyczne chodziło mi o to, że natura islamu nie została ukształtowana przez bezlitosnych kolonizatorów z Europy, a ten właśnie argument bardzo często jest w użyciu, kiedy przychodzi bronić islamu i głoszonych przez islam wartości. Okrucieństwo człowieka względem człowieka to oczywiście żaden wymysł muzułmańskich protoplastów, tylko kto przy zdrowych zmysłach będzie sympatyzował np. z faszystowskimi zapędami Niemców z okresu II wojny światowej? Lub z jakąkolwiek ideologią, której istotą jest to o czym już między innymi wspomniałem.

 

Absolutyzm moralny? Ależ proszę bardzo. Pozbawienie życia kogoś tylko dlatego, że ma inne poglądy uważamy za absolutnie niemoralne czy relatywnie względne? :D Są pewne rzeczy, w przypadku których - delikatnie mówiąc - nieprzyzwoitością jest unikać jednoznacznego osądu. Odrobina relatywizmu umożliwia porozumienie? Tylko jakiego typu relatywizm zastosujesz w przypadku kiedy w Arabii Saudyjskiej za samo posiadanie Biblii grozi Ci wątpliwa przyjemność obcowania z religijną policją, coś a'la wczasy na Łubiance; tylko, że przynajmniej zarzuty konkretne (o ile w ogóle można w ten sposób powiedzieć). A i gdyby na tym jedynie się skończyło, to ktoś taki powinien być wdzięczny opatrzności, bo gdyby zostało udowodnione szerzenie "słowa bożego" (choćby nawet sąsiadowi pożyczającemu sól oczko.gif) innego niż to, które przekazał Allach, to szafot gwarantowany :D.

 

Hymmmmm... No to jak to ma wyglądać? My ich uznajemy za ludzi, a oni nas za podludzi? Tyle, że w pewnej cześci my uiznajemy ich za podludzi, a oni nas za ludzi.

 

Cóż, obawiam się, że w ogromnej mierze to właśnie muzułmanie uznają "niewiernych" za podludzi. Skąd to przekonanie? To bardzo proste - które rządy prześladują religijne lub kulturowe mniejszości, islamskie czy świeckie, ale państw o korzeniach bądź co bądź chrześcijańskich? Można zaklinać rzeczywistość, ale jak długo...

 

jakby tak sobei przelecieli Marsjanie i stwierdzili, że jestesmy barbarzyńskim ludem i jedynym mołżiwym rozwiązaniem jest pacyfikacja (buuuummm..) albo przyjęcie systemu, który nie rozumiemy i nie szanujemy?

 

Tylko, że wiesz... zarówno Bliski Wschód, Afryka i każde inne miejsce gdzie większość stanowią muzułmanie, to nie jest jakaś obca planeta zamieszkała przez niepoznany dotąd gatunek istoty rozumnej :P. Tak jak mówię - nie traktujmy wywodzących się z innego kręgu "kulturowego" ludzi jak zwierzęta. Moim zdaniem przykład troszkę nietrafiony.

 

W końcu istnieją... chyba dobrze to okreslę - nieortodoksyjni wyznawcy Koranu, którzy zyją w innych społecznościach, na innych kontynentach... Modlą się po swojemu, pilnują swoich reguł, ale SZANUJĄ odrębnośc innych i skupiają się na innych wersetach Koranu, niż na tych wzywających do wytępiania niewierzących...?

 

Zgadza się. Ale zwróć uwagę na jedno. Bardzo na czasie jest u nas określenie "wierzący, ale niepraktykujący". Tyczy się to tych Polaków wychowanych np. w duchu katolicyzmu, którzy religię potraktowali jak - nie przemierzając - kulinarny przepis oczko.gif (ich swięte prawo!). "Tu szczypta tego, tamtego, szczypta przypowieści, tu nam się podobają święta Bożego Narodzenia (bo Wielkanoc już pewnie mniej), na koniec zapożyczymy trochę z filozofii dalekiego wschodu, Ying Yang, doprawimy elementami Hare Kriszna (w sytuacji ekstremalnej) i cała reszta nas nie obchodzi :). Każdy powinien wyznawać takie poglądy i kierować się takimi zasadami w życiu, jakie sami sobie ustalimy (o granicy bardzo często wytyczanej w momencie konfliktu z prawem/krzywdzenia drugiej osoby nie muszę chyba przypominać). I nie inaczej jest z "muzułmanami", tymi nieco bardziej zmodernizowanymi :P. Czy można jednak powoływać się na nich w sytuacji, w której nie przestrzegają oni nawołującego do bezwględnego posłuszeństwa Koranu? W islamie nie ma miejsca na nieliteralną interpretację Koranu. Koran to "słowo boże" w dosłownym tego znaczeniu, dla muzułmana postępującego zgodnie z naukami islamu nie ma miejsca na wahania w stylu "kto wie czy w ten werset być może nie zakradł się błąd piszącego?", "może te wartości nie są już dzisiaj aktualne?". Nie, to BÓG dla swoich wiernych pisał Koran :P. A rozmawiamy o istocie islamu jako religii/ideologii, a nie w kontekście przypadków ludzi, którzy mniej lub bardziej oddalili się od islamu, powoli, ale jednak - budząc się z pozbawionego świadomości letargu oczko.gif).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ahab   
Guest Ahab
Ahab, ośmielę się zaryzykować niesłuszność Twojej hipotezy :D . Islam nie zmienia się od momentów powstania. To nie chrześcijaństwo, które przeszło naprawdę długą drogę [...]. Islam jest dziś tak samo agresywny i nastawiony na militarną ekspansję jak wieki temu, zmieniły się tylko środki wykorzystywane w tym celu [...].

 

Nie wiem czy nie mam problemów ze zrozumieniem tekstu - twierdzisz, że to nie islam jest opóźniony, lecz po prostu chrześcijaństwo jest bardziej "do przodu" ? Bo jeżeli o to chodzi, to jestem skłonny zaakceptować takie stwierdzenie... bo na jedno wychodzi... jeżeli ktoś jest do przodu to ktoś musi być do tyłu.

A może to ja niedokładnie wcześniej coś napisałem, albo faktycznie mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem ( nauczycielka nawet mi to wypominała )...

 

 

Może ktoś nazwać mojego Boga (jestem ateista, ale mówie teoretycznie, gdybym był wierzącym - a kiedyś takowym byłem) k**em, lecz Ja z tego powodu nie spalę ambasady, nie zabiję księdza czy siostry zakonnej...

 

Jak to ujął jeden pan "Kultura Islamu i cywilizacja Chrześcijańska, to nie są jakieś takie ładne czerwone jabłuszka, które siedzą sobie w koszyczku i tam troszeczkę się podgryzają... One się żrą między sobą !"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, chodzi mi o to, że podejście chrześcijaństwa do człowieka, wiedzy, własnych korzeni jest zupełnie inne, zmieniało się, z czasem umożliwiło to tej religii ewolucję do takiej postaci jaką znamy obecnie. Islam nie ewoluuje. Jest hermetycznie uszczelniony i odporny na wszelkie próby "modernizacji" :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ahab   
Guest Ahab
Nie, chodzi mi o to, że podejście chrześcijaństwa do człowieka, wiedzy, własnych korzeni jest zupełnie inne, zmieniało się, z czasem umożliwiło to tej religii ewolucję do takiej postaci jaką znamy obecnie. Islam nie ewoluuje. Jest hermetycznie uszczelniony i odporny na wszelkie próby "modernizacji" :D.

 

Nie podlega dyskusji, że podejście chrześcijaństwa do pewnych spraw ewoluowało.

Aby nie było niejasności - Ja w pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem.

 

 

 

Wracając do tego co pisałem- ja to rozumuię tak: jeżeli "coś" idzie w dobrym* kierunku, to to "coś" staje się lepsze od czegoś "innego", co nie ulega reformacji w "dobrym" kierunku...

 

Jeżeli "ja" postępowo jestem 700 lat przed "tobą", nie zmienia to faktu, że ty "jesteś" 700 lat do tyłu... Nie ma znaczenia, czy to przez twoją stagnację, czy mój postęp - Fakt jest dokonany.

 

 

* Problem pojawia się, gdy róże grupy ludzi mają różne pojęcia tego co "dobre" a "złe". A jak wiemy z pewne definicje "dobra" i "zła" nie mogą iść w parze... wykluczają się...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, tylko że tym idąc tokiem, należy z przykrością stwierdzić, że islam nie znajduje się nawet w tym punkcie, w którym chrześcijaństwo znajdowało się 700 lat temu. A jeśli przy odrobinie dobrej woli założyć, że być może rzeczywiście jest to kwestia opóźnienia wynikającego z tego, że chrześcijaństwo jest starszą religią, to - na litość boską - przecież islamscy mułłowie nie żyją na bezludnej wyspie :D. Przez całą swoją historię muzułmanom przyszło egzystować obok wielu innych kultur i nie pozostaje nic innego jak tylko czerpać pełnymi garściami z ich dorobku. Jaki jest natomiast stosunek dosłownie rozumianego i praktykowanego islamu do innych kultur? Wystarczy przypomnieć sobie w jaki sposób zostały potraktowane bezcenne z punktu widzenia dziedzictwa kulturowego posągi Buddy w Bamian, w roku 2001...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ahab   
Guest Ahab
Wystarczy przypomnieć sobie w jaki sposób zostały potraktowane bezcenne z punktu widzenia dziedzictwa kulturowego posągi Buddy w Bamian, w roku 2001...

 

Smutne... widziałem cały dokument o tych posągach... Mają je składać z tego co pozostało, ale to już nie będzie to samo...

Ogranizacje międzynarodowe wpakuja w to sporo kasy, by to posklejać; co by było gdyby tak w Polsce Wawel rozwać i potem kase brać na jego remont :D - pośrednio lub bezpośrednio korzyści płyną...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

SzalonyMściciel,

Absolutyzm moralny? Ależ proszę bardzo. Pozbawienie życia kogoś tylko dlatego, że ma inne poglądy uważamy za absolutnie niemoralne czy relatywnie względne?

Dla mnie jest to absolutnie niemoralne :D DLA MNIE :P Tylko że ja wierzę w to, że mam rację XP Pewny tego mogę być wiarą, bo 'doświadczeniem' i nauką - to już niekoniecznie.

 

Odrobina relatywizmu umożliwia porozumienie? Tylko jakiego typu relatywizm zastosujesz w przypadku kiedy w Arabii Saudyjskiej za samo posiadanie Biblii grozi Ci wątpliwa przyjemność obcowania z religijną policją, coś a'la wczasy na Łubiance; tylko, że przynajmniej zarzuty konkretne (o ile w ogóle można w ten sposób powiedzieć).

Chodzi mi o to, że relatywizm umżliwia empatię, odczucie stanowiska drugiej osoby i uznanie jej za odmienną od naszej, ale prawdziwą. Szkoda tylko, że na tym się nie kończy - ja uznaję, że tu jest granica, a ty uznajesz, ze jest ona dalej i mamy wojnę XP

 

Cóż, obawiam się, że w ogromnej mierze to właśnie muzułmanie uznają "niewiernych" za podludzi. Skąd to przekonanie?

Hmmm... wspominałeś, że w sumie w TV widzimy to, co media nam chcą pokazać. Więc uznanie, że wiekszość islamistów nas poniża... no nie mogę tego stwierdzić na podstawie faktów. Chociaż tutaj ciekawe są dane, które przytoczyłeś o 'odrąbywaniu rąk, kamieniowaniu'... brrrr...

 

W islamie nie ma miejsca na nieliteralną interpretację Koranu. Koran to "słowo boże" w dosłownym tego znaczeniu, dla muzułmana postępującego zgodnie z naukami islamu nie ma miejsca na wahania w stylu "kto wie czy w ten werset być może nie zakradł się błąd piszącego?", "może te wartości nie są już dzisiaj aktualne?". Nie, to BÓG dla swoich wiernych pisał Koran

To dlaczego powstały zbiory interpretacji Koranu? Wiem, to troche irracjonalne, jak pisanie 'Biblia 2.0 dla opornych' czy coś w tym stylu... Ale u nas Słowo Boże również jest 'wykłądane' przez kapłanów. Mimo wszystko uważam, że Koran ma wersję literalna, dosłowną w PIŚMIE - ale sami jego wyznawcy faktycznie dokonują intepretacji tekstu. Człowiek jest tak skonstruowany, wg mnie. jakby tak nei było, nie byłoby rozłamów wśród Islamu.

 

A rozmawiamy o istocie islamu jako religii/ideologii, a nie w kontekście przypadków ludzi, którzy mniej lub bardziej oddalili się od islamu, powoli, ale jednak - budząc się z pozbawionego świadomości letargu

Hehe :) No tak, o religii jako i o religii, ale o wyznwcach też tutaj dużo dyskutujemy. Może ktoś z Forumowiczów pamięta tytuł i auyorkę, ale była książka kobiety, która 'wyzwoliła' się spod 'islamskich mężczyzn' i napisała książkę o tym, jak się jej żyło. I widać, że ludzie podlegli tej religii ewoluujuą - więc może będzie tak, jak z chrześcijaństwem? Będzie zmiana wychodząca od wiernych? Nie wiem tylko, czy będzie potrzeba jeszcze 700 lat XP

 

Ahab,

Może ktoś nazwać mojego Boga (jestem ateista, ale mówie teoretycznie, gdybym był wierzącym - a kiedyś takowym byłem) k**em, lecz Ja z tego powodu nie spalę ambasady, nie zabiję księdza czy siostry zakonnej...

Ja bym spytałe jeszcze, dlaczego tak uważasz, ale też nie wplatałbym go w koło, darł pasów czy zalewał sadło za skórę. Takie jest jego zdanie. problem jest tylko wtedy, gdy zaczynamy sobie zagrażać. FIZYCZNIE lub przez prześladowania, gorsze niż smierć XP

 

SzalonyMściciel,

Islam nie ewoluuje.

Prawda :D Co prawda jednak - ci, co ewoluują, musza z kraju uciekać. Podziw bierze, jak MOCNO islam zdeterminował swoich ortodoksyjnych wyznawców. Są gotowi zrobić wszystko, by bronić Koranu. Ale rodzi się - w europejczyku - strach i pogarda za metody, przelaną krew i okrucieństwo. Nienawiść.

 

Dlatego ciekaw jestem, co powiecie na taką wizję przyszłości: skończy się wojna podjazdowa. Rządy krajów, w których 'mniejszości' islamskie będą się domagały prawa sprzecznego z prawem kraju pobytu - ogłoszą bojkot tej społeczności i po prostu zarządzą cofnięcie obywatelstwa i nakaz emigracji. Pomijam, że to będzie nieetyczne, i takie tam, ale taki zdecydowany i - w sumie - odpowiedni krok, współmierny do zachowań wyznawców orto-islamu. Co wtedy? Bo takei coś MOŻNA zrobić. Będzie to kwestionowane przez neiktóre środowiska, itd. ale MOŻE do tego dojść. nawet na prawie tego, że przyjezdny jest gościem i może zostać wyproszony przez gospodarza.

 

Np. w Polsce prawo do życia odnośi się nie do obywateli, ale do ludzi - zatem u nas nie można sobie kogoś ukamienowac, bo tak pozwala na to religia i ukamieniowanego i kamieniującego. Chyba, że jestem w błędzie XP

 

PS. Tym razem pisałem w notatniku, to mi nie zjadło XP

Share this post


Link to post
Share on other sites
levi    0
i powiem wam, że niekiedy to ja bardzo dobrze rozumię groźby, niezrozumienia, a niekiedy nawet ataki ze strony IslamuObrazek (...) ale rozumię wszystkie te sytuacje, w których Islam używa siły Obrazek

 

 

A to poproszę o rozwinięcie tego tematu, ponieważ ja kierując się zdrowym rozsądkiem naprawdę nie jestem w stanie tego zrozumieć. Pomimo starań. I nasuwa mi się zawsze tylko jedna, niestety ta mało optymistyczna opcja. Wobec tego z chęcią zapoznam się z Twoim punktem widzenia na ten temat Obrazek

 

mistrzu ty to tak komentujesz jak bym był co najmniej napalonym wyznawcą Islamu :wall:

słuchaj ja nie mówie, że zabijanie i sposób w jaki ta religia rozwiązuje swoje problemy jest dobry i właściwy :!: :hypno:

chce tylko pokazać, że to co dla nas jest dobre - dla islamu może być uznane za niedopuszczalne i na odwrót :!: :!: :!: :S

np w ich religi jest powiedziane: bronić godności i wiary za wszelką cenę - nawet życia (nie dosłownie ale taki jest sens) :S

a wy się dziwicie, że na ataki ze strony chrześcijaństwa i innych religi odpowiadają siłą :?: :!: :S

zresztą ziom pomyśl - dla ciebie islam jest dziwną religią...a dla wyznawcy islamu chrześcijaństwo jest dziwne i niezrozumiałe :!: :fack-off:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

levi', Heh, no tak akurat jest, że i u nas i u nich są takie wartości, które nie ma bata, aby były możliwe do pogodzenia. Dlatego ciekaw jestem, NA CZYM można by się skupić, aby szukac porozumienia? BO wydaje mi się, że to jest juz konieczne = szukanie drogi pokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
levi    0

Falk dokładnie...nie chodzi o to aby z nimi walczyć, bo to nie jest niczym trudnym...trudność polega na tym, aby dostrzec jakieś podobieństwa, coś co będzie mogło nas zbliżyć do siebie xD

wiem, że to nie będzie łatwe, ale wydaje mi się, że to jedyna właściwa droga :!: :!: :!: :lmao:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

levi', Gdybysmy mieli stanąć do otwwartej wojny - to ta walka musiałaby już byc ostateczna - albo my albo oni, nie wiem, moe nawet bez brania jeńców? Bo tak to kreują media - wróg śmiertelny, nieustępliwy, z radością wysadzi się w autobusie, bo pójdzie do nieba... To prawda, że w walce z niewiernymi, za cenę życia ziemskiego kupuje się raj. Ale nie tylko przecież walka jest w Islamei CHYBA najważneijsza?...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Demonesssa    0

Ale sie wam ladnie temat rozwinal :kiss: xD

 

nie umiem mowic tak zlozono-wyksztalciuchowym ( XP XP XP - nie obraz sie po prostu to modne stwierdzenie ostatnio) jezykiem jak Msciciel ale co tam tez cos od siebie dodam

 

dla mnie to islamiec moglby mieszkac za plotem i sobie te modly odprawiac ale np jakby bil zone to bym jakos zareagowala np spytala jej o ile bysmy sie dogadaly czy jej to pasuje jak nie - to albo sama bym mu odwinela albo wezwala policje czy cokolwiek innego co wplynelo by na te sytuacje - tutaj NIE JEST ICH KRAJ sa goscmi wiec neich sie dostosuja.

 

bo jak my wchodzimy do ich swiatyn to sie mamy zakrywac but zdejmowac i inne to wtedy jest oki wiec dla mnie to jest jasne

 

a rzad moze ich uznac za sekte i stowarzyszenie nielegalne wiec prawnie tez to mozna ukrocic - mnie nie bedzie obchodzic ze jakis liberal okrzyknie to zamachem na wolnosc itepe. co to za wolnosc w ktorej nie moge czuc sie bezpeiczna???? i to na wlasnej ziemi w ojczyznie?????????

 

wesolych swiat!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie jest to absolutnie niemoralne :) DLA MNIE :) Tylko że ja wierzę w to, że mam rację XP Pewny tego mogę być wiarą, bo 'doświadczeniem' i nauką - to już niekoniecznie.

 

Być może nie zrozumiałem sensu Twojej wypowiedzi, ale w którym momencie "doświadczenie" i nauka opowiadają się za zabijaniem "niewiernych"? :) Wiara to trochę za mało ażeby być przekonanym do tego, że zabijanie ludzi za ich poglądy jest złe. Natomiast jeśli idzie o doświadczenie, to dziś, w XXI wieku, na jednym z pierwszych miejsc może nasuwać się bardzo oczywisty wniosek: wszelkie totalitarne ideologie nie prowadzą do niczego dobrego, wręcz przeciwnie. Ale powtarzam - być może nie zrozumiałem tego co napisałeś właściwie :D.

 

Chodzi mi o to, że relatywizm umżliwia empatię, odczucie stanowiska drugiej osoby i uznanie jej za odmienną od naszej, ale prawdziwą.

 

Bardzo dobrze, tylko czy masz jakiś pomysł jak rozwiązać sytuację, w której muzułmanom jakoś do tej empatii nie śpieszno? :) No bo to przecież nie u nas na muzułmanach dokonuje się linczu. Ktoś okradnie Cię, poderżnie gardło Twoim bliskim, a Ty dalej będziesz zastanawiał się, czy aby to nie Ty źle postrzegasz rzeczywistość? :) No bo dajmy na to złodziej, który kradnie - relatywnie rzecz biorąc dobrze postępuje wobec siebie, nieprawdaż? Jeśli nie podejmować się oceny moralnej jego uczynku, to zostaje nam już tylko czysta kalkulacja - kto się na jego postępku wzbogacił, a kto zbiedniał. A więc ktoś relatywnie doznał krzywdy, ale za to ktoś relatywnie został tym samym "wynagrodzony". Moim zdaniem tego typu rozumowanie do niczego dobrego nie doprowadzi, a jedyne do czego prowadzi jak dotąd to do kolejnych ustępstw wobec agresywnych wyznawców Allacha. Ot, choćby przykłady z ostatnich dni:

Holokaust i krucjaty niepoprawne politycznie

 

W obawie przed reakcją muzułmańskiej młodzieży brytyjskie szkoły średnie wyrzucają z programu nauczania historii co bardziej kontrowersyjne zagadnienia: Holokaust, krucjaty czy niewolnictwo - alarmuje Ministerstwo Edukacji w raporcie opublikowanym przez brytyjską prasę. Zapowiada jednocześnie, że będzie walczyło z tym zjawiskiem.

 

 

Nauczyciele rezygnują z lekcji o zagładzie Żydów, przewidując, że temat mógłby się stać przyczyną wzrostu antysemityzmu w ich klasach. Jedna ze szkół pominęła milczeniem historię krucjat, ponieważ obowiązująca wersja nie korespondowała z wiedzą, którą muzułmańscy uczniowie otrzymują w meczetach. Niewolnictwo też jest ryzykowne, bo można się narazić zarówno białym uczniom, jak i ich kolegom pochodzenia afrykańskiego.

 

Niektóre z intencji, którymi kierują się szkoły, odmawiając poruszania drażliwych kwestii, są dobre - zauważa ministerstwo. Wypomina jednak nauczycielom brak wystarczającej wiedzy i przesadny konformizm.

 

"W niektórych przypadkach nauczyciele po prostu nie chcą kwestionować przekonań historycznych, które ich uczniowie wynieśli z domu, ze swojej społeczności albo ze świątyń" - czytamy w raporcie. Szkoły są świadome, że w muzułmańskim środowisku powszechny jest antysemityzm i negowanie Holokaustu, ale - jak stwierdza ministerstwo - boją się w to ingerować. Zdarza się nawet, że nauczyciele, mając do wyboru narażenie się muzułmanom czy jakiejkolwiek innej społeczności, wybierają drugą opcję. W jednej ze szkół historia konfliktu arabsko-izraelskiego była wykładana tak jednostronnie, że spotkało się to z protestem rodziców dzieci chrześcijańskich.

 

Brytyjski rząd obiecał, że w nowym programie nauczania znajdą się zagadnienia, których realizacja będzie obowiązkowa. Należy do nich historia Holokaustu.

Niemiecka sędzia: wolno bić nieposłuszną żonę

 

 

Bił ją, wyzywał, groził śmiercią. 26-letnia Niemka pochodzenia marokańskiego chciała się pozbyć brutalnego męża i wystąpiła o rozwód. Jej podanie zostało jednak odrzucone przez sąd administracyjny we Frankfurcie nad Menem. Pani sędzia - powołując się w wyroku na Koran - uznała, że mąż ma prawo bić żonę.

 

Rozwód był jedynym wyjściem dla młodej kobiety. Od sześciu lat jej mąż 32-letni Marokańczyk regularnie bił ją do nieprzytomności. Kobieta raz po raz trafiała do szpitala. Od 2006 roku, gdy doszło do szczególnie brutalnego pobicia, para żyła w separacji. Mąż jednak nadal prześladował kobietę, grożąc jej śmiercią.

 

Adwokat kobiety Barbara Becker-Rojczyk była przekonana, że sąd udzieli rozwodu ze względu na "szczególne okrucieństwo" męża. - Życie mojej klientki było zagrożone -powiedziała dziennikowi "Frankfurter Rundschau". W październiku zeszłego roku kobieta poprosiła o rozwód w sądzie administracyjnym we Frankfurcie.

 

W styczniu otrzymała jednak zaskakujący list od sędzi. "W Koranie jest napisane, że mężczyzna ma prawo bić kobietę. Ponieważ składająca podanie pochodzi z islamskiego kręgu kulturowego, wiedziała, co ją czeka, zawierając małżeństwo z muzułmaninem" - napisała. "Mężczyzna działał zgodnie ze swoimi przekonaniami religijnymi. Składająca podanie skrzywdziła go przyjmując zachodni styl życia. Bijąc ją, bronił swego honoru. Nie może być więc mowy o rozwodzie z powodu szczególnego okrucieństwa" -podkreśliła w liście.

 

- To skandal, że niemiecki sąd zamiast stosować prawo, powołał sie na Koran - oburza się Becker-Rojczyk, która zażądała wykluczenia sędzi z procesu. Wczoraj faktycznie została ona zawieszona. - Nic z tego nie rozumiem. Ja po prostu chciałam okazać szacunek religii wyznawanej przez małżonków -mówi sędzia.

 

Pracownik lokalnych władz edukacyjnych został wyrzucony wczoraj z pracy za wyrażanie sprzeciwu wobec otwarcia nowej muzułmańskiej szkoły w drugim co do wielkości mieście Francji. Szkoła Al-Kindi mieszcząca się na przedmieściach w południowo-wschodnim Lyonie rozpoczęła nauczanie miesiące temu po długiej walce z lokalną Komisją Edukacyjną.

 

Francuscy muzułmanie oskarżyli urzędnika, że jest rasistą, przede wszystkim po tym, jak trzy razy próbował zapobiec otwarciu szkoły, co nie udało mu się jedynie dzięki interwencji władz w Paryżu.

 

Al-Kindi to druga średnia szkoła muzułmańska założona we Francji. Obecnie może uczyć się w niej 20 uczniów szóstej klasy zanim we wrześniu ich liczba zwiększy się do 140. Udało się ją otworzyć w zeszłym miesiącu, gdy francuska Wysoka Rada Edukacji (CSE) uchyliła decyzję zarządu edukacyjnego w Lyonie.

 

Pierwszą szkołę muzułmańską otworzono w 2003 roku w Lille. Teraz uczęszcza do niej 80 uczniów.

 

W rzekomo totalnie świeckiej Francji(!), z której stosunku np. do chrześcijaństwa wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę? :)

 

Zmienili nazwę bajki, by nie narazić się muzułmanom

 

Polityczna poprawność czy głupota? Pewna angielska szkoła w Huddersfield tak bardzo nie chciała narazić się muzułmanom, że zmieniła tytuł szkolnego przedstawienia z "Trzy małe świnki" na "Trzy małe szczeniaczki". A to dlatego, że wyznawcy islamu świń wyjątkowo nie lubią.

 

 

Zmieniono treść i dekoracje do sztuki. Tylko po to, by nie narazić się muzułmańskim dzieciom, dla których świnia jest nieczystym stworzeniem.

 

 

Tyle że dyrekcja osiągnęła skutek zupełnie odwrotny do zamierzeń. Muzułmanie ostro skrytykowali decyzję szkoły. Dla nich "Trzy małe świnki" to tradycyjna lektura dla dzieci i im w ogóle nie przeszkadza tytuł sztuki. "Koran zakazuje jedzenia wieprzowiny, ale czytanie czy słuchanie historii o świnkach jest całkowicie dozwolone" - wyjaśnia szejk Ibrahim Mogra z Muzułmańskiej Rady Anglii. Chrześcijańscy rodzice też są wściekli, bo nie zamierzają zmieniać swych angielskich tradycji ze względu na polityczną poprawność.

 

A poza tym rada szkoły zapomniała o jednym - pies dla muzułmanów też jest zwierzęciem nieczystym.

 

To jest już tak absurdalne, że nie zostaje nic innego jak tylko popukać się co niektórym pro-islamskim europejczykom po głowie :). Nie należy jednak zapominać, że taka postawa nie jest spowodowana wielkim uczuciem miłości do islamu, a po prosty zwykłym uczuciem strachu. A ten, jak wiadomo, raczej rzadziej niż częściej bywa urojony.

 

 

Imam wzywa do mordów

 

Włoski dziennikarz ukrytą kamerą sfilmował prywatne islamskie nabożeństwo, w czasie którego zachęcano do mordowania chrześcijan i żydów.

 

 

 

W meczetach padają politycznie poprawne słowa zachęcające do integracji, przestrzegania prawa i krytykujące terroryzm. Ale islamski ekstremizm nie wyparował. Zszedł jedynie do podziemia. Imamowie, nierzadko nieuprawnieni do głoszenia kazań w meczetach w krajach islamskich, pokazują prawdziwe oblicze podczas spotkań organizowanych w prywatnych domach. Reporter telewizji RAI, Arab z pochodzenia, wszedł z ukrytą kamerą domieszkania, w którym wiernych nauczał Khohaila, imam turyńskiego meczetu.

 

- Nie integrujcie się z ludźmi Zachodu, nie zadawajcie się z chrześcijanami ani z żydami. Z niewiernymi nie można iść na kompromisy. Ich się zabija i basta. Naszym żonom i córkom też trzeba nieraz przyłożyć, żeby znały mores - mówił imam. W mieszkaniu było pełno materiałów propagandowych al Kaidy.

 

 

Hmmm... wspominałeś, że w sumie w TV widzimy to, co media nam chcą pokazać. Więc uznanie, że wiekszość islamistów nas poniża... no nie mogę tego stwierdzić na podstawie faktów. Chociaż tutaj ciekawe są dane, które przytoczyłeś o 'odrąbywaniu rąk, kamieniowaniu'... brrrr...

 

Ciekawe, być może właśnie dlatego, że z telewizji mało kto się o tym dowie, bo takich informacji po prostu tam nie znajdzie.

 

Mimo wszystko uważam, że Koran ma wersję literalna, dosłowną w PIŚMIE - ale sami jego wyznawcy faktycznie dokonują intepretacji tekstu. Człowiek jest tak skonstruowany, wg mnie. jakby tak nei było, nie byłoby rozłamów wśród Islamu.

 

9:123 O wy, którzy wierzycie! Zwalczajcie tych spośród niewiernych, którzy są blisko was. Niech się spotkają z waszą surowością.

 

Ktoś ma jakiś pomysł na różniące się od siebie intepretację tego co powyżej? :)

 

Dlatego ciekaw jestem, co powiecie na taką wizję przyszłości:(...)

 

Najprawdopodobniej tak się stanie. I oby tylko na tym się skończyło.

 

 

 

I jeszcze słówko do Levi :) napisałeś wyraźnie :

i powiem wam, że niekiedy to ja bardzo dobrze rozumię groźby, niezrozumienia, a niekiedy nawet ataki ze strony Islamu (...) ale rozumię wszystkie te sytuacje, w których Islam używa siły
Więc zadałem Ci pytanie w jaki sposób to rozumiesz :). Mam rozumieć, że akceptujesz u kogoś punkt widzenia, w którym śmierć dla apostaty jest najlepszym rozwiązaniem? A może wyjaśnisz na przykład pozytywne aspekty zamordowania zakonnicy, w ramach protestu przeciwko karykaturom Mahometa? :) W jakim sensie użyłeś znaczenia słowa "rozumiem"? W sensie zrozumienia i wyrażenia sprzeciwu czy w sensie zrozumienia i udzielenia poparcia? To pierwsze sprowadza się do oczywistych wniosków, ale jeśli według Ciebie wydaje się właściwa druga opcja, nawet TYLKO i WYŁĄCZNIE z punktu widzenia islamistów, to proszę Cię, oświeć mnie, o co takiego pozytywnego może konkretnie chodzić :).

 

a wy się dziwicie, że na ataki ze strony chrześcijaństwa i innych religi odpowiadają siłą

 

Jakie ataki ze strony chrześcijaństwa? glupek2.gif

 

zresztą ziom pomyśl - dla ciebie islam jest dziwną religią...a dla wyznawcy islamu chrześcijaństwo jest dziwne i niezrozumiałe

 

Nie uważam islamu za złą ideologię przyglądając się jej z punktu widzenia religii katolickiej. Tak samo jak nie trzeba było być komunistą, ażeby przeciwstawiać się poczynaniom NSDAP. Pomyśl, ziom :).

 

 

Wesołych, Wesołych :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ahab   
Guest Ahab

Co do świnek - słyszałem, że zakazali w niektórych krajach puszczać Kubusia Puchatka bo tam jest prosiaczek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

SzalonyMściciel,

Ale powtarzam - być może nie zrozumiałem tego co napisałeś właściwie

Najzwięźlej mówiąć (wiem, mam z tym problemy XP) chodzi mi o to, ze wiara nei wymaga logiki. A przynajmniej niekoniecznie :D

 

Bardzo dobrze, tylko czy masz jakiś pomysł jak rozwiązać sytuację, w której muzułmanom jakoś do tej empatii nie śpieszno?

No włąśnie nie mam bardzo pomysłu... jedyne co mi chodzi do głowy, to dwa wyjścia :)

Siłowe - najechac ich, pojmac i przez 20 lat pokzywać, jak fajnie miec demokrację albo przynajmniej 'polski socjalizm' :) :) :) Mogłoby się im to spodobać. W końcu kobietom nie jest u nas tak źle, więc może z czasem zaczynały by mieć świadomośc, że są całkiem całkiem podobne do mężczyzn? XP

 

Pokojowe - gadac, gadać, tłumaczyc, pokazywac i nawoływać, że ewolucja jednych słów wielkiego proroka może być uzupełnieniem, rozwinięcia jego słowa czy coś, tak jak u nas (chrzescijan). To też wymaga czasu i wpływu przede wszystkim na młodych wyznawców Islamu. Starym, ze tak powiem - nie przegada. /To btw jest ogromna siła Islamu... wciąga fundametalnie)...

 

Jeśli nie podejmować się oceny moralnej jego uczynku, to zostaje nam już tylko czysta kalkulacja - kto się na jego postępku wzbogacił, a kto zbiedniał. A więc ktoś relatywnie doznał krzywdy, ale za to ktoś relatywnie został tym samym "wynagrodzony".

w sumie to nawet nie trzeba tego rozdizelać, bo to fakt, e ja straciłem, a on zyskał. Tyle tylko, że jestem istotą społeczną i na zasadzie umowy mogę się starać, aby moi pobratymcy wymusili na owym panu sprawiedliwość - relatywnie korzystną i zarazem obowiązującą dla mnie i nawet dla niego, jesli ma to miejsce np. na terenie naszego kraju (normy prawne, itd.).

 

:)

Nauczyciele rezygnują z lekcji o zagładzie Żydów, przewidując, że temat mógłby się stać przyczyną wzrostu antysemityzmu w ich klasach.

:)

 

No tak. Mnie uczyli o zagładzie Żydów i w żaden sposób nie wpłynęło to na mnie tak, że znienawidziłem naród zydowski :)

 

A to stwierdzenie mnie zafrapowało

kwestionować przekonań historycznych

Jest coś takiego jak przekonania... HISTORYCZNE?

 

Szkoły są świadome, że w muzułmańskim środowisku powszechny jest antysemityzm i negowanie Holokaustu, ale - jak stwierdza ministerstwo - boją się w to ingerować. Zdarza się nawet, że nauczyciele, mając do wyboru narażenie się muzułmanom czy jakiejkolwiek innej społeczności, wybierają drugą opcję. W jednej ze szkół historia konfliktu arabsko-izraelskiego była wykładana tak jednostronnie, że spotkało się to z protestem rodziców dzieci chrześcijańskich.

 

tego też nie czaję... Uczono mnie o Holokauście, krucjatach, II WŚ, stalinizmie, dyktaturze Fidela Castro i nie wzbudziło to we mnie agresji i anty-X 9tu wstawić daną nację). Historia to nauka o faktach, wydarzeniach, przyczynach... Jejciu, ja juz chyba całkiem się wyalienowałem... albo te szkoły są tak nowoczesne...

 

 

Pani sędzia - powołując się w wyroku na Koran - uznała, że mąż ma prawo bić żonę.

Hmmm... zastanaiwa mnie tylko, czy owa żona automatycnzie stała się wyznawczynią Koranu. jeśli tak i jakoś to potwierdziła - to faktycznie, mogło dojśc do czegoś takiego...

 

Pewna angielska szkoła w Huddersfield tak bardzo nie chciała narazić się muzułmanom, że zmieniła tytuł szkolnego przedstawienia z "Trzy małe świnki" na "Trzy małe szczeniaczki". A to dlatego, że wyznawcy islamu świń wyjątkowo nie lubią.

:rotfl: :rotfl: :lol-above: :rotfl: :lol-above: :rotfl: :lmao: :rotfl: :lol-above: :rotfl: :lol-above:

 

Taaaaak. A Noe wszystkie zwierzęta przewoził rowerem, a nie arką...

 

i jeszcze

 

rada szkoły zapomniała o jednym - pies dla muzułmanów też jest zwierzęciem nieczystym.

:lol-above: :lol-above: :lol-above:

Kocham ten świat XP XP XP

 

W meczetach padają politycznie poprawne słowa zachęcające do integracji, przestrzegania prawa i krytykujące terroryzm. Ale islamski ekstremizm nie wyparował.

Ten ekstremizm to najwięszy problem :) Gyby jakimś cudem wyparował, mógłby zapanować pokój. Z resztą co tam - może i w chrześcijaństwie obudzi się jakaś rządza dominacji nad światem. i co wtedy?

 

Hmmm...

 

9:123 O wy, którzy wierzycie! Zwalczajcie tych spośród niewiernych, którzy są blisko was. Niech się spotkają z waszą surowością.

1. Z surowością nakazujcie w swej bliskości czczenie Alaha, szanowanie obiektów kultu, praw domu, żon, itd.

2. Zwalczajcie fizycznie - czyli ukattrupić, bo prześladowanie jest gorsze od śmierci XP

3. zwalaczac przez nawrócenie? /jest gdzie mowa o tym, ze jeśli sie ukorzą i dadzą jałmużne, to puścić ich wolno...?

 

W sumei chodzi tez o blikość - nie wiem, czy chodzi o bliskośc na wyciągnięcie rekii, w zasięgu wzroku, głosu, satelit?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3. zwalaczac przez nawrócenie? /jest gdzie mowa o tym, ze jeśli sie ukorzą i dadzą jałmużne, to puścić ich wolno...?

 

 

Gorzej z tymi, którzy mają inny pomysł na życie niż islam ^^"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0

http://islamineurope.blogspot.com/2007/ ... ainst.html

 

W skrócie: Jeżeli marokańczyk będąc we Włoszech przywiąże do krzesła, a nastepnie pobije swoją córkę, to sąd nie skaże sprawcy pobicia, argumentując, że kobieta została pobita dla jej dobra. A wszystko dlatego, że wyszła ze swoim znajomym/znajomą, a jej styl życia nie był akceptowany (ze względów religijnych) przez jej rodziców.

 

http://www.iranfocus.com/modules/news/a ... ryid=12110

(są tam fotosy zbiczowanego kolesia)

 

W skrócie:

Irańskie władze w Teheranie wychłostały mężczyznę, za posiadanie w samochodzie Biblii.

 

http://www.dailyexpress.co.uk/posts/view/16309

 

W skrócie:

 

Doktorom i innym pracownikom służby zdrowia, zakazano spozywania "lanczu" (ang. lunch - lekki obiad/przekąska), by nie urazić Muzułmańskich kolegów (którzy poszczą w Ramadan).

 

 

 

Nie ma to jak Europejska multikulturowość, tolerancja i ULEGLIWOŚĆ.

 

 

Nie zapominajmy też słów prezydenta Iranu który twierdzi, że: "W naszym kraju nie ma homoseksualistów".

 

Jeżeli ktoś nie wie to powiem, że oficjalnie w Iranie nie ma homoseksualistów, bo gdyby się ktoś przyznał to mógłby skończyć tak:

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... &_ticrsn=5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63
Podczas gdy Stany Zjednoczone usiłują "ustanowić ład w islamskim świecie", muzułmanie zyskują wpływy i wyznawców w Kalifornii i Waszyngtonie.

Liczba wyznawców Mahometa w krajach dzisiejszej Unii Europejskiej wzrosła od roku 1950 trzykrotnie. W Stanach Zjednoczonych jednak w tym samym czasie odnotowano czternastokrotny przyrost wspólnoty muzułmańskiej.

Źródło - http://wiadomosci.onet.pl/1438623,240,kioskart.html

 

Tak cyz inaczej - w sensie tak czy inaczje zakończy się ofensywa w Iraku - za kilkanaście lat siłą rzeczy będziemy mieli Islam u siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×