Jump to content
Sign in to follow this  
Romus

nauczyciele w II LO skrajna krytyka i sielankowe opowieści

Recommended Posts

Kniejas    17

Pinezka - Jeśli to ten pan co ja o nim myślę to swego czasu nasłuchałem się o nim niezlych rewelacji ;) Kazda szkoła musi mieć jakiegoś swojego 'asa' :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kniejas    17

W drugim to jeszcze była taka jedna nauczycielka co fizykę wykładała. Wykładała to najlepsze słowo bo kreda byłą wykładana, książka i dziennik na biurko i czasem jeszcze sama sie eksponowała przysiadając na biurku :D Ale to była ikona fizyki. Uczy jeszcze ktoś wie? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
kasia1011    0

Rok temu skończyłam II Lo i w gruncie rzeczy jestem zadowolona z tej szkoły :D Bardzo dużo dał mi język polski i "psorka" od polskiego (wychowawczyni). Pan od historii i wosu zarazem był prześmieszny, zawsze można było spodziewać sie czegoś ciekawego ;)

matematyka rewelacyjna nie była, ale z tego co wiem, to maturę w mojej klasie zdali wszyscy, więc nie było aż tak źle. Wiadomo, że nie wszystko było i nie zawsze bylo super, ale gdybym jeszcze raz miała wybierać szkołę to wybrałabym właśnie dwojkę ze względu na świetną atmosferę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Kasia1011

matematyka rewelacyjna nie była, ale z tego co wiem, to maturę w mojej klasie zdali wszyscy

Teraz jak się słyszy, że zdała CAŁA klasa, to jest to wydarzenie...

Szkoły jazdy się reklamują zdawalnością, a ciekawe jak obecnie nasze LO ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kasia1011    0
Szkoły jazdy się reklamują zdawalnością, a ciekawe jak obecnie nasze LO

 

Z tego co słyszałam to w tym roku kilka osob niestety nie zdało, ale nie wiem ile dokładnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Czyżby już niedługo mieli wyrzucać uczniów pełnoletnich? No bo tak - matura nie zdana. Statystyki lecą. Lecą uczniowie? 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

W I LO nie zdało 8 osób, a w II LO coś około 14 (podobno ;)), śruby i ekonomik - cytując znajomych: "lepiej nie mówić" :D no a TMR pewnie też nie zabłysnął znając życie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Ajajajaj... Co za czasy... Szczerze - Bisia - to nie spodziewałem się takich statystyk. Ani dla jednego ani dla drugiego LO. Nawet gdyby w każdym nie zdało po 10 osób, to już daje do zastanowienia - drzewiej bywało dziwowanie, jak JEDNA osoba nie zdała w całej szkole matury :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Ogólnie statystyki z tegorocznych matur są przerażające :D Większość poległa na matematyce i od 30 czerwca trwają nieustanne poszukiwania odpowiedzi na pytanie: dlaczego? :D OKE zwala winę na "słaby rocznik" ;), uczniowie na OKE, nauczyciele gderają jeden tak, drugi inaczej i powstał wielki bigos ;)

 

A prawda chyba jak zwykle leży pośrodku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

OKE zwala winę na "słaby rocznik" ;), uczniowie na OKE, nauczyciele gderają jeden tak, drugi inaczej i powstał wielki bigos ;)

 

A prawda chyba jak zwykle leży pośrodku :D

 

W Polsce brakuje pracowników fizycznych, więc próbują w ten sposób wyprodukować armię ludzi, którzy pójdą do zawodówek i będą pracować za hmm mniej niż najniższą krajową?!

Obecnie 90-95% ogłoszeń dotyczy pracy za najniższą krajową tzw. magiczne 1386 zł brutto.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bisia    7

Tak, to też. Krążyły w tym roku hasła, że jeśli ktoś nie zdał matury, to znaczy, że się nie nadaje na studia i żeby sobie to wreszcie uświadomił. W tej kwestii w sporej części winne są licea. Nauka tam wygląda z reguły tak, że jeśli już się dostaniesz, to skończysz szkołę, bo cię przepchają "dla świętego spokoju". ;)

 

Sama matura również jest lekką porażką.

Po pierwsze: Nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego egzamin z języka polskiego rządzi się szczególnymi prawami w postaci możliwości korzystania ze słownika ortograficznego i słownika poprawnej polszczyzny (obowiązuje po jednym słowniku na 25 osó:D, a na maturze z języka angielskiego nie ma żadnych tego typu pomocy. Jeśli już, to właśnie na angielskim (i innych j. obcych) uczniowie powinni mieć możliwość skorzystania z takich pomocy, bo językiem polskim posługują się od zawsze i dla chcącego nic trudnego orientować się w ortografii. A jeśli nawet nie jest się pewnym pisowni jakiegoś wyrazu, to mamy tak bogaty zasób wyrazów synonimicznych, że jest w czym wybierać :D

Po drugie: Wyszła w tym roku jakaś "Pelagia", stanęła przed kamerą i powiedziała z uśmiechem na twarzy, że arkusze maturalne układane są co najmniej dwa lata wcześniej!! Czy to mało, żeby je dobrze przejrzeć i wydrukować bez błędów? Tymczasem na maturze z geografii pojawiły się do porównania dwa identyczne wykresy, na podstawowej fizyce był transformator, którego być nie powinno, a język polski obfitował w zaprzeczające sobie polecenia. No i bądź mądry i pisz wiersze ;)

Po trzecie: Ustna matura z języka polskiego to pochwała lenistwa, głupoty i nie wiem czego jeszcze. Tematy w kółko te same, w internecie roi się od ofert sprzedaży jakiś wypocin, a uczniowie wyposażywszy się w takie coś jak "prezentacja" idą na egzamin i recytują wszystko jak leci, z pamięci. Co pół minuty tylko przerwa na oddech, co trzy zdania mocne "yyy" i leci się dalej. :D Żeby nie uogólniać, dodam jeszcze, że są tacy, którzy nie kupują od kogoś, kto jest po maturze, ale zlecają pisanie. I to też jest chore. Przez ostatnie dwa lata przewinęło mi się przez ręce kilkanaście prezentacji, ale albo do poprawy, albo do konsultacji. Nie rozumiem studentów/polonistów i wszystkich innych ludzi, którzy za parę groszy pochwalają głupotę maturzystów i odbębniają za nich całą robotę :D

 

To takie trzy rzeczy, które mi głównie zawadzają, ale znalazłoby się tego więcej. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
recanes3    0

W Polsce brakuje pracowników fizycznych, więc próbują w ten sposób wyprodukować armię ludzi, którzy pójdą do zawodówek i będą pracować za hmm mniej niż najniższą krajową?!

 

Niech sobie sami idą do zawodówek ;) matura z matmy była ciężka w tym roku, zupelnia inna niz ich obietnice i dużo trudniejsza niż rok temu. :D Ale kto się uczył to zdał :D

 

 

bisia !!!

Przez ostatnie dwa lata przewinęło mi się przez ręce kilkanaście prezentacji, ale albo do poprawy, albo do konsultacji. Nie rozumiem studentów/polonistów i wszystkich innych ludzi, którzy za parę groszy pochwalają głupotę maturzystów i odbębniają za nich całą robotę

 

udzielasz korepetycji z języka polskiego? błagam, powiedz że tak :D :D od września bedę w 3 klasie liceum i szukam korepetytorki żeby się przygotować do matury ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Recanes3 - Oby ominęła Cie przykra świadomość tego, że faktycznie można było odpuścić sobie liceum, iść do zawodówki, nauczyć się czegoś konkretnego i teraz trzaskać eurosy ;)

kto się uczył to zdał

Tu się zgodzę. W moim przypadku nie było inaczej - kto chociaż trochę się pouczył - maturę ZDAŁ. Nie mówię, że na 5, ale 'ocenę państwową' otrzymał.

 

Darekielb - A jak jest na bardzo dalekim wschodzie? ;) Tam się nie kształci zastępów poetów, tylko zastępy spawaczy, mechaników, tynkarzy i murarzy - to oni budują dobrobyt poetom za mniej niż najniższa krajowa :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
darekielb    13

Darekielb - A jak jest na bardzo dalekim wschodzie? ;) Tam się nie kształci zastępów poetów, tylko zastępy spawaczy, mechaników, tynkarzy i murarzy - to oni budują dobrobyt poetom za mniej niż najniższa krajowa ;)

 

Dlatego u nas chcą "wyprodukować" pracowników fizycznych. Ci, którzy mieli fach w ręku już dawno siedzą za granicą i nie pracują tam za śmieszne pieniądze.

Teraz każdy studiuje, a wartość większości kierunków wszyscy znamy :D

 

PS. Dobry spawacz czy tynkarz może zarobić więcej niż magister :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Megg    9

Dziś po kilku latach studiów widzę, że uczono mnie nie do matury, tylko ogólnie. Matura mogła pójść lepiej ale za to na studiach było do przodu. Widzę teraz że gdyby ograniczono moje myślenie do nauki pod model arkusza maturalnego po perwsze znikłoby pewnie zainteresowanie przedmiotem no i po drugie na studiach byłoby gorzej, bo nie nauczonoby mnie myśleć tak a nie inaczej...

Ale i na studiach  robi się z podkładek jednak tu szczęście ma krótkie nogi a gdy trzeba wykazać się wiedzą, wychodzi na wierzch ile czasu poświęciło się na naukę.

Wniosek:

Na maturze wychodzi ile się uczyło pod model.

Dalej - na studiach - ile uczyło się ogólnie, samemu

 

Więc czy powinnam krytykować... nauczycieli nie bo to tak na prawdę Twój wybór

książki - bardzo. Nie przydają się w ogóle pewnie tak z połowy przedmiotów.

Fizyki uczyłam się z książek na studia bo w licealnych nic nie było...

Nauczycielka młoda, zależało jej gdy widziała czyjeś zainteresowanie. Aż ją chyba odwiedzę :P

Edited by Megg
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Skoro przychodzi czas obowiązkowej edukacji dla młodszych dzieci - system edukacji mówi rodzicom w bardzo jasny sposób: zaplanuj edukację dziecka, bo państwo nie ma na to czasu, ludzi i środków. W absurdzie nawału pracy i okrojenia czasu na bycie w domu rodzic zostaje zmuszony do przejęcia obowiązków państwa, które - głównie w tym celu - sam finansuje (podatki). Emerytura, służba zdrowia i teraz jeszcze edukacja - płacimy, przepłacamy, marnujemy pieniądze.

Czy II LO dostatecznie wcześnie uczula młodych ludzi na fakt bycia odpowiedzialnym za dokonanie wyboru drogi kształcenia i konieczności inwestycji czasu własnego na ten cel? To nie są warunki, kiedy nauczyciel może poświęcić mnóstwo energii całej klasie, by 80% uczniów danego profilu było bardzo dobrych w swojej przyszłej specjalizacji.

Myślę, że niewiele liceów obecnie jest w stanie dać odpowiedni wykształcenie i skrystalizować w młodym człowieku świadomą, merytoryczną postawę do takiego patrzenia na przyszłość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Megg    9

Z jednej strony ogólna edukacja jest dobra - pzwala na ogólne wykształcenie i łatwiej odnaleźć swoje "powołanie"

Matura wszystko psuje bo to egzamin na który trzeba się po prostu nauczyć, najlepiej byłoby w formie dodatkowej... Ale będąc w pierwszej klasie liceum nie ma się tej świadomości. Oprócz możliwości młody człowiek potrzebuje swojego rodzaju patronatu i wsparcia, a tu jak Falk wcześniej wspomniał - do liceów wkracza system akademicki no i jest konflikt..
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Zastanawiam się, czy matura nie powinna się zmienić nawet do formy stosownego dzieła naukowego zamykanego na koniec roku szkolnego lub semestru. Dlaczego usilnie przeciążać materiał na maturę, skoro można zrobić 4 albo 8 mniejszych, bardziej wyspecjalizowanych egzaminów w trakcie toku nauki? Bo mogłyby wyjść ogromne różnice między szkołami? Przecież po maturze to i tak widać.

A najbardziej istotne jest to, jak przygotowanego do nauki zawodowej (celem podjęcia po studiach pracy!) szkołą średnia tego człowieka wypuszcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Megg    9

Bardziej miarodajna byłaby średnia ocen czy jakoś tak a nie jeden egz na koniec tym bardziej taki jak nasza dzisiejsza matura...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this  

×