Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

WEGETARIANIZM

Recommended Posts

Falkhor    63
Truskawkowe risotto, wegańska zupa gulaszowa, wegetariańskie flaczki z warzyw, tofucznica – dla wegan stęsknionych za jajecznicą, kotlety z kuskusu, ze szpianku i pęczaku, z soi, pulpety z grysiku kukurydzianego czy wegetariański smalec. Wegetariańskie jedzenie wydaje się dalekie od nudy.

 

I chociaż wegetariańskie strony pełne są różnego rodzaju porad żywieniowych i przepisów – to wegetarianizm nie ogranicza się tylko do przestrzegania bezmięsnej diety. Specjalnie dla wegetarian stworzono portale randkowe. Tutaj mają szansę poznać partnera, który na pierwszej randce nie zamówi krwistego befsztyka. Na stronach internetowych dostępne są także listy lekarzy przyjaznych wegetarianom i specjalizujących się w leczeniu osób nie jedzących mięsa. Dużą popularnością cieszą się również restauracje wegetariańskie czy wegańskie. Można je znaleźć w prawie każdej dzielnicy Londynu.

 

Rynek dostosowuje się więc do potrzeb konsumenckich. Wegetarian bowiem z roku na rok przybywa. Vegetarian Society szacuje, że w roku 1945 na terenie Wielkiej Brytanii było około 100,000 wegetarian. Obecnie jest ich około 4,000,000. Badacze z amerykańskiej The Vegetarian Resource Group zauważają również, że w ciągu ostatnich 20 lat zmieniło się nastawienie społeczeństwa do wegetarianizmu. Dostrzegli oni, że w latach 70-tych i wczesnych 80-tych ludzie często pytali: dlaczego być wegetarianinem. Obecnie to pytanie nie pada. W zamian pojawia się stwierdzenie-życzenie: chciałbym móc być wegetarianinem. Ludzie są zainteresowani także tym, jak jeść bardziej wegetariańskie posiłki. Sytuacja wegetarian wygląda trochę inaczej w Polsce.

Źródło - Kiosk.Onet.PL KLIK w LINK

 

Hmmmmmmmmm... rozmawiamy tutaj o pizzy, shcaboszczakach, mięsku nadziewanym i szpikowanym czosnkiem... a co z... tymi, którzy mięsa jeśc nie chcą?

 

często sobie myślałem, że zostanę wegetarianinem. Miało to pobudki emocjonalne. Szkoda mi było... zwierząt. Z czasem ejdnak uświadomiłem sobie, że kiedyś mordowano je w szaleńczym biegu, a teraz? stosuje się 'szybkie metody'. nie w nikam w niektóre przypadki, które napawają mnie obrzydzeniem...

 

Czy tak się da wytrzymać? A moze jest u nas jakiś prawdziwy wegetarianin? A moze nawet WEGANIN?? czy myśleliście sobie o tym, by być przez jakiś czas na takiej diecie? Zamiast mięcha wsuwać soję? Zapomnieć o pieczonej kiełbasie?

 

Zdrofko :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0
czy myśleliście sobie o tym, by być przez jakiś czas na takiej diecie?

 

Tak się składa, że kilka lat temu miałam dwie takie fazy, kiedy to przez pół roku a potem około 8 miechów zupełnie nie jadałam mięsa. Powód był podobny do tego, o którym wspomniałeś Falk - obrzydzeniem napawała mnie myśl o tych biednych, niewinnych zwierzątkach, które nieraz po okrutnym traktowaniu i zamęczaniu w rzeźniach trafiają na nasze stoły...

 

Zamiast mięcha wsuwać soję? Zapomnieć o pieczonej kiełbasie?

 

Jestem pewna i sama doświadczyłam tego, że wegetarianie mają coraz to łatwiej - ich jadłospisy są BARDZO urozmaicone, czasami nawet nie czują, jak nie jedzą mięsa, nie przeszkadza im to, że niedzielny schabowy jest na stałe wykreślony z ich menu. Oczywiście, początki są ciężkie i trudne, ale z czasem do wszystkiego można przywyknąć. :)

 

Z mojego punktu widzenia - nie jedzenie mięsa jest może i bardzo zdrowym trybem życia, ale jakoś sceptycznie do tego podchodzę. Według mnie białko zwierzęce jest niezastąpionym i nieodzownym elementem jadłospisu każdego człowieka. I tu z pewnoscią odezwaliby się znawcy wegetarianizmu, mówiąc, że w odpowiedni sposób dobrana dieta może niemalże w pełni zastąpić brak mięsa a ja jeda obstaję przy swoim. Z własnego doświadczenia - po tym okresie, któtkim bo którtkim, ale zawsze :D - mój organizm DOMAGAŁ się wręcz mięcha tak więc albo jestem wyjątkowo mięsożerna, albo coś w tym jest, że białko zwierzęce jednak potrzebne jest :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

ziomalka, ja się nie dziwię :) Homo erectus już jakieś 500.000 lat temu zasuwał pieczone mięcho z ognia i kurcze... ludzki ród jedzie na takiej dziecie jakieś... 499.950 lat :) :) :D:) to MOŻNA SIĘ PRZYZWYCZAIĆ, co nie? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Moja koleżanka jest wegetarianką. Chyba coś jest nie tak z jej dietą, bo ma anemię i jest bardzo blada. Na dodatek pali. :ehh:

Jeśli wegetarianizm to nie na własną rękę, ale w porozumieniu z dietetykiem. Wtedy myślę, że da się z tym żyć i podziwiam wegetarian, że chociaż jest tyle wszystkiego w sklepach, im nie cieknie ślinka. :sweet:

Osobiście jestem wszystkożerna [z maluteńkimi wyjątkami kiedy coś mi nie smakuje] i wyglądam dobrze :D A czuję się tak jak wyglądam - też dobrze.

Roślinki i mięso - równowaga w przyrodzie musi być :lol-above:

Share this post


Link to post
Share on other sites
typ    0

człowiek spokojnie może wyżyć bez mięsa, mi się wegetarianie wręcz kojarzą ze zdrowymi ludzmi

 

ale ja jem mięso, bo jest samcze :D no nie lubię tylko tłustego mięsa ale rybeczki czy schabowego nie odmawiam :D i nie wyobrażam sobie życia bez ich smaku

 

co do zabijanie zwierzątek, hmm póki ludzie jedzą mięso będą zabijane, cóż coś za coś.

Bardziej mi przeszkadzają warunki, kurczaki czy krowy żyjące na przestrzenie starczającej tylko żeby się odwrócić pakowane syfem byleby szybko urosły. Nie mówiąc o chorobach które właśnie tam powstały. A w ogóle jakie mięso z tego wychodzi...

Nie ma porównanie do szynki ze wsi, i tam przynajmniej taki zwierz ma jakieś normalne warunki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

typ, Mięsko ma być wybiegane :D W sensie kura z takiego chowu jak opisałeś - maszynowego, a kurka z podwórka to dwa inne światy.

 

Gothka =), Ludzie mają genetyczne usposobienie do jedzenia mięsa - jedni potrzebują go bardziej, inni mniej. jedni np. po schaobowym tyją, a inni utyją na mleku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Mięsem też można się zdrowo odżywiać. Po warunkiem, że jest przebadane itd.

Jedna z moich koleżanek miała zleconą przez lekarza dietę odchudzającą - miała jeść prawie samo mięso przez trzy tygodnie, oczywiście określone ilości, sposób przyrządzenia, no i pewnie nie było to mięso wieprzowe i tłuste, ale schudła co miała schudnąć. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Padlinka    0

Gotkha tez mam kolezanke wegetarianke ale jest zdrowa a co najsmieszniejsze duzo przy kosci . Ja osobiscie mieskiem nie pogardze z reszta nawet gdybyy moje przekionania nie pozwolily by mi jesc miesa nie mogla bym go porzucic - patrzac na moja niedowage .

no niestety masowe zabijanie zwierzat jest masakra .ale wydaje mi sie ze chów zwierzat specjalnie na przetwory miesne nie jest niczym złym . Ale np zabijanie koni , osłów czy jeleni na mieso - porazka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Padlinka,

Gotkha tez mam kolezanke wegetarianke ale jest zdrowa a co najsmieszniejsze duzo przy kosci .

pewna mądra kobieta powiedziała, ze są ludzie, którzy utyją nawet na liściu kapusty, a na samej golonce - NIE utyją :D nawet ludzie mający różne grupy krwi mogą różnie przyjmować niektóre skłądniki odżywcze. Jeden wchłonei tłuszcz z szynki, drugi - z mleka :D

 

Ale wegetarianizm... jest OK. Głównei dlatego, że... lubię pizzę wegetariańską :P Dlatego jak dla mnie pozostaje taki układ - dużo wegetarianizmu, ale i troszkę mięcha :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mala.em   
Guest mala.em

w sumie to jestem wegeterianką mimochodem :P tzn. nie neguję mięsa ideologicznie, ale jem je baaardzo rzadko - a jeśli już się zdarza to zwykle są to rybki albo kurczaki, wołowiny to już chyba z 5 lat w ustach nie miałam..

 

bardzo się do tego przyczynił fakt, że po tym jak rząd odebrał studentom dofinansowanie obiadów w stołówkach zaczęłam szukać taniej alternatywy i odkryłam bogactwo barów wegetariańskich :D

no i zasmakowałam w sałatkach, suróweczkach, kiełkach, otrębach, soi, kaszach, dziwacznych makaronach, kotletach ze wszystkiego oprócz mięsa itp. - wyniki badań mam wzorcowe, więc mogę powiedzieć, że ten "wegetarianizm mimochodem" mi służy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Padlinka    0

mala.em poweim szczerze ze dla mnie salata z jajkiem i jogurtem naturalnym jest o wiele lepsza niz miesko . Na pewno tez zdrowsza

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Dietetycy zalecają mięso, jakąś szyneczkę czy rybkę, dwa, trzy razy w tygodniu, a przez pozostałe dni je się głównie wegetariańskie dania, nawet nieświadomie :P Mnie też się podoba wegetarianizm :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Chyba wszyscy widzieli piramidę odżywiania? :P Mięsko jednak jest istotne. A substytut to zawsze substytut...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Padlinka, Na pewno mięcho jest bardziej enegetyczne, kaloryczne niż tona warzyw :P Poza tym częśc takich pełnowartościowych potraw jarskich jest dośc skomplikowana w przygotowaniu, a takie np. piecozne udko albo pieczeń rzymska? pestka :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjothrek    0

Dieta wegetariańska to mi się bardzo podoba, dawniej to nawet przez pół roku nie jadłem żadnego mięcha, ale jak przyszła zima to był większy kłopot z dietą, bo warzywek i owoców było wtedy mało, albo były super drogie, ciężej było coś wymyślić żeby nie było nudno i to samo, to powoli dieta upadła, ale sama idea jest fajna i zdrowa, tylko czasem kłopotliwa, bo trzeba czasu i pomysłów, żeby ja utrzymać, a wiadomo o czas coraz trudniej w nowoczesnym zwariowanym świecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0

Najlepszą porą na chwilowe pozwolenie sobie na wegetarianskie szaleństwa jest właśnie lato- nie ma się ochoty na mięcho i wszystko co z nim związane - no może poza ogniskowo-grillowymi sprawami :P - w lecie faszerujemy się owocami i warzywami, serami i mlekopodobnymi sprawami a w zimie uzupełniamy zapasy zwierzęcego tłuszczyku mmmm :letssin:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Czyli chcąc niechcąc każdy z nas jest wegetarianinem sezonowym XP

I w ten oto sposób została zachowana równowaga w przyrodzie, w której nic nie ginie, a jedynie się zmienia w coś innego :lol-sweat: Mnie to odpowiada ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

pjothrek,

sama idea jest fajna i zdrowa, tylko czasem kłopotliwa, bo trzeba czasu i pomysłów, żeby ja utrzymać, a wiadomo o czas coraz trudniej w nowoczesnym zwariowanym świecie.

Racja. Jak sobie czasem przeglądam fajne wegetariańskie danie, to przygotowanie go i jednoczesnie uczynienie jakimś fajowym - a nie, żeby była to tylko poszatkowana trawa :D - trwa dośc długo. nawet kotlety sojowe - najpierw trza moczyć, dopiero potem smażyć. A kiełbacha? OD razu mozna ją zrobić na 10 sposobów :P

 

ziomalka, To racja - im cieplej, tym mniejsza ochota na mięcho :D :sweet:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bard    0

myślę że mięso posiada dużo składników i minerałów potrzebnych człowiekowi do życia, a ludzie którzy ciężko pracują fizycznie potrzebują zjeść, a czy widział ktoś eskimosa wszamiającego sałatkę? mięso "żyje" po to aby być jedzone, to nic że ma rodzine, przyjaciół i plany na przyszłość, Pan Bóg stworzył "mięsko" aby człowiekowi było dobrze, ;D wiem co pisze jestem kucharzem ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0
widział ktoś eskimosa wszamiającego sałatkę?
ja wogole nie widzialem eskimosa tym nardziej takiego ktory je ale cos mi sie zdaje ze tam gdzie mieszkaja eskimosi i jest snieg nie ma chyba sałaty?!

 

mięso "żyje" po to aby być jedzone. to nic że ma rodzine, przyjaciół i plany na przyszłość, Pan Bóg stworzył "mięsko" aby człowiekowi było dobrze,
czyli moge zjesc czlowieka - to tez miesko ;p tez zyje tez ma rodzinke i tez stqworzyl go Bog ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Bard, napisał:

mięso "żyje" po to aby być jedzone, to nic że ma rodzine, przyjaciół i plany na przyszłość, Pan Bóg stworzył "mięsko" aby człowiekowi było dobrze

Niestety z tym się nie zgodzę. Na początku każde stworzenie Boże jadło trawę i było dobrze. Człowiek zaczął jeść zwierzynę, bo może musiał, a może mu posmakowało, ale nie wierzę, że Bóg po to stworzył zwierzęta, żeby je zjadać. :ermm: Bóg nie jest okrutny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Gothka =), i tu jest paradoks jesli patrzac naukowo to normlaka dinozaury tez sie jadly nawzajem a religia nic nie mowi o dinozaurach i pieknie opowiada o zwierzatkach i trawce ale jakos jemy mieso czyli kazdy kto nie jest wegetarianinem jest hmm okrutny i pojdzie do piekla ? :>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Qmar, religia nie zakazuje jedzenia mięsa. :P Kiedy Bóg stwarzał zwierzęta nie powiedział im: Będziecie pokarmem dla człowieka. Ale nie powiedział też: Człowiek was nie zje. To już od człowieka zależało. Zaczął jeść to zaczął, miał wolną wolę to zadecydował. I Bóg go za to nie potępił. Potem sam Jezus jadł ryby. Spożywanie mięsa nie jest grzechem. Chyba, że w post i piątki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Gothka =), Hmmmmmmmm... czy aby faktycznie w KAŻDY piątek obowiązywałą przymusowa wstrzemięźliwość od mięsa? :nerd:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×