Jump to content
Kuru

Sposoby na samobójstwo.

Recommended Posts

levi    0

qrde jaki temat :hihi:

 

gdybym miał to zrobić, to chyba jakaś trucizna, która działa z opóźnieniem, tak aby mnei na śnie "zabrała" - ale nie wyobrażam sobie jak można coś takiego zrobić :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

gdybym nie był sobą, to... Zapewne podłużne przecięcie żył u rąk i spokojne odejście w ciemność. Chyba najcichcsze, najmniej efektowne i najbardziej spokojne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

strzał w głowe z bliskiej odległosci .... współczuje temu kto musiałby po mnie sprzatać :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0

Jestem za tym, by rzucić sie pod pociag na łańcuckim PKP - wiele osob tak robiło w pewnym miejscu - smierc dluga, w meczarniach ale efektowna...

albo tez trucizna - to jest przynajmniej szybsze.....

lub tez i strzał w głowe jak proponuje Bake

tuudzież popijanie kazdego dnia nieco formaliny - zakonserwowanie od srodka.....

 

moje pomysły beda regularnie dopisywane, pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Wbrew pozorm zastrzelenie się nie jest takie łatwe... Drżącymi ręcoma ciężko utrafić w głowe tak, aby się zabić od razu :/

 

środki nasenne? zawodne.

 

Rzucanie się pod pojazd? A jak komuś inemu stanei się krzywda? 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Wbrew pozorm zastrzelenie się nie jest takie łatwe... Drżącymi ręcoma ciężko utrafić w głowe tak, aby się zabić od razu :/

 

Tak się zastanawiam czemu tak wielu ludzi strzela sobie w łeb wkładając lufę do ust ? Przecież istnieje wtedy większe prawdopodobieństwa przeżycia - czy nie lepiej byłoby tak "z boku" strzelać by kula przeszła przez obie półkule ?

 

 

Ps. Panie Admin (lub którykolwiek z adminów), zapominałem dodać najpopularniejszego sposobu : powieszenia.

 

Czy któryś z adminów mógbły dodac tę opcję do ankiety ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Jeśli już samobójcy mają coś ciąć to żyłę, choć dobrze wiedzą, że przecinając tętnicę szybciej by się wykrwawili. To takie paradoksalne - mają nadzieję, że ktoś ich jeszcze uratuje. To ostatni krzyk o pomoc. Tak naprawdę nikt nie chce umierać. Niektórzy odchodzą, bo muszą. Skoro świat ich nie chce i nie ukrywa tego... Czują się niepotrzebni, niechciani.

 

"Umrzeć - zasnąć"

W. Shakespeare

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Jeśli już samobójcy mają coś ciąć to żyłę, choć dobrze wiedzą, że przecinając tętnicę szybciej by się wykrwawili. To takie paradoksalne - mają nadzieję, że ktoś ich jeszcze uratuje.

 

Może to głupio zabrzmi, ale mam pytanie: dlaczego zawsze jak ktoś podcina sobie żyły/tętnice to wkłada ręce do wody ? Zeby nie czuć krwi ? By nie krzepła ? Jakaś tradycja ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Kuru, prawdopodobnie żeby się szybciej wykrwawić. Krwi ubywa, zapada się w sen stopniowo. Bez bólu. I cicho. A ten kto znajdzie kogoś w wannie pełnej zakrwawionej wody nie zapomina tego widoku do końca życia. Może właśnie o to chodzi? Żeby pozostać w pamięci jako wieczny wyrzut sumienia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Bez bólu. I cicho.

 

Jak to bez bólu ? Czy jak ktoś się pochlasta to nie czuje bólu ?

 

zapada się w sen stopniowo

 

W sen zapada się też gdy zastosuje sie torbe na głowę... - tylko gorzej jak takiego odratują, bo do tego czasu w mózgu może dojść do nieodwracalnych uszkodzeń; potem taki człowiek wegetuje jak warzywko....

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0

Falk ma rację - strzelenie sobie w glowe wcale nie jest łatwe tak jakby sie wydawało. Ja wybrałam opcje z gazem - czad jest cichym zabójcą i można baaardzo szybko przejsc do tamtego swiata. Srodki nasenne tez nie zawsze daja powodzenie, utopienie sie nie zawsze skutkuje, a opcja smierci glodowej dla nikogo o zdrowych zmysłach - wedlug mnie przynajmniej - nie jets do konca mozliwa do zrealizowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

heh a ja jakbym mial to zrobic to bym sobie wykupil skok ze spadochronem i bym go nie otworzyl ^^ przynajmniej bym sie naogladal jeszcze chwile :o

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Kuru, Ból i to niewielki cuzjesz tylko w chwili rozcinania skóry i żył. Tętnica... niezbyt to fajne czuć chyba, i WIDZIEĆ, jak krew tryska sobei strumieniem. Krew z żył jest ciemniejsza i wylewa się zdecydowanie spokojniej niż z tętnic.

 

Dlaczego ludzie strzelają sobie 'w usta'? Wkłądające pistolet do ust - byleby pionowo - niszczy się po strzale śródmózgowie a gdy trochę bardziej pod kątem - pień mózgu. Tu i tu szybka śmierć. Zdarzały się jednak przypadki, gdy nieszczęśnik strzelał sobie w usta, wykrwawiał się dośc szybko, ale umierał sparaliżowany od tyłu głowy w dół. BYły tez przypadki, gyd następował brak paraliżu czyli przerwania kręgów szyjnych, ale baardzo obfite krwawienie.

 

To jest trochę jak ze ścięciem na gilotynie. Przez kilka do maksimum kilkunastu sekund głowa jeszcze 'działa'.

 

Śmierć głodowa jest w tym zestawieniu chyba najstraszniejsza. Na początku człowiek jest osłabiony, zużywa wszystkei rezerwy, glukozę, potme własną tkankę tłuszczową, a gdy ją zużyje - po dłuższym czasie - komórki zaczynają się rozpadać. O ile śmierć ta przyjdzie we śnie, związana z niewydolnością organizmu, to... jeszcze jakoś. Ale gdyby tak do samego końca... nie ma chyba straszniejszej smierci dla człowieka.

 

Samospalenie - nie ma 100% gwarancji skuteczności. Ponadto jest tylko dla masochistów, gdyż wiąże się z okropnym bólem. nawet po omdleniu mogą takiego jeszcze odratować... i później, na łożu szpitalnym - trudno jest dokonac żywota. Skok pod samochód - pewnie nawet nie 2 90% kończy się szybkim zgonem. Pod pociąg prędzej... ale tak czy tak ryzyko paraliżu ogromne.

 

jak widać - zależy, JAK kto chce odejść. Zaczadzenie i podcięcie żył wydaje się najbardziej PEWNE i zarazem najbardziej spokojne i bezbolesne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

ale bądźmy szczerzy... po co sie zabijać.... nie ma takich problemów których nie dało by sie rozwiązać a samobójstwo jest dla tchórzy którzy boją się stanąć na przeciw własnych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake, Czy tylko dla tchórzy... niekoniecznie. Są ludzie słabsi i mocniejsi. samobójcy nie myślą o sobie jako o tchórzu, tylko o sobie jako ofierze totalnei bezsilnej, dla której jedyną opcją sprzeciwu, krzyku jest odebranei sobie życia. Ostatnie nasze prawo - do życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Falkhor, może tak o sobie nie myślą ale są tchórzami bo wybierają najprosztszą z możliwych dróg - ucieczkę

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Bake, To już my ich tak oceniamy. Czyli facetów o dośc spokojnej codzienności, nei za bardzo martwiących się o jutro i o średnio zagrożonej samoświadomości i pewności o ciągłości naszego istnienia xD Nie pochwalam woli samobójczej, ale wiem, że ja czasem mogę tego po prostu nei zrozumieć, bo chyba nigdy nie byłem w takiej sytuacji, aby myśleć o odebraniu sobie życia.

 

Przypomnijmy - na wojnie samostrzał w głowę przez żołneirza był uznawany za honorową śmierć - np. aby nie wyznać na torturach tajemnic...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
nie ma takich problemów których nie dało by sie rozwiązać a samobójstwo

 

A śmiertelna nieuleczalna choroba ? Po co ktoś ma się męczyć przez te ostatnie dni swojego życia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


×