Jump to content
Kuru

Sposoby na samobójstwo.

Recommended Posts

ziomalka    0
Widzę, że piszecie o samobójstwie w sposób żartobliwy, i mam nadzieje, że nikt z Was o tym poważnie nie myśli... bo niestety są ludzie, którzy mogą ten temat potraktować serio :D

 

Tak naprawdę ciezko jest ludzką psychikę na tyle poznać, by być pewnym, że nie myslimy o tym na poważnie. Ja przyznam szczerze, że miałam w życiu taki moment, że zastanaiwiałam się, w jaki sposób ze sobą skończyć, stare czasy - i mam nadzieję, że już nie powrócą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
terelka    1

No właśnie, a jak taki człowiek otworzy sobie tą stronę i widzi masę sposobów na samobójstwo... i skorzysta z któregoś (oby nigdy się tak nie zdarzyło).... no niestety ale tak może być. Dla niektórych jest to temat do żartów ale ktoś może wsiąść któryś z tych sposobów na poważnie... Dla mnie ten temat jest "nie na miejscu".

 

No ale zanim nasunie się na mnie fala krytyki to powiem, że jest to dział kontrowersyjny, więc rozumie dlaczego akurat taki temat ktoś tu dał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
No właśnie, a jak taki człowiek otworzy sobie tą stronę i widzi masę sposobów na samobójstwo... i skorzysta z któregoś (oby nigdy się tak nie zdarzyło).... no niestety ale tak może być. Dla niektórych jest to temat do żartów ale ktoś może wsiąść któryś z tych sposobów na poważnie... Dla mnie ten temat jest "nie na miejscu".

 

No ale zanim nasunie się na mnie fala krytyki to powiem, że jest to dział kontrowersyjny, więc rozumie dlaczego akurat taki temat ktoś tu dał.

 

 

Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

 

Sama rozmowa o sposobach samobójstwa, i ogólnie o samobójstwach nie jest karalna (zabroniona/nielegalna).

 

A podobne tematy jak niniejszy, widziałem na wielu forach - m.in. na forum pewnego uniwersytetu.

 

Namawianie, skłanianie czy pomaganie jest karalne.

Tak więc możemy sobie mówić ile wlezie o sposobach, aspektach, przyczynach, skutkach itp. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Hmmm... a co myślicie o listach pożegnalnych? Czy jest to jakaś nierozerwalna częśc samobójstwa? Słowa wypisane na kartce zaciśniętej w posmiertnym skurczu nabierają wyjąktowego wyrazu i bardzo często sa obiektem studiwoania przez psychologów, psychopatologów...

Share this post


Link to post
Share on other sites
terelka    1

Falkhor,

a co myślicie o listach pożegnalnych?

 

Przede wszystkim można sie z nich dowiedzieć, co skłoniło daną osobę do takiego czynu... Czasami to są naprawdę błahe powody...którym można było przeciwdziałać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

terelka, Wg mie taki list to jeszcze próba ostatniego krzyku - coś, co na pewno zostanie przeczytanie, wzięte pod uwage, rozważone, docenione... może i roztrząsane. Taka ostatnia wola do tego, by dać się zapamiętać, udowodnić swoje problemy, niedostosowanie do świata lub świata złośliwość, okrucieństwo, brutalność.

 

Zauważyłem ejszcze gdzię staką metodę - uduszenie się plastikową torbą. w sumie prowadzi to do niedotlenienie i omdlenia, w skutku - uduszenia się... Przeglądając wykresy samobójstw w stanach - jednak trochę osób w ten sposób odbiera sobie życie (LINK KLIK )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gothka =)    0

Niektórym samobójcom zależy na tym żeby ich śmierć wydawała się bardziej dramatyczną i żeby zapadła w pamięć odpowiednim osobom. Wtedy piszą list pożegnalny i to do nich należy ostatnie słowo. Czasem taki list to sposób na wyrażenie tego, czego bali się powiedzieć za życia. Rzeczywiście czasem można doszukać się w nim powodu dla którego woleli odejść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Hmmm... a co myślicie o listach pożegnalnych? Czy jest to jakaś nierozerwalna częśc samobójstwa? Słowa wypisane na kartce zaciśniętej w posmiertnym skurczu nabierają wyjąktowego wyrazu i bardzo często sa obiektem studiwoania przez psychologów, psychopatologów...

 

Tak sobie myślę i chyba najbardziej sensowny powód pisania listów to:

- utwierdzenie, ze to było samobójstwo

- pisanie co napewno nie było przyczyną (aby ktoś całe życie sobie nie wypominał "co takiego zrobiłem/am?", "to moja wina", "gdzie popełniłem/am błąd?")

 

A pisać o przyczynach samobójstwa... po co ? Chyba, że to był akt protestu, lecz zazwyczaj ludzie sami do tego dojdą (np. gdy mnich się podpala gdzieś w krajach azjatyckich w jakimś proteście przeciw czemuś).

 

Czasami prawdziwe przyczyny samobójstwa, samobójca powinien zachować dla siebie (jeżeli np. jeżeli są to przemyślenia filozoficzne).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Kuru, Hmmm... No to powiedz mi, dlaczego dopiero samobójcy stają się sławni i dopiero wtedy stają się 'obiektem kultu' - np. Jim MOrrison, Kurt Cobain...? awet Elvis ponoć zmarł na sedesie, po przedawkowaniu... Albo taki Jimi Handrix? Pewno jeszcze wielu innych, o których nie można powiedzieć, że przedawkowali przypadkiem, niechcący...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Hmmm... No to powiedz mi, dlaczego dopiero samobójcy stają się sławni i dopiero wtedy stają się 'obiektem kultu' - np. Jim MOrrison, Kurt Cobain...? awet Elvis ponoć zmarł na sedesie, po przedawkowaniu... Albo taki Jimi Handrix? Pewno jeszcze wielu innych, o których nie można powiedzieć, że przedawkowali przypadkiem, niechcący...

 

Jaka była ich cecha wspólna ? Wszyscy z nich już za życia byli sławni, a śmierć artysty (zwłaszcza przez samobójstwo) wzmaga tylko zainteresowanie daną osobą.

 

To mi nawet przypomina odcinek bajki "Pinki i Mózg", gdzie Pinki niechcąco stał się wielkim malarzem... Mózg wpadł na pomysł by sprzedawać jego obrazy za wielkie pieniądze, a potem mieli ukartować niby-samobójstwo Pinkiego - wtedy jego obrazy zdrożały wielokrotnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0
Jaka była ich cecha wspólna ? Wszyscy z nich już za życia byli sławni, a śmierć artysty (zwłaszcza przez samobójstwo) wzmaga tylko zainteresowanie daną osobą.

 

Zgadzam się! Śmierć w dość orginalnym stylu, śmierć przez samobójstwo to sposób na zwrócenie na siebie uwagi mediów również i po zakończeniu żywota. Do co Kurta - spierałabym się, czy to było samobójstwo, czy nie, ale to już inna kwestia do rozstrzygnięcia. :nerd:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Chciałem zwrócic uwagę także i na ten fakt - że praktycznie wszyscy odeszli... przez narkotyki. Śmierć w odlocie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Chciałem zwrócic uwagę także i na ten fakt - że praktycznie wszyscy odeszli... przez narkotyki. Śmierć w odlocie...

 

 

Kurt się zastrzelił, pod wpływem narkotyków.

 

A czy przyczyniły się do tego narkotyki ? Sądzę, że dorosły człowiek powienien wiedzieć co jest dla niego dobre, a co szkodliwe; i powinien ponosić konsekwencje swoich czynów. Czy narkotyki przyczyniły się do ich samobójstw - nie interesuje mnie to.

 

Elvis zmarł na zawał serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziomalka    0
Kurt się zastrzelił, pod wpływem narkotyków.

 

W przypadku Kurta czytałam dość sporo ksiązek, w których prowadzono prywatne dochodzenia, czy aby było to samobósjtwo. Dlatego mam poważne watpliwości, że zrobił ON to sa osobiście. Uważam, że pomogła MU w tym Courtney i to w dużej mierze, a samobójstwo było upozorowane. ^_^

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
W przypadku Kurta czytałam dość sporo ksiązek, w których prowadzono prywatne dochodzenia, czy aby było to samobósjtwo. Dlatego mam poważne watpliwości, że zrobił ON to sa osobiście. Uważam, że pomogła MU w tym Courtney i to w dużej mierze, a samobójstwo było upozorowane.

 

No tak jak mówiłem: człowiek powinen brać odpowiedzialność za swoje czyny, tyczy się to też wyboru żony ^_^

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

też uważam że Kurt sie sam nie zabił. Zbyt wiele jest dowodów na to że to było morderstwo...

a co do najlepszego sposobu na samobójstwo to uważam że jest to... bardzo, aż za bardzo rozrywkowy tryb życia: alkohol, papierosy i narkotyki używane bez umiaru i kiedy tylko sie da. Mogą skrócić potencjalny czas naszego życia o 30-50 lat! oprócz tego zła dieta i prawie zero ruchu - i po co mamy sie wieszać, ciąć itp. Wystarczy o siebie nie dbać i po sprawie...

 

jeszcze co do Kurta... ponoć wykryto u niego poczwórną śmiertelną dawkę narkotyków co wyklucza wręcz teorię że sie zastrzelił - on w tym stanie nie mógłby nawet podnieść strzelby a co tu mówić o strzelaniu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
jeszcze co do Kurta... ponoć wykryto u niego poczwórną śmiertelną dawkę narkotyków co wyklucza wręcz teorię że sie zastrzelił - on w tym stanie nie mógłby nawet podnieść strzelby a co tu mówić o strzelaniu...

 

Dawka śmiertelna alkoholu we krwi to chyba coś koło 3 albo 5 promili, a jakoś pewien polak pobił rekord i miał coś chyba 14 promili :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Hmmm... zapicie się na śmierć? Tak do 14 promili? Ale pomyslcie, co by się stało, jakby tyle wypił, nie umarł i sie obudził na drugi dzień... KAC... xD Byłby zabójczy...

 

W filmach najczęściej widzimy ludzi, którzy skaczą z wysokości albo podinają sobie żyły. Pierwszy sposób widowiskowy (pewnie z USA, tam mnóstwo wieżowców...), drugi - dramatyczny...

 

Bo BROŃ to jeszcze trzeba mieć...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak nieprawdopodobny, że powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

 

http://www.teksty.jeja.pl/247,alkoholowe-rekordy.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

najprostsze i najcześciej praktykowane (modne w naszej okolicy) jest wieszanie się.

 

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Samobójstwo to największa głupota

Share this post


Link to post
Share on other sites
okimaxim    0

Kuru, Kurt nie miał przedawkowanego alkoholu a narkotyki. W takim stanie nie mógłby nawet podnieść ręki a co dopiero strzelby...

 

Ja jak bym miała sie zabijać to pewnie nałykałabym sie silnych leków przeciwbólowych i nasennych. Fakt, można by mnie odratować, ale jakoś wolałabym umrzeć zasypiając niż dyndając na sznurku, czy rzucając się pod pociąg itp.

 

Samobójstwo to największa głupota

 

Bake, nie masz pojęcia co sie dzieje w umyśle samobójcy.

Wierz mi że zachodzą w nim takie zmiany myślenia i pojmowania że sobie nie wyobrażasz. Dla niego to już nie jest głupotą tylko rozwiązaniem. Jest to sposob na rozwiązanie wszystkich jego problemów, na skrócenie cierpienia... Najprostsza i (wg niego) najlepsza metoda na wolność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuru    0
Kuru, Kurt nie miał przedawkowanego alkoholu a narkotyki. W takim stanie nie mógłby nawet podnieść ręki a co dopiero strzelby...

 

Hitler łyknął cyjanek (czy jakąś inną mocną truciznę) a zdążył się zastrzelić :P

 

Zawsze gdy umierala jakaś znana osoba, pojawiało się wiele teorii spiskowych... a jak umiera "szarak" w bardziej niezwykłych okolicznościach to cisza... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


×