Jump to content
Jeżyk

Wiersze Jeżyka.

Recommended Posts

Jeżyk    43

W swoim debiucie "poetyckim" podjąłem temat rocznicy wyboru JPII. Jednocześnie proszę o komentarze, te krytyczne i te życzliwe. Za wszystkie będę wdzięczny.

 

1. Z DALEKIEGO KRAJU

 

Jan Paweł II z kraju dalekiego

Co dawał przykład miłości bliźniego

Kładąc swe dłonie nad głodnym i chorym

Pozostał dla nas nie dościgłym wzorem

 

Nie szczędził trudu, wysiłku i znoju

By światu dawać boży znak pokoju

Przemierzył wszystkie ziemi kontynenty

Dziś postrzegany jest jak człowiek święty

 

Swoim cierpieniem i godną starością

Zapalił serca nas wszystkich miłością

A gdy go kula dosięgła nieznana

W lęku i bólu, wszyscy na kolana

 

Padli, by prosić o cud i o zdrowie

A Matka Boża, dziś już nikt nie powie

Swemu synowi te prośby zaniosła

Gdy trwoga narodem targała i troska

 

A Bóg w dobroci swej niewyczerpanej

Wysłuchał matki swojej ukochanej

Przywrócił zdrowie, by nadal posługą

Służył narodom wytrwale i długo

 

Dziś wspominamy ten dzień i konklawe

Co naznaczyło wtedy serce prawe

Księdza z Wadowic, biskupa z Krakowa

Dziś Go w swym sercu cały świat zachował

 

A w dniu pogrzebu, tej księgi otwartej

Mdły powiew wiatru zamknął życia karty

Dziś postrzegane jest jako znak boży

Że Bóg już przed nim swe niebo otworzył

 

A lud zebrany z łzą w oku nie krytą

Wołał wzruszony "Santo subito"

A Kościół boży wkrótce Go uczyni

Kolejnym świętym naszej polskiej ziemi

 

 

Nieudolnie skreślił

Jeżyk. Koszalin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Kolejny okolicznościowy wiersz napisałem w kontekście Święta Zmarłych

 

2. ŚWIĘTO ZMARŁYCH

 

Kiedy jesień zęby szczerzy

Czasem śnieg na polu leży

Już się skrada sroga zima

I opału w domu niema

 

W takim czasie kroki nasze

Kierujemy na cmentarze

Naszych bliskich przybrać groby

W kwiaty, znicze i ozdoby

 

By pamięci ślad zostawić

I modlitwą dusze zbawić

W dzień zaduszny, sami wiecie

Chodzą dusze po tym świecie

 

Gdy kamienny sen nas zmorzy

One wtedy z woli Bożej

Odwiedzają nas ukradkiem

By nie zbudzić nas przypadkiem

 

Mówił o tym nasz wieszcz Adam

A ja dzisiaj Wam powiadam

Że modlitwą pomóc trzeba

By dostały się do nieba

 

Z jesiennym pozdrowieniem

Jeżyk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Dzień Święta Zmarłych skłania do refleksji o życiu. W tym kontekście napisałem wiersz w którym są ujęte te właśnie akcenty. Zapraszam:

 

3. UROKI ŻYCIA

 

Idę przez życie, tak nie postrzeżenie

Czasem z uśmiechem, czasem ze łzą w oku

Wszak nasze życie ma różne odcienie

I to mu właśnie dodaje uroku

 

Gdy przyjdzie smutek, lęk, rozczarowanie

I trudy życia są jak wielkie brzemię

Wtedy do Ciebie zwracamy się Panie

Zwróć na nas swoje łaskawe spojrzenie

 

Uroki życia są tak różnorodne

Z których skorzystać, a które odrzucić

By właściwego dokonać wyboru

I Twego serca Panie nie zasmucić

 

Ster życia każdy trzyma w swoim ręku

Znacząc właściwy dla siebie kierunek

Aby do portu dopłynąć bez lęku

Dodatni pisząc dla siebie rachunek

 

Opatrzność ofert tak wiele nam dała

Z której skorzystać, którą wybrać mogę

By w rozrachunku nadzieja została

Że mi pomogłeś dobrą wybrać drogę

 

Napisał Jeżyk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

4. RODZINNE PROBLEMY

 

Jak ten czas wciąż szybko leci

Wczoraj pierwszy, a dziś trzeci

Było lato, przyszła zima

A gotówki ciągle nie ma

 

Magda buty ma porwane

W spodniach dziurę pod kolanem

Kazik, uczeń drugiej klasy

Potrzebuje "Adidasy"

 

A zarobki, mocny Boże

Co ja dziś do garnka włożę

Stary tym się nie przejmuje

Jest szczęśliwy że pracuje

 

Ni to pensja, ni zasiłek

Trudno kupić coś na tyłek

Chodzi jednak do roboty

Na rękę..... osiemset złotych

 

Jak się ma pensyjkę marną

Trzeba złapać coś na czarno

Bo dzieciaki dorastają

I na zeszyt wciąż wołają

 

Na wycieczkę, na angielski

I komitet rodzicielski

Jednym słowem, sami wiecie

Ciężko żyje się na świecie

 

Narzekanie nic nie zmieni

Ciągle pusto jest w kieszeni

Dzieciaki chodzą obdarte

Ja w sklepie biorę na kartę

 

Zdrowie też czasem szwankuje

Mama leki wykupuje

I choć szumi mi coś w uchu

Podtrzymuje mnie na duchu

 

Czasem wyjmie z portmonetki

Stówkę, dwie, albo trzy setki

Chociaż sama żyje z renty

Wciąż pomaga, Boże Święty

 

Napisał Jeżyk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Bake, dziękuję, ale muszę Ci powiedzieć że mam duszę romantyka, więc trafi mi się czasem coś nostalgicznego, romantycznego, jak w życiu. Ale teraz przynajmniej wiem co lubisz. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
maciej    32

Fakt faktem miło się czyta :) Trzeba mieć talent do pisania, gdyż nie każdy potrafi nawet zrymować rymy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bake   
Guest Bake

Ostatni po prostu jest taki troszkę zabawny ciekawy pomysłowy i faktycznie miło się czyta, więcej takich!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Wybory prezydenckie odbyły się wprawdzie w USA, ale ja wyborczą atmosferę przeniosłem na grunt rodzimy, przekonując że zostanie działaczem nie jest wcale takie trudne.

 

5. KARIERA

 

Być działaczem nie jest trudne

Zwykła praca? To jest nudne

Trzeba myśleć przyszłościowo

Już mam pomysł, daję słowo

 

Trzeba kupić garniturek

Ładny krawat, i fryzurę

Zrobić sobie trzeba modnie

Jeszcze buty, no i spodnie

 

Teraz droga jest już prosta

Wnet wybory, więc na posła

Kandydował będę wreszcie

W swoim albo innym mieście

 

Na spotkanie z wyborcami

Ten problem teraz przed nami

Kampania tuż tuż , za uchem

Nie mogę przyjechać maluchem

 

Merca muszę kupić sobie

Teraz już wiem co zrobię

Muszę poznać ludzi z klasą

Chyba wesprą mnie swą kasą

 

Ważne w wyborczym rachunku

Mieć kogoś od wizerunku

To najlepiej może zrobić

Człek dość znany, Tymochowicz

 

Chociaż na nogę utykam

Zrobi ze mnie polityka

Konkurenci ? Wiem co zrobię

Czarną teczkę kupię sobie

 

Gdy otworzę, ci ze strachu

Wszystkich będę miał pod pachą

Wiem że grzeszków mają wiele

Nawet spowiedź, ta w kościele

 

Dowiedziałem się nad ranem

Wszystko mam tu zapisane

Do widzenia, już się zmywam

Te wybory ja wygrywam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Audiencje masz sporo, więc skoro nikt nie pisze, że jesteś jakims beztalenciem - to znaczy, że wszyscy czytaja i się w tym lubują. masz już fanów, a to odpowiedzialność ;) Płódź :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Skoro tak twierdzisz, spróbuję coś napisać o naszym Forum, jego uczestnikach, ale wcześniej będzie coś na weekend, ponieważ temat jest już na ukończeniu. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

6. WEEKEND

 

Po tygodniu ciężkiej pracy

Gdy strudzeni już rodacy

Myślą nieco weekendowo

Dyskoteka, to i owo

 

Na spacerek z psem się wybrać

Ale jak się tu dziś ubrać

Gdy raz słońce mocno grzeje

A za chwilę deszcz znów leje

 

Zabrać bagaż nie wypada

By sobotnia ta parada

Nie zmęczyła nas przesadnie

Każdy chce wyglądać ładnie

 

Gdzie wychodzisz, pyta żona

I choć jest trochę zmęczona

Pójdzie ze mną, obiecuje

Gdy się nieco umaluje

 

I rodzinka już w komplecie

Tata, mama, dwoje dzieci

Idą parku alejami

Z pieskiem, dziatwą i lodami

 

Tato, co jest na tym drzewie?

Tomek tego jeszcze nie wie

To jest karmnik, dla sikorek

By poprawić im humorek

 

Takich pytań jest bez liku

Trochę wrzawy jest i krzyku

Tato, bolą mnie kolana

Weź mnie trochę na barana

 

Kasia z mamą idą przodem

Rozmawiają sobie o tym

Skąd się wzięła w szkole trójka

Lecz już blisko są podwórka

 

Dotlenieni i szczęśliwi

Że nie zmarnowali chwili

Wkrótce będzie już wieczorek

Kotku, włącz telewizorek

 

Umyj rączki, umyj oczka

Zaczyna się dobranocka

Będą fakty, wiadomości

Czas w fotelach się rozgościć

 

I taki mniej więcej spacer, alejkami parku Potockich proponuję jutro moim przyjaciołom z naszego Forum

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

Kilka dni poświęciłem na piekne Bieszczady

straszyły prognozy - śniegu deszczy opady.

Zapakowałem wszystko co mogłem - pół tony

Ale ciuch i sprzęt cięzki pozostał nieruszony.

 

Pieknego słońca oblicze dopisało nieprzerwanie

W lesie, kamieniołomie czy solińskiem tamie.

Najcięższy byl aparat foto i płynne elektrolity

pite do dnia i do twarzy srebrnego satelity.

 

Powrót był bolesny, bo na rzeszowskiej ziemi

przywitał smog, hałas i ludzie niepoliczeni.

Oby te kilka dni beztroski spokojnej i zielonej

pozwoliły dozyc do wyjazdu w kolejnym sezonie...... ;):)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Falkhor brawo, widzę że konkurencja wreszcie zaczyna się pojawiać hehehe, to bardzo miłe że moja inicjatywa nie poszła na marne. A wiersz bardzo rzeczowy i wzięty z życia. Że pierwszy to wiem, ale nie sądzę żeby był ostatni A teraz pytanko : Kto następny ???????

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Ja do pisania sie nie nadaje ;) co najwyzej haiku mogłbym sprobowac ale raczej ścisły umysł jestem :) mimo to przyjemnie sie czyta wasze 'prace' ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

Qmar proszę spróbuj, my nigdy tak do końca nie wiemy co w nam w duszy gra, aż w pewnym momencie okazuje się że wcale nie jest tak źle

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

Jeżyk uwierz do przekazania miałbym wiele mimo pozorów, jednak nie czuje sił na sprobowanie tego w taki sposob :)

Mimo to dzieki za zachęte - może kiedys cos stworze to zobaczymy. Narazie miło mi sie czyta Wasze teksty ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżyk    43

7. FORUM ŁAŃCUT

 

Obiecałem moi drodzy

Że o Forum coś tu spłodzę

Teraz przyszła mi ochota

Słowo cenniejsze od złota

 

Jest tu uczestników chmarę

O każdym choć słówek parę

Najpierw zacznę od szefostwa

Później jest już droga prosta

 

Wszyscy wiemy Boże święty

Falkhor pisze jak najęty

Wciąż nocami siedzi w necie

Wie co dzieje się na świecie

 

Maciej głowę ma otwartą

Wie, na Forum pisać warto

Jest też Qmar, tęga głowa

Nie dopuści mnie do słowa

 

Pisze mądrze i do rzeczy

Temu nikt tu nie zaprzeczy

Megg, widzę to na oko

Tematykę ma szeroką

 

A mój Bake, mocny Boże

Gdy się tylko spać położę

W nocnej ciszy myślę sobie

Co ten Bake znów naskrobie

 

Iwcia czasem też coś kliknie

Nie za wiele, zaraz zniknie

A Ziomalka, kto zaprzeczy

Pisze sporo i do rzeczy

 

Megg, gdy na niebie Chmury

Też siada do klawiatury

Jowita wciąż spracowna

Siedzi czasem i do rana

 

Padlinka jak sami wiecie

Pisać zaczyna o trzeciej

Gdy obiadek ugotuje

Zaraz się tu pokazuje

 

Seba, choć ciągle zajęty

Umieszcza tu swoje wtręty

A nasz miły Gall (anonim)

Co też mam napisać o nim

 

Wolę Z Pod Lipy Macieja

W nim jest cała ta nadzieja

Rzeknie czasem jakieś słowo

Lub napisze to i owo

 

Terelka, nie od parady

Też nie szuka tutaj zwady

A Dubi, jak się nie mylę

Poświęca tu czasu chwilę

 

Dorotka zaś, moja żona

Czasem jest na mnie wkurzona

Że tu siedzę lato zima

Nigdy czasu dla niej niema

 

A sam Jeżyk, jest tu świeży

Też dołączył do młodzieży

Czasem pisze jakieś wiersze

Samoukiem jest po pierwsze

 

A po drugie zamiejscowy

Co mu przyszło też do głowy

Choć z Husowa, pewno wiecie

Jeździł trochę po tym świecie

 

W Koszalinie znalazł żonkę

I tu wpisał się na stronkę

Czasem sieje jakiś zamęt

Teraz wszystkim mówię:amen:

 

Jak wyszło, proszę ocenić. Moim zamiarem było żeby napisać w miarę dowcipnie, i drugi trudniejszy cel, aby w miarę możliwości wspomnieć coś o sporej gromadce użytkowników. Nie jest to dla mnie łatwe, ponieważ jestem tu za krótko aby mieć wyrobione zdanie o dużej grupie uczestników, aby ich poznać. Ale jak wiecie, początki są zawsze trudne.

Mam nadzieję że nikogo tu nie obraziłem, a tych do których nie zdołałem się tu odnieść przepraszam, może za drugim podejściem będzie lepiej.

A jeśli na twarzy czytającego pojawi się uśmiech, będę szczęśliwy

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qmar    0

pozwoliłem sobie edytowac mój nick bo gdzies ukradkiem wrzuciłes Jeżyki tam "u" :)

Fajnie sie czytało o wiekszosci napisałes sporo prawdy ;) grunt ze dowcipnie ;)

widze ze dobrze sie poznałes na uzytkownikach w tak krótkim czasie szkoda tylko ze tak mało z nich uczeszcza na forum ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Falkhor    63

W sumie to ja tez o niektórych Userach bym powiedział strofami tego wiersza, że nigdy nie wiem, co naskrobią po nocy :) ale grunt, że piszą, bo tak jakoś jest, że znacznie więcej osób nas czyta, niźli się udziela i stara się produkwoać jak ta gromadka w Jeżykowym wierszyku.

Jest ok ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maciej    32

Jeżyk bardzo bardzo fany i ładny wierszyk. Miło o sobie co nieco poczytać :D

 

Mam nadzieje że jak będziesz w okolicach Łańcuta :) to uda nam się zrobić jakiś spontaniczny zlot forumowiczów :)

A więc zapraszamy gorąco do rodzinnych stron :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


×