Jump to content
Sign in to follow this  
Falkhor

Czy można być prawdziwym ateistą?

Recommended Posts

klocek    0

jesli chodzi o pytanie zadane w temacie watku - mozna, ja jestem tego przykladem :] ateizm polega na niewiarze, ja nie wierze w Boga i koniec kropka. nudzi mnie ciagla koniecznosc udzielania odp. na te pytanie, ale ludzi nie akceptujacych moich pogladow wciaz nielao...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Klocek - Żyjesz tu i teraz, jesteś dobry lub zły, to co się dzieje dzieje się dzięki ludziom i siłom natury, nie ma nic po śmierci, życie to życie organizmu i już?

 

Bo katolik - to ma strasznie skomplikowane życie :) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
Klocek - Żyjesz tu i teraz, jesteś dobry lub zły, to co się dzieje dzieje się dzięki ludziom i siłom natury, nie ma nic po śmierci, życie to życie organizmu i już?
Jako ateista mogę odpowiedzieć - tak.

 

Bo katolik - to ma strasznie skomplikowane życie
Z mojego punktu widzenia, samo poczucie winy, które dominuje w katolicyzmie jest wyniszczające.

Share this post


Link to post
Share on other sites
marekapn    3

Ja np. toleruje ateistów ale nie wiem jak mozna nie wierzyć w coś, dla mnie to jest cos niewyobrażalnego, ja jestem wierzący i sam czasami zastanawiam się nad istnieniem Boga, ale on przecież musi istnieć :) tyle znaków, cudów, uzdrowień. Denerwuje mnie ciegła nagonka na katolików np. nie każdy musi lubić ojca Rydzyka ale dlaczego TV Trwam nie dostała miejsca na multipleksie ? bo jest to dla wszytskich nie wygodne, każdy się smieje z Radia Maryja, mam 25 lat i czasami słucham i nie zauwazyłem w tym radiu nic negatywnego. Chcieli krzyż usunac z sejmu tylko po co? "Gwiazdy" też stwierdzają ze nie ma Boga, ale dlaczego taki Nergal nie podrze Koranu ?, według mnie nergal przezył tylko dlatego zeby się nawrócić ale się nie udało. Ateistom polecam świetny film na faktach autentycznych "Rytuał" świetny film, albo cos o stygmatach ojca Pio,

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pratt    57
Chcieli krzyż usunac z sejmu tylko po co?

Bo wg Konstytucji Polskiej żadna religia nie może być w Polsce uprzywilejowana, wszystkie wyznania w RP są równoprawne. Obecność krzyża w sejmie podważa ten punkt konstytucji, jak i sam w sobie będąc w budynku rządowym narusza rozdział państwa od Kościoła.
"Gwiazdy" też stwierdzają ze nie ma Boga, ale dlaczego taki Nergal nie podrze Koranu ?,
To oczywiste, bo w Polsce dominuje chrześcijaństwo, katolicyzm dokładnie.

 

Gdyby ludzie myśleli samodzielnie i poczytali Biblię, co tam jest napisane (dokładnie stary testament), to zapewne sami by ją darli.

Rzeczy tam zapisane są obrazą nie tylko rozumu, ale uczuć i empatii. Tylko ze względów religijnych te teksty są darzone szacunkiem, gdyby ktoś przedstawił te same historie w alternatywny sposób, to od razu byłby krytykowany, za agresję, seksizm, rasizm, tzw. homofobię.

 

 

Dobrze, że kraje chrześcijańskie nie są na tyle prymitywne co kraje muzułmańskie, gdzie za taki akt podarcia świętego tekstu grozi kara śmierci (nawet w szaletach nie wolno do podcierania używać gazet, bo nie daj boże byłby jakiś cytat z koranu w gazecie), tak samo nikt w krajach chrześcijańskich nie karze śmiercią za apostazję (w krajach muzułmańskich jest to spotykane: Iran).

 

Mimo, że (na szczęście) daleko nam do talibanu, to hańbą jest ostatnie ukaranie Dody, za jej opinię na temat wartości Biblii dla tej pani, jej stosunku do danego przedmiotu lub osoby.

 

Ateistom polecam świetny film na faktach autentycznych "Rytuał" świetny film, albo cos o stygmatach ojca Pio,
A to są jakieś fakty nieautentyczne? Ojciec Pio najpewniej był hochsztaplerem.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
nie wiem jak mozna nie wierzyć w coś, dla mnie to jest cos niewyobrażalnego
Ciężko żyć bez wiary w cokolwiek. Ale żyć bez boga jak najbardziej:) Mogę wierzyć w ludzi, w naukę w konkretne wartości i tak dalej i tak dalej. Bóg jest dla mnie interesujący tylko z filozoficznego punktu widzenia. Prywatnie - dziwactwo.

Chciałbym również zwrócić Ci uwagę na rózróżnianie pewnych postaw. Ateizm to pogląd poza religiami a niekoniecznie w opozycji do nich. Dlatego mówienie w tonie generalizowania, iż to ateiści szykanują 'biednych' katolików takimi rzeczami jak postulaty o zdjęcie krzyża jest jakby to ująć - proste. Prędzej 'walkę' o zdjęcie krzyża podejmą antyklerykałowie. Antyklerykał nie musi być ateistą tak samo jak ateista antyklerykałem.

 

dlaczego TV Trwam nie dostała miejsca na multipleksie ? bo jest to dla wszytskich nie wygodne, każdy się smieje z Radia Maryja
Zamiast samemu sobie dopowiadać o przyczynach decyzji, spróbuj analizować fakty z większą dozą obiektywizmu. Po pierwsze był konkurs na PIERWSZE miejsce. Trwam nie wygrało konkursu ale to nie znaczy, że jeszcze tego miejsca nie dostanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Neołafita    42

ateiści odrzucają po prostu moc sprawczą Boga, nie do końca jednak deklarują, iż kategorycznie Boga nie ma... Dzieje się tak po części ze strachu, przed całkowitym odrzuceniem idei Boga

jak to skomentujecie :?:

 

To bliższe jest deizmowi.

 

 

Dla Ciebei to i tak pewnie nie ma znaczenia, ale o kim mówisz, o kogo pytasz? Chrześcijanie mają jednego Boga. nawet w religiach politeistycznych występował jakiś mega-guru (np. Zeus).

 

Tak? To może stwierdzę, że katolicy mają w lokalnym wydaniu panteon z Maryją* na czele, dalej jest jej syn, potem jego ojciec... :lol:

 

*coś bym dodał, ale to drewno to chyba nie na ognisko ;-]

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
Tak? To może stwierdzę, że katolicy mają w lokalnym wydaniu panteon z Maryją* na czele, dalej jest jej syn, potem jego ojciec...

Katolicki monoteizm? Ta definicja została już dawno wypaczona przez kościół. Poczynając od trójcy świętej a kończąc na mnóstwie świętych do których wierni zanoszą modły z prośbami o wstawiennictwo czy gloryfikują ich 'obecność' wyznawaniem czci dla relikwi kończąc na przyziemnych rzeczach jak obrazek z podobizną w portfelu.

Czym różni się modlitwa do świętego Judy Tadeusza, patrona spraw beznadziejnych od modlitwy do szefa? Tym, że prośbę kierujemy w formie bezpośredniej w drugim przypadku pośredniej? Jaka ranga jest tego a tamtego? Czym się różni Matka Boska Fatimska od Matki Boskiej z Guadalupe'y i co sobie powiedziały jak się spotkały? Nie no nie dajmy się zwariować poprzez abstrakcje różnych definicji(jak np. trójcy śiwętej widniejącej w KKK). To jest jawny politeizm.

Ponadto definiując osobę boską w ujęciu politeistycznym otrzymujemy:

"Istota będąca obiektem kultu religijnego mająca zdefiniowaną osobowość i sferę którą się zajmuje".

Mi pod tą definicję podchodzi każdy święty. Dodając nawet do niej 'nadprzyrodzona' otrzymujemy i tak całe mnóstwo maryji i z osobami trójcy świętej na czele.

Edited by waszak
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

waszak przymierzałem się do napisania dużego tematu wlasnie o świetych i monoteizmie, temat BARDZO ciekawy, no ale mnie uprzedziłeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Waszak

Mogę wierzyć w ludzi, w naukę w konkretne wartości i tak dalej i tak dalej.

 

W ludzi? Czy uważasz, że ich zachowania są na tyle powtarzalne i logiczne (nawet w odjechanych przypadkach ;) ), by móc w nie wierzyć? Chodzi o istotę wierzenia - w to, że są, że robią, co mogą (w zakresie swych fizycznych możliwości), że... no jak to trzeba zrozumieć - wiara w ludzi = wiara w wytwory ich rąk, inteligencji?

A wiara w naukę... Symboliczne 2+2, sinusy, geometria, fizyka... Jak daleko może sięgnąć ta wiara i na czym - przede wszystkim - byś się oparł? Na empiryzmie?

 

Proces wierzenia w coś - wiara w dane słowo, wiara w dane bóstwo, Boga, naukę, ludzi... opiera się zarówno na pewnikach jak i założeniach. Jestem w wielkim błędzie? 8)

 

Bake - A co szkodzi założyć taki temat? Takiego nie widziałem, a w tej dyskusji może zbytno odejść od tematu. Zatem... śmiało ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
W ludzi? Czy uważasz, że ich zachowania są na tyle powtarzalne i logiczne (nawet w odjechanych przypadkach ;) ), by móc w nie wierzyć?

Sadzę, że działa to samo odniesienie w przypadku wiary w jakiegokolwiek boga. Jego działania są i nie są zrozumiałe itd itd. Jednak pierwiastek wiary w moralność człowieka, jego ewolucję przyczyniania się do 'wytworów ich rąk i inteligencji' w moim przypdku nie wygasa.

Jak daleko może sięgnąć ta wiara

W rozumieniu przyszłych potencjalnych odkryć i świadomości, że być może kiedyś wyjaśni to co jest teraz niezrozumiałe.

na czym - przede wszystkim - byś się oparł? Na empiryzmie?

Hipoteza w nauce też jest bardzo ważna, jednak wszystko dalej jest empirycznie sprawdzane.

Inna kwestia to np. powstanie świata gdzie figuruje tylko hipoteza mająca największy stopień prawdopodobieństwa. Być może dożyjemy dnia, kiedy empirycznymi narzędziamy uda się to zweryfikować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Zatem może dożyjemy dnia, kiedy objawi nam się Bóg w takiej formie, że nawet naukowcy nie będą mieć wątpliwości? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Mi kiedyś ksiądz powiedział że z Bogiem jest jak z atomami. Ludzie wiedzieli że są, ale nie mogli ich zobaczyć. Dopiero po rozwoju nauki to się udało. I tak ma być z Bogiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Zatem pozostaje tylko czekać, aż to się stanie. Niewierni przekonają się, że byli w błędzie, a wierni - że wierzyli słusznie. Niewierni dostaną to, czego oczekiwali, świat bez Boga, a wierni pójdą sobie do lepszego świata. Tak by to miało wyglądać? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
waszak    15
Zatem może dożyjemy dnia, kiedy objawi nam się Bóg w takiej formie, że nawet naukowcy nie będą mieć wątpliwości? ;)

Nie można takiej hipotezy wykluczyć - to oczywiste:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Neołafita    42

Mi kiedyś ksiądz powiedział że z Bogiem jest jak z atomami. Ludzie wiedzieli że są, ale nie mogli ich zobaczyć. Dopiero po rozwoju nauki to się udało.

To ten ksiądz ma jakieś boskie (albo diabelskie) moce skoro widział atomy. :lol:

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=U9ZLi4sjcvQ&feature=related

 

Tego co się zaczyna w 6 minucie też nie można przecież wykluczyć.

 

 

PS: Którzy wierni wierzyli słusznie? Halo, za płotem też jest świat!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pratt    57

"Autostopem przez galaktykę" to jeden z najbardziej zrytych filmów jakie zrobiono (na podstawie książki). Nie wiem czemu ludzie się tak nim zachwycają. To samo przesłanie można by zaprezentować w inny sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Neołafita    42

Bardziej pasowałoby mi tu pewne opowiadanko SF, ale komu by się chciało przeczytać :P

Wiec poszło to co się nawinęło :D Zresztą o ile pamiętam to jeden z najlepszych w nim kawałków.

Wolałbyś Armię Boga?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Armia Boga - Chyba w ten weekend na TVP1 późnym wieczorem nadawali ten film - tylko, że część II.

 

Jak ateiści zachowywali by się, gdyby byli mordowani lub porywani lub w jakiś inny sposób krzywdzeni przed diabły lub anioły?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Raczej thriller fantasy. Tutaj link do FilmWeb

Zbyt wysokich not to nie ma, ale wg warto zerknąć.

 

Ponawiam jednak pytanie:

Jak ateiści zachowywali by się, gdyby byli mordowani lub porywani lub w jakiś inny sposób krzywdzeni przed diabły lub anioły?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Co do tematu. Moim zdaniem łatwiej być w 100% ateistą niż w 100% wierzącym.

 

Jednak ludzka natura jest taka, że katolik może mieć chwile zwątpienia i zastanowienia się nad tym wszystkim, podobnie jak w każdej religii. Są różne dylematy, różne nauki. Ateista ma na pewno łatwiej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake - Niektórzy ateiści się mogą oburzyć - bo wg nich katolicy mogą wszystko na kogoś zrzucić, a oni nie (to z innego tematu ;) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pratt    57

Falkhor, (do poprzedniego pytania): najpierw tacy ateiści musieliby wykluczyć inne opcje - np. czy te demony lub anioły, to nie są np. przedstawiciele wyżej rozwiniętej cywilizacji kosmicznej. To co dla ludzi może wydawać się boskie i nadprzyrodzone, może być jedynie technicznie wysoce zaawansowaną cywilizacją. Gdy Kolumb i inni odkrywcy pływali po świecie, to pewnie nie raz byli brani za bogów lub ich wysłanników. Kult cargo też jest ciekawym przykładem http://pl.wikipedia.org/wiki/Kult_cargo

Edited by Pratt

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Pratt - Taka możliwość istnieje cały czas. I to dla katolików jak i ateistów. Jeśli pewna pani została kiedyś porwana w drodze z kościoła do domu przez NOL, to zapewne uznała, że to sprawka diabła. A mogło być inaczej... o ile faktycznie została porwana ;)

Kiedyś się nad tym zastanawiałem - biblia a kosmici. No bo początek świata, świat roślinny i zwierzęcy, Adam i Ewa... no i gdzie tu miejsce dla kosmitów? Życia poza ziemią? W końcu historia ta nie obejmuje przypadków, gdy np. jakieś zwierzątko wybrało sobie swoją drogę ewolucji i uciekło z ziemi w kosmos itd. itp. (BTW - czytałem kiedyś takie opowiadanie SF... masakra :D ).

Jest to przykład na to, że ateiści nie muszą czuć potrzeby uzasadniania tego, co dzieje się wokół nich. Wg mnie upraszcza to życie, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×